Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dell Alienware Viking 18 - Laptop z dnia na dzień przestał działać

bryzaaaaaa 28 Dec 2015 23:57 765 3
  • #1
    bryzaaaaaa
    Level 19  
    Witam.Laptop jak w opisie.Był zakupiony z uszkodzonym jednym dyskiem twardym, bez ładowarki.Ładowarka została zakupiona na eb..u oryginalna.Laptop widocznie mało był używany ponieważ wentylatory nie były nawet okurzone ani rozbierane.Laptop po dołożeniu dysku SSD miałem akurat Kingston hyperx 240GB zainstalowaniu wszystkiego wszystko działało pięknie przez 2 miesiące.Gry działały pięknie bez żadnego problemu.Pewnego dnia laptop uruchomił się normalnie podczas instalacji gry bez powodu wyłączył się tak jak by nie było w ogóle prądu.Kontrolka się nie świeci nie uruchamia się na samej baterii ani bez niej brak reakcji.Co mogło się stać?Podaję konfigurację:
    Procesor:Intel i7 4940MX
    Ram:32GB DDR3 1600MHZ
    dysk:Kingston 240
    Karta graficzna:GTX980 X2 8GB DDR5
    Proszę o pomoc
  • #2
    miecho18
    IT specialist
    Podaj oznaczenie płyty i przedstaw wyniki wykonanych pomiarów.
  • Helpful post
    #3
    lisek
    Service technician RTV
    Model: Dell Alienware 18 M18X, VIKING 18
    Platforma: Compal VAS10 LA-9332P rev.0.1
    Link_ min.za lub Link_ SM za 14.$


    Dell Alienware Viking 18 - Laptop z dnia na dzień przestał działać
    ___________________________

    DELL Alienware M14X R2
    MB opisywane jako 0RH50G RH50G ,QBLB0 LA-8381P REV : 1.0
    Dell Alienware Viking 18 - Laptop z dnia na dzień przestał działać
  • #4
    bryzaaaaaa
    Level 19  
    podłączyłem do płyty głównej sam zasilacz, oczywiście płyta goła i po wciśnięciu power dioda zapaliła sie. Do płyty podłączyłem procesor, jedną kość ram oraz jedną kartę graficzną no i laptop uruchomił się bez problemu. Z powrotem złożyłem laptopa bez jednej karty graficznej i pamięci ram i to samo co na początku.Jedynie po podłączeniu zasilacza na ułamek sekundy mrugnie dioda...