Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Condor 820 uszkodzona płytka sterujaca

gugul1978 17 Dec 2015 12:12 3267 39
Przewód Toplex
  • #1
    gugul1978
    Level 18  
    Witam mam wielki problem z płytą sterujaca silnikami posiadam dwie takie ale w żadnej nie pracują sanki play i przewijanie działa tranzystory vt 812 do 815 sprawdzone diody też ok dziwne ze ten sam objaw na obu płytkach a ja juz nie mam pomysłu
  • Przewód Toplex
  • #3
    Sanjose
    Level 30  
    Jaki autostop jest na tych płytkach?
    BD135 sprawny? Silnik podnoszenia sanek sprawdzałeś? Nic nie trze?

    Czy na pauzie kręci się silnik od koła zamachowego?
  • #4
    gugul1978
    Level 18  
    silniki sprawne bd 135 jak i dioda zenera która z nim chodzi też sprawna auto stop jest na szczotkach tak silnik kreci przewija nie wyłacza się czyli auto stop sprawny sanki chodzą bo kiedy go dostałem sanki chodziły same góra dół i spalony był własnie bd135 po założeniu nowego cisza
  • #5
    Sanjose
    Level 30  
    Coś więcej musiało się uszkodzić oprócz BD135, bo miałem ten sam problem, przewijanie działało w obie strony, a dowijanie i podnoszenie sanek nie.

    Tyle że ja poszedłem w inna stronę, jako że u mnie ze szczotek nic nie zostało zrobiłem przekładkę na nowocześniejszy auto stop (dioda led).

    Ta elektronika to zmora tego sprzętu, sam męczę się z przegrzewającym się stabilizatorem obrotów.

    Tyrystory sprawne? Te Teslowskie KF'y jakością nie porażały, a potrafią naprawdę nieźle się nagrzać ;).

    Oprócz diody jest tam chyba rezystor (przynajmniej tak było u mnie), zazwyczaj przy blokadzie sanek ze strony kasety ulegał on zwęgleniu, bo BD135 dostawał zwarcia :(
  • Przewód Toplex
  • #6
    gugul1978
    Level 18  
    Tak jest i rezystor sprawny chyba 100 ohm dziwne jest to ze mam dwa mechanizmy i oba identyczne objawy tyrystora nie sprawdzałem bo gdyby padł nie było bo raczej sterowania a druki na tej płytce to gorszych to nie widziałem :D
  • Helpful post
    #7
    Sanjose
    Level 30  
    Ścieżki klejone były chyba mąką ziemniaczaną bo bardzo łatwo odłazi druk ;), prościej jest wyciąć uszkodzony element, pozostałe nóżki delikatnie wyciągnąć i wlutować nowy element, najmniej się szkodzi płytce.

    Należy jeszcze pamiętać, że płytki od wyboru funkcji nie są ze sobą kompatybilne.
    Pierwsza wersja (szczotki) nie zadziała z wykonawczą, która ma diody zamiast szczotek w auto stopie. Odwrotnej możliwości nie sprawdzałem, bo nie miałem jak.

    Sprawdź jakie napięcie jest w punkcie 12, gdy wybierasz funkcję play, powinno w spoczynku być 0v, a podczas pracy wahać się od 12 do 15v. Będzie wiadomo czy w ogóle reaguje na polecenia.

    Condor 820 uszkodzona płytka sterujaca
  • #8
    gugul1978
    Level 18  
    Ok ale to już raczej jutro bo zaraz do pracy nawet przy awari auto stopu powinna głowica iść do góry a tu martwa cisza musze zorganizować zasilacz żeby testować ten mechanizm bez użycia reszty
  • #9
    Sanjose
    Level 30  
    Autostop nie ma tu nic do rzeczy, jak by było jak Mówisz to sanki by się podnosiły i po 2 - 3 sekundach opuszczały w dół.
  • #10
    gugul1978
    Level 18  
    Na tym oporniku jest napiecie 14.3v do bd135 też dochodzi 13.6v czemu to nie chce ruszyc juz nie wiem
  • #11
    Sanjose
    Level 30  
    Napięcie jest podczas bezczynności magnetofonu, czy po wciśnięciu "Play"?
    Może sanki się zablokowały, odkręć silnik i zakręć zębatką podnoszącą sanki.
    Możesz też podać napięcie na silnik, jak ruszy to ok.
    Wyłączniki położenia sanek sprawdziłeś? Jest dużo elementów które mogą zawieść w tym sprzęcie, szczególnie po 25 latach.
  • #12
    gugul1978
    Level 18  
    Napiecie mierzyłem gdy zaciagnołem sanki recznie styczniki raczej ok testowałem oba mechanizmy które mam czy sanki sa u góry czy na dole na bd 135 jest i tak napiecie
  • #13
    gugul1978
    Level 18  
    Naprawione to jest tak jak sie pracuje miernikiem za 20zl uszkodzona była dioda zenera przy bd 135 dzieki za pomoc
  • #14
    Sanjose
    Level 30  
    Należy się cieszyć, że BD 135 przeżył, w większości przypadków to on jest najsłabszym ogniwem.
  • #15
    gugul1978
    Level 18  
    Tu najsłabszym ogniwem był cyfrowy miernik dopiero na starym ruskim analogu pokazało ze odchyla lekko w drugą strone a bd to mam jeszcze pod dostatkiem :D
  • #16
    parsifal7
    Level 8  
    Z tymi przegrzewajacymi sie stabilizatorami obrotów w Condorach to jest typowa wada konstrukcyjna i one wszystkie tak mają. Efekt to gorący jak czort układ ul 1901 i kiepską stabilizacja obrotów, kolyszacy dźwięk i generalnie same problemy.

    Kombinowalem z tym swego czasu na wszystkie sposoby i nie pomagało nic, wymiany płytek na fabrycznie nowe etc. I tak było w każdym egzemplarzu bo prędzej czy później problem występował. Nie mam pojęcia kto wymyślił takie rozwiązanie o kto to zaprojektował bo nie ma to szans na dobre działanie ż samego założenia.

    I znalazłem sposób... jedyny który skutecznie eliminuje problem i jest niezawodny. Działa to od 25 lat niezawodnie po przerobce. Wyjmuje się cały silnik silma napedzajacy koło zamachowe, zastępuje się silnikiem o tej samej średnicy z wbudowanym stabilizatorem na 12 V (lewy) i już. Ale uwaga... należy założyć koło pasowe na silnik o mniejszej średnicy niż fabryczne (mniej więcej takie jak na silniku dowijania) i przerobić nieco płytkę na której jest ten nieszczęsny Ul 1901. Przeróbka płytki jest prosta bo : należy wyluzować kondensatory elektrolityczny 100 uf (ten taki niebieski), wylutowac zwore umieszczona równolegle do tego kondensatora i przylutowac przewód od tyrystora zasilającego (to będzie plus zasilania) oraz wylutowac druga zwore taka malutka w okolicach wtyczki gdzie podłączone są silniki i od strony diody dolutowac przewód (To będzie minus zasilania). Następnie wyciąć trzeba z wtyczki przewody zasilające dotychczasowy silnik i nowy silnik że stabilizatorem podłączyć do ww. przewodów. I gotowe. Tym samym odcinamy cały dotychczasowy stabilizator na ul 1901 i wpinamy nowy zintegrowany z silnikiem. I nic się nie grzeje i chodzi jak ta lala od ponad 20 lat bezawaryjnie. Oczywiście trzeba złożyć nowy mniejszy pasek napędowy z uwag i na zmianę przelozenia.

    To co jest zaprojektowane fabrycznie to jakiś bubel inżynierski i nie da się nijak tego zmodyfikować. Jedyną opcja żeby to jakoś chodziło i nie kolysalo obrotów to pominąć fabryczny stabilizator na ul 1901 i wpiac nowy silnik że zintegrowanym stabilizatorem dostosowanym do napięcia 12 V. Najprościej i najlepiej. Wbrew pozorom przeróbka jest szybka i skuteczna. Zachodzą w głowę dlaczego fabrycznie tak nie można było tego zrobić od razu.

    Jakby ktoś chciał więcej się dowiedzieć to dłużej szczegółami.
  • #17
    Sanjose
    Level 30  
    @parsifal:
    Ja jestem zainteresowany przeróbką, w moim już 5 razy wymieniałem UL a płytka jest w opłakanym stanie (topielec po powodziowy).
  • #18
    Sanjose
    Level 30  
    Ok, trochę posiedziałem nad tym i plus zasilania bierzemy z bramki tyrystora VT803.

    Nie wiem tylko do której diody podłączyć minus zasilania.
    Chyba że mogę się podłączyć do dowolnego punktu masy na płytce.

    Niech mnie ktoś utwierdzi że dobrze kombinuję ;).
  • #19
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Teoretyczni najlepszym wyjściem jest połączenie minusa z minusem zasilacza wejściowego - im bliżej zasilacza tym lepiej. Jak to był w praktyce rozwiązane nie wiem.
  • #20
    Sanjose
    Level 30  
    Zobaczymy co powie kol. parsifal7.
    Osobiście też chciałem się podpiąć pod minus zasilania całego układu płytki D8.

    Chyba, że chodzi o zespól diod VD801 oraz VD802.

    Szkoda że nie mam schematu pod ręką, teraz posiłkuję się rzutem płytki D8 który wrzuciłem w poście #7.
  • #21
    Sanjose
    Level 30  
    Ok, zrobiłem to tak:
    Condor 820 uszkodzona płytka sterujaca

    Napięcie zasilania wynosi 11,47V.
    Podpiąłem silnik w te miejsca i działa, obroty nie pływają, tak samo jak napięcie.
    Diody VD801 i VD802 oraz R808 się grzeją.

    A i nie można potem montować tej blaszki na silnikach, bo silnik dowijania przestaje działać.
  • #22
    parsifal7
    Level 8  
    Trzeba postąpić tak jak pisałem. Nie brać minusa z masy bo można narobić bigosu. Wywalamy kondensator, wywalamy zwore pod kondensatorem, wywalamy taka mała zwore koło wtyczki gdzie podpinane są silniki i stamtąd (po wywaleniu małej zwory) bierzemy minus. Plus bierzemy tam gdzie była duża zwora czyli od tyrystora. Chodzi od 25 lat bezawaryjnie i nieraz silnik na pauzie przez całą noc i po 25 latach nawet nie trzeba regulować obrotów. Prima sort przeróbka.

    Wymiana ul 1901 nic nie da bo konstrukcyjnie moduł stabilizatora obrotów w Condorach jest źle zaprojektowany. Od razu powinien być to odrębny moduł zintegrowany z silnikiem i przewidziany do napięcia 12-15V. Przeróbka to jedyna możliwość wyeliminowania tej wady konstrukcyjnej w sposób profesjonalny i trwały.

    Dioda i rezystor będą się nagrzewaly ale to nie przeszkadza bo te elementy odpowiadają za funkcję dowijania i przewijania przod-tyl i nie mają związku z modułem stabilizatora po przerobce.

    Jakiś czas temu robiłem drugiego Condora i od razu przerabialem stabilizator bo fabryczna konstrukcja to inżynierska patologia że tak powiem. Na ten pomysł wpadłem jako dziecko 14 letnie bo mój Condor od nowości kolysal obroty i nic nie pomagało. I z tego co wiem to każdy kołysze prędzej lub później bo te fabryczne konstrukcje mają błędy projektowe i ul 1901 nie wytrzymuje obciążenia. Układ ten pracuje w nietypowych warunkach i nie był przewidziany to takiej konstrukcji stabilizatora. To układ do grundiga czy domu i a nie takiego sprzętu. Tylko przeróbka eliminuje trwałe problem.
  • #23
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Coś tu wyolbrzymiacie z tym UL1901 w Condorach. Niby to jakie błędy konstrukcyjne? Te stabilizatory pracowały prawie w wszystkich polskich magnetofonach i gramofonach. Proszę konkrety.
  • #24
    parsifal7
    Level 8  
    Owszem pracowały i to bardzo dobrze pracowały. I w miarę stabilnie. Problem w tym że w zupełnie innych układach. Układy ul 1901 nie pracowały nigdzie w korelacji z drugim silnikiem napedzajacym układ dowijania. Efekt jest taki że w Condorach grzeją się niemiłosiernie i pracują na granicy parametrów fabrycznych. Niby się nie pala ale też nie zachowują stabilności pracy. W innych konstrukcjach ul pracowały w zupełnie innych warunkach. Ot i cały sekret. Ul 1901 może pracować max w temp 70 stopni a w Condorach przekracza te wartość i nagrzewa się tak że jajka można smażyć. Konstrukcyjnie zostały źle zaprojektowane parametry pracy układu w RM Condor

    Dodano po 19 [minuty]:

    Żeby nie było... nie twierdzę że sam układ ul 1901 jest konstrukcyjnie zły ale że nieprawidłowa jest konstrukcja układu w jakim ul 1901 pracuje w Condorach. A to dwie różne rzeczy. A tak z doświadczenia to przez moje ręce przeszło kilka tego typu sprzętów i w każdym był ten problem. Zatem to nie wada jednostkowa ale konstrukcyjna układu i doboru parametrów pracy w jakich zaprojektowano układ stabilizatora z udziałem ul 1901.

    Bez elektrycznego wydzielenia układu stabilizacji obrotów z układu dowijania (działającego na zasadzie zwarcia de facto) nie ma możliwości poprawnej pracy stabilizatora bez przegrzewania się i w konsekwencji utraty stabilności pracy. Teoretycznie można byłoby zastosować oddzielny stabilizator nawet na ul 1901 i wydzielajac go z układu dowijania pewnie by to chodziło. Problem w tym że to bez sensu i lepiej zastosować zintegrowany stabilizator ż silnikiem w wykonaniu fabrycznym. Prościej i lepiej. Po wydzieleniu nic się nie grzeje i chodzi jak ta lala. Zatem... tu jest przyczyna
  • #25
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Ale silnik dowijania nie jest zasilany z tego układu tylko z układu sterującego play/przewijanie/stop itp. to samo układ stabilizatora dostaje masę przez diodę VD801 z układu sterowania funkcjami.
    Układy UL1901 były awaryjne ale problem może też leżeć w samych silnikach.
    Elektronika w Condorze jest trochę zawiła ale nie sądzę, że konstruktorzy z Lubartowa byli tak tępi, że popełniliby jakiś poważny błąd konstrukcyjny.
  • #26
    parsifal7
    Level 8  
    To prawda ale... w tak zaprojektowanym układzie (z silnikiem dowijania) układ się przegdzewa i traci parametry. Stąd to kołysanka obrotów. Zasadniczo te układy ul 1901 pracowały w innych układach stabilizacji bardzo poprawnie. Wyjątkiem jestcalasnid Condor gdzie się przegrzewaly tak że nie można było dotknąć. I to w każdym egzemplarzu jaki miałem. W każdym... A trochę ich było. W żadnym z RMS choćby produkcji ZRK takiego problemu nie było a przecież były te same "kości" i te same silniki silma. W Condorach zostały źle zaprojektowane parametry pracy tego układu i stąd problem. Jak wspominałem, po wydzieleniu elektrycznym stabilizatora z modułu problem znikał. A wymienialem i ul 1901 (I to parerszy) i kondensatory i sam silnik silma. Nic to nie dawało. Wydzielenie elektryczne rozwiązywali problem.

    Tu nie na co kombinować, na wolumenie kupić Japończyka że stabilizatorem zintegrowanym na 12 V lewy i wymienić. Problem znika raz na zawsze. Koszt około 6 zł plus koło pasowe (bo musi być mniejsze o około połowę od Condorowego) żeby zgrać obroty oraz nowy mniejszy pasek i po zawodach. Przeróbka szybka tania i 100 proc skuteczna. Nie na co kombinować bo temat sprawdzony w moich Condorach ( a trochę się ich przewinęło - aktualnie mam dwa ale takie że jak z półki sklepowej, nawet pół kilometra tyski nie maj a, jak nowki). Grają pięknie i świeca ślicznie. Ktokolwiek to ogląda to nadziwić się nie może ze tak to gra i ślicznie wygląda. I nic nie kołysze obrotów. Stabilnie jej w technicsie niemalże. Polecam przeróbka bo szybko tanio i skutecznie pozbywamy się orobldmow
  • #27
    Sanjose
    Level 30  
    @marian1981.02
    Nie wiem co jest nie tak, ale nawet adaptacja innego silnika pod UL1901 w Condorze nic nie dawała.
    Napięcia pracy zgodne z instrukcją serwisową a obroty spadały albo nagle wzrastały do bardzo wysokich, na tyle że silnik zbierający taśmę nie nadążał.
    Temperatura pracy też była bardzo wysoka.
  • #28
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    parsifal7 wrote:
    To prawda ale... w tak zaprojektowanym układzie (z silnikiem dowijania) układ się przegdzewa i traci parametry
    Ty dalej swoje jak kataryna. Piszesz dużo ale nie koniecznie na temat. Powiedz mi co ten silnik dowijania ma do silnika głównego? Nic!
    parsifal7 wrote:
    W żadnym z RMS choćby produkcji ZRK takiego problemu nie było a przecież były te same "kości" i te same silniki silma
    Jak nie było problemu? Też były problemy po kilku latach poprawnej pracy. Te układy się grzeją bo mają takie a nie inne warunki pracy i nikogo to nie powinno dziwić.

    Sanjose wrote:
    Nie wiem co jest nie tak, ale nawet adaptacja innego silnika pod UL1901 w Condorze nic nie dawała.
    Innego silnika? Pytanie czy sprawnego i czy odpowiedniego?
    Jedyny jaki może być problem w Condorach który konstruktorzy przeoczyli to brak radiatora w układzie UL1901. I śmiem twierdzić na 99% że tu jest pies pogrzebany.
    Ten kto ma Condora i szaleją mu obroty niech wymieni układ na nowy (bo stary może być już przegrzany) i doklei kawałek blaszki tak dla przekonania się. Tylko silnik musi być sprawny i odpowiedni.
  • #29
    parsifal7
    Level 8  
    Silniki też wymienialem na takie same (a mam ich kilka) i tego samego typu nowe które kiedyś kupiłem jako części zamienne wprost z Lubartowa. Ul 1901 też był wymieniany chyba ze 2 razy. I w każdym z moich Condorow był ten sam problem. Dokładnie w każdym. To nie jest przypadek. Dopiero po przerobce chodzi to jak należy. Teoretycznie masz rację ale praktyka pokazuje że teoretyczne założenia biura projektowego to jedno a życie drugie. Coś tam jest nie halo w tym układzie i już i nie jest to tylko moja opinia.

    W innych sprawach ul 1901 też się grzal ale nie tak jak w Condorach i pracował poprawnie. W żadnym nie nagrzewal się tak że można było używać jako grzałki. Nawet bez radiatora. Aaaaaa... montowane też radiator taki z grubej blachy aluminiowej i nawet dwie dziurki na śrubki żeby to skręcić i też obroty pływały. Nawet serwisant mi kiedyś powiedział że ten typ tak ma i juz. Dlatego postanowiłem to przerobić. I od tamtego momentu problem się rozwiązał. Tyle w temacie.
  • #30
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Naprawiałem też Condory i takich problemów nie było. Problemy były z tym śmiesznym układem sterowania sankami i kołami ciernymi, gumowymi. Więc myślę, że nie w każdym egzemplarzu jest to co opisujesz, cudów tam nie ma przecież ten UL pracuje w typowej aplikacji. Jeśli byłby jakiś poważny błąd to by go poprawili w któreś fazie produkcji lub było by to szeroko opisywane w jakiś czasopismach z lat 80-tych. Na forum jak na razie to tylko Ty to stwierdzasz i kolega Sanjose. Tle w temacie...