Witam
Wczoraj spadł mi dysk zew. Seagate GoFlex 500 GB z wysokości około 50 cm w czasie pracy.
Po ponownym uruchomieniu komputera Windows go nie widzi, nie jest także widoczny w Zarządzaniu Dyskami.
Po podłączeniu go przez kabel SATA sytuacja jest dokładnie taka sama, nie widać go również w BIOSie.
Dioda od zasilania świeci się, dysk słychać, że pracuje, chociaż słychać dźwięki których wcześniej nie było, tak jakby dysk chciał cały czas coś wczytać, po pewnym czasie dźwięki ustają.
Mam pytanie, czy można ten dysk próbować przywrócić do życia lub odzyskać dane domowymi sposobami?
Czy próbować jakiejś naprawy w serwisie?
Wczoraj spadł mi dysk zew. Seagate GoFlex 500 GB z wysokości około 50 cm w czasie pracy.
Po ponownym uruchomieniu komputera Windows go nie widzi, nie jest także widoczny w Zarządzaniu Dyskami.
Po podłączeniu go przez kabel SATA sytuacja jest dokładnie taka sama, nie widać go również w BIOSie.
Dioda od zasilania świeci się, dysk słychać, że pracuje, chociaż słychać dźwięki których wcześniej nie było, tak jakby dysk chciał cały czas coś wczytać, po pewnym czasie dźwięki ustają.
Mam pytanie, czy można ten dysk próbować przywrócić do życia lub odzyskać dane domowymi sposobami?
Czy próbować jakiejś naprawy w serwisie?