Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126 - szarpie, brak mocy, trudny rozruch

scig 15 Cze 2005 00:39 3362 16
  • #1 15 Cze 2005 00:39
    scig
    Poziom 13  

    Witam!
    Mam problem z moim kaszlem. Po półrocznym postoju postanowiłem pobudzić bączka do życia i napotkałem na trochę przeszkód. Ale w skrócie to wymieniłem gaźniczek (czujnik od ekeltrodyszy podpięty pod +12 po stacyjce w miejscu łączenia się przewodu oporowego do cewki. Zapłon ustawiłem tak że kręcać aparatem zapłonowym w momencie gdy koło pasowe było na dolnej kresce czekałem aż przeskoczy iskra na masę pojazdu i w tym momencie zakręcałem. Zaworu ustawione prawidłowo (0,20 i 0,25mm), jednak mam pytanie czy szczelinomierz ma wchodzic lekko czy z wyraźnym oporem? A no i odstęp na przerywaczu 0,5 w najdalszym miejscu, wszystko poczyszczone. A no i oczywiście świeczki nowe. Ile powinny mieć sprawne przewody WN? Zmierzę sobie mierniczkiem bo wydaje mi się że są ok, ale coś nie mogę z nich nic odczytać. No i może macie jeszcze jakieś sugestie? Dodam że jak maluszek jest zajebiście nagrzeje (a dosyć szybko robi siku z oleju ale wcześniej też tak miał a jeździł) to potem jest problem z ponownym rozruchem, a jak kręcę rozrusznikiem to jakbby aku był słaby (raz wolno wolno, za chwile szybko i zaskoczy). Kabelek masówkę z alternatora sprawdziłem i wyczyściłem. Filtr paliwa i pow. dobry. Pomożcie bo głupi jestem już.
    Pozdrawiam

    0 16
  • Pomocny post
    #2 15 Cze 2005 01:31
    rosck
    Poziom 13  

    Dolna kreska na obudowie rozrzadu to 0st górna zaś to 10 st czyli z tego co zrobiłeś wnioskuje że zapłon ustawiłeś na 0 st .

    0
  • #3 15 Cze 2005 11:25
    Slawek J
    Poziom 30  

    Chyba zle ustawiony zaplon.

    0
  • #4 15 Cze 2005 13:28
    scig
    Poziom 13  

    No qrcze no... a przysiągłbym, że gdzieś tutaj na forum widziałem taki właśnie opis tych kreseczek. Qrcze no to może faktycznie być i to. Sprawdzę jeszcze później bo gdzieś to sobie wydrukowałem i dam później znać co tam jak tam.
    Pozdrofka

    0
  • Pomocny post
    #5 15 Cze 2005 14:13
    gzeho.p
    Poziom 14  

    Witam

    Z tym rozrusznikiem to sobie sprawdź przewody od akumulatora, i ewentualnie styki w rozruszniku bo się mogło wszystko zaśniedzieć skoro stał jakiś czas.

    P.S. Też właśnie uruchomiłem kaszla po dłuższym postoju i miałem podobne problemy(znaczy mam nadzieje ze miałem bo teraz chyba wszystko chodzi :D ), wyczyściłem styki ustawiłem zapłon bo był tak jak u ciebie i sie poprawiło, tyle ze jeszcze u mnie gaźnik do wymiany już go chyba nie zreanimuje :lol: .

    Pozdrawiam, mam nadzieję że to pomoże, bo inaczej chluba motoryzacji będzie stała bezużytecznie :lol:

    0
  • #6 15 Cze 2005 15:34
    scig
    Poziom 13  

    No ja gaźniczek musiałem wymienić bo był już wcześniej trochę nie teges, a po tym postoju to już wogóle nawet nie chciało mi się w niego zaglądać. Podregulowałem jeszcze raz zawory, zapłon na żarówkę jeszcze spróbuje ustawić.
    Zobaczymy
    Pozdrawiam

    0
  • #7 15 Cze 2005 16:31
    Danieloos
    Poziom 25  

    Witam, też bym postawił na złe ustawienie zapłonu lecz nie wiadomo w jakim stanie jest rozrząd mógł przeskoczyć o jeden ząb lub dwa kiedyś się z tym spotkałem i miałem właśnie problemy z ustawieniem zapłonu. Powodzenia życze. Pozdrawiam....

    0
  • #8 15 Cze 2005 17:01
    gzeho.p
    Poziom 14  

    No to też możliwe ale raczej skoro maluszek jeźdzł i po dłuższym postoju się cuda dzieją, a gaźnik był wymieniany to raczej tylko trzeba podregulować, bo przecierzeż na postoju się nie przestawiło, chyba że przed postojem niehulało tak jak należy.

    0
  • #9 15 Cze 2005 17:17
    Danieloos
    Poziom 25  

    Rozrząd sie mógł przestawić nawet przy pierwszym rozruchu po dłuszym postoju maluszka, tego nigdy nie można wykluczyć wszystko zależy w jakim jest on stanie, jeżeli już nic nie pomoże to proponuje odkręcić pokrywe rozrządu i sprawdzić czy wszystko gra.

    0
  • #10 15 Cze 2005 22:49
    Kwasu20
    Poziom 12  

    A propos tego szarpania: Sprawdz pompe paliwa a w szczegolnosci sprezyne pod membrama Bo czesto zdaza sie tak ze gnije nawet gdy samochod jest normalnie uzytkowany a co dopiero po dluzszmy postoju. Pozdr

    0
  • #11 16 Cze 2005 10:32
    Slawek J
    Poziom 30  

    Danieloos napisał:
    Witam, też bym postawił na złe ustawienie zapłonu lecz nie wiadomo w jakim stanie jest rozrząd mógł przeskoczyć o jeden ząb lub dwa kiedyś się z tym spotkałem i miałem właśnie problemy z ustawieniem zapłonu. Powodzenia życze. Pozdrawiam....


    Ciezka sprawa z tym zeby w maluchu przeskoczyl lancuch rozrzadu, predzej wytrze obudowe.

    0
  • #12 16 Cze 2005 11:48
    Danieloos
    Poziom 25  

    Slawek J nie byłbym taki pewny bo się z tym spotkałem, w moim przypadku po odtworzeniu pokrywy rozrządu na małej zębatce były tak już bęby wytarte że przeskoczył, ale tu się nie będziemy kłucić bo to bez sensu, poczekamy na odpowiedz od kolegi co założył temat. Pozdrawiam....

    0
  • #13 17 Cze 2005 06:42
    scig
    Poziom 13  

    Zapomniałem wcześniej dodać że pompka paliwowa jest ok, zmieniłem też aparat zapłonowy i już w sumie głupi jestem. Teraz maluszek wogóle nie odpala :( Niech mi ktoś powie bo może ja już naprawdę nie teges...
    Tzn.
    1) Koło pasowe (nacięcie) pokrywa się z 1 kreską na obudowie
    2) Styki przerywacza poczyszczone i ustawione 0,5mm
    3)Poluzowuję aparatu
    4) Biorę próbnik +12V i masę biorę z obudowy zaparatu a + od pinu oznaczonego I na cewce
    No i tu mam pewien kłopot bo praktycznie cały czas się żarówka pali, poza momentami gdy styki się zwierają na przerywaczu i gaśnie. Chwilę potem znów się rozwierają i w międzyczasie skacze iskra (zaróweczka się zapala). Jak tylko się zapala to zakręcam zapłon (będzie się paliła aż do momentu ponownego zwarcia styków przerywacza). Czy dobrze robię?
    Próbowałem też zakręcać jak tylko iskra ze świecy na masę silnika przeskoczy i też nic z tego :( Sam nie wiem już. Help!

    0
  • #14 17 Cze 2005 11:07
    Danieloos
    Poziom 25  

    Może kondensator przy aparacie strzelił chyba tam jest 0,22µF jak on bedzie zepsuty maluszek ci nie zapali.

    0
  • #15 17 Cze 2005 15:03
    scig
    Poziom 13  

    Kondensator zmieniany razem z aparatem był, nie mierzyłem jego, ale raczej w dwóch kondensatorach pod rząd nie byłby zdechnięty. Mam pytanie... . Co by było gdyby wogóle nigdzie nie podłączać tej elektrodyszy od gaźnika nowszego typu?
    Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #16 17 Cze 2005 15:26
    Tombou
    Poziom 14  

    zupełnie nic sie nie stanie ale musisz założyc zwykłą dysze,tylko musisz siem liczyc z tym ze jesli silnik nie jest w najlepszym stanie to po wyłączeniu silnik moze jeszcze sie obracac i stukac,oraz bedzie miał troszke wieksze spalanie,szczególnie w miescie

    0
  • #17 18 Cze 2005 01:43
    scig
    Poziom 13  

    Problem się rozwiązał :) Pomogła wymiana cewki zapłonowej, stara była już padnięta. Ceweczka cc prawda trochę jakaś inna, ale też walcowata, dwa uzwojenia. Jak narazie jest ok, znikł problem dławienia, pali prawie na dotyk, troszkę gorzej jak jest nagrzany mimo ustawianych zaworów no i robi siku z oleju bardzo szybko (miga smarowanie po nagrzaniu), ale on miał tak wcześniej. Dzięki wszystkim za pomoc.
    Pozdrawiam

    0