Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

mobo/proc/zasilacz - Komputer nie uruchamia się po podłączeniu 4pin

querseus 13 Gru 2015 17:39 681 4
  • #1 13 Gru 2015 17:39
    querseus
    Poziom 2  

    Witam wszystkich!
    Ze względu na uszkodzenie komputera, brak środków na serwis oraz brak dostępu do części zamiennych, pozwoliłem sobie na założenie tego tematu z prośbą o Waszą pomoc.
    Otóż pewnego razu postanowiłem mocniej zamocować nieco rozklekotane chłodzenie procesora (przegrzewał się), i bezmyślnie użyłem do tego metalowej śrubki, która prawdopodobnie zetknęła się z obudową komputera, co, według mnie było bezpośrednią przyczyną tego, co działo się dalej. Komputer przestał się uruchamiać - przy podłączonych podstawowych komponentach (procesor, grafika, jedna kość RAM, głośniczek) słychać jedynie cyknięcie prądu i widać delikatne mrugnięcie diód na płycie głównej oraz drgnięcie wentylatora. Komputer nie daje żadnych sygnałów dźwiękowych. Kolejne próby uruchomienia nie skutkują już zupełnie niczym do czasu wyłączenia na kilkanaście sekund zasilania i ponownego podłączenia. PC częściowo uruchamia się po odłączeniu dodatkowego zasilania 4PIN-owego 12V - chodzą wentylatory, diody świecą itd. ale nie ma obrazu ani sygnałów dźwiękowych. Próbowałem następujących rzeczy:
    rozłożyłem cały komputer poza obudową, dałem częściom poleżeć troche z dala od siebie innych sprzętów. Próbowałem uruchamiać komputer poza obudową na plastikowej podstawce, wykluczyłem uszkodzenie przycisku POWER (uruchamiałem przez złączenie pinów śrubokrętem), sprawdzałem kondensatorki na płycie i nie widać wybrzuszeń/pęknięć. Tak jak wspominałem odłączyłem wszystkie zbędne komponenty jak dysk czy karta dźwiękowa, próbowałem też uruchamiać komputer bez pamięci, bez procesora, bez karty graficznej - nadal nie dawał prawie żadnego znaku życia przy podłączonym 4PIN, brak jakichkolwiek sygnałów dźwiękowych. Zasilacz był też podłączany do różnych listw i gniazdka (wszystko inne działa). Resetowałem CMOS poprzez wyciągnięcie baterii oraz przez guziczek na płycie, wkładałem inną baterię (nie nową). Dodam, że ani teraz ani zaraz po zdarzeniu nie było czuć ani widać żadnej spalenizny. Nie mam za bardzo możliwości sprowadzenia innej płyty głównej czy procesora, znajomi mają raczej nowsze komputery. Oto co wchodzi w skład mojego wehikułu:

    - Płyta główna - MSI P35 Neo2-FR, MS-7345 rev. 1.1 (nie jestem pewien co do rev., to chyba to samo co ver.?), BIOS 1.C (najnowszy) +mod do obsługi Xeona.
    - Procesor - Intel Xeon 2,8GHz czterordzeniowy (co do modelu nie mam 100% pewności, musiałbym zetrzeć resztki niedawno wymienianej pasty czego wolałbym uniknąć, prawdopodobnie to E5440)
    - Pamięć - próby wykonywałem głównie na kości Elixir 2GB 2Rx8 6400U lub Kingston 2GB (brak szczegółów)
    - Karta graficzna - Powercolor ATI Radeon HD5770 1GB
    - Zasilacz - Fortron FSP400-60MDN (gdzieś na forum jest zdjęcie z opisem z naklejki, niestety nie mogę wklejać linków).

    Nie znam się za bardzo na elektronice, nie posiadam niestety sprzętu aby zmierzyć napięcia itd. Wszystko działało prawidłowo przez ostatnie kilka lat (pomimo tego, że komputer był jakieś półtorej roku temu zalany piwem, bawiłem się też w OC).
    No i tutaj moje pytanie, czy da się stwierdzić na podstawie podanych informacji co jest uszkodzone? Czy jednak musiałbym przynajmniej sprawdzić na innym zasilaczu? Wypisałem wszystko co wg mnie było istotne, zapewne też coś przeoczyłem więc dopiszę w razie czego. Wcześniej przestudiowałem kilkanaście podobnych tematów, ale nadal mam wątpliwości jaką część ewentualnie musiałbym wymienić, szukam odpowiedzi w taki sposób ponieważ ciężko teraz znaleźć kogoś, kto pożyczyłby mobo na LGA771 albo pozwolił przerobić 775 (chociaż to też już rzadki zabytek)
    Proszę o pomoc, pozdrawiam!

    0 4
  • #2 13 Gru 2015 19:23
    masterten
    Poziom 28  

    To 4-pinowe złącze służy do zasilania procesora. Objawy wskazują na zwarcie w tej sekcji (płyta lub procesor), ewentualnie mniej prawdopodobne uszkodzenie zasilacza.
    Jedyne co jeszcze możesz sprawdzić samodzielnie bez innych komponentów i miernika, to to jak się zachowa przy wpiętej wtyczce 4-pin i wyjętym procesorze.
    Jeśli ruszy, to raczej uszkodzony procesor.
    Jeśli nie ruszy, to raczej uszkodzenie płyty lub zasilacza.

    0
  • #3 13 Gru 2015 19:34
    Piotr160292
    Poziom 36  

    Płyta rozwalona raczej rozwalona, miałem dokładnie to samo...

    0
  • #4 13 Gru 2015 21:56
    querseus
    Poziom 2  

    Dzięki za odpowiedzi.
    Niedawno sprawdzałem reakcję przy podłączonym 4-pinowym złączu i wyjętym procesorze, i komputer nie uruchamiał się, dla pewności za niedługo spróbuję jeszcze raz.
    Mówisz też o zwarciu - czy może chodzić np. o jakieś piny w sockecie? Widziałem, że pojedyncze nie były w najlepszym stanie, mogę tam delikatnie pogrzebać jeśli to może poskutkować.
    A jeżeli chodzi o inne zwarcie to czy jest sens truć d*pę znajomemu ze sprzętem i umiejętnościami czy znalezienie usterki jest raczej czasochłonne i lepiej po prostu wymienić płytę? O ile to jej wina, bo jak rozumiem nie da się stwierdzić tego po samych objawach... :(

    0
  • #5 13 Gru 2015 22:33
    Piotr160292
    Poziom 36  

    Lepiej wymienić... Czas kosztuje a i też sytuacja może być taka, że płyta zamieni się w skarbonkę, bo zrobi się jedną usterkę to się okaże, że jest jeszcze kolejna, jeszcze kolejna, jeszcze kolejna i jak się podsumuje koszty to w końcu wyjdzie na to samo co zakup płyty, albo i więcej... To jest płyta na socket 775, więc w tym momencie to dałbym sobie siana, sprzedał resztę gratów i złożył nowy komputer, bo moim zdaniem to bezsens naprawiać ten. Kupisz płytę i prawda jest taka, że podziała pół roku i szlag ją może trafić, bo okaże się, że poprzedni właściciel ostro ją katował i nie pociągnie długo.

    0