Witam,
Jestem tutaj nowy więc proszę o wyrozumiałość.
Było wiele tematów o tym błędzie jednak dalej nie mogę sobie z tym poradzić.
P1297 Pressure drop between Turbo and Throttle Valve (Check D.V.) diagnozowany Launchem X431.
Kiedy tylko błąd się pojawi obroty dostają świra.
Zaczęło się od uszkodzonego termostatu i ssania korka oleju.
Po wymianie termostatu temperatura ok, ssanie było spowodowane uszkodzonym zaworem odpowietrzenia skrzyni korbowej (zdiagnozowałem to tym, że po zatkaniu przewodu kolektor-odma wszystko było ok)
Założyłem nowy zawór jednak błąd p1297 po mocnym przygazowaniu powracał. Cały czas słyszę jakiś pisk(gwizd) z okolic tego zaworu.
Prześledziłem cały przelot od turbo do przepustnicy, szukałem nieszczelności przy kolektorze ssącym. Przeczytałem, że może to być wina zaworu N249 Turbiny (nawet po 20kmjazdy powiawiał się jego błąd) więc go wymieniłem lecz p1297 nadal się pojawiał. Pomyślałem że może sprzedali mi trefny zawór (nowy zamiennik) wiec kupiłem następny (tez zamiennik) i nadal to samo (Chodzi o zawór odmy)
Jak skasuje błąd silnik zaczyna pracować równo, na wolnych obrotach błąd ni wyskakuje, podczas dynamicznej jazdy też nie, ale kiedy jade i puszczę gaz do zera wtedy pojawia się owy błąd.
Dodam jeszcze że przepustnica był czyszczona i adaptacja przepustnicy zrobiona.
Przepraszam że tak się rozpisałem ale chcę dokładnie opisać usterkę i przebieg zdarzeń.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę o pomoc, bo nie mam już sił do tego auta.
Dodam jeszcze, że ssanie korka po tych wymianach już nie wystepuje, słysze nieprzyjemny pisk pod maską (ciężko zdiagnozować skąd) jak dodam gazu pisk ucicha. Innych błędów brak. I najciekawsze: jak zatkam palcem przewód Kolektor ssący-odma pisk ustaje i obroty się uspokajają.
Jestem tutaj nowy więc proszę o wyrozumiałość.
Było wiele tematów o tym błędzie jednak dalej nie mogę sobie z tym poradzić.
P1297 Pressure drop between Turbo and Throttle Valve (Check D.V.) diagnozowany Launchem X431.
Kiedy tylko błąd się pojawi obroty dostają świra.
Zaczęło się od uszkodzonego termostatu i ssania korka oleju.
Po wymianie termostatu temperatura ok, ssanie było spowodowane uszkodzonym zaworem odpowietrzenia skrzyni korbowej (zdiagnozowałem to tym, że po zatkaniu przewodu kolektor-odma wszystko było ok)
Założyłem nowy zawór jednak błąd p1297 po mocnym przygazowaniu powracał. Cały czas słyszę jakiś pisk(gwizd) z okolic tego zaworu.
Prześledziłem cały przelot od turbo do przepustnicy, szukałem nieszczelności przy kolektorze ssącym. Przeczytałem, że może to być wina zaworu N249 Turbiny (nawet po 20kmjazdy powiawiał się jego błąd) więc go wymieniłem lecz p1297 nadal się pojawiał. Pomyślałem że może sprzedali mi trefny zawór (nowy zamiennik) wiec kupiłem następny (tez zamiennik) i nadal to samo (Chodzi o zawór odmy)
Jak skasuje błąd silnik zaczyna pracować równo, na wolnych obrotach błąd ni wyskakuje, podczas dynamicznej jazdy też nie, ale kiedy jade i puszczę gaz do zera wtedy pojawia się owy błąd.
Dodam jeszcze że przepustnica był czyszczona i adaptacja przepustnicy zrobiona.
Przepraszam że tak się rozpisałem ale chcę dokładnie opisać usterkę i przebieg zdarzeń.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę o pomoc, bo nie mam już sił do tego auta.
Dodam jeszcze, że ssanie korka po tych wymianach już nie wystepuje, słysze nieprzyjemny pisk pod maską (ciężko zdiagnozować skąd) jak dodam gazu pisk ucicha. Innych błędów brak. I najciekawsze: jak zatkam palcem przewód Kolektor ssący-odma pisk ustaje i obroty się uspokajają.