Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zanikający internet sam z siebie.

dawox99 25 Gru 2015 10:28 690 7
  • #1 25 Gru 2015 10:28
    dawox99
    Poziom 13  

    Witam. Od pewnego czasu internet zaczął "wolniej chodzić" ale dzisiaj to już tragedia, działa i zanika a po kilku sekundach znów jest. Odkąd zmieniliśmy internet na szybszy w firmie UPC zawsze były problemy ale jak zwykle wole się wpierw upewnić czy to nie jakiś wirus zanim znów będę ich krytykował i umawiał się z ich technikiem... Logi FRST w załącznikach.

    0 7
  • #3 25 Gru 2015 13:55
    dawox99
    Poziom 13  

    A tutaj takie fajne procesy mi wyskoczyły których się nie da zamknąć... A DR Web dalej skanuje....
    A to wszystko w temp w folderze o nazwie:

    Cytat:
    59358B7A-B59D323E-8CCC27B4-B95E3744


    //Edit: Co dziwne po skończeniu skanowania nie ma też tych procesów... Te procesy to były normalne procesy Dr.Web'a?

    0
  • #4 25 Gru 2015 14:04
    Acorus 20
    Spec od komputerów

    To mogły być procesy Weba. Nie przeszkadza się skanerowi jak skanuje.

    0
  • #5 25 Gru 2015 18:08
    dawox99
    Poziom 13  

    Tak czy siak nic się z nimi nie stało - bo się nie dało nic z nimi zrobić. Same się wyłączyły po przeskanowaniu i nic nie znalazł.
    //Edit: Zauważyłem że internet tak dziwnie zanika chwile po uruchomieniu komputera i to się powtarza przez kilka - kilkanaście minut... Jaka może być tego przyczyna? Potem już działa normalnie.

    0
  • #6 26 Gru 2015 17:02
    dawox99
    Poziom 13  

    To ktoś może pomóc? (Tak wiem nie powinienem pisać 2 postu ale podbicie tematu też jakoś nie pomogło.)

    0
  • #8 26 Gru 2015 20:27
    dawox99
    Poziom 13  

    Dziękuje za odpowiedź :) Zrobiłem co kazałeś, zrestartowałem komputer i od razu odpaliłem Lubuntu, przechwytuje dokładnie to samo - zaniki internetu. Wygląda to tak jakby przez pierwsze minuty po uruchomieniu komputera karta sieciowa odpowiednio nie zostawała "załadowana" gdyż po dłuższej chwili (od 3 do 10 minut tak na oko) internet się stabilizuje i do uśpienia/wyłączenia komputera i ponownego rozruchu działa normalnie. Na wirusa też to nie wygląda gdyż by mi internet szwankował cały czas a nie tylko kilka minut po rozruchu. Jakieś pomysły? Ja chyba stawiam na kartę sieciową jednak a nie wirusa...

    0