Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automatyka AWSC - sens stosowania w sieciach SN

14 Gru 2015 14:50 5478 7
  • Poziom 3  
    Witam!
    Przeglądałem na forum tematy z automatyki AWCS w sieciach SN z uziemionym pkt. zerowym transformatora uziemiającego przez dławik gaszący i nie znalazłem dokładnego wytłumaczenia zasady działania.

    Chodzi mi o takie kwestie:
    1. Na jakiej zasadzie dokładnie AWSC działa i po co? (może wykres wektorowy :)
    2. Co to znaczy żeby "polepszyć" działanie zabezpieczeń ziemnozwarciowych?
    3. Czy wymuszenie składowej czynnej prądu ziemnozwarciowego jest uzależnione od pojemności sieci?
    4. Co składowa czynna wprowadza do sieci?jak to sie ma do zabezpieczenia ziemnozwarciowego?

    5. Jaki jest sens automatyki AWSC?

    Pojemność sieci to jakby kondensatory, siec w głównej mierze ma charakter indukcyjny. Czy AWSC


    Znalazłem taki cytat na forum:

    Automatykę tą stosuje się w sieciach kompensowanych, przy uziemieniu punktu zerowego transformatora uziemiającego (potrzeb własnych). Punkt taki może być uziemiony poprzez samą cewkę Petersena, lub cewkę Petersena z rezystorem wymuszającym (bo wymusza przepływ składowej czynnej prądu zwarciowego przez co poprawia działanie automatyki zabezpieczeniowej)

    Prosiłbym o wyjaśnienie ww. tematu.

    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 15  
    Tak na szybko, mam nadzieję że ktoś to uzupełni.

    Sieci SN są budowane jako 3-przewodowe, bez przewodu neutralnego. Przykładowe zwarcie jednofazowe z ziemią zamyka się przez pojemności sieci. Prąd zwarciowy ma charakter pojemnościowy.

    W celu ograniczenia prądu zwarciowego (w miejscu zwarcia) stosuje się kompensację tego prądu przez dławik (cewkę -> charakter indukcyjny). Wypadkowa prądu jest bliska zeru (~1A) przez co nie stwarza bezpośredniego zagrożenia (przy idealnej kompensacji).

    Problemem w takim przypadku jest wykrywanie zwarcia doziemnego. Dobrą cechą zabezpieczeń jest nie działanie w przypadku normalnej pracy, dlatego ciężko jest dokonać nastaw zabezpieczeń gdy prąd zwarciowy jest bliski granicy błędu pomiarowego czy parametrów ruchowych.

    Automatyka AWSC załącza okresowo rezystor od ziemi do transformatora uziemiającego w stacji SN, gdy występuje zwarcie pozwala to na zamknięcie się pętli zwarcia przez ten rezystor i popłynięcie składowej czynnej prądu zwarciowego (celuje się w ok. 30A, nie więcej niż 50A) którą łatwo jest wykryć.

    Cytat z http://adam_smolarczyk.republika.pl/Dla%20studentow/Instr%20lab_MUPASZ%207.U1.pdf
    "W celu powiększenia czułości działania przekaźników kierunkowych typu kosinusowego stosuje się układ automatyki wymuszania składowej czynnej (AWSC) do wymuszania większej wartości składowej czynnej prądu zerowego.
    Rozwiązanie to stosowane jest w większości sieci kompensowanych. Uzyskuje się to za pomocą opornika włączanego na czas ok. 5 s między punkt gwiazdowy transformatora kompensacyjnego i ziemię. Opornik ten włączany jest z opóźnieniem ok. 3 s (od momentu wykrycia określonej wartości składowej zerowej napięcia) i powoduje zwiększenie składowej czynnej prądu zerowego."
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 3  
    Klosu92 napisał:


    Automatyka AWSC załącza okresowo rezystor od ziemi do transformatora uziemiającego w stacji SN, gdy występuje zwarcie pozwala to na zamknięcie się pętli zwarcia przez ten rezystor i popłynięcie składowej czynnej prądu zwarciowego (celuje się w ok. 30A, nie więcej niż 50A) którą łatwo jest wykryć.

    [/b]"


    Tylko w moim przypadku rezystor jest włączany równolegle do dławika i wymusza przepływ prądu dławika, ale co dalej? Co się potem dzieje?
  • Specjalista elektryk
    Nie wymusza prądu dławika tylko wymusza przepływ prądu czynnego przez miejsce doziemienia. Potem zabezpieczenia wykrywają ten prąd i wyłączają uszkodzoną linię. Jak dobrze pójdzie :)
  • Poziom 3  
    stomat napisał:
    Nie wymusza prądu dławika tylko wymusza przepływ prądu czynnego przez miejsce doziemienia. Potem zabezpieczenia wykrywają ten prąd i wyłączają uszkodzoną linię. Jak dobrze pójdzie :)


    A co będzie, jeżeli np. są 2 sekcje na SN zamykane sprzęgłem?
    A drugi przypadek sprzegło sekcyjne otwarte, a po obwodach okrężnych dostaje napiecie Uo z sąsiedniej sekcji.

    W przypadku wyjechanego pola pomiaru napięcia znika nam Uo.
    Wtedy zabezpieczenia w polach sekcji , gdzie wyjechano wózkiem pomiaru napięcia nie będą miały pomiaru Uo.

    A co będzie jeżeli:
    Zwarcie zamknie się z powiedzmy z pola odpływowego przez transformator uziemiajacy, gdzie napięcie Uo brane jest z sąsiedniej sekcji przy otwartym sprzęgle?
    Uo nie będzie zachwiane. Czy dobrze myślę?
  • Poziom 15  
    Jak sam widzisz rozwiązanie z jednym transformatorem uziemiającym w rozdzielnicy dwusekcyjnej jest złe.

    Każda sekcja ma oddzielny transformator uziemiający są dwa pomiary Uo.
  • Poziom 3  
    Temat AWCS jest niezbyt znany, dlatego tu na tym forum raczej szczególowych odpowiedzi nie znajdę. :|
  • Moderator - Elektryka
    antekb napisał:
    Temat AWCS jest niezbyt znany, dlatego tu na tym forum raczej szczególowych odpowiedzi nie znajdę. :|

    Ale nad czym tu się jeszcze rozwodzić?
    Ideę stosowania AWSC wyjaśniono wyżej, uważam że zrozumiale.
    Co do rozważań o zmianach w konfiguracji sieci:
    - praca z zamkniętym sprzęgłem albo z siecią w pierścieniu pomiedzy sekcjami (czy nawet różnymi stacjami) nie ma znaczenia - zmienia się jedynie pojemność doziemna sieci i przy danym zaczepie dławika sieć będzie niedokompensowana albo przekompensowana - co nie zmienia faktu, że AWSC wymusi prąd czynny i pobudzi zabezpieczenia,
    - odstawienie pola pomiaru napięcia (lub też awaria w tym polu) nie czyni jeszcze tragedii. Uo działa tylko na sygnał, że na sekcji jest doziemienie. W polach liniowych są jeszcze przekładniki Ferrantiego i/lub przekładniki prądowe w układzie Holmgreena, które wykrywają Io. Dopiero te dwa sygnały dają impuls na wyłączenie danego pola.
    Rolą AWSC jest w zasadzie "wsparcie" w przypadku idealnego (lub prawie idealnego) skompensowania sieci.