Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.
itemscope itemtype="https://schema.org/QAPage"

Kręcenie silnika indukcyjnego 1500obr na 6000obr.

251mz 13 Gru 2015 15:21 2349 23
  • Kręcenie silnika indukcyjnego 1500obr na 6000obr.

    #1
    Poziom 18  

    Witam

    Sprawa jest następująca.
    Posiadam falownik Lenze 5,5kW wektorowy.

    Do tego chciałbym zakupić silnik 5,5kW 1500obr .

    Chciałbym go falownikiem móc kręcić w dół do 500obr oraz w górę do 6000obr.
    O ile o dół się nie martwię to już o górę trochę tak...

    Czy przy tych obrotach da radę z silnika wykrzesać sensowną moc? Dajmy na to rzędu 2kW?

    Moimi faworytami są Indukta , Tamel , jest jeszcze niby dobrej jakości Omec Motors - może ktoś słyszał i może się wypowiedzieć?

    Jeszcze mam pytanie odnośnie standardowego wyważania silników.
    Do jakich obrotów są one wyważone?
    W którymś kościele bili ,że do 7-8tyś standardowo wyważenie jest , ale ręki nie dam sobie uciąć...

    Z góry dziękuję za porady .

    0 23
  • #2
    Poziom 40  

    Tu nie chodzi tylko o wyważenie.
    Wytrzymałość łożysk, siła odśrodkowa to tak pokrótce - moim zadaniem tak duże przekroczenie obrotów nominalnych i ile jest możliwe skończy się bardzo źle dla silnika i może otoczenia :-(

    0
  • #3
    Specjalista Automatyk

    Kolego do 6000? Chyba trochę przesadziłem.

    0
  • #4
    Poziom 18  

    daro31ie napisał:
    Kolego do 6000? Chyba trochę przesadziłem.

    Dokładnie tak...
    Znajomy z innego forum silniki typu jamnik 1,5kW 2800obr kręci na 12tyś... czyli 4x więcej.
    Oczywiście przerobione łożyskowanie i wyważony wirnik...
    Gdzieś wyczytałem ,że moc oddawana na wał będzie przy tych obrotach 4x mniejsza czyli z 5,5kW zrobi się niecałe 1,5kW , ale dla mnie to i tak wystarczająco...
    Martwię się tylko czy nie zacznie się przy tych obrotach ślizgać...
    Jak by ktoś był z okolic Sieradza i miał silnik 1400obr około 4kW to chętnie bym podpiął pod falownik i pokręcił go w kontrolowanych warunkach na stole....

    0
  • #5
    Specjalista Automatyk

    Witam!
    To zagadnienie musisz rozpatrywać w odniesieniu do konkretnego modelu silnika - zwykle producent podaje wykresy, z których możesz ustalić sprawność i początek uślizgu.
    Jasne, że po odpowiednim tuningu możesz podciągnąć niektóre silniki wyżej (szczególnie te o mniejszej średnicy wirnika): dobrze zaplanować dłuższe rozpędzanie do prędkości roboczej i w falowniku zablokować częstotliwości rezonansu - musisz przebadać jakie są dla konkretnego napędu.
    Dobrze reagują na takie zabiegi silniki siemensa.
    Jednak zmuszanie silnika do pracy z wielokrotnie wyższą częstotliwością jest niebezpieczne.
    Może pokusić się o kupienie wrzeciona, które jest co prawda droższe jednak zaprojektowano i wykonano je do pracy przy takich prędkościach.
    Poszukaj np Perske, Elte.
    Pozdrawiam.

    0
  • #6
    Spec od Falowników

    Zamawia się silnik na 400V 100Hz dwubiegunowy np. w Tamelu, zamiast przerabiać standardowy.

    0
  • #7
    Poziom 18  

    Witam,

    Nikt nie pisze o przekładniach tylko o motorach dobrać odpowiednią przekładnię do potrzeb.

    0
  • #8
    Poziom 18  

    wojciech80 napisał:
    Nikt nie pisze o przekładniach tylko o motorach dobrać odpowiednią przekładnię do potrzeb.

    Przeczytaj od początku to dowiesz się ,że to co proponujesz jest głupotą.

    pawelradomsko napisał:
    zwykle producent podaje wykresy, z których możesz ustalić sprawność i początek uślizgu.

    Właśnie , zwykle , ciężko jest mi to znaleźć :(

    Dobra Panowie widzę ,że muszę to uściślić.
    Poddaje przebudowie centrum frezujące CNC z automatyczną wymianą narzędzia.
    Jest tam już wrzeciono napędzane potrójnym pasem klinowym.
    Oryginalnie był tam silnik na 200V ze specjalnym sterownikiem.
    Nie ma go i nie ma o czym mówić , ja go na oczy nie widziałem również.
    Teraz trzeba zamiast tego silnika wsadzić jakiś inny o mocy około 5,5kW, który da się falownikiem skręcić do 500obr/min po to aby obrabiać stał głowicą dajmy na to fi50
    Jest też potrzeba aby móc podkręcić obroty do 6000 aby móc obrabiać małym frezem aluminium. Przy niskich obrotach zależy mi na momencie , przy wysokich zależy mi aby tylko były a mocy napędowej potrzeba wtedy około niecałego 1kW...

    Tak więc:
    pawelradomsko napisał:
    Poszukaj np Perske, Elte.

    Są to silniki które są już specjalizowane do danych obróbek i zwykle mają nominalny moment przy 3tyś lub przy 6tyś więc nie skręcę go na 500obr aby w miare sensownie ciągnął....

    bonanza napisał:
    Zamawia się silnik na 400V 100Hz dwubiegunowy np. w Tamelu, zamiast przerabiać standardowy.

    Serdecznie dziękuję koledze za zabranie zdania.
    Jeśli można to proszę o rozwinięcie wypowiedzi...
    Czego mam oczekiwać od dostawcy.
    Jakimi parametrami on będzie się charakteryzował i czy gdzieś mogę znaleźć ch-kę takowego silnika....
    Bo nie wiem czy dobrze rozumiem , ale co on ma mieć przy 100Hz? obroty nominalne 3000?
    I jaki wtedy moment bo trochę nie obczajam.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

    0
  • #9
    Poziom 20  

    Witam. Proponuję posłuchać rady z dużym doswiadczeniem Kolegi bonanza. Kup silnik dwubiegunowy typu jamnik i przy 100 Hz masz około 6000 obr/min. Pozdrawiam

    0
  • #10
    Poziom 18  

    ryszardon napisał:
    Kup silnik dwubiegunowy typu jamnik i przy 100 Hz masz około 6000 obr/min.

    Kolega chyba nie zrozumiał też intencji kolegi @bonanza albo ja źle zrozumiałem.
    Kupując obojętnie jaki silnik STANDARDOWY na obroty 3000 przy 50Hz mam moment obrotowy 2x za niski w stosunku do tego co potrzebuję!

    Z tego co już wyczytałem w internetach koledze @bonanza chodziło o to aby zamówić silnik nawinięty bazowo na 100Hz czyli jest on nawinięty grubszym drutem oraz ma 2x mniej zwoi niż silnik na 50Hz.

    Dodano po 4 [godziny] 20 [minuty]:

    Natrafiłem w necie na ciekawy artykuł sponsorowany pewnie przez Besel:
    http://www.komel.katowice.pl/ZRODLA/FULL/84/ref_19.pdf

    Mowa tam o badaniu zwykłego silnika 1400obr 0,75kW oraz drugiego takiego samego przezwojonego na 100Hz.
    Wyniki są całkiem ciekawe bo moment obrotowy silnik zachowuje od 20Hz czyli od ~560obr
    Kręcić do można co widać z ch-ki do 200Hz czyli do 5600 gdzie mamy jeszcze ~2/3 momentu znamionowego.

    W sumie takie rozwiązanie nawet by mnie satysfakcjonowało.

    Napisałem już do Besela o koszt wykonania takiego silnika.

    Interesuje mnie co koledzy myślą na temat tej drogi? Dobrze dreptam?

    0
  • #11
    Specjalista Automatyk

    Układ, który był najprawdopodobniej w tej maszynie czyli silnik prądu stałego (pewnie z jakąś tachoprądnicą) i sterownik to jest najlepsze co za stosunkowo niewielkie pieniądze będzie dobrze pracować w całym zakresie obrotów i w dodatku nie grzeje się zbyt silnie.
    Proponuję mimo wszystko poszukać jakiegoś używanego silnika i sterownika - ostatnio za zestaw 20kW zapłaciliśmy ok 4500 PLN - 5kW pewnie będzie znacznie taniej.
    Zyskasz święty spokój i dobry moment obrotowy w dużym zakresie.

    0
  • #13
    Poziom 11  

    Witam,
    osobiście widziałem (w zakładzie w którym pracuję) wielokrotnie stosowany silnik 2850 obr (Siemens) w urządzeniach kręconych na 6000 obr. Przy zamówieniu silnika wprost określa się maksymalną prędkość z jaką będzie pracował i z tego co wiem to tylko łożyska są inne niż w standardowym wykonaniu. Wyjście z 1500 obr wydaje się mało realne.

    0
  • #14
    Poziom 18  

    bonanza napisał:
    W Tamelu i Beselu nie widzę, natomiast znalazłem 100Hz+ silniki Przymierze

    Do przymierza jak i do innych napisałem dziś z samego rana.
    Lecz z tego co kiedyś rozmawiałem z przymierzem to robią oni silniki max 3kW.

    Ogólnie to już sam nie wiem czy ostatecznie nie skończy się na dodatkowej przekładni mechanicznej wysokie/niskie :(
    Tylko trzeba by ją samemu zrobić bo do kupna nie widziałem a to znów czas i koszty...

    0
  • #16
    Poziom 12  

    Ewentualnie może pomyśl nad zakupem silnika 3000obr. i sterować go techniką 87HZ?
    Jedynym Twoim zmartwieniem będzie łożyskowanie i wyważenie wirnika.
    Na wale silnika nastąpi prawie dwukrotny wzrost mocy :-)

    0
  • #18
    Poziom 40  

    Czy mi się wydaje ze klin w czasie testu nie wyjęty?

    1
  • #19
    Poziom 18  

    Nie wydaje Ci się , lecz był dobrze zabezpieczony.
    Ale chyba nie będziemy dyskutować o klinie ?

    0
  • #20
    Poziom 43  

    Witam, dorzuciwszy co nieco. Miałem kiedyś do czynienia z maszyna CNC do regeneracji sworzni kulistych, produkcji USA. Otóż we wrzecionie obracającym sie z maksymalną prędkością obrotową 25 tys. rpm. zastosowano silnik trójfazowy SYNCHRONICZNY o mocy 4kW chłodzony wodą (sic!), z łożyskami pneumatycznymi, i z rdzeniem ferrytowym.Oczywiście pracował tam dedykowany falownik. Silnik synchroniczny z wirnikiem z magnesem trwałym ma taką przewagę nad klatkowym, że moment obrotowy (pomijając straty cieplne), w całym zakresie obrotów jest stały. Może warto poszukać na ebayu......

    0
  • #21
    Poziom 18  

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Silnik synchroniczny z wirnikiem z magnesem trwałym

    To o czym kolega pisze nazywamy potocznie serwosilnikiem ;)
    Można oczywiście kupić , problem jest taki ,że koszt używki o takiej mocy to około 5tyś zł.
    I to będzie już raczej trochę zmęczony sprzęt...
    Nówka to koszt już za duży...

    0
  • #22
    Poziom 43  

    251mz napisał:
    To o czym kolega pisze nazywamy potocznie serwosilnikiem
    Hmmm, nie tak do końca ,,servo'' bo mu prądnicy tachometrycznej brakowało :D .

    0
  • #23
    Poziom 31  

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Hmmm, nie tak do końca ,,servo'' bo mu prądnicy tachometrycznej brakowało .


    Jak się nazywa serwosilnik bez serwa ? :)


    Ja tu widzę jedynie problem grzania się rdzenia od częstotliwośći, ale ogromny napór chłodziwa w postaci powietrza powinien ochłodzić silnik.

    To czy się rozpadnie czy nie to za jakiś czas wyjdzie w postach.

    0
  • #24
    Poziom 18  

    DJ ANNUS napisał:
    Ja tu widzę jedynie problem grzania się rdzenia od częstotliwośći


    Też tak myślałem.
    Okazuje się ,że wirnik po pół godziny pracy był zagrzany do ciepłego bo raptem na oko 35stopni.
    Sama obudowa zimna.
    Myślę ,że duża zasługa tu aluminiowego korpusu.

    0