Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto do kwoty 13 tys zł +/- 2 tys

Krzycho_L 26 Gru 2015 14:27 10092 97
  • #1 26 Gru 2015 14:27
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    Witam serdecznie.
    Poszukuję auta do kwoty 13 tys zł, ewentualnie mogę dołożyć 2 tys zł.

    Główne wymagania:
    - benzyna, benzyna + gaz
    - silnik lubiący gaz
    - +150 KM
    - interesują mnie tylko dobrze wyposażone egzemplarze
    - raczej tylko manual

    Mój golf dostał delikatnego strzała w tył, dlatego chcę go sprzedać i zakupić nowe auto. Jeśli golf się nie sprzeda to ma dożywocie, bo uszkodzenia kompletnie nie przeszkadzają w codziennej eksploatacji. Pieniądze ze sprzedaży auta, ubezpieczenie za szkodę i ewentualnie oszczędności pozwolą mi na zakup auta do max 15 tyś. Jeśli będzie to auto bez gazu, musi być odrobinę tańsze, żebym mógł zmieścić się w budżecie z montażem instalacji w kwocie +/- 2500 zł.


    Mam w domu Volvo V40 2.0 Turbo 165 KM, z którego jestem mega zadowolony i poważnie zastanawiam się nad zakupem takiego samego auta w wersji 200 KM.

    Jaram się BMW Serii 5 E39, interesują mnie wyłącznie silniki 2.8 oraz 3.0. Niestety do tej kwoty nie znajdę egzemplarza wyposażonego w ESP, co automatycznie dyskwalifikuje to auto. :/

    Pod uwagę biorę jeszcze audi A3/Golf IV/Leon 1.8 Turbo, chociaż po paru letniej jeździe golfem nie chcę takiego samego auta.

    Marzy mi się Audi A4 B6 1.8 Turbo Quattro, do tej kwoty będzie ciężko cokolwiek znaleźć, ale dla tego auta był bym jeszcze skłonny trochę dołożyć.

    Myślałem także o Volvo C70.

    Jeśli macie jeszcze jakieś ciekawe propozycję aut, których koszty eksploatacji będą podobne do wyżej wymienionych, to chętnie się z nimi zapoznam.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego, z okazji świąt i zbliżającego się nowego roku :D

    0 29
  • #2 26 Gru 2015 18:34
    Kune
    Poziom 23  

    Dlaczego brak DSC dyskwalifikuje E39? Jest jeszcze ASC co jest ASR w wydaniu BMW.
    Niestety w tej kwocie cieżko będzie o 528i, a tym bardziej o 530i.

    A4 B6 to bardzo wdzieczne auto, dość drogie w utrzymaniu i w tym budżecie może być kłopot z sensownym egzemplarzem. Możesz dołożyć - czyli ile?

    Nie jestem specem od gazu, ale chyba 2500 pln to mało za instalacje do auta z Turbo lub 6 cylindrowego, które dysponuje moca >200 koni. J

    15kpln to taki dość ciasny budżet, mój znajomy szuka auta za 17-19 i ciężko trafić w coś ciekawszego z serii: A4 B6, E46 po lifcie, Golf V, A3 03-, Leon II... więc tu tym bardziej będzie kłopot.
    Może rozejrzyj się za jakąś Astra H, 307 (chociaż tu nie ma zbyt ciekawych benzyn), Laguna II 2.0Turbo, Signum V6, Vectra C 2.0T/V6. Ciężko o jakiś sensowny wybór jeśli VAG GIV odpada. Każde auto ma swoje wady i zalety, to wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od Auta. Domyślam się, że skoro chcesz 1.8T albo R6 z BMW to liczą się dla Ciebie osiągi.

    0
  • #3 26 Gru 2015 19:10
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    200 konne E39 bez ESP do robienia miesięcznie 2000 km to będzie tragedia. Nie opanuję tak mocnego auta z napędem na tył w jakiejś krytycznej sytuacji. Nad Signum i Vectrą też myślałem, nawet by mi odpowiadało. 2500 zł kosztowała mnie instalacja do V40 2.0 Turbo, która spokojnie zniesie 200 KM, do R6 pewnie będzie trochę droższa, ale to już nie jest istotne.

    Generalnie zależy mi na osiągach, taniej eksploatacji i ekonomicznej jeździe. Do tego jakieś fajne wyposażenie typu skóry, podgrzewane siedzenia, pełna elektryka, automatyczna klimatyzacja, komputer.

    Jeśli chodzi o A4 to chciałbym kupić je do 15 tyś, ale obawiam się, że będzie to nie realne. Zwiększając kwotę do 17 tyś, zaraz zrobi mi się 20 tyś z montażem instalacji gazowej. Za 20 tyś to kupił bym sobie zupełnie inne auto niż rozważane tutaj.

    Przejechanie 100 km Volvo V40 Turbo, które ma 8,5 sec do setki kosztuje mnie ok. 25 zł.
    Koszt jazdy golfem 2.0 115 KM jest bardzo podobny i wynosi ok 20 zł, ale nie ma takich osiągów.

    0
  • #4 26 Gru 2015 21:01
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    BMW i audi bym sobie wybił z głowy na starcie. Za ta kwote szukaj w dobrym stanie aut bardziej uchodzących za egzotyczne , a duzo łatwiej kupisz cos w normalnym stanie. Jak jeździłeś autem z silnikiem z turbina to polecam saab'a 9-5 z dużą gama silników od 150 do 260 KM w 4 cylindrach. Bardzo trwałe auto , mocna blacha, trochę udziwnień, ale bardzo solidne auto. W razie godziny "W" tanio nie będzie.
    Z nie uturbionych do gazu polecam sonatę 2,4 ( 4 cyl.) lub 3,3 ( 6 cyl.), bardzo wygodne auto, bezawaryjne, tanie w utrzymaniu, trochę miękkie w zawieszeniu.

    1
  • #5 26 Gru 2015 21:47
    Kune
    Poziom 23  

    Nie jestem pewien czy jest Ci potrzebne DSC (ESP), a nie tylko ASC (ASR). To ASC powoduje ograniczenie mocy/przyhamowanie kół w razie pośligu. To nie M5 ze szpera w dyferencjale zeby zamiatało na prawo i lewo tyłem. Przy normalnej jeździe, otwarty dyfer jest na tyle przyjazny, że nie powoduje nagłych niespodzianek, jeśli nie przeginasz. Ważne są dobre opony i technika jazdy (np. nieprzyśpieszanie na zakręcie). Mówie to jako właściciel 5-tego już BMW.
    Wczoraj oglądałem na allegro (za chyba 16000, 01 lub 02r) 520i (2.2 M54) opłacone z Danii. Rokuje w miare dobrze, org przebieg 220kkm, czarne, dołożona skóra kremowa i drewno (nie ma jej po VIN). Zobacz, może przypadnie Ci do gustu, Navi Professional, lifting - więc DSC powinno być.

    Jeśli chodzi o Audi to bardziej celowałbym w A6 C5, co prawda trochę starsza konstrukcja (w porównaniu do B6) ale rówieśnik dla BMW. Auto trwałe, wygodne, fajne z napędem na obie osie (Quattro). Silniki do wyboru do koloru, 1.8T, 2.4, 2.8, 2.7bT, 4.2. Unikaj tylko 2.5TDI i automatu, 1.8T jest trochę słabe bez kuracji wzmacniającej, 2.7bT trochę kosztowne w utrzymaniu, 4.2 jest super, ale wszystkiego jest 2x więcej niż w R4. Wszystko zależy od portfela.

    Co do Sonaty, to przecież grat, jak to alternatywa dla E39 albo Audi?
    Saab, zależnie od modelu, jest spokrewniony z Oplem, tym autem należy się przejechać, bo moim zdaniem jest dziwne w prowadzeniu, takie gumowate. Nie każdemu będzie pasowało.

    0
  • #6 26 Gru 2015 22:28
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    Jeśli BMW to koniecznie z DSC (ESP) i interesuje mnie tylko 2.8 i 3.0. 150 czy 170 koni w serii 5 będzie troszkę mało. Przy takiej mocy będzie spokojnie zamiatał bokiem. ASR to jest już praktycznie w każdym samochodzie z tamtych lat.

    A6 jest godne, 1.8 Turbo i 2.4 V6 w quattro będzie do wyrwania ładny egzemplarz w tej cenie.

    Saaba też rozważam.

    Sonata to fajny samochód, ale dla emeryta ;)

    0
  • #7 27 Gru 2015 16:54
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Kune napisał:
    Co do Sonaty, to przecież grat, jak to alternatywa dla E39 albo Audi?

    A na jakiej generacji sie zatrzymałeś , bo ja w tym budżecie proponuję +2006 rok, klasa średnia, czyli to samo co A4, tylko miejsca znacznie więcej , a Ty piszesz o C5? i to nie grat?
    Krzycho_L napisał:
    Sonata to fajny samochód, ale dla emeryta ;)

    Jechałeś tym autem z motorem 3,3?. 7,8 do setki i to w automacie. 2,4 R4 w manualu też nie wiele wolniejsze od 2,4 V6 w audi, a znacznie tańsze w eksploatacji, ale na sam widok 4 kółek na masce robi wrażenie, że jeździmy autem szybkim i nie emeryckim... :D
    Osobiście wolałbym 3,3 233M niz 2,4 177KM przy tych samych kosztach paliwa.
    Co do niskich kosztów utrzymania audi to możesz sie niemiło rozczarować.
    Reasumując za 13 tys kupisz (w normalnym stanie) A4/A6 z roku (i wyposażenia 1999-2000) , a sonatę 2005-6. Niezawodność i koszty utrzymania też są na + po stronie sonaty. To tylko moja propozycja, a wybór i tak należy do Ciebie. Są bardziej luksusowe wersje jak grandeur.

    0
  • #8 28 Gru 2015 00:38
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    Sprawdziłem na szybko i nie znalazłem żadnego 3.3 na jednym z popularnych serwisów ogłoszeniowych. Obawiam się, że ciężko będzie dostać taką Sonatę z topowym silnikiem i fajnym wyposażeniem w cenie 13 tyś zł. Niby fajnie kupić sporo młodsze auto, ale jakoś mnie ono nie jara.

    A4 B5 mnie nie interesuje. W grę wchodzi jedynie B6. Zarówno w A4 i A6 chciałbym mieć pod maską 1.8 Turbo.

    -1
  • #9 28 Gru 2015 12:12
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Krzycho_L napisał:
    A4 B5 mnie nie interesuje. W grę wchodzi jedynie B6. Zarówno w A4 i A6 chciałbym mieć pod maską 1.8 Turbo.

    Piszesz jak dzieciak, co chce lizaka i już. Zejdź na ziemię, jak sie nie ma miedzi to sie na d...e siedzi.
    Zadbany model B6 z 2002 kosztuje 16-20 tys, a Ty chcesz za 13 tys???? I to z poszukiwanym motorem 1,8? Albo dołóż 10 tys , albo uwierz i kup to co Ci handlarze chcą wcisnąć, bo nikt z nich nie jest głupi i nie odda "uwielbianej" u nas marki za 30% taniej niż "chodzą".
    Pewnie kupisz, ale malowańca, albo w stanie błagającym o prasę. Znajomy ostatnio szukał A3 po 2003 i ledwo kupił za 20 tys 2004 do poprawek lakierniczych, bo reszta to były szroty i to za większe pieniadze.
    Pamiętaj, że w Polsce kupowanie audi, BMW itp za "niewielkie" pieniądze to pchanie się w paszcze lwa na własne życzenie, a za większe jeszcze większe ryzyko.
    Niedawno tez stałem przed dylematem zakupu używanego auta i po obejrzeniu kilku aut ( poszukiwanych i mających bardzo dobra opinie- i na pewno nie było to audi itd...) dałem spokój, bo ludzie myślą, że moga Ci wcisnąć 8-10-letni wyeksploatowany złom , bo ma dobre opinie...
    Dysponując znacznie wyzszym budżetem nie mogłem znaleźć auta , które by spełniało podstawowe 3 kryteria: Duże , wygodne z automatem, z dużym motorem nadającym sie do LPG ( i w miarę szybkim , ale nie do ścigania).
    W końcu kupiłem auto marki, która ma ogólnie kiepską opinię, ale wybrałem jeden z bardziej udanych modeli. Robię tak od wielu lat i jeżdżę bezproblemowymi autami za normalna cenę zakupu i utrzymania.

    Na Twoim miejscu szukałbym zadbanego saaba jak pisałęm wcześniej i to z zapasem 2 tys. min. na ogarniecie, albo ( i tu celowo wsadzę kij w mrowisko) w najlepszym możliwym stanie laguny II FL z silnikiem 2,0 T, który moim zdaniem jest lepszy niz 1,8T od vw/audi. Obiegowe opinie o awaryjności laguny sa z pierwszych roczników produkcji i z silników dCi, a nie znam nikogo, kto by narzekał na silnik 2,0T. Oszczędniejszy od 1,8T, z wiekszym momentem, dobrze współpracuje z LPG. Pomijamy względy wyglądu/gustu , bo jak sie spodziewam, jesteś nastawiony na auta niemieckie, ale to jest właśnie przykład udanego modelu pośród kiepskich , lub uchodzące za kiepskie. 10x szybciej kupisz auto nie rozbite, krajowe z historią i w prawdopodobnym stanie w full wypasie ( np. initiale paris), a nie z wyślizganymi pedałami i kierownicą, przetartą tapicerka z przebiegiem 170kkm w 15-letnim aucie z Niemiec :idea: ,

    0
  • #10 28 Gru 2015 14:18
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    Kolega chyba nie potrafi czytać. Jest wyraźne napisane kwota 13 tyś +/- 2 tyś, do tego nadmieniłem, że do A4 jestem skłonny dołożyć jeszcze więcej ponad zakładaną kwotę.

    Spokojnie nie kupię żadnego ulepa-malowańca. Za Volvo biegałem ponad pół roku, zanim kupiłem swój egzemplarz. Nie mam ciśnienia, mam czym jeździć, nie muszę dokonać zakupu na szybkości.

    Laguna II ma często ma problemy z elektroniką. Nie jestem do niego przekonany, oglądałem kilka sztuk zanim kupiłem golfa i większość była w fatalnym stanie.

    Generalnie lubię niemiecką motoryzację, ale jestem otwarty na wszelkie rozsądne propozycje.

    0
  • #11 28 Gru 2015 15:09
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Za te pieniądze auto, z taką mocą, to 206RC.

    0
  • #13 28 Gru 2015 22:27
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Nie jestem zbyt mocny z niemieckiego, ale tam piszą o cenie minimalnej i to mi wygląda na licytację. 4,5 tys.euro to jakieś 19 tys.zl. Do tego sprowadzenie, oplaty ubezpieczenie rejestracja to min.2500 zł, a gdzie ogarnięcie auta? Realnie wyjdzie 22-24 tys. Czyli jak pisałem realnie dołóż 10 tys , a nie 2-3 jak myślisz... W oryginalny przebieg auta (65 kkm) z drugiej ręki nie wierzę. Takie auto ciężko jest wyhaczyć od osoby prywatnej, a co dopiero z komisu.
    Normalnie przyjmuję ( i to optymistycznie), że takie auto średnio u Niemca jeździ 20kkm/rok i jeśli by tyle miało, to nie będzie żadnych specjalnych śladów zużycia i należałoby sie cieszyć z przebiegu 200kkm+ w kołach. Diesel będze miał 2x tyle , a żadną rzadkością nie sa auta z rocznym przebiegiem 65kkm :D .

    0
  • #14 28 Gru 2015 22:40
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    ...jak pisałem realnie dołóż 10 tys , a nie 2-3 jak myślisz...


    Chłopie już Ci pisałem wcześniej że do A4 dokładam więcej niż zakładana suma ~15 tyś.

    0
  • #15 28 Gru 2015 23:53
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    No to dołóż i kup, nie rozumiem, twojej irytacji? Staram sie tylko w miarę realnie oceniać propozycje. Jak wiesz co kupić i za ile, to nie bardzo rozumiem Twoje wcześniejsze pytania. Powodzenia.

    0
  • #16 29 Gru 2015 10:33
    Kune
    Poziom 23  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Nie jestem zbyt mocny z niemieckiego, ale tam piszą o cenie minimalnej i to mi wygląda na licytację. 4,5 tys.euro to jakieś 19 tys.zl. Do tego sprowadzenie, oplaty ubezpieczenie rejestracja to min.2500 zł, a gdzie ogarnięcie auta? Realnie wyjdzie 22-24 tys. Czyli jak pisałem realnie dołóż 10 tys , a nie 2-3 jak myślisz... W oryginalny przebieg auta (65 kkm) z drugiej ręki nie wierzę. Takie auto ciężko jest wyhaczyć od osoby prywatnej, a co dopiero z komisu.
    Normalnie przyjmuję ( i to optymistycznie), że takie auto średnio u Niemca jeździ 20kkm/rok i jeśli by tyle miało, to nie będzie żadnych specjalnych śladów zużycia i należałoby sie cieszyć z przebiegu 200kkm+ w kołach. Diesel będze miał 2x tyle , a żadną rzadkością nie sa auta z rocznym przebiegiem 65kkm :D .


    Nie znasz niemieckiego, wiec nie wiem czemu próbujesz zabłysnąć.
    To ogłoszenie sprzedaży i pisze o sztywnej cenie - czyli pewnie 4300 to max za ile oddadzą to auto.

    Jakie oplaty? Akcyza 3% od kwoty na umowie, więc 600 zł, a reszta to takie same koszta jak w przypadku zakupu auta w kraju. Jedyny koszt jaki tu dochodzi to tablice wywozowe.

    Także w to co wierzysz lub nie, nie jest istotne, liczą się fakty. Auto jest drogie (ze względu na uszkodzenia) bo ma MAŁY przebieg. Jeśli aut jest serwisowane, a zapewne tak jest, to przebieg jest autentyczny. To nie polska, gdzie polak chce wycisnąć ostatni grosz, a ubezpieczalnia płaci jak za złom. Auto uszkodzone, licytacja, licytują handlarze, kto dał najwięcej kupuje. Proste, rzadko kiedy auto sprzedaje osoba prywatna, szczególnie uszkodzone. Tam 80% rynku to auta od firm (handlarzy), na szczescie tam kupujacy są normalni, więc i handlarze są normalni.

    Moim zdaniem to dość ciekawa propozycja, właśnie ze względu na przebieg. Niestety nie ma quattro ani S-Line, ale za to może przejechać 2x tyle bezawaryjnie. Moim zdaniem szukanie auta w PL to strata czasu w wiekszosci przypadkow.

    0
  • #17 29 Gru 2015 12:26
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Kune napisał:
    Jakie oplaty? Akcyza 3% od kwoty na umowie, więc 600 zł, a reszta to takie same koszta jak w przypadku zakupu auta w kraju. Jedyny koszt jaki tu dochodzi to tablice wywozowe.
    No i włąśnie te koszty trzeba ponieść nie pisz , że to 600 zł, bo bredzisz...Kupowałem niedawno używane auto krajowe, poprzednie zza granicy i wiem ile co naprawdę kosztuje.
    To uważasz , ze wyjazd do Niemiec prawie pod francuską granicę nic nie kosztuje? Tłumaczenia?, karta pojazdu?, recykling, , ubezpieczenie, przegląd (nawet pomimo ważnego TUV na 2 lata) + te naprawy, które musisz zrobić już, bo nigdzie sie tym nie ruszysz. Jak byś nie liczył wyjdzie dwadzieścia parę tys. i Twoje optymistyczne zdanie tego nie zmieni.
    Kune napisał:
    Auto jest drogie (ze względu na uszkodzenia) bo ma MAŁY przebieg.

    To dobrze , że jest uszkodzone czy źle?
    To ile by kosztowało, jak by nie było uszkodzone? Niestety większość naszych rodaków ulega owczemu pędowi i za stary oklepany samochód z przeciętnym wyposażeniem . I tylko na to chciałem zwrócić uwagę.
    Dla Niemca ten wóz kosztuje tyle samo co dla Polaka 4500zł... Niestety, ale wciąż jesteśmy dziadami w Europie, tylko najgorsze, że tak samo było 15 lat temu, a podobno jesteśmy znacznie bardziej bogaci ( ???) :idea: i samochody staniały... :D Pozdrawiam.

    0
  • #18 29 Gru 2015 21:17
    Kune
    Poziom 23  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Kune napisał:
    Jakie oplaty? Akcyza 3% od kwoty na umowie, więc 600 zł, a reszta to takie same koszta jak w przypadku zakupu auta w kraju. Jedyny koszt jaki tu dochodzi to tablice wywozowe.
    No i włąśnie te koszty trzeba ponieść nie pisz , że to 600 zł, bo bredzisz...Kupowałem niedawno używane auto krajowe, poprzednie zza granicy i wiem ile co naprawdę kosztuje.
    To uważasz , ze wyjazd do Niemiec prawie pod francuską granicę nic nie kosztuje? Tłumaczenia?, karta pojazdu?, recykling, , ubezpieczenie, przegląd (nawet pomimo ważnego TUV na 2 lata) + te naprawy, które musisz zrobić już, bo nigdzie sie tym nie ruszysz. Jak byś nie liczył wyjdzie dwadzieścia parę tys. i Twoje optymistyczne zdanie tego nie zmieni.


    I widzisz, znowu opowiadasz głupoty.
    To co jest oprócz akcyzy? Podobno (tak mowia w Wydziale Komunikacji) od 1 stycznia nie ma recyklingu.
    To jakie to koszta?
    Tłumaczenia? A kto je potrzebuje? Dokumenty są dwujęzyczne, nie ma potrzeby tłumaczenia
    Tablice kosztują tyle samo, czy auto jest sprowadzone czy z Polski. Gdzie różnica? Chyba nie chcesz mi powiedzieć że 80 zł na kartę pojazdu to jakiś szalony wydatek.
    Przeglądu i ubezpieczenia nie masz co liczyć, bo nie wiesz jak długo będzie je miało auto które zakupisz, a chyba to nie jest decydujące dla Ciebie kryterium?
    Jedynym znacznym kosztem są tablice wywozowe, ale niestety taki jest świat - za wszystko trzeba płacić.

    Paliwo na dojazd? To policz ile obejrzysz aut w Polsce, ile czasu poswiecisz i ile paliwa spalisz. W tej cenie 9/10 aut to złom, tu masz szanse na normalne auto, niedrutowane przez wspaniałe warsztaty oferujące chińskie części.

    Co do naprawy to chyba widzisz co potrzebujesz, kalkulujesz i wiesz czy tego chcesz czy nie. Na 90% auto ktore chcesz kupić w Polsce miało większy lub mniejszy wypadek - to oczywiste, możesz się tylko łudzić że jest inaczej. Wole zrobić sam i wiedzieć, że jest jak trzeba.

    Oczywiście, że źle że w tej cenie musisz kupować auto uszkodzone, lepiej gdyby dało się kupić całe, ale niestety nie da się z tym przebiegiem.
    Ile kosztuje dobre A4 B6 1.8T z przebiegiem 60kkm? Wejdź sobie na mobile.de i sobie sprawdź to się dowiesz. Na pewno nie 4500€, ani 5500€. Pierwszy z przebiegiem 100kkm jest za 6000€. Dużo? Najtańsze auto z mobile droższe niż najdroższe na allegro?! Niestety to fakt, takie są ceny za ładne auta w Niemczech. Może Ty wolisz te igły wypicowane przez handlarzy.

    Pojeździj może troche autami, które dobrze się prowadzą, a zrozumiesz o co chodzi. Niestety nie każdy oczekuje od życia tylko tyle żeby wsiąść do Hyundaia, pojechać na działkę i do Lidla na zakupy. Wymień mi wady A4 B6 1.8T, oprócz tego że da sie za to kupić dwa Hyundaie i wymiana hamulcy nie kosztuje tyle co w Fiacie Punto, bo nie za bardzo rozumiem co chcesz przekazać.
    Problem jest znaleźć dobry egzemplarz, ale jeśli budżet jest w miarę elastyczny i czas nie nagli to czemu sie nie skusić?

    -1
  • #21 29 Gru 2015 21:29
    sebap
    Poziom 40  

    A kto ich tam wie? W wyciąganiem pieniędzy od obywateli nie lubią czekać.

    0
  • #22 29 Gru 2015 21:31
    maarmar2
    Poziom 12  

    audi a6 1.8 t albo 2.4 manual... oba auta mają moi znajomi spalanie 10-14 gazu. Oba jadą dość fajnie... Ale trzeba liczyć się z tym ze zawsze jest coś do zrobienia mimo ze auto igła a to rozrząd a to bierze olej a to coś niestety okazje nie istnieją a mało jest ludzi co im się auto znudziło i chcą wymienić- przeważnie jak zbliża sie jakiś remoncik albo wsysa olej.... żeby znaleźć auto dla siebie to trzeba dobrze poszukać niestety albo od taty kupić...

    0
  • #23 29 Gru 2015 22:23
    tzok
    Moderator Samochody

    Budżet masz na segment B, nie D... co do A6 to jest sporo droższe w utrzymaniu od (już i tak drogiego) A4 o czym się ostatnio przekonał mój kolega, któremu się zachciało A6 C5 Quattro 2.4 V6. Nie powiem fajne auto, ale wydatki na utrzymanie są zabójcze. Jak chcesz prestiżową markę, niezawodne i w dobrym stanie z segmentu D to dołóż jedno zero na końcu swojego budżetu, jak chcesz po prostu tanie w utrzymaniu i w miarę niezawodne auto to sobie kup Corsę 1.3CDTi albo Punto 1.3MJ, ew. Fabię 1.9SDI... bo niestety ale w tym budżecie z segmentu D czy nawet C kupisz podpicowaną minę, a nie samochód. Segment C w dobrym stanie zaczyna się od około 40 tys. zł i to raczej marki budżetowe (np. Skoda).

    1
  • #24 29 Gru 2015 23:12
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    @tzok toś się wypowiedział :D Jaki segment B? W tej cenie spokojnie kupię Volvo V70, starszą A6, E39 (oczywiście bez mojego DSC) i to nazywasz segmentem B? Jest jasno napisane, że poszukuję auta benzynowego +150 KM. Corsa, czy Fabia zupełnie nie leżą w polu moich zainteresowań motoryzacyjnych. Za 40 tyś to bym znalazł piękne E60, albo zupełnie inne auto.

    W mojej okolicy jest fajny Golf IV 1.8 Turbo i Volvo V40 2.0 Turbo 200 KM. Oba mieszczą się w budżecie nawet ze sporym zapasem oraz posiadają instalacje LPG. W wolnym czasie jadę oglądać obie furki. Wolał bym Volvo, bo Golfem tłukę się od ponad 3 lat i mi się znudził.

    1
  • #25 29 Gru 2015 23:25
    tzok
    Moderator Samochody

    Krzycho_L napisał:
    @tzok toś się wypowiedział :D Jaki segment B? W tej cenie spokojnie kupię Volvo V70, starszą A6, E39 (oczywiście bez mojego DSC) i to nazywasz segmentem B?
    Nie, ja to nazywam minami albo zajeżdżonymi rzęchami... twój budżet nie przystaje do oczekiwań. W tej cenie spokojnie kupisz coś co kiedyś było fajnym Volvo V70, A6, E39, ale teraz jest poskładane z 4 ćwiartek w szopie u pana Edzia, albo ma przejechane 700 tys. km. Jeśli to są "furki w obrębie Twoich zainteresowań motoryzacyjnych" to nie mamy o czym rozmawiać, ale ja Ci tylko dobrze radzę - zejdź na ziemię, bo bujasz w obłokach. Nie stać Cię na takie auta.

    0
  • #26 29 Gru 2015 23:29
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    No nie wiem kolego, skoro Ty chcesz płacić za stare ok. 15 letnie auto po parędziesiąt tysięcy to powodzenia. Swoje V40 2.0 Turbo 2001 ze Szwajcarii znalazłem za takie pieniądze, że chyba wstyd pisać, bo powiesz że powinno być zezłomowane. Uważasz że za kwotę 15 tyś można jedynie kupić Corsę w dieslu? :D

    0
  • #27 29 Gru 2015 23:41
    tzok
    Moderator Samochody

    Nie chcę płacić 15 tys. zł za 15 letnie auto. Po prostu uważam, że nie ma sensu kupować tak starego auta. Używane auto - tak max. do 5 lat, chyba że już na prawdę nie ma pieniędzy. Ale 15 tys. zł wystarczy na zakup dobrego auta, tyle że kilka klas niższego. Tak więc mając 15 tys. zł i do wyboru 15 letnie A6 albo 5 letnią Fabię - wybieram Fabię. Odkładam na bok marzenia o 150KM, tylko patrzę na to aby auto nie było zespawane z 3 i nie miało wiadra szpachlówki pod lakierem.

    Od handlarza okazji nie kupisz, w komisach w DE też próżno szukać... jedyna szansa, że masz jakiegoś bogatego znajomego albo kogoś w rodzinie, jeszcze lepiej za granicą. Nikt dzisiaj dobrego auta nie sprzedaje, fakt że w DE czy SUI naprawy są bardzo drogie i pewnych rzeczy nie opłaca się tam naprawiać, więc można trochę taniej kupić tam uszkodzony samochód. U nas można to jeszcze "połatać" po kosztach i jakoś będzie jeździło.

    0
  • #28 29 Gru 2015 23:46
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    No to żyjemy w dwóch innych światach. Ja zdecydowanie wolę starsze auto z mocnym silnikiem i fajnym wyposażeniem, niż totalnego golasa, ale za to sporo młodszego. O jakim spawaniu z 3 mówimy? Ten kto ma jakiekolwiek pojęcie od razu zauważy, że coś jest nie tak. Ja do tego planuję auto zabrać do warsztatu mojego znajomego na przegląd.
    To co w takim razie powiesz wszystkim właścicielom youngtimerów i oldtimerów?
    Swojego Golfa mk2 pewnie powinienem już dawno zezłomować, bo ma ponad 25 lat? Ten golf jeszcze spokojnie przeżyję Twoją 5 letnią Fabię czy Corsę ;)

    0
  • #29 29 Gru 2015 23:47
    tzok
    Moderator Samochody

    Lubię oldtimery ale takie auto kupuje się żeby stało w garażu, do dmuchania i chuchania, od czasu do czasu, w ładną pogodę, jakiś wyjazd na zlot czy wystawę... co innego też jak masz auto od nowości i starzeje się z Tobą. Znasz go dobrze, regularnie serwisujesz. Wtedy ok, można trzymać auto 10 czy 15 lat (ale jak ktoś trzymał 15 lat auto i go sprzedaje to nie dla tego że się znudził, znudzisz się autem po roku, jak Cie stać to wymieniasz jak kończy się gwarancja). W znakomitej większości przypadków auta w wieku 10+ lat są sprzedawane, bo zaczynają generować koszty i naprawy stają się nieopłacalne.

    Krzycho_L napisał:
    Swojego Golfa mk2 pewnie powinienem już dawno zezłomować, bo ma ponad 25 lat?
    Jeśli nie jest egzemplarzem kolekcjonerskim, w jednych rękach od nowości i garażowany - już dawno powinien był zostać przerobiony na przysłowiowe żyletki. Tak czy inaczej bał bym się tym wyjechać na autostradę (nawet gdyby był w idealnym stanie).

    Krzycho_L napisał:
    Ja zdecydowanie wolę starsze auto z mocnym silnikiem i fajnym wyposażeniem, niż totalnego golasa, ale za to sporo młodszego.
    Wyposażenie 5 letniej Corsy czy Punta specjalnie nie odstaje od 15 letniego A4...

    0
  • #30 29 Gru 2015 23:59
    Krzycho_L
    Poziom 14  

    Jak widzę jesteś moderatorem, a odbiegłeś zupełnie od tematu dyskusji. Nie zaproponowałeś mi żadnego auta, które mieści się w moich kryteriach. Co więcej podrzuciłeś auta, które w 100% odbiegają od moich wymagań postawionych w pierwszym poście. Nie widzę dalszego sensu prowadzenia dyskusji, która nic nie wnosi do tematu. Jeśli masz jakąś ciekawą propozycję, oprócz 5 letniej Corsy w dieslu to chętnie się jej przyjrzę.

    Jak dotąd jedyna rozsądna propozycja użytkowników to Saab oraz A6, bo Sonaty 3.3 to nie ma żadnego egzemplarza w Polsce na sprzedaż.

    0