Mam taki problem spalilem sobie zasilacz. Nie zwrucilem uwagi ze przeloncznik seciowy 115 na 230 V był przelonczony na 115 ,wlaczylem zasilacz i bum!!! Teraz nie wiem co jest spalone jedyna zecza ktora ma widoczne uszkodzenia to jest TH1 zdjecie nizej .Sprawdzilem w zasilaczu mostek prostowniczy kondensatory i filtr wszystko wydaje sie byc sprawne .Rezystancia wejscia sieciowego wynosi 230K ohm,po wlaczeniu go do zasilania wysadza korki , w zasilaczu juz teraz nic nie szcela. Podejzewam ze moga byc spalone tranzystory impulsowe ktore sa zaraz za kondensatorami ale niechce sam kombinowac dlatego prosze o pomoc!