Setel napisał: Wg mnie zbyt mocnym wzmacniaczem na pewno uszkodzimy głośnik; jest to tylko kwestia czasu.
Jeżeli używamy sprzętu w sposób odpowiedzialny, to nie uszkodzimy. Mało tego, przesterowanie głośników słychać dużo bardziej niż przesterowanie wzmacniacza i zdążymy zareagować.
Setel napisał: Natomiast słabszym wzmacniaczem tego nie dokona, chyba że wzmacniacz ten się wzbudzi i uszkodzi głośniki na innej zasadzie, niż przesterowanie
We wzmacniaczach, potencjometry skali głośności posiadają skalę logarytmiczną. Co to oznacza? Ano to, że przy połowie położenia mamy prawie 100% mocy wzmacniacza. Dalej zwiększamy już tylko zniekształcenia. W skrajnych przypadkach, w maksymalnym położeniu potencjometru, przy wejściowym sygnale sinusoidalnym, mamy przebieg zbliżony do prostokątnego. A czym jest sygnał prostokątny? Odcinkami prądu stałego. Prąd stały przyłożony do cewki? Grzałka.
Setel napisał: Ostatnio telecaster1951 stwierdził, że nie mam racji w sporze z intenso ale nie wyjaśnił, dlaczego. Może ktoś zechce wyprowadzić mnie z błędu tłumacząc dlaczego wzmacniaczem o mniejszej mocy znamionowej niż moc znamionowa głośnika można go uszkodzić?
Oto śpieszę z wyjaśnieniami. Powyżej napisałem czym grozi rozkręcenie na maksimum słabego wzmacniacza. Teraz rozpatrzmy wzmacniacz mocniejszy od wytrzymałości zestawów głośnikowych. W tym przypadku jesteśmy w stanie do zestawu podać sygnał o mocy bliskiej ich mocy znamionowej, bez obaw o przesterowania i zbytnie zniekształcenia. Dla przeciętnych zestawów głośnikowych, granie na ich mocy znamionowej, będzie wytwarzać tak duże ciśnienie akustyczne, że nikt nie będzie chciał go zwiększać. Przy wzmacniaczu słabszym użytkownik uważa że ma zapas mocy w kolumnach. Więc kręci wzmacniacz do oporu i w efekcie przesterowuje go. W ten sposób 100W głośnik można spalić 50W wzmacniaczem.
Przypadki uszkodzenia głośnika, poprzez przekroczenie jego mocy znamionowej są niezmiernie rzadkie. Tak jak wspomniałem to słychać i widać. Zatem nikt nie będzie przekraczał clipu.
Na estradzie jest to podstawowa reguła. Żaden szanujący się nagłośnieniowiec nie zastosuje wzmacniacza słabszego niż kolumny. Lepiej kręcić potencjometrem do 30% i mieć czyste brzmienie, niż kręcić do 3/4 i mieć hałas.