Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie małej glebogryzarki rozrusznikiem.

14 Gru 2015 18:14 1254 13
  • Poziom 33  
    Witam. Zrodził mi się mały pomysł na zimowe wieczory. Robię malutką ręczną 4-ro nożową glebogryzarkę do międzyrzędzi. Zostaje teraz wybór napędu. Zasilanie z sieci odpada (z racji odległości), silnik spalinowy (jak nic innego nie wymyślę to taki kupię)
    Wpadł mi pomysł z rozrusznikiem samochodowym który można dostać na szrocie za 20zł. Zasilał bym go z akumulatorów ciągnikowych, przy odpalonym ciągniku.
    Pytanie co o tym sądzicie. W samochodzie nie może on długo pracować z racji że jest obciążony w 100% i się grzeje. U mnie myślę że pracowałby na pół gwizdka.
    Problem z tzw rozbieganiem się silnika; tutaj myślę że jeśli noże będą w ziemi to ograniczą jego zapędy do nadmiernej prędkości obrotowej.
    U mnie pracowałaby ok 10min, dużego ogródka nie mam. Ciągnik przy odpalonym silniku powinien poradzić sobie z obciążeniem ok 50-60A przez 10min.
    Co o tym sądzicie.
  • Poziom 9  
    Gra nie warta świeczki. Od auta osobowego nie da rady przy glebogryzarce, a rozrusznik wiekszy to i większe zapotrzebowanie na prąd. Akumulatory wtedy nie wytrzymają. Plus brak chłodzenia w rozruszniku, uzwojenie dostanie przebicia. Lepiej kupić silnik 4-suwowy benzyniak z 4 km, nie drogie na allegro. A jeśli chodzi o cięcie kosztów, można zaadoptować jakieś 2-suwa z motorów typu wsk 125.
  • Poziom 33  
    Najmniejsze elektryczne glebogryzarki mają 700W. A rozruszniki od 1kW w górę.
  • Poziom 27  
    Witam

    Rozrusznik nie nadaje się do pracy ciągłej - spali się. Druga rzecz to przekroje kabli - popatrz na cenę metra kabla spawalniczego, przemnóż odległość razy dwa i razy cena i wyjdzie Ci taniej kupić małą glebogryzarkę spalinową. Podsumowując: pomysł od czapy i kompletnie nieekonomiczny.

    Pozdrawiam

    Krystian
  • Poziom 9  
    Najmniejsze, a do tego akumulatorowe nadają się do uprawy ziemi w doniczkach na parapecie. Rozrusznik musisz mieć wiekszy ponieważ nie ma chłodzenia i jeśli będzie taki na styk to się przegrzeje.
  • Poziom 36  
    krzysiek55588 napisał:
    Najmniejsze, a do tego akumulatorowe nadają się do uprawy ziemi w doniczkach na parapecie. Rozrusznik musisz mieć wiekszy ponieważ nie ma chłodzenia i jeśli będzie taki na styk to się przegrzeje.

    Każdy rozrusznik się przegrzeje bo nie są one projektowane do takiego typu pracy więc moc tutaj dużo nie zmienia.
  • Poziom 9  
    Zmienia ponieważ kolega pisał, że ma nie duży ogródek. Glebogryzarka miała by pracować ok. 10 min. więc możemy liczyć na bezwładność cieplną, oraz większy rozrusznik = wieksza powierzchnia odprowadzani ciepła. Więc w tym przypadku dużo zmienia.
    Ale i tak jak pisałem wcześniej gra nie warta świeczki.
  • Poziom 33  
    Rozmowa zmierza w złym kierunku. O przegrzewanie się nie martwię, to nie problem. W aucie się grzeje bo silnik stawia bardzo duże opory, tutaj prąd nie będzie tak duży jak przy rozruchu silnika więc problemu nie ma (połowa prądu to połowa ciepła) (panowie 12V i 80A daje nam ok 1kW, a przy rozruchu rozrusznik bierze min 200A, rozrusznik się nie przegrzeje)
  • Poziom 36  
    krzysiek55588 napisał:
    Zmienia ponieważ kolega pisał, że ma nie duży ogródek. Glebogryzarka miała by pracować ok. 10 min. więc możemy liczyć na bezwładność cieplną, oraz większy rozrusznik = wieksza powierzchnia odprowadzani ciepła. Więc w tym przypadku dużo zmienia.
    Ale i tak jak pisałem wcześniej gra nie warta świeczki.

    Pokręć 10minut rozrusznikiem bez przerw w samochodzie to zobaczysz co się stanie więc nie opowiadaj głupot. Ziemia i to zbita stawia taki opór że nawet dobre spalinowe mają co robić a co dopiero rozrusznik...
  • Poziom 9  
    Wszystko zależy od obciążenia ww. rozrusznika. Przyjmijmy obciążenie takie same. Wiec im wiekszy rozrusznik tym mniejsze jego obciążenie. Dlatego wiekszy rozrusznik stawia sprawe zupełnie inaczej. To Ty nie opowiadaj głupot, że rozrusznik o mocy 700w, a rozrusznik o mocy 3kw przy tym samym obciążeniu po takim samym czasie ulegnie uszkodzeniu.
    Ps. test wytrzymałości rozrusznika w samochodzie nie jest miarodajny ponieważ wiekszy rozrusznik o którym mówię jest montowany do większego silnika lub silnika o małej liczbie cylindrów a dużej pojemności. Więc tam obciążenie rozrusznika sięga nawet i 100%.
  • Poziom 23  
    krzysiek55588 napisał:
    Więc tam obciążenie rozrusznika sięga nawet i 100%.


    ...ale w jakim czasie. Chyba że chcesz gryźć tą glebę przez 15 sekund i robić sobie 15 minut przerwy...
  • Poziom 9  
    12pawel napisał:
    Rozmowa zmierza w złym kierunku. O przegrzewanie się nie martwię, to nie problem. W aucie się grzeje bo silnik stawia bardzo duże opory, tutaj prąd nie będzie tak duży jak przy rozruchu silnika więc problemu nie ma (połowa prądu to połowa ciepła) (panowie 12V i 80A daje nam ok 1kW, a przy rozruchu rozrusznik bierze min 200A, rozrusznik się nie przegrzeje)



    Może by i coś z tego było gdyby tak jak piszę zastosować rozrusznik z tzw. zapasem. Ale tak jak kolega krisxxl zauważył koszt kabli zasilających wyjdzie duży przewyższy projekt. Wszak nawet 80A byle czym nie przeniesie.
  • Moderator Samochody
    Nawet rozrusznik "z zapasem" jest nie do zastosowania w takim urządzeniu. To silnik o dużej mocy i dużym momencie obrotowym, ale małej sprawności i trwałości - łożyskowanie w łożyskach ślizgowych, mięciutkie szerokie szczotki, brak jakiegokolwiek wymuszonego rozpraszania ciepła. Taki rozrusznik nawet nie obciążony pobiera ponad 20-30A prądu.
  • Poziom 33  
    Udało się znaleźć dość tanio silnik spalinowy więc na nim wykonam glebogryzarkę.