Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Częste włączanie silnika trójfazowego 2 kW - czym zastąpić stycznik

12 Gru 2015 08:45 1548 21
  • Poziom 7  
    Witam,
    Opis:
    Posiadam układ podajnika do pieca na trociny. Jeżeli temperatura na piecu spadnie to włącza się podajnik trocin (silnik elektryczny poprzez reduktor napędza ślimak który pcha trociny).
    Jeżeli trociny są świeże, wilgotne, to żeby się dobrze spalały trzeba je podawać często, a w małej ilości tzn. silnik 2 kW włącza się na 1 sekundę, wyłącza się na 10 sekund (mam zamontowane dwie czasówki do regulacji czasu pracy i postoju). Efekt jest taki, że szybko wypalają się styczniki.

    Pytanie:
    W jaki sposób najszybciej i najprościej (ale w 100% poprawnie) mogę zastąpić stycznik jakimś sterowaniem elektronicznym?
    Gdyby to było napięcie stałe to dał bym radę, ale dla zmiennego nigdy nie tworzyłem układów. Wyobrażam to sobie tak: na każdą fazę jakiś tranzystor, do tego sterowanie które załącza je w tym samym czasie i rozłącza. Czy mam rację? Jak dobrać elementy, jak je wysterowywać, na co zwrócić szczególną uwagę i co może pójść nie tak?
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam
    Możesz zastosować przekaźnik półprzewodnikowy lub softstart
  • Poziom 7  
    Dzięki za informacje, faktycznie przekaźnik półprzewodnikowy się nadaje idealnie. Że sterowaniem DC nie będzie problemu.

    Teraz pytanie. Lepiej kupić jeden przekaźnik trójfazowy czy trzy pojedyncze? Pojedyncze są od 25zl czyli 75 zł za komplet. Trójfazowe zaczynają się od 100zl. Czy jest jakąś różnica oprócz ceny?

    Co z zabezpieczeniami? Bo na aukcji allegro widziałem opis przekaźnika że potrzebne są jakieś specjalne filtry, diody, warystory itd. U mnie nie ma dużych częstotliwości więc chyba nie są konieczne.

    Zerknalem na schematy tych przekaźników i nie wyglądają na skomplikowane. Jak cenowo wyglądało by wykonanie takiego przekaźnika w domu?
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Jeżeli trociny są świeże, wilgotne, to żeby się dobrze spalały trzeba je podawać często, a w małej ilości tzn. silnik 2 kW włącza się na 1 sekundę, wyłącza się na 10 sekund (mam zamontowane dwie czasówki do regulacji czasu pracy i postoju). Efekt jest taki, że szybko wypalają się styczniki.
    Silnik 2kW przez 1s prawdopodobnie nie zdąży sie rozpędzić, więc pobiera bardzo duży prąd rozruchowy kilkukrotnie większy od znamionowego, dla silnika i instalacji to też niekorzystna sytuacja, mozna dać SSRa który nie bedzie sie zuzywał, ale bardziej eleganckim rozwiązaniem było by przerobienie układu tak żeby uniknąć niekorzystnych warunków pracy (zmniejszenie wdajności) albo uzycie falownika, co daje mozliwość regulacji prędkości, lub soft-startu, falowniki są dosyć drogie, ale uzywkę na mozna kupić za rozsądne pieniądze.


    Cytat:
    Gdyby to było napięcie stałe to dał bym radę, ale dla zmiennego nigdy nie tworzyłem układów. Wyobrażam to sobie tak: na każdą fazę jakiś tranzystor, do tego sterowanie które załącza je w tym samym czasie i rozłącza. Czy mam rację? Jak dobrać elementy, jak je wysterowywać, na co zwrócić szczególną uwagę i co może pójść nie tak?
    Proste bezstykowe "styczniki" (SSR) robi sie na triakach, do tego optotriak do sterowania, takie urządznie możesz kupić albo zrobić, bo cena sklepowa jest wyzsza niż zwykłaego stycznika, a koszt częsci groszowy.
  • Poziom 7  
    Cytat:
    Silnik 2kW przez 1s prawdopodobnie nie zdąży sie rozpędzić
    Cytat:


    Silnik jest dany znacznie większy niż trzeba bo taki akurt miałem, a po drugie to rusza bez problemu więc zostaje problem częstego skoku prądu podczas rozruchu, ale przewody też mam znacznie przewymiarowane :D



    Podpowiedzcie proszę jak zrobić takie przekaźniki i czy muszę dawać jakieś filtry.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 40  
    Jakie stosujesz styczniki? ja bym jednak poszedł tą drogą - dobry stycznik zda egzeamin
  • Poziom 7  
    Silnik 2 kW, 400V to ok. 5A.
    Stosowałem już różne styczniki, przewymiarowane, nawet 40 A i generalnie było dość dobrze, pracowały 2-3 lata. Ale teraz właśnie przyspieszam częstotliwość podawania do tych 1sek/10sek i nie wytrzymują zbyt długo. Styczników jest kilka, bo kilka silników pracuje jednocześnie (identycznych) więc do tego dochodzi hałas podczas załączania.

    Dlatego chcę to przerobić, SSR będzie idealny, tylko chciał bym je zrobić samemu, żeby było taniej.
  • Poziom 28  
    Trzy triaki z optotriakami zero cross+sterownik555 1/10, ale może pora zrezygnować z silnika na rzecz siłownika/zaworu? Przemyśl uczciwie ten napęd, nie baw się w jakieś przewymiarowania. Takie czasy i ich proporcje są trochę chore do obsługi silnikiem 3f 2kW. Na świecie jest jeszcze hydraulika, pneumatyka. Pomijam nerwy sąsiadów przy słabej sieci.
  • Poziom 7  
    Przeróbka czegokolwiek odpada, bo ten piec napędza mi dom, zakład, hale produkcyjną i jeszcze suszarnię do drewna. Przerobienie czegokolwiek będzie wiązało się z przestojem i dużymi kosztami (wszystko musi wpasować się w obecny układ elementów). Na mojej działce stoi trafo, a przyłącz ma 40 kW, więc nie ma mowy o spadkach napięcia. Obecny układ działa, tylko trzeba wymienić styczniki na SSR.

    Jak sklecę jakiś schemat układu i dobiorę elementy, to wrzucę żebyście zerknęli czy to wypali.
  • Poziom 28  
    Skoro tak to względu na trudny rozruch musisz zakładać przewymiarowanie. Ja dla 2,2kW zakładałem taki http://www.aphelektra.com/p/pl/6731/przekazni...zewodnikowy+trojfazowy+3x40a+ssr3-4-40-b.html nie narzekając na cenę, bo miałem sprawdzony układ fabryczny. Jak dotąd działa u klienta. U ciebie moc jest niby mniejsza, ale te częste i krótkie starty są wyzwaniem. Przy rozrzucie parametrów triaków "dyskretnych" możesz mieć dodatkowe asymetrie przy starcie, a wtedy oszczędność=dym. Twój wybór -mi się nie opłacało, bo klient z rodziny :cry: . Pamiętaj o radiatorach, paście, warystorach i snubberach na kluczach każdej fazy, bo będzie się działo!
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Przy rozrzucie parametrów triaków "dyskretnych" możesz mieć dodatkowe asymetrie przy starcie, a wtedy oszczędność=dym. Twój wybór -mi się nie opłacało, bo klient z rodziny :cry: . Pamiętaj o warystorach i snubberach!

    A niby czym mieał by być ten dym spowodowany? Oczywiście trzeba pamiętać o użyciu triaków i optotriaków na odpowiednie napiecie, bo to układ 3f.
    W SSR'ach to też dyskretne traki stosują, mam takiego jednego na stole, w środku nic specjalnego, triak, optotriak, snubber, warystor i układ regulujący prąd LEDa w optotriaku i radiator..

    Cytat:
    Trzy triaki z optotriakami zero cross...

    Zarówno producenci optotriaków jak i gotowych SSRów zalecają nie używać elementów z detekcją przejścia przez zero przy obciążeniach indukcyjnych,
  • Poziom 28  
    jarek_lnx napisał:

    A niby czym mieał by być ten dym spowodowany?
    Jarku -Tobie to tłumaczyć??? To nie są 3 grzałki! Mamy co mamy. Tak jak pisałem -rozrzutem realnych parametrów. Klucze brane przez producenta z naprawdę jednej serii mają szanse na jednakowe starty, oraz z grubsza podobną pracę na wspólnym radiatorze. Improwizacje indywidualne z różnymi od siebie kluczami mogą dać asymetrię przykrą zwłaszcza przy opisanym rozruchu (zarówno poprzeczną jak i podłużną), a producent i handlowiec powie wtedy: a przecież pisałem że "nie zalecamy". Niestety ja spaliłem "parę" triaków w SSRze którego zrobiłem "na piechotę" (na oko podobnych) i próbuję koledze tego oszczędzić. Kilkakrotnie po paru godzinach pracy dochodziło do termicznego załączania triaków w pojedynczych fazach. Nie podejrzewam by autor dysponował kontenerem podzespołów do selekcji (i umiał ją zrobić). Ale może jest inaczej.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Jarku -Tobie to tłumaczyć???
    Jak widzę mętne tłumaczenia to zawsze dopytuję o szczegóły :) Po prostu podejrzewam że przyczyna uszkodzeń była inna, może autor tematu nie popełni tych samych błędów.
    Cytat:
    Kilkakrotnie po paru godzinach pracy dochodziło do termicznego załączania triaków w pojedynczych fazach.
    Też kiedyś popełniałem takie błędy, ale to nie wina triaka że jest kiepsko chłodzony.
    Cytat:
    Klucze brane przez producenta z naprawdę jednej serii mają szanse na jednakowe starty, oraz z grubsza podobną pracę na wspólnym radiatorze.
    A mają mieć jednakowe straty? Chyba że stosowałeś połączenia szeregowe bądź równoległe, wtedy rozrzut parametrów jest problemem.
  • Poziom 43  
    Kilka miesięcy temu robiłem układ soft-startu do silnika około 2kW na triakach.
    Na triakach dyskretnych. Zdaje się że BT145-800R.
    Optotriaki MOC3051 (na 600V, bez detekcji przejścia przez 0).
    O ile Soft-start nie działał tak jak bym chciał (nie regulował mocy, silnik najpierw buczał, a od pewnej wartości wypełnienia ruszał z pełną mocą), to samo załączanie już tak.
  • Poziom 28  
    Z przyjemnością poznam skuteczny, tani i łatwy do amatorskiego wykonania softsart, który stabilnie będzie przeprowadzał rozruch mechanizmu podajnika, w którym cykl pracy trwa 1s. W moich konstrukcjach pokonanie samych luzów mechanicznych wymaga porównywalnego czasu, a gdzie mowa o stabilności, przy zużywaniu elementów mechanicznych. Obejrzyjcie realne podajniki opału i wysłuchajcie opinii serwisantów w temacie przyczyn ich awarii. Pierwszą przyczyną jest zużycie elementów głównie z winy syfu i olewactwa użytkowników. W sumie jest to dobre, bo daje utrzymanie kilku branżom. Kiedyś taki rozruch wstawił na elkę Qarz jako ciekawy rozruch lampy, ale tu obciążeniem jest MECHANIKA do tego w syfie, a czas -krótszy..
  • Poziom 43  
    Jedyny tani to chyba zestaw rezystorów rozruchowych oraz przełącznik na triakach.
  • Poziom 40  
    atom1477 napisał:
    Jedyny tani to chyba zestaw rezystorów rozruchowych oraz przełącznik na triakach.


    Teoretycznie to proste ale czasy trochę psują :D
    Dalej uważam że dobry stycznik da sobie radę i pominie się wiele problemów.
  • Poziom 40  
    mmiissiieekk137 napisał:
    silnik 2 kW włącza się na 1 sekundę, wyłącza się na 10 sekund


    Zgadzam się z postem 15
  • Poziom 43  
    To wiem, ale pytam o czasy o których Ty pisałeś. Bo to nie jest oczywiste że pisałeś o czasach podanych przez mmiissiieekk137.
    Jeżeli jednak pisałeś o tych, to nie jest tak źle. W zasadzie to jest lepiej. Krótkie czasy to mniej energii traconej na rezystorach.
    Ja też się zgadzam z #15.
    Po prostu układ jest źle zrobiony (mechanicznie) skoro teraz wymaga poprawek w sterowaniu. Albo po prostu sterowanie jest złe (podawanie powinno być wolniejsze a nie szybkie i impulsowe).
  • Poziom 28  
    atom1477 napisał:

    Po prostu układ jest źle zrobiony (mechanicznie) skoro teraz wymaga poprawek w sterowaniu. Albo po prostu sterowanie jest złe (podawanie powinno być wolniejsze a nie szybkie i impulsowe).

    Autor nic nie pisze o rodzaju i producencie kotła, palniku, nadmuchu, a my próbujemy naprawić elektroniką nieznaną konstrukcję. Normalny palnik retortowy żeliwny nie wymaga takich udziwnień ani mocy silników. Kilkaset W łącznie (nadmuch +posuw) wystarcza do spokojnej pracy kotła 10-100kW, bez zagrożeń cofaniem ognia w kierunku zasobnika, bo zapewne z tym ma problem. Kształty, sposób spalania, suszenia czy gazyfikacji ustala producent po latach doświadczeń. Ja chętnie naprawię jakiś sterownik ale nie planuję poprawiać producenta. Szkoda pisania na domysłach.
  • Poziom 7  
    Widzę, że temat się rozwiną aż za bardzo :)

    Kupiłem SSR 40A, miałem w starych zasobach duży radiator więc go podpiąłem i działa aż miło, nie grzeje się wcale.
    Silnik który napędza ślimak podający trociny miał kiedyś 0,25 kW i dawał radę. Po 7 latach się spalił więc dałem 0,5 kW bo taki miałem. Reduktor 1400/16. Rusza błyskawicznie po podpięciu zasilania.
    Silnik do mieszania trocin miał 1kW i działał, ale jak trociny były mokre i było ich pełno, załączał się często to po 5 latach się spalił. Teraz jest 2 kW, rusza błyskawicznie. Nie potrzebny mi softstart.

    Co do całej reszty to wytłumaczę, że cała konstrukcja pieca ma ponad 20 lat. Została wykonana ręcznie tak aby spalać trociny, drewno, ekogroszek. Nie było gotowych konstrukcji i to był prototyp odpatrzony z pieca w Austrii. Nie było wtedy możliwości żeby iść do sklepu i kupić sobie nowy części dokładnie takie jakie są potrzebne (głównie z powodu ceny i dostępności), tylko zbierało się części po złomach, znajomych itd. Nad kotłownią, na poddaszu znajduje się miejsce do gromadzenia trocin o objętości ok. 250m3. Trociny zwalane są przez otwór w płycie do zbiornika na trociny (pojemność 9m3) a stąd trafiają do przedpieca i pieca. Jeżeli będę chciał cokolwiek zmienić to równie dobrze mogę wywalić wszystko i wstawić cały nowy piec z osprzętem. Ale ciężko będzie go wpasować w obecnie istniejące rozwiązanie, a ponieważ kotłownia jest jednym ze środkowych pomieszczeń budynku, więc konieczne będzie przestawianie ścian itp.
    A taka zabawa będzie kosztowała 20-25 tys. złotych.

    Więc wolę raz na pięć lat wymienić stycznik jak się spali, ewentualnie kilka kabli i silnik przewinąć.