Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cinquecento 700 - odwrotnie podłączony akumulator

11 Gru 2015 16:36 1122 10
  • Poziom 8  
    Witam! Dziś naładowałem akumulator i przed chwilą go podłączałem, z racji, że bieguny są umieszczone odwrotnie, niż przy moim poprzednim dałem + do - i - do +, oczywiście pierw nałożyłem plus a gdy dotknąłem minusową klemą do + to zaiskrzyło, dopiero wtedy zauważyłem, jaką głupotę popełniłem... Po podpięciu aku dobrze wszystkie kontrolki wróciły rozrusznik kręcił autko nie chciało odpalić ale pod sam koniec zaczęło łapać (nie działa mi ssanie, więc jest problem z odpaleniem). Moje pytanie brzmi czy mogło dojść do uszkodzenia alternatora? Dodam też, że mam instalację LPG i chciałbym wiedzieć, czy mogło ją to uszkodzić?
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    BKB Elektronica napisał:
    bieguny są umieszczone odwrotnie, niż przy moim poprzednim


    Oklej/pomaluj sobie na czerwono róg akumulatora przy dodatnim czopie. Tak samo kabel jeśli utracił osłonę a koloru izolacji też już nie widać.

    BKB Elektronica napisał:
    Moje pytanie brzmi czy mogło dojść do uszkodzenia alternatora?


    Mogło. Przy takim podłączeniu zazwyczaj padają diody, bo są spolaryzowane w kierunku przewodzenia. Mogła też ucierpieć pozostała elektronika w samochodzie.
  • Poziom 8  
    Cytat:

    Mogło. Przy takim podłączeniu zazwyczaj padają diody, bo są spolaryzowane w kierunku przewodzenia. Mogła też ucierpieć pozostała elektronika w samochodzie.


    Ale czy zawsze musi dojść do takiego uszkodzenia? Czy może to być też przyczyna tego ,że auto kręciło ale zapalić nie chciał? Gdy wsadziłem ostatnio inny akumulator autko po kilku dniach stania odpalił od strzała.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    BKB Elektronica napisał:
    Ale czy zawsze musi dojść do takiego uszkodzenia?


    Prawdopodobieństwo braku uszkodzeń jest bardzo małe.

    BKB Elektronica napisał:
    Czy może to być też przyczyna tego ,że auto kręciło ale zapalić nie chciał?


    Może - jeśli szlag trafił moduł zapłonowy i/lub ECU to nie bedzie "palić"...

    BKB Elektronica napisał:
    Gdy wsadziłem ostatnio inny akumulator autko po kilku dniach stania odpalił od strzała.


    I też go odwrotnie podłączałeś? :)
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Tego nikt Tobie nie powie :) Chyba, że wróżka. Często pada alternator. Niestety problemy z odpaleniem auta musisz zdiagnozować. Alternator na ten czas możesz odłączyć. Unikniesz ewentualnego śmiecenia do instalacji auta.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Po takiej akcji to mostek prostowniczy w alternatorze do wymiany. Jeśli diody "upaliły się" niecałkowicie, to uszkodzenie może wyjść po jakimś czasie. Objaw: brak ładowania. Mógł też uszkodzić się regulator napięcia.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Mogło także polecieć radio jeśli na stałe było podłączone pod plus (pamięć), jeśli masz jakąś elektronikę np do LPG (ale myślę że masz na śrubę - gaźnik) wszystko mogło się posypać co jest na stałe podpięte pod akumulator (poza stacyjką)
    Moduł nanoplex nie jest na stałe podpięty do akumulatora , jedynie przez stacyjkę więc nie powinien się upalić chyba że poszedł do modułu plus przez uzwojenie pierwotne cewki zapłonowej i czujnika podciśnieniowego wyboru kąta wyprzedzenia zapłonu w chwili gdy podałeś plus na masę - taka moja teoria - w tej kwestii niech wypowiedzą się twardogłowi w tej materii. Sterownik gaźnika aisan - jeśli takowy posiadasz raczej też nie ma stałego podłączenia pod akumulator - jedynie po stacyjce tak więc powinien ocaleć
  • Poziom 8  
    Gaźnik mam webera, co do instalacji to słychać jak się przełącza i działa też klawisz wyboru gaz/benzyna instalacja jest drugiej generacji.
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Tu nie ma co pytac. Odpalić ,pojeździć i samo wyjdzie czy się coś uszkodziło czy nie. Na sam początek po odpaleniu możesz sobie sprawdzić napięcie ładowania i będziesz wiedział. Ciekawi mnie jak mogłeś odwrotnie podłączyć aku. Przecież klemy są różnej średnicy i nie w sposób tego nie zauważyć.
  • Poziom 8  
    jas67 napisał:
    Ciekawi mnie jak mogłeś odwrotnie podłączyć aku. Przecież klemy są różnej średnicy i nie w sposób tego nie zauważyć.


    Plus założyłem na minus to wiadome, że naszło a minusem dotknąłem plusa i zaiskrzyło parę razy :/
  • Poziom 21  
    Klemy uniwersalne, takie np. do kupienia w marketach są tej samej średnicy. Jakiś czas temu, ktoś postąpił zupełnie identycznie, był temat.

    Musisz jeździć, sam się przekonasz czy coś uszkodziłeś czy nie.