Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prośba o wytłumaczenie wątpliwości co do uszkodzenia głośnika

27 Gru 2015 19:30 1065 14
  • Poziom 25  
    Ostatnio (dwukrotnie w tym roku) napotkałem na forum twierdzenie, że słabszym (pod względem oddawanej mocy) wzmacniaczem można szybciej uszkodzić głośniki, niż wzmacniaczem o mocy znacznie przekraczającej moc maksymalną głośników. Dla mnie jest to herezja. Wg mnie zbyt mocnym wzmacniaczem na pewno uszkodzimy głośnik; jest to tylko kwestia czasu. Zawsze znajdzie się okazja, że ktoś umyślnie lub nieumyślnie "da czadu" i spali cewkę lub uszkodzi membranę. Natomiast słabszym wzmacniaczem tego nie dokona, chyba że wzmacniacz ten się wzbudzi i uszkodzi głośniki na innej zasadzie, niż przesterowanie, ale nie o to mi chodzi. Ostatnio telecaster1951 stwierdził, że nie mam racji w sporze z intenso ale nie wyjaśnił, dlaczego. Może ktoś zechce wyprowadzić mnie z błędu tłumacząc dlaczego wzmacniaczem o mniejszej mocy znamionowej niż moc znamionowa głośnika można go uszkodzić?
  • Poziom 38  
    W zasadzie każdym uszkodzonym wzmacniaczem o mniejszej mocy można uszkodzić głośnik o większej mocy . Podaj linka to poczytamy o teorii kol . telecastera . :|
  • Moderator Akustyka
    Setel napisał:
    Wg mnie zbyt mocnym wzmacniaczem na pewno uszkodzimy głośnik; jest to tylko kwestia czasu.
    Jeżeli używamy sprzętu w sposób odpowiedzialny, to nie uszkodzimy. Mało tego, przesterowanie głośników słychać dużo bardziej niż przesterowanie wzmacniacza i zdążymy zareagować.
    Setel napisał:
    Natomiast słabszym wzmacniaczem tego nie dokona, chyba że wzmacniacz ten się wzbudzi i uszkodzi głośniki na innej zasadzie, niż przesterowanie
    We wzmacniaczach, potencjometry skali głośności posiadają skalę logarytmiczną. Co to oznacza? Ano to, że przy połowie położenia mamy prawie 100% mocy wzmacniacza. Dalej zwiększamy już tylko zniekształcenia. W skrajnych przypadkach, w maksymalnym położeniu potencjometru, przy wejściowym sygnale sinusoidalnym, mamy przebieg zbliżony do prostokątnego. A czym jest sygnał prostokątny? Odcinkami prądu stałego. Prąd stały przyłożony do cewki? Grzałka.
    Setel napisał:
    Ostatnio telecaster1951 stwierdził, że nie mam racji w sporze z intenso ale nie wyjaśnił, dlaczego. Może ktoś zechce wyprowadzić mnie z błędu tłumacząc dlaczego wzmacniaczem o mniejszej mocy znamionowej niż moc znamionowa głośnika można go uszkodzić?
    Oto śpieszę z wyjaśnieniami. Powyżej napisałem czym grozi rozkręcenie na maksimum słabego wzmacniacza. Teraz rozpatrzmy wzmacniacz mocniejszy od wytrzymałości zestawów głośnikowych. W tym przypadku jesteśmy w stanie do zestawu podać sygnał o mocy bliskiej ich mocy znamionowej, bez obaw o przesterowania i zbytnie zniekształcenia. Dla przeciętnych zestawów głośnikowych, granie na ich mocy znamionowej, będzie wytwarzać tak duże ciśnienie akustyczne, że nikt nie będzie chciał go zwiększać. Przy wzmacniaczu słabszym użytkownik uważa że ma zapas mocy w kolumnach. Więc kręci wzmacniacz do oporu i w efekcie przesterowuje go. W ten sposób 100W głośnik można spalić 50W wzmacniaczem.
    Przypadki uszkodzenia głośnika, poprzez przekroczenie jego mocy znamionowej są niezmiernie rzadkie. Tak jak wspomniałem to słychać i widać. Zatem nikt nie będzie przekraczał clipu.

    Na estradzie jest to podstawowa reguła. Żaden szanujący się nagłośnieniowiec nie zastosuje wzmacniacza słabszego niż kolumny. Lepiej kręcić potencjometrem do 30% i mieć czyste brzmienie, niż kręcić do 3/4 i mieć hałas.
  • Poziom 38  
    1. Jeśli słuch mamy sprawny to nie ma opcji uszkodzenia czegokolwiek, słyszalny przester powoduje naturalny odruch ściszenia muzyki.

    Setel napisał:
    Natomiast słabszym wzmacniaczem tego nie dokona, chyba że wzmacniacz ten się wzbudzi i uszkodzi głośniki na innej zasadzie, niż przesterowanie, ale nie o to mi chodzi.

    Więc o co chodzi?

    Sytuacja w której mamy słaby wzmacniacz i mocniejszy zestaw głośników:

    powyżej mocy maksymalnej wzmacniacza zaczną lawinowo pojawiać się zniekształcenia, te zniekształcenia są groźne tylko dla głośników wysokotonowych, sinusoida z obciętymi wierzchołkami zaczyna przypominać sygnał prostokątny, kondensatory zwrotnicy nie stanowią wtedy żadnej ochrony dla głośnika wysokotonowego.

    Głośnik wysokotonowy zostaje uszkodzony termicznie
    Głośnik niskotonowy nie zostanie uszkodzony w żaden sposób, układ drgający będzie pracował bezwładnie i można pomyśleć, że to głośnik nie daje już rady ale nic bardziej mylnego. Amplituda sygnału jest zbyt niska by doprowadzić do mechanicznego lub termicznego uszkodzenia.

    Sytuacja w której mamy mocny wzmacniacz i słabszy zestaw głośników:

    W przypadku dostarczenia w sposób ciągły mocy znacznie przekraczającej moc znamionową zestawu istnieje ryzyko uszkodzenia termicznego dla głośników wysokotonowych oraz dla głośników niskotonowych zarówno termicznego jak i mechanicznego.

    Wnioski wstępne są takie, że uszkodzenia może wystąpić w każdym przypadku, jednak dużo łatwiej o nie w przypadku słabszego wzmacniacza a to za sprawą, że przesterowany sygnał wzmacniacza dużo trudniej usłyszeć.
  • Moderator Akustyka
    Uzytkowinik19 napisał:
    te zniekształcenia są groźne tylko dla głośników wysokotonowych
    Spierałbym się. Przy dużych przesterach spalisz każdy głośnik. Widziałem spalone w ten sposób GDN 30/120.
  • Poziom 38  
    Jeśli wzmacniacz ma 80W a głośnik nominalnie 120W to jest to możliwe, ale na potrzeby lepszego zobrazowania przyjmijmy, że wzmacniacz realnie będzie 2 krotnie słabszy.
  • Poziom 39  
    @telecaster1951 no to żeśmy narobili :-), aż kolega Setel utworzył osobny wątek.

    Prawda jest taka że słabym i mocnym wzmacniaczem uszkodzimy głośniki w kolumnie, prawda jest to że prędzej słabszym któremu skończy się moc i zacznie emitować zniekształcenia.Prawda jest również że maksymalną moc wzmacniacza uzyskamy gdy pokrętlo Volume mamy na połowie skali, można kręcić dalej ale już Pure Direct i nie za daleko
    Nie prawda jest to że pala się tylko głośniki wysokotonowe, po prostu one są najbardziej delikatnie i najsłabsze aby poradzić sobie z przesterowanym sygnałem. Głośniki niskotonowe są bardziej odporne na takie zabiegi.
  • Poziom 38  
    intenso napisał:
    Prawda jest również że maksymalną moc wzmacniacza uzyskamy gdy pokrętlo Volume mamy na połowie skali, można kręcić dalej ale już Pure Direct i nie za daleko

    To w sumie zależy od konkretnego modelu.

    Zazwyczaj tranzystory we wzmacniaczu pozwalają osiągnąć dużo wyższe moce niż podano w katalogu, ograniczeniem jest zawsze słaby zasilacz w tanich i niskich modelach.

    W wyższych i topowych wzmacniaczach zasilacze są przewymiarowane. Np taki Sony TA-F670ES katalogowo 2x 100W 8Ω i 2x 130W 4Ω a realnie jest zdolny oddać 190W przy 4Ω bez obcięcia sinusoidy.
  • Poziom 25  
    Pragnę podkreślić, że w swoich rozważaniach, jak w temacie postu, nie brałem pod uwagę wzmacniacza przesterowanego. Jeżeli poruszamy się w granicach obciążeń nominalnych, zarówno dla głośników jak i wzmacniacza, to w dalszym ciągu uważam, że nie da się uszkodzić mocniejszej kolumny głośnikowej słabszym wzmacniaczem. Natomiast z łatwością można to zrobić znacznie mocniejszym wzmacniaczem. Poza tym, nie brałem pod uwagę instalacji estradowych. Chodziło o instalacje domowe. Tak czy owak, dziękuję za cenne uwagi kolegów, zawsze się człowiek może czegoś nauczyć... :-)
  • Moderator Akustyka
    Setel napisał:
    Jeżeli poruszamy się w granicach obciążeń nominalnych, zarówno dla głośników jak i wzmacniacza, to w dalszym ciągu uważam, że nie da się uszkodzić mocniejszej kolumny głośnikowej słabszym wzmacniaczem. Natomiast z łatwością można to zrobić znacznie mocniejszym wzmacniaczem.
    Nie prawda. Jeżeli będziesz w granicy mocy, jaką przyjąć mogą zestawy głośnikowe, to nie spalisz ich mocnym wzmacniaczem. Jeśli nie przesterujesz słabego, to też ich nie spalisz.
    Mocny wzmacniacz jest o tyle lepszy, że zestawy głośnikowe możesz wysterować bez zniekształceń. Słabym zagrasz tak samo głośno, ale będą też większe zniekształcenia.
    Spalić można wszystko wszystkim, zatem trzeba zawsze grać z głową.
  • Poziom 25  
    Kolego telecaster1951, pisząc o obciążeniach nominalnych miałem na myśli konfigurację słabszy wzmacniacz - mocniejsza kolumna. Tu nie ma przesterowania wzmacniacza! W drugiej konfiguracji (wzmacniacz o za dużej mocy w stosunku do kolumn) też nie ma przesterowania wzmacniacza. Ale może zaistnieć przesterowanie głośników, jak ktoś za dużo "da czadu", i można uszkodzić głośniki... Cały czas mówimy o instalacji domowej.
  • Moderator Akustyka
    Setel napisał:
    Kolego telecaster1951, pisząc o obciążeniach nominalnych miałem na myśli konfigurację słabszy wzmacniacz - mocniejsza kolumna. Tu nie ma przesterowania wzmacniacza
    Jak najbardziej jest! Jeśli przekręcisz w takim wzmacniaczu potencjometr głośności na 75%, to będziesz miał już mocno obcięte szczyty. Nie mówię już o tym, co dzieje się przy maksymalnym położeniu.
    Setel napisał:
    . Ale może zaistnieć przesterowanie głośników,
    Które jest bardzo mocno słyszalne. W większości przypadków, zdążysz zareagować zanim się coś uszkodzi.
    Setel napisał:
    Cały czas mówimy o instalacji domowej.
    Ja o niczym innym nie mówię.
  • Poziom 33  
    Tak wcinając się w temat bo jest też aspekt zmiennej sprawności kolumn, na początku słuchania muzyki jest ona wysoka a potem spada, wzmacniaczem równym mocy kolumn można je uszkodzić, głośnym słuchaniu muzyki, optymalnie dobrany wzmacniacz się nie zagrzeje, ale głośniki w kolumnach jak najbardziej, cewka w głośniku niskotonowym może 150 °C osiągnąć i tylko gdy ma chłodzenie głośnik ma swoją sprawność, potem ta sprawność spada i nie podkręcając głośności można zniszczyć głośniki.
  • Poziom 25  
    OK, wszystko (prawie) jasne, zamykam temat. :-)