Witam
Wymieniałem akumulatorek w kluczyku od e46 318i z 2001 r. Pierwszy raz wszystko po zakodowaniu działało jak należy, ale w obudowie były szczeliny i postanowiłem to poprawić. Po ponownym sklejeniu podłożyłem pilot pod maszynę łucznik w taki sposób, że centralne miejsce pilota było naciskane, przez jedną z nóżek maszyny. Dociskana była tylna część, pod którą najpierw jest bateria a następnie płytka ale strona bez części elektronicznych. Teraz kluczyk działa tak, że raz dajmy na to na kilka godzin mogę zamknąć auto z pilota. Kolejne naciskanie nie daje efektu. Zamykanie auta i otwieranie bagażnika działa jak powinno. Czy to dociśnięcie mogło coś uszkodzić ?
Wymieniałem akumulatorek w kluczyku od e46 318i z 2001 r. Pierwszy raz wszystko po zakodowaniu działało jak należy, ale w obudowie były szczeliny i postanowiłem to poprawić. Po ponownym sklejeniu podłożyłem pilot pod maszynę łucznik w taki sposób, że centralne miejsce pilota było naciskane, przez jedną z nóżek maszyny. Dociskana była tylna część, pod którą najpierw jest bateria a następnie płytka ale strona bez części elektronicznych. Teraz kluczyk działa tak, że raz dajmy na to na kilka godzin mogę zamknąć auto z pilota. Kolejne naciskanie nie daje efektu. Zamykanie auta i otwieranie bagażnika działa jak powinno. Czy to dociśnięcie mogło coś uszkodzić ?