Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

FTDI Nero - klon Arduino Uno R3 o obciążalności wyjsć 1A (Kickstarter)

pseven 19 Gru 2015 13:37 5172 34
  • #31 19 Gru 2015 13:37
    piotrva
    Moderator na urlopie...

    nasty_photon napisał:
    Na swojej stronie piszesz:

    Wykonuję zlecenia (...)
    (...)
    C++ (Arduino)
    (...)

    Oczywiscie, jak mamy rozumiec, nie zawodowo-profesjonalnie?


    Czasem klienci mają widzi-misie i konkretne oczekiwania - nie wnikam dlaczego klient chce to mieć na Arduino (czy chce sobie sam modyfikować, czy coś), ale czasem się zdarzają tacy klienci detaliczni.

    nasty_photon napisał:
    Nie traktuje sie powaznie bo? Mozesz podac jakis rzeczowy argument? Wiesz, to jest forum techniczne i tutaj sie dyskutuje o konkretach. Czy tranzystory tez sam robisz? No wiesz, bo jakis amator mogl uzyc takiego tranzystora swoim ukladzie i to juz nie wyglada profesjonalnie...


    Wiesz, porównywanie wykonania układów scalonych czy tranzystorów (co wymaga bardzo drogiego sprzętu lub zamówień na bardzo duże partie - projektowanie układów ASIC do szybkich i tanich nie należy) do projektu elektroniki z układami katalogowymi jest trochę jak porównanie budowy zegarka do wydobycia rudy żelaza czy rubinu w kopalni :D

    A rzeczowy argument? Choćby to, ze projekty Arduino nie są optymalne, np. nie zawsze prawidłowo zasilone jest AVCC w aplikacjach wymagających ADC, brakuje kondensatorów na każdą parę pinów zasilających, ścieżki analogowe prowadzone są jak popadnie. Mógłbym dalej analizować braki tych płytek i pewnie znalazłoby się jeszcze kilka niezgodności z zaleceniami producenta. Nie wspominam już o tanich "partiach" z dalekiego wschodu, gdzie wywala się wszystko co nie jest konieczne do jakiejkolwiek pracy urządzenia. Poza tym jaki jest sens robić płytkę do której wpinane będzie Arduino, montaż wszystkiego na kanapkę i powiększanie rozmiaru urządzenia?

    nasty_photon napisał:
    Jesli projekt wielkosci arduino zajmuje Ci 30 minut to zdecydowanie wolalbym nie byc uzytkownikiem Twoich produktow. Moze jestem jakis powolny, ale mi wiecej niz 30 minut to zajmuje zrobienie BOM i przejrzenie dystrybutorow wraz z zamowieniem wszystkich rzeczy, a juz nie mowie o czytaniu datasheetow i zrobieniu dokumentacji opisowej do calego projektu. A kiedy czas na klikanie schematu i reczne rutowanie plytki? Na prawde uwazasz ze zrobienie plytki typu Arduino to 30 minut, razem z napisaniem bootloadera, ubslugi USB? Czy moze tylko naczytales sie tylko elektrody?


    Projekt =/= zestawienie supply chain, ustawienie aparatury do montażu itp. A na prawdę nie wiem na co chcesz poświęcać tu więcej czasu? Na poprowadzenie kilkudziesięciu ścieżek? A robiąc projekty pod AVR na prawdę wiele informacji nie trzeba pamiętać i będąc doświadczoną osobą nie widzę powodu, aby miało to zająć więcej czasu.

    A obsługa USB, bootloader to już nie projekt elektroniki, ale oprogramowania. I po kilku latach pracy z daną rodziną układów człowiek ma albo sprawdzone biblioteki (sprawdzone = rozumiem każdą część ich kodu) albo wypracowane własne - wystarczy tylko zajrzeć do swojego repozytorium, jeden klik i już. A Arduino pod względem oprogramowania to już zupełna porażka - potężne narzuty czasowe, brak optymalności, biblioteki często z grubymi błędami (typu nadpisanie pamięci, etc.), kompatybilności wstecznej całkowity brak.





    A Discovery od ST - chyba nikt nie próbował z tych, co chcieliby to włożyć do urządzenia, dokonać jakichkolwiek pomiarów analogowych czy wykorzystać DAC'a do zadań dosyć precyzyjnych (podpowiem - migająca diodka od debuggera generuje spore zakłócenia ;) )

    ---

    Niestety przez takie podejście do sprawy psuje się rynek i ktoś oczekuje, że system inteligentnego domu z pewnymi specyficznymi założeniami (sterowanie 230VAC kilka kW, łaczność WiFi/Ethernet, do tego system serwerowy do zdalnego zarządzania) zrealizuje się kompatybilne z normami CE za 10 000 zł (tyle to kosztuje samo wyrobienie CE).

    I pewnie znajdzie kogoś, kto to poskłada na pająka z chińskich Arduino i shieldów do tego oraz napiszę system w php, tylko mam nadzieję, ze przy 1000 modułów przesyłających asynchronicznie dane do bazy wszystko wytrzyma i że chińskie moduliki do sterowania 230VAC będą działać niezawodnie przez lata. No i że dostanie CE za darmo (CE to nie China Export dla ścisłości).

    Już nie jeden raz miałem sytuację, że ktoś wybrał tańsze od moich usługi, po czym wracał do mnie pokazując mi tego typu konstrukcje, za które zapłacił znacznie więcej niż są one warte, a które odmawiały posłuszeństwa prędzej czy później (a to się kabelek wypiął, a to płytka z gniazda wypięła, a to jakiś lut się "ochłodził"...

    Tak to można sobie czy znajomemu "przysługa za przysługę" zrobić kilka urządzeń, ale nie do sprzedaży dla klienta, bo to nie jest 100% uczciwy zarobek, dawać komuś sprzęt nieprzetestowany i wykonany w stylu prowizorki.

    OldSkull napisał:
    Poza tym są określone normy montażu i jeśli płytka chociaż chińska je spełnia - to nie ma się co przyczepić.

    Owszem, tylko chińskie płytki spełniające normy już takie tanie nie są :D

    nasty_photon napisał:
    Ja rozumiem, ze w Polsce sila robocza, nawet wyksztalcona, jest w cenie ryzu i kartofli wiec dlatego kazdy struga zasilacz czy prosta plytke z uK od podstaw, bo jest to tansze niz gotowy produkt z RS czy Farnell, ale swiat jest troche wiekszy niz Polska.

    No siła robocza jest czasem tak tania, właśnie przez takie podejście, że rynek się "psuje" i pokazuje klientowi, że można to zrobić "jako-tako" za parę złotych, zamiast dobrze za trochę więcej. No ale szanujący się inżynier nie będzie pracował za 20 zł za godzinę, tylko policzy sobie te 1000 o których wspominałeś ;)

    Swoją drogą kurcze, po co projektują płyty główne do komputerów, skoro można wziąć pomontowac to na kablach, jak w stacji testowej? Albo smartfony - przecież to też można złożyć z jakiegoś Raspberry PI (czy analogicznego projektu), dodać trochę pająka i będzie?

    No chyba Świat jest trochę większy niż projekty rodem z harcerstwa montowane na pająka.

    (Raspberry PI zaczynało jako pająk z procesorae AVR, bodajże ATMega32, jak widać Autorzy nie pozostali na tym pająku i zrobili własną płytkę... Taka szkoda ;)

    Pozdrawiam, miłego weekendu i bezawaryjnej pracy Waszych projektów. Niech Moc elektronów będzie z Wami :D

  • CControls
  • #32 19 Gru 2015 17:41
    Piotrek1970
    Poziom 16  

    To ja dorzucę swoje 5gr. kolego piotrva -gdzie jest napisane, że autor korzysta z IDE i bibliotek Arduino? AVR studio pozwala na pisanie programów na dość niskim poziomie [jak trzeba] i uwzględnia fakt posiadania bootloadera w układzie na który pisany jest program, więc Twój argument akurat w tym punkcie nie jest do końca słuszny. Oczywiście Masz sporo racji w tym co napisałeś, ale ja w swojej karierze zawodowej spotkałem się w wieloma biurami konstrukcyjnymi i tam inżynierowie [właściciele, pracownicy] używali gotowców do prototypowania [przecież po to są] i uwierz mi skracało to czas wytworzenia produktu i to znacznie, koszty prototypu też były wielokrotnie niższe -fakt, później dedykowane pcb.

    Na nadchodzący czas życzę Wszystkim -Świętego spokoju ; -)

  • CControls
  • #33 19 Gru 2015 20:16
    piotrva
    Moderator na urlopie...

    Piotrek1970 napisał:
    kolego piotrva -gdzie jest napisane, że autor korzysta z IDE i bibliotek Arduino?

    Nigdzie, ale poruszył temat obsługi np. USB - napisałem "na zapas" swoje zdanie i doświadczenia związane z tym środowiskiem.

    Poza tym bootloader Arduino ma jedną wadę - przekazuje mu się pliki nieszyfrowane, więc można od razu wrzucić do internetu wsad ze schematem i niech każdy sobie sam kopiuje do woli ;)

    Piotrek1970 napisał:
    ja w swojej karierze zawodowej spotkałem się w wieloma biurami konstrukcyjnymi i tam inżynierowie [właściciele, pracownicy] używali gotowców do prototypowania [przecież po to są]


    Piotrek1970 napisał:
    koszty prototypu też były wielokrotnie niższe -fakt, później dedykowane pcb.


    Ja cały czas mówię o podejściu w którym takie pajączki z gotowcami dostaje klient. A prototypy - wiadomo, że o ile częstotliwości nie są problemem to można zacząć nawet montując układ na płytkach stykowych.

    Ponadto jak mówię - nie ma po co odkrywać koła na nowo - trzeba korzystać z bibliotek, ale trzeba mieć świadomość jakie to koło i czy w drodze się nam nie rozleci ;)

  • #34 20 Gru 2015 14:25
    nasty_photon
    Poziom 22  

    piotrva napisał:

    A rzeczowy argument? Choćby to, ze projekty Arduino nie są optymalne, np. nie zawsze prawidłowo zasilone jest AVCC w aplikacjach wymagających ADC, brakuje kondensatorów na każdą parę pinów zasilających, ścieżki analogowe prowadzone są jak popadnie. Mógłbym dalej analizować braki tych płytek i pewnie znalazłoby się jeszcze kilka niezgodności z zaleceniami producenta. Nie wspominam już o tanich "partiach" z dalekiego wschodu, gdzie wywala się wszystko co nie jest konieczne do jakiejkolwiek pracy urządzenia. Poza tym jaki jest sens robić płytkę do której wpinane będzie Arduino, montaż wszystkiego na kanapkę i powiększanie rozmiaru urządzenia?


    Nie każda aplikacja na arduino wykorzystuje ADC więc w czym w takim razie problem? A nawet jeśli sprzęt ofertuje 10 bitów, realnie da się wyciągnąć 8 bitów ze względu na design a potrzeba 6 bitów to w czym problem? I co w takim razie z tymi 30 minutami spędzonymi nad projektem aby ścieżki anlogowe był poprawadzone odpowiednio? Nadal się upierasz że to jest projekt na 30 minut?
    Szukasz dziury w całym na siłę, przecież nie każde urządzenie musi być małe? Jeśli ma się do dyspozycji np. 2 racki 19" 42U to dodatkowa płytka nie ma znaczenia.

    piotrva napisał:


    Projekt =/= zestawienie supply chain, ustawienie aparatury do montażu itp. A na prawdę nie wiem na co chcesz poświęcać tu więcej czasu? Na poprowadzenie kilkudziesięciu ścieżek? A robiąc projekty pod AVR na prawdę wiele informacji nie trzeba pamiętać i będąc doświadczoną osobą nie widzę powodu, aby miało to zająć więcej czasu.


    Kolego, widzę że nie masz zielonego pojecia o prowadzeniu dużych komercyjnych projektów. To, że nazwiesz jakąś czynność inaczej nie oznacza, że zrobi się ona sama i za darmo. To po pierwsze. A po drugie prowadzenie projektu to także prowadzenie równocześniej dokumentacji która pozwoli innej osobie dokończyć albo modyfikować pewne rzeczy. I to bardzo często jest także wymaganie klienta - dostarczenie kompletnej dokumentacji. To sa rzeczy bardziej skomplikowane niz kabelek do zegarka albo wyswietlacz 7seg.

    piotrva napisał:

    A obsługa USB, bootloader to już nie projekt elektroniki, ale oprogramowania. I po kilku latach pracy z daną rodziną układów człowiek ma albo sprawdzone biblioteki (sprawdzone = rozumiem każdą część ich kodu) albo wypracowane własne - wystarczy tylko zajrzeć do swojego repozytorium, jeden klik i już. A Arduino pod względem oprogramowania to już zupełna porażka - potężne narzuty czasowe, brak optymalności, biblioteki często z grubymi błędami (typu nadpisanie pamięci, etc.), kompatybilności wstecznej całkowity brak.


    Czyli jednak nici z tych 30 minut wspomnianych na poczatku...

    piotrva napisał:

    A Discovery od ST - chyba nikt nie próbował z tych, co chcieliby to włożyć do urządzenia, dokonać jakichkolwiek pomiarów analogowych czy wykorzystać DAC'a do zadań dosyć precyzyjnych (podpowiem - migająca diodka od debuggera generuje spore zakłócenia ;) )


    Ale znowu ta sama kwestia? Czy w kazdym przypadku ma znaczenie ze przetworniki są kiepskie? Projektowanie od nowa PCB tylko dlatego ze nie działa ADC/DAC ktrego sie wogole nie uzywa to malo inteligentne podejscie.

    piotrva napisał:


    nasty_photon napisał:
    Ja rozumiem, ze w Polsce sila robocza, nawet wyksztalcona, jest w cenie ryzu i kartofli wiec dlatego kazdy struga zasilacz czy prosta plytke z uK od podstaw, bo jest to tansze niz gotowy produkt z RS czy Farnell, ale swiat jest troche wiekszy niz Polska.

    No siła robocza jest czasem tak tania, właśnie przez takie podejście, że rynek się "psuje" i pokazuje klientowi, że można to zrobić "jako-tako" za parę złotych, zamiast dobrze za trochę więcej. No ale szanujący się inżynier nie będzie pracował za 20 zł za godzinę, tylko policzy sobie te 1000 o których wspominałeś ;)


    Tyle, że dziś o powodzeniu w biznesie decyduje nie taniość siły roboczej a innowacyjność projektu. Co z tego że napracujesz się i zrobisz od podstaw każdą płytkę w automatyce domowej jak takich systemów są setki albo tysiące. To, ze masz lepiej zaprojektowaną płytkę nikogo nie obchodzi...

    piotrva napisał:

    Swoją drogą kurcze, po co projektują płyty główne do komputerów, skoro można wziąć pomontowac to na kablach, jak w stacji testowej? Albo smartfony - przecież to też można złożyć z jakiegoś Raspberry PI (czy analogicznego projektu), dodać trochę pająka i będzie?


    To się nazywa ekonomia. Taniej wyprodukować 100 tysięcy płyt głównych na automatach niż zapłacić robotnikom aby te kable łączyli ręcznie. Ale

    piotrva napisał:

    No chyba Świat jest trochę większy niż projekty rodem z harcerstwa montowane na pająka.


    Wierz mi, są sposoby na użycie płytek ewaluacyjnych na inny sposób niż lutowanie kabli bezpośrednio do pcb. Poszukaj na youtube na pewno coś znajdziesz!

  • #35 20 Gru 2015 14:50
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie

    nasty_photon napisał:
    Nie każda aplikacja na arduino wykorzystuje ADC więc w czym w takim razie problem?

    Po co zawężać sobie rynek, jeśli można od razu zadbać o prawidłowe rozwiązanie schematu i PCB pod tym kątem?
    Innymi słowy, z chęcią użyłbym taniego modułu za 2$, ale z tak prostej przyczyny nie użyję go, bo nie spełnia wymagań mojego projektu.

    Ten z pozoru drobny szczegół stanowi zbędną stratę udziału w rynku. Jak dużą trudno jest oczywiście oszacować.

    Generalnie natomiast produkty tego typu pojawiają się i pojawiać będą, a wielkość ich kawałka ciastka (czytaj: rynku) zależy nie tylko od samego modułu, ale tysięcy innych czynników wpływających na decyzje klientów, w tym tak banalnych jak kolor PCB. Dlatego wszelkie dyskusje o wyższości jednych nad drugimi nie mają sensu - decyduje klient.