Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

V543 - Meratronik V543, Tryb auto przestaje działać po kilku minutach.

lowdrop 17 Gru 2015 02:53 1068 6
  • #1 17 Gru 2015 02:53
    lowdrop
    Poziom 7  

    Witam i zwracam się do Was, Szanowni Forumowicze, z prośbą o pomoc przy wstępnej diagnozie usterki w multimetrze V543 firmy Meratronik.

    Objawy są następujące:

    Po załączeniu przyrządu, w trybie AUTO i FAST miernik dokonuje automatycznie pomiarów i wydają się one być poprawne we wszystkich trybach (AC, DC, R). Po zwarciu zacisków pomiarowych lub wciśnięciu przycisku ZERO przyrząd zeruje się szybko i bezproblemowo.

    W trybie SLOW miernik nie mierzy automatycznie, trzeba nacisnąć przycisk START, wtedy dokonuje poprawnego pomiaru lub, jeśli zażądano, zeruje się.

    Z biegiem czasu, w trybie FAST miernik mierzy coraz wolniej. W pewnym momencie zatrzymuje się, jakby "zawiesza". Przełączanie zakresów nic nie daje. Gdy zmieniam tryb z DC na AC - lampa trybu pracy wyświetla jednocześnie ~ oraz + (lub -, zależy jak się ostatnio ustawił). Jest dosłownie zamrożony.

    Pomaga wówczas naciśnięcie przycisku START i miernik "zaskakuje", dokonuje poprawnego pomiaru lub zerowania. Uaktualnia się także wskaźnik trybu pracy. Alternatywnie pomaga wyłączenie i ponowne załączenie przyrządu. Czasem wystarczy dotknięcie gniazda pomiarowego i na chwilę miernik "startuje", po czym znów zamiera.

    Po wyłączeniu przyrządu, odczekaniu paru minut i ponownym załączeniu sytuacja się powtarza od początku, tzn. na początku pół minuty mierzy w trybie FAST, a potem zamiera.

    Wydaje się, jak by wzrost temperatury prowadził do jakiegoś rozregulowania wyzwalacza w trybie AUTO.

    Znalazłem dokumentację do tego przyrządu, w tym schemat części cyfrowej (str. 56). Są tam jednak klasyczne przerzutniki, bramki, nie bardzo rozumiem, dlaczego miałyby się "zawieszać", potrzebuję wstępnego nakierowania. Może jeden z kilku kondensatorów? A może problem leży gdzieś indziej?

    Czy ktoś z Forumowiczów spotkał się z takim zachowaniem tego multimetru i może wskazać mi gdzie zacząć badania?

    Jutro, po przyjściu z pracy, spróbuję wyjąć płytki i przemyć Kontaktem złącza krawędziowe, ale obawiam się, że to nie wystarczy - inaczej miernik w ogóle by nie mierzył albo pokazywał bzdury. Chyba.

    Przy okazji mam pytanie - czy taki przyrząd można jeszcze gdzieś wykalibrować? Jest co prawda instrukcja, ale nie mam kalibratora napięcia ani innych precyzyjnych źródeł. Wyniki pomiarów zgadają się z moim multimetrem firmy UniT, ale to nie ta klasa. V543 ma większe pole odczytowe i błąd pomiarowy na poziomie 0.05%, więc porównywanie go z gorszym o rząd multimetrem nie ma sensu.


    Dziękuję z góry za wszelką pomoc i pozdrawiam.

    0 6
  • Katalog Megger
  • #2 19 Gru 2015 15:45
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Widzę że kolega tak jak ja noga w naprawach mierników.
    Sam mam nie lada zajęcie.
    Do rzeczy.
    Sprawdził bym czy układ zegara działa i jak pokrywa się częstotliwość z danymi zwłaszcza jak wystąpi problem. Jak wygląda kształt sygnału zwłaszcza jak zawiesza się.
    Sprawdź co z przetwornika A/C wychodzi wtedy.

    Sprawdź czy sam blok cyfrowy wyświetlacza działa i zlicza.

    O zasilaczu chyba nie muszę wspominać.
    Popatrz w mój temat o PM2421 Tam tez miałem jazdę i mam ale tez dużo cennych uwag padło jak postępować by wyeliminować blok odpowiedzialny za awarię.

    Zaś co do przemywania to polecam sam czysty alkohol izo i ściereczkę papierowa wyczyścić można ale chyba to nic nie da.

    0
  • Katalog Megger
  • #3 19 Gru 2015 22:05
    lowdrop
    Poziom 7  

    Dziękuję za wsparcie, Zdzisiek :)

    Blok liczników i przetwornika działa poprawnie, ponieważ po naciśnięciu "Start" otrzymuję poprawny i dokładny wynik - na wszystkich zakresach i dla wszystkich funkcji. I trzyma klasę jak z fabryki - testowane Schlumbergerem (klasa 0.001).

    Na razie ustaliłem do których "pinów" dochodzi okablowanie z przełącznika "Slow/Fast" i widzę tam generator na 74121, kondensator elektrolityczny i tranzystor BC147B bodajże. Słyszałem, że one potrafią tracić parametry, może elektrolit poległ... Bo trudno mi uwierzyć, że TTL "pada" od temperatury, a potem nagle cudownie zaczyna działać. Jedyne co może tak reagować, to tranzystory, ew. suche elektrolity. Kupiłem "przedłużkę" do kart Meratronika i będę jutro tę kartę testował.

    Mam tylko jedno pytanie jeszcze - mogłem spokojnie wyjąć wszystkie karty poza... cyfrową (tę z lampami Nixie). Czy ona jest jakoś dodatkowo mocowana? Nie chcę szarpać, żeby nie połamać laminatu i nie porobić mikropęknięć ścieżek. Widać, że karta cyfrowa ma dolutowaną prostopadle płytkę z wyświetlaczem, więc pewnie powinienem móc wyjąć obie jako jeden moduł, prawda?

    Widziałem Twój temat, naprawdę, szacunek!

    0
  • #4 19 Gru 2015 22:37
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Popatrz tu jak wygląda moduł NIXIE Link może trzeba zdjąć z "ramką" .

    Zawsze można wymienić tylko uważaj na ścieżki bo to delikatne jak ... a jak jeszcze metalizowane otworki to ... Szybko się odklejają, pewnie jakość jak w V640 wymieniałem elwy to zaraz ścieżki odeszły.


    ( Daj zdjęcia do "Mierniki bo liczy się wnętrze" )

    0
  • #5 27 Gru 2015 05:15
    lowdrop
    Poziom 7  

    Jeden problem naprawiony. Po analizie schematu postanowiłem "przedzwonić" próbnikiem połączenia od izostatów do bazy tranzystora przy 74121. Były OK. Zmierzyłem napięcia podczas przełączania - były OK. Wpiąłem się zatem oscyloskopem na bazę tranzystora T702 koło 74121 - jest przebieg, ale... co chwila zaczyna gasnąć na coraz dłużej. Po wciśnięciu "SLOW" - w ogóle znikał (stały poziom). Skoro napięcia z izostatów dochodzą, skoro 74121 generuje, więc pozostał tylko kondensator 3u3 i tranzystor BC147B, który ktoś kiedyś podmienił na 547B.

    Kondensator po wylutowaniu "mierzył się" na mierniku pojemności (3.2u), ale "tester elementów na Atmedze" pokazywał "nieznany element". Miernik RLC u kolegi pokazywał "błąd". Tranzystor był sprawny, beta 350. Wszystko sprawne, a nie działa? Wymieniłem kondensator na tantal 1u i tranzystor na nowy (wyszukałem z największą betą, 320) - i wszystko zadziałało jak marzenie. W trybie "FAST" mierzy szybko, w trybie "SLOW" mierzy co ok. 2-3 sek. Problem rozwiązany. Być może leżał on w tranzystorze, który się zestarzał - w końcu do jego bazy dociera napięcie 5V przez 1M opornik. Niby wstawiłem tranzystor o nawet mniejszej becie, ale jednak pomogło.

    Niestety, zrobiłem sobie nowy problem...

    Izostaty były strasznie brudne, zakurzone. Wyjąłem wszystkie płytki, zyskując do nich dostęp. Spsikałem je ostro Kontakt WL a potem izopropanolem. Odparpowałem suszarką z 15 minut. I teraz ... na zakresie 100mv i 1V miernik, bez podania napięcia wejściowego, płynie w kierunku wartości ujemnych aż do przepełnienia (fakt, że bardzo powoli), czego wcześniej NIE ROBIŁ. Pokazywał jakieś śmieci, ale nie było "trendu". Tak, jak by na wejściu pojawiła się jakaś pojemność, która się ładuje, albo upływność, która nawet dla nanoamperów przy oporności wejściowej 100M powoduje spory spadek napięcia...

    Po zwarciu wejść ze sobą miernik się stabilnie zeruje. Po wciśnięciu "ZERO" - tak samo. Podobnie z "FILTR". Po podaniu napięcia - stabilnie mierzy (bez "biegania"). Jedynie gdy nic nie jest podpięte miernik "płynie" +0.05 ..... 0.0..... -0.01.... -0.2..... -1....- 10.... aż do przepełnienia. Po zwarciu wejść zeruje się i zaczyna od nowa.

    Ponieważ zeruje się mierzy poprawnie, moduły są chyba OK, więc albo to resztka alkoholu w izostacie (ale nie mogę jej dosuszyć!) albo coś zepsułem.

    Jest też problem z omomierzem na zakresie 100mV/10M, ponieważ miernik zamiast przepełnić się natychmiast, to "płynie do 1", tak, jak by tam była faktycznie jakaś pojemność. Na zakresie 1M po rozwarciu wejść przepełnienie następuje natychmiast, więc jest OK. Aha, miernik mierzy opór 10M poprawnie, ale robi to ślimaaaaczo wolno. Wcześniej było znacznie szybciej.

    Czym to doczyścić? Płytka bazowa niemal "wykąpana" w WL i IPA, złącza krawędziowe wyczyszczone nożem i IPA, wszystko suche... Jeśli jest to wina brudu we wnętrzu izostatów, to nic nie zrobię. Nie wylutuję ich (lut dwustronny,
    "masakrycznie" słaby laminat, ścieżki odchodzą), nie rozbiorę, nawet nie wysuszę w środku...

    Niby to płynięcie mi nie przeszkadza tak długo jak długo poprawnie mierzy, ale nie było tego wcześniej. Czy ktoś ma jakiś pomysł co jeszcze mogę zrobić?

    0
  • #6 27 Gru 2015 07:55
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Nie da się rozebrać izostatów? Dynksy wyciągają się od tyłu?
    Większość jest rozbieralna od przodu. Trzeba tylko rozpracować mechanizm blokowania wkładów. Pewnie trzeba odblokować płytkę blokującą i wszystkie wyskakują raptem.
    Wtedy pałeczka kosmetyczna i czyścisz jak działowy działo tylko izopropanolem bez upiększeń. Styki też. Jak miałem mocno zasyfione ( nie polskie izostaty ) to w płynie do srebra czyściłem nalot siarczków. Efekt był pozytywny.



    Zaś co do samego izopropanolu to mam wrażenie ze jest z domieszka wody. Nówkę otwierałem i zauważałem lekkie problemy z odparowaniem alkoholu jak by woda zostawała. Może mi się zdaje tylko ale ...

    Może kondensatorowi ESR bardzo podskoczyło 3.3uF to malutki to ESR może być bardzo duże po latach.

    0
  • #7 27 Gru 2015 15:08
    lowdrop
    Poziom 7  

    Izostaty przeczyszczone, ale zostaje jeszcze paskudne miejsce między nimi a płytką. Wypadałoby je wylutować, ale tego się nie podejmę - dwustronne luty, bardzo wrażliwe ścieżki. Trudno się mówi.

    Widać, że miernik jest bardzo czuły na ładunki - dotknięcie palcem plastikowej osłony gniazda bananowego powoduje znaczny skok wskazań. Gdzieś jest pojemność, która się po prostu ładuje powoli i stąd to "płynięcie do minusa". Widać, że zwarcie zacisków pomiarowych rozładowuje tę pojemność.

    Mam prośbę do użytkowników przyrządów Meratronik - czy macie może podobnie ze swoimi miernikami?

    Koniec końców - automatyka naprawiona, zeruje się szybko i stabilnie (nie płynie), pomiary stabilne, miernik wyregulowany wg serwisówki i innego multimetru (o takiej samej klasie). Jedyny "mankament" to wspomniane płynięcie do -. Przy okazji wymieniłem też sczerniały od temperatury opornik przy Nixie wyświetlającym "1" (przepełnienie albo 1.xxxx). Miał, jak wszystkie 15k, ale zamiast ~70V odkładało się na nim ~100V i parzył, zapewne wina Nixie. Dałem 20k 1W i jest OK.

    Znalazłem identyczny opis zachowania miernika i wydaje się, że jest OK: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1183390.html

    0