Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa stanowiska pracy/biurka dla elektronika.

tetezz 28 Gru 2015 12:32 645 3
  • #1 28 Gru 2015 12:32
    tetezz
    Poziom 6  

    Cześć. Chciałbym zrobić sobie takie biurko na którym wygodnie mi będzie robić różne układy czy też naprawiać elektronikę.

    Na razie mam jedno pytanie: czy jest to dobre rozwiązanie, że zrobię taką listwę z pojedynczymi gniazdkami (~230V) i każde gniazdko będzie miało wyłącznik. Taki pomysł zrodził się stąd, że za każdym razem gdy nie korzystam z lutownicy, to muszę wyciągać ją z gniazdka, a tutaj mógłbym po prostu nacisnąć sobie wyłącznik od konkretnego gniazdka.

    Dobre jest to rozwiązanie?

    Macie może jeszcze jakieś rozwiązania które mogłyby ułatwiać pracę przy takim stanowisku?

    PS. Jest jakiś sposób na wycinanie otworów dla wyłączników kołyskowych (tych prostokątnych) ? Czy zastosować jakieś okrągłe, bo dla nich łatwo jest rozwiercić odpowiedni otwór.

    0 3
  • Pomocny post
    #2 28 Gru 2015 12:51
    Gunslinger
    Poziom 29  

    Sposobów jest masa. Naklejasz szablon, wiercisz otwory, wycinasz obcinaczkami, dopracowujesz pilikiem. To jeden z nich. Listwa z wyłącznikami też przydatna rzecz. Jak masz lutownicę to zbuduj sobie odciąg. Projekty w googlach i na samej elektrodzie. Dym z lutowania zawiera sporo nieciekawych rzeczy.

    0
  • Pomocny post
    #3 28 Gru 2015 13:20
    WędkarzStoLica
    Poziom 30  

    Ja bym zastosował hebelkowe, są wygodne, łatwe w montażu (wystarczy otw. wywiercić) i fajnie wyglądają.

    0
  • Pomocny post
    #4 28 Gru 2015 13:58
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Listwa zasilająca z wyłącznikami - bardzo dobra sprawa. Można kupić gotowe takie, zamiast się mordować i kombinować z obudową itp. Dobrze jak taka listwa jest gdzieś na blacie (na "podorędziu") umocowana (!) wtedy można nią zasilać naprawiane/budowane urządzenia, a nie rusza się gdy wyjmujemy/wkładamy wtyczkę...
    Zamiast wyłączać lutownicę z gniazdka lepiej pomyśleć o kupnie jakiejś w miarę solidnej, a taniej stacji z regulacja temperatury. Na pewno się sprawdzi lepiej niż zwykła oporowa na 230V, a przy okazji ma własny wyłącznik. Jak już określisz wielkość blatu roboczego - pomyśl, czy nie da się zamontować większego (szczególnie głębszego) niż taki jaki obecnie uważasz za wystarczający - mam ten sam problem : O ile dziesiat lat temu wydawało mi się (i było) że będzie akurat, to z biegiem czasu co raz bardziej brakuje miejsca.
    No i musisz mieć możliwość przechowywania różnorakich "przydasiów" - od oporników (szereg!) po większe podzespoły i części. Szuflada na podręczne narzędzia wskazana!
    Dobrze jest też przewidzieć miejsce nad blatem na monitor - schemat masz wtedy zawsze "na oku".

    0