Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę

Xaveri 31 Gru 2015 19:09 2580 40
  • #1 31 Gru 2015 19:09
    Xaveri
    Poziom 17  

    Witajcie sylwestrowo!
    Obecnie użytkuję instalację C.O. grawitacyjną jak na załączonym schemacie:
    Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę

    Nadszedł czas na modernizację (przy czym kocioł stałopalny zostaje jaki jest). Chcę wymienić stary i nieekonomiczny kocioł gazowy na kondensacyjny.

    Zależy mi na zachowaniu możliwości grzania C.W.U. za pomocą kotła stałopalnego (awaryjnie). Odległość od kotłowni do najdalszego punktu poboru C.W.U. jest naprawdę mała - pojedyncze metry po rurach więc dopuszczam możliwość użycia kondensacyjnego dwufunkcyjnego.
    Nie ma możliwości (lub będzie to bardzo trudne) zamknięcia części instalacji z grzejnikami KU. i ŁA. - ich zasilanie jest jednocześnie głównym odpowietrzeniem - rura zamurowana w ścianie łazienek idzie przez 2 kondygnacje do naczynia na strychu - możliwość zamknięcia tej rury dopiero na górze.
    Czytałem ostatnio, że niektóre kotły kondensacyjne mogą pracować na instalacjach typu otwartego, ciśnienie u mnie to przynajmniej 6 metrów słupa wody więc nie powinno być problemów.
    Jak Wy to widzicie?

    0 29
  • #3 03 Sty 2016 12:25
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Schemat ogrzewania niepoprawny.
    Naczynie przelewowe źle podpięte. Ręczne zawory do "odcinania" kotłów to duży błąd, tym bardziej z kotłem stałopalnym.

    Kocioł gazowy, zależy od modelu, ale raczej większość nie ruszy przy ciśnieniu w instalacji 0,6 bara. Da się to ominąć, ale stracisz gwarancje na kocioł.

    Ogólnie, jeśli taką instalacje zbudujesz i kocioł gazowy będzie działać przy niskim ciśnieniu w instalacji, to powinno to funkcjonować... Tylko obsługa w stylu "wajchowanie" zaworami po to, by wyłączyć kocioł gazowy i zacząć grzać w "śmieciuchu" i na odwrót, to troche dziwne. No i dochodzi funkcyjna trwałość zaworów kulowych. Raczej szybko zawór się rozcieknie lub się zapiecze. zastosowanie innego typu zaworu wiąże się z oporami przepływu i grawitacja nie ruszy.

    Musisz sobie zdać sprawę z zagrożenia jakie niesie błąd, jeśli napalisz w kotle na paliwo stałe i zapomnisz odkręcić zawór nad kotłem... Woda w kotle zacznie się gotować...
    W najlepszym przypadku woda z układu zostanie "wypchnięta" przez powrót z instalacji do naczynia przelewowego i rozpalony kocioł nie zalany wodą się zdeformuje i rozszczelni. W najgorszym przypadku, kiedy woda nie zdąży ujść z układu przez rure powrotu, to będzie wielkie KABUM!!! Bo ciśnienie wytworzone w układzie może coś tozerwać...

    Kocioł na paliwo stałe ma być tak podłączony, by pęcherze pary wodnej samoczynnie "grawitacyjnie" mogły wyjść z kotła i rurą bezpieczeństwa ujść do naczynia przelewowego. Rura bezpieczeństwa może być pionem grzewczym, ale nie może na niej być zamontowana armatura (zawory wszelakie, pompy itp.). Średnica rury też powinna być odpowiednia.

    0
  • #4 03 Sty 2016 12:45
    Xaveri
    Poziom 17  

    Schemat przedstawia stan faktyczny - instalacja robiona ~45 lat temu, jakieś 30 lat temu dodany kocioł gazowy. Zawory to solidne - mosiężne zasuwy 2" zamontowane przy dodaniu kotła gazowego - nic nie kapie. Zdaję sobie sprawę z zagrożenia, dlatego zawsze przed pierwszym rozpaleniem w sezonie sprawdzam położenie zaworów. Rura bezpieczeństwa faktycznie jest w złym miejscu i ma tylko ¾", ale na to już się nic nie poradzi - za duża demolka konieczna. Za to rura "zimna" do naczynia to aż 1 i ¼" i jest podpięta do 2" powrotu blisko kotła. Przy modernizacji przeniosę zawór przy stałopalnym na powrót.

    0
  • #5 03 Sty 2016 13:04
    gersik
    Poziom 31  

    Ponieważ jak sam zauważyłeś instalacja ta jest niebezpieczna poczytaj o łączeniu dwóch układów zamkniętego i otwartego i moim zdaniem taką instalację w kotłowni ( bezpieczną) powinieneś wykonać.

    0
  • #6 03 Sty 2016 13:22
    idepopizze
    Poziom 32  

    Chłopie chcesz pogodzić ogień z wodą.

    Kondensaty są do ogrzewania niskotemperaturowych grzejników czyli do podłogówki.
    Wtedy kocioł sobie pracuje na niskiej temperaturze takiej pod podłogówkę (ze 30 stopni) i wszystko jest ślicznie ładnie. Jak trzeba podgrzać CWU to odpala na pełnej mocy i wtedy działa jak normalny piecyk gazowy.
    Ty masz starą instalację wymagającą grzania wysoką temperaturą (kaloryfery) i nawet jak założysz tego kondensata to żeby mieć ciepło to będziesz musiał go gonić na wysokich obrotach tak jak ten obecny gazowiec a wtedy jaki jest sens ładować się w kupno i wymianę kondensata, kupno komina z nierdzewki, bo przy pracującym kondensacie na niskiej temperaturze będzie mokro jak będziesz go podkręcał tak że on już przestanie pracować jak kondensat. Teoretycznie przy przewymiarowanych znacznie grzejnikach mógłbyś zasilać je wodą o niskiej temperaturze i mieć z tego jakieś ciepło, ale ......

    Przemyśl to jeszcze raz, bo tak się nie da.

    0
  • #7 03 Sty 2016 13:34
    Xaveri
    Poziom 17  

    Ile % czasu w sezonie grzewczym muszę mieć grzejniki zasilane wodą o temperaturze powyżej 55°C? Maksymalnie przez miesiąc zimy czyli 1/6 sezonu? To i tak mi się opłaci kondensacyjny!
    Od kilku dni trzyma mróz -10°/-15°, palę sobie w stałopalnym drewnem + szufla ekogroszku żeby rzadziej chodzić do kotłowni. Trzymam na nim temperaturę 60÷70°, a w mieszkaniu mam na luzaku 20-21 stopni. Jak przyszaleję z powietrzem i temparatura na kotle wzrośnie do 85-90 stopni to zaraz mam 23-24, a to wszystko na ponad 30 letnich, zakamienionych kaloryferach po 26 żeberek każdy. Dom będę docieplał stopniowo jak i wymieniał grzejniki tak więc zapotrzebowanie na moc jeszcze spadnie. Jak dobierałem grzejniki w Purmo SDG do obecnego stanu budynku to mi wyszło zapotrzebowanie na moc (w sumie moc wymaganych grzejników) rzędu 12kW. Potem się jeszcze poprawi. Chata 100m² po podłodze, H=2,75m

    0
  • #8 03 Sty 2016 14:28
    idepopizze
    Poziom 32  

    Na czym bardziej Ci zależy?
    Na tym żeby było tanio czy wygodnie ?
    Jeżeli tanio to stałopalny (zależy od dostępu do opału), jeżeli wygodnie to kondensat.
    Jeżeli miałbym doradzać to najpierw ocieplenie, a później dobór ogrzewania. Doszukaj sobie też informacji o pracy kondensatu i kaloryferów razem, bo najczęstszym związkiem jest kondensat i podłogówka, mam na myśli jak to wychodzi kosztowo. No i nie wyrzucaj obecnych kaloryferów od razu na złom. Liczyłeś jak wychodzi kondensacyjny - zakup i montaż plus nierdzewny komin ?

    0
  • #9 03 Sty 2016 14:50
    Xaveri
    Poziom 17  

    Zależy mi na tym żeby było tanio i wygodnie ;)
    W stałopalnym palę od ok. 15 lat ze względu na to że rachunki za gaz dobijały do 1000 złotych miesięcznie przy obecnym kotle. Mam już lekko dosyć chodzenia kilka razy dziennie do kotłowni - chciałbym odpalić w październiku i wyłączyć w kwietniu, a stałopalny traktować jako rezerwę na wypadek awarii albo ostrej zimy lub palić w nim raz na 3-4 lata jak mi się nazbiera opału z pielęgnacji ogrodu/działki itp.
    Obecnych kaloryferów nie zamierzam od razu wyrzucać bo mnie na to nie stać - na pewno przy okazji spuszczania wody z instalacji poleci jeden który już ma zaczątki przeciekania na łączeniu żeberek - nie chcę się któregoś dnia obudzić w kałuży śmierdzącej, gorącej wody. Przed uruchomieniem obowiązkowe płukanie instalacji. Niestety koszt kocioł + komin + robocizna wyjdzie mi w granicach 15 tysięcy, ale chcę zrobić to raz i mieć spokój na 20 lat, a przy okazji pozbyć się wyeksploatowanego PG-6 z łazienki (i powodowanej nim straty ciepła przy okazji).
    Większość tej kwoty mam już odłożone i dlatego rozglądam się za możliwościami tak aby następny sezon był już na gazie.

    Dodano po 15 [minuty]:

    gersik napisał:
    Ponieważ jak sam zauważyłeś instalacja ta jest niebezpieczna poczytaj o łączeniu dwóch układów zamkniętego i otwartego i moim zdaniem taką instalację w kotłowni ( bezpieczną) powinieneś wykonać.


    Sugerujesz podłączenie kondensatu przez wymiennik do obecnej instalacji? Obawiam się, że to co zyskam na kondensowaniu stracę na wymienniku gdyż krótki obieg spowoduje ciepły powrót do kotła. Chyba żeby dać kilka razy przewymiarowany wymiennik i zgrać to pompą aby powrót był odpowiednio wychłodzony.
    Z kolei zrobienie krótkiego obiegu otwartego na stałopalnym to proszenie się o zagotowanie wody. Ciężko znaleźć złoty środek...

    0
  • #10 03 Sty 2016 14:51
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Wymiana grzejników czy rur, jeśli instalacja będzie źle wykonana i moc grzejników źle dobrana, to nic nie pomoże w oszczędnościach w zużytym opale. Może to wręcz zaszkodzić.

    Jeśli montujesz kocioł gazowy, to obowiązkowo przy grzejnikach (jakie by nie były) wstawić powinieneś zawory termostatyczne. Grawitacja już wtedy nie ruszy i kocioł stałopalny wymaga pompy i zabezpieczenia przed zagotowaniem. Jest inny sposób na regulacje gazówki, czyli regulator pokojowy i z zaworów przy grzejnikach rezygnujesz. Ale jest problem wtedy z dopasowaniem mocy grzejnej kaloryfera do danego pomieszczenia.
    Lepiej, gdybyś zamontował zawory termostatyczne, bo to one właśnie "przyduszą" przewymiarowane grzejniki.

    Koledzy mają racje. Zastanów się, co chcesz uzyskać?
    Czy nie lepiej będzie fundusze na kocioł gazowy przeznaczyć na bufor ciepła (1000 litrów) do kompletu z kotłem stałopalnym, albo nowy kocioł z podajnikiem na ekogroszek bez buforu.

    W przypadku kompletu kocioł+bufor i zawory termostatyczne przy grzejnikach lub pokojówka, to zyskasz możliwość palenia węglem i drewnem, przy czym bufor "pomoże" Ci w obsłudze kotłowni... Wystarczy zapalić w kotle raz dziennie lub rzadziej. Palenie w kotle jest bardziej efektywne.

    Kocioł z podajnikiem poradzi sobie z dopasowaniem mocy do zapotrzebowania na ciepło budynku w danej chwili. Są też konstrukcje kotłów z rusztem awaryjnym.

    0
  • #11 03 Sty 2016 15:14
    idepopizze
    Poziom 32  

    Kondensata i kaloryfery jest trudno pożenić. Mam podobnie i też już nad tym myślałem. Kondensat i podłogówka to wygoda, ale będą rachunki za gaz plus demolka praktycznie całego domu pod podłogówkę.

    Stałopalny ma taką wadę że jak się ma kaloryferki to trzeba go pilnować.
    Rozwiązanie może być takie - bufor na 1000 litrów. Wtedy stałopalnym palisz z raz dziennie przy mrozach. Grzejesz taką banie całą na 90 stopni a później to ciepło z niej bierzesz z jakimś zaworem mieszającym po drodze ustawianym zależnie od wymaganej temperatury. W taką banię 1000 litrów możesz też wpiąć miedzianą wężownicę i grzać przepływowo wodę CWU. Wodę z wodociągu podpinasz pod wejście tej wężownicy, a na wyjściu masz od razu ciepełko. Plus tego jest taki że zapominasz o zasobnikach wyrzucanych co parę lat na złom, nie ma legionellowego problemu bo woda na potrzeby CWU grzeje się przepływowo. Ze stałopalnym też wtedy nie ma problemu bo chodzi na max wydajności. Pod taką banie też możnaby podpiąć solary. Problem jest taki że takich zbiorników (dobrych) nie robią ...
    Tyle że taka bania też najlepiej chodziłaby z podłogówką .......

    Tylko nie wiem czy taki akumulator 1000 litrów jest zasadny przy dostępie do gazu.
    Tak czy inaczej to dość znaczny wydatek i warto to przemyśleć dość dokładnie

    0
  • #12 03 Sty 2016 16:09
    Ptak3124
    Poziom 24  

    No to troche matematyki, by pomóc przy wyborze ogrzewania.

    Z kg. dobrego węgla mamy 8kWh. Sprawność kotła z podajnikiem, to ok. 80%, więc mamy 6,4kWh.
    Gdyby tona groszku kosztowała 900PLN, to mamy 0,14PLN za kWh.

    Z m3 gazu mamy 9,53kWh. Kocioł sprawności 108%, ale przyjmijmy 100%. Gdyby m3 gazu kosztował 2,30PLN, to kWh kosztuje nas 0,24PLN.

    Sumując:
    Węgiel: 0,14PLN za kWh
    Gaz: 0,24PLN za kWh
    Prąd: 0,60PLN za kWh

    Weźmy tylko 20000kWh zapotrzebowania na moc budynku, to rocznie to mamy:
    Węgiel: 2800PLN
    Gaz: 4800PLN
    Prąd: 12000PLN

    Wiem, że przy węglu trzeba się napracować, wyrzucić popiół itp. , ale 2000PLN oszczędności rocznie, to warto się zastanowić... Kocioł z podajnikiem dobrej konstrukcji z osprzętem to kwota nie większa niż 10000PLN. Obsługa co kilka dni, by wybrać popiół i dosypać opału.

    W Polsce węgiel jest najtańszym paliwem do ogrzewania. Można się jeszcze zastanowić nad peletem, ale opał jest troche droższy. Nie ma z kolei brudu i popiół można rozsypać na trawę, bo jest dobrym nawozem. Kotły na pelet mają też funkcję rozpalania paliwa i latem grzanie cwu nie sprawia problemu.

    Kocioł gazowy jest polecany dla domów i mieszkań dobrze ocieplonych. Zapotrzebowanie na ciepło jest małe i różnica w cenie węgla i gazu, przy zużyciu rocznym nie jest duża. Wtedy można bawić się w gaz.
    Przy dużym zapotrzebowaniu na ciepło roczne koszty ogrzewania robią dużą różnice.

    Jeśli masz i używasz kotła na paliwo stałe i jest on już sędziwej daty, to wymień lepiej ten kocioł na nowy. Wymiana starego kotła gazowego, jeśli jest dobrze ustawiony) nie wpłynie jakoś znacznie na zużycie gazu. Różnica w postaci kilku procent nie jest zadowalająca na tyle, żeby wrócić do grzania gazem.

    1
  • #13 03 Sty 2016 16:50
    idepopizze
    Poziom 32  

    Ptak3124
    Z tymi obliczeniami trochę pojechałeś po bandzie bo żeby kocioł miał tą teoretyczną sprawność 80% to trzeba go grzać pod 80-90 stopni, a jak zerkniesz wyżej do autora to u niego wtedy robi się zdaje za ciepło. Praktycznie więc większość palaczy trzyma na piecu ze 40-60 stopni. Ci co trzymają te 40 myślą że robią oszczędności a tymczasem niszczą sobie kocioł. Przy okazji czym niższa temperatura na kotle tym gorsza sprawność.

    Z kondensatem jest całkiem odwrotnie. Te 108% to on ma ale w niskich temperaturach czyli ze 30-40 (dokładnych szczegółów nie znam) Jak chcesz mieć cieplejszą wodę (CWU, kaloryfery) to spalanie jest już tradycyjne a jaka wtedy sprawność ...

    Z resztą się zgadzam.

    0
  • #14 03 Sty 2016 17:04
    Xaveri
    Poziom 17  

    Bufor nie wchodzi w grę. Kocioł stałopalny ma 3 lata, więc jego wymiana też nie. Z czego robią teraz zasobniki C.W.U., że piszecie o wymianie co kilka lat, z papieru? U mnie baniak ma 30+ lat, ocynkowany, żadnej anody itp. wynalazków. Chyba go zostawię na dożywocie skoro teraz taki złom robią ;).

    PS. Jaką sprawność może mieć kocioł gazowy w którym wymiennik spaliny-woda wygląda jak na załączonym obrazku (pierwszy z brzegu dla zobrazowania):
    Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę

    0
  • #15 03 Sty 2016 17:10
    idepopizze
    Poziom 32  

    Jakbyś mieszkał w sąsiedniej miejscowości w mojej okolicy to tak byś wymieniał. Rozmawiałem ze znajomym hydraulikiem i mają tam taką fatalną wodę że nie pomagają anody itp.

    Tak z ciekawości. Zakładając ten temat chciałeś się utwierdzić w przekonaniu co do kondensata?

    0
  • #16 03 Sty 2016 17:25
    Ptak3124
    Poziom 24  

    Sprawność kotła nie zależy od temp. wody kotłowej, tylko od strat ciepła podczas procesów spalania. Widać to głównie sprawdzając temp. wylotu spalin. Sprawność 100% kotła oznacza, że podczas spalenia opału temp. spalin wynosiła zawsze 100'C (odparowanie wody ze spalin).

    Stalowy kocioł na paliwo stałe powinien być grzany powyżej 65'C po to, by na ściankach wymiennika kotła nie skraplała się woda ze spalin (korozja kotła, osadzanie sadzy itp.). Także samo palenisko nie powinno być zbytnio wychładzane, by proces spalania węgla przebiegał w wys. temperaturze.
    By kocioł mógł być nagrzany do wysokiej temp. a grzejniki były zalewane wodą o temp. niższej stosuje się zawory mieszające często też regulowane elektronicznie w zależności od zapotrzebowania budynku na ciepło.
    Redukuje się w ten sposób przegrzewanie pomieszczeń a głównie -straty podczas dystrybucji ciepła.

    Kocioł gazowy kondensacyjny ma dość czyste paliwo i małą komorę spalania, gdzie proces palenia gazu przebiega bardzo dokładnie. Problem jest z kondensatem wody ze spalin. Ale od tego jest szczelny komin odprowadzenie wody.

    Są kotły na pellet, gdzie ich sprawność wynosi 96%. Temp. spalin nie przekracza 120'C podczas pracy z pełną mocą. Przy wykorzystaniu funkcji regulacji mocy temp. spalin spada nawet do 70'C gdy kocioł dobija do zadanej temperatury.

    Dla przykładu podam, że zwykły kocioł typu "śmieciuch" palony nieudolnie od dołu, czyli tradycyjnie, często daje tylko 40% sprawności. Pisze o kotle bez elektroniki, czy nawet i bez prostego regulatora ciągu.

    0
  • #17 03 Sty 2016 17:47
    Xaveri
    Poziom 17  

    idepopizze napisał:
    Tak z ciekawości. Zakładając ten temat chciałeś się utwierdzić w przekonaniu co do kondensata?


    Chciałem się dowiedzieć jak poprawić to co jest i jak poprawnie połączyć nowoczesny kocioł gazowy (czy to kondensat czy kocioł z zamkniętą komorą) który w 98% przypadków wymaga zamkniętego układu z obecnym układem otwartym. Czy układ z kotłem gazowym zamknąć i zostawić stałopalny na małym obiegu otwartym + wymiennik, czy jakoś inaczej?

    0
  • #18 03 Sty 2016 17:48
    orionbenny
    Poziom 13  

    Witam
    Jako, że ostatnio przerabiałem podobny temat, to podzielę się kilkoma uwagami i spostrzeżeniami.
    Mam podobny układ, instalacja grawitacyjna, stara (ok. 45 lat), grzejniki żeliwne kilka lat temu wypiaskowane i pomalowane proszkowo. Do tego kilka metrów podłogówki na małej pompce z zaworem TM. Wymiennik 200 l.
    Tak, jak wspominał autor, podłączenie gazowego kondensata przez wymiennik płytowy, zmniejsza szanse na kondensację.
    Ta zachodzi również przy zasilaniu powyżej 50 st. - może nie tak intensywnie ale jednak. Sprawdzałem osobiście ! Ważna jest różnica między zasilaniem a powrotem.
    Są kotły dopuszczone do układów otwartych a twierdzenie o zakamienionych starych układach można włożyć między bajki. Moja instalacja jakieś 25 lat pracowała na Camino, a że czasy były ciężkie (i zimy także) nieraz gotowało wodę i temperatury bywały dużo wyższe bo i dom nie był ocieplony. Kamienia w grzejnikach nie znalazłem tylko czarny szlam.
    Wbrew twierdzeniom niektórych, grawitacja działa u mnie nawet na zaworach termostatycznych 1/2 pozakładanych na żeliwniaki. Może nie tak, jak wcześniej, ale nie ma najmniejszego problemu. Potrzeba tylko trochę wyższej temperatury na piecu 60-70 st. Żeby było śmieszniej, obieg łapie mi również kocioł gazowy, mimo, że jest daleko od kotłowni węglowej i rury biegną do niego po suficie.

    0
  • #19 03 Sty 2016 19:18
    idepopizze
    Poziom 32  

    @orionbenny
    Jak ten Camino pracował grawitacyjnie i nie było częstych wymian wody czy dolewek to kamień praktycznie nie ma się z czego wytrącić. Wytrąci się raz i tyle.

    Możesz napisać ile wiecej gazu idzie przy takiej częściowej kondensacji?
    Robiłeś porównania ?

    0
  • #20 03 Sty 2016 19:24
    gersik
    Poziom 31  

    Xaveri napisał:
    Z kolei zrobienie krótkiego obiegu otwartego na stałopalnym to proszenie się o zagotowanie wody. Ciężko znaleźć złoty środek...


    Odpowiednio zabezpieczona instalacja nie sprawi Ci żadnych kłopotów.Kocioł stałopalny ma być w układzie otwartym a kondensat i grzejniki w układzie zamkniętym.
    Przecież sam napisałeś;
    Xaveri napisał:
    Mam już lekko dosyć chodzenia kilka razy dziennie do kotłowni - chciałbym odpalić w październiku i wyłączyć w kwietniu, a stałopalny traktować jako rezerwę na wypadek awarii albo ostrej zimy lub palić w nim raz na 3-4 lata jak mi się nazbiera opału z pielęgnacji ogrodu/działki itp
    więc kotłem dominującym będzie kocioł gazowy.

    0
  • #21 03 Sty 2016 21:14
    orionbenny
    Poziom 13  

    idepopizze napisał:
    @orionbenny
    Jak ten Camino pracował grawitacyjnie i nie było częstych wymian wody czy dolewek to kamień praktycznie nie ma się z czego wytrącić. Wytrąci się raz i tyle.

    Możesz napisać ile wiecej gazu idzie przy takiej częściowej kondensacji?
    Robiłeś porównania ?


    To akurat wiem. Jeśli instalacja jest szczelna dolewki są niewielkie. Obecnie dolewam 10-20 litrów na sezon.
    Jeśli chodzi o zużycie to nie robiłem porównań. Po prostu odkręcałem syfon od odprowadzenia skroplin i patrzyłem czy kapie. No i kapało :D Mniej ale jednak.
    Co do zużycia to od 7m3/24h przy temperaturach plusowych (2-6) do 14 przy obecnych -13. Dom 100m raczej kiepsko ocieplony - stare ściany dwuwarstwowe + 7 styropianu, strop 4cm styro. Okna nowe. Kocioł dopiero co rozkminiłem (również z pomocą tutaj).
    Teraz dwa dni palę w śmieciuchu co by nie zapomnieć, jak się to robi :D no i węgla jest jeszcze 3 tony :D

    0
  • #22 03 Sty 2016 21:24
    idepopizze
    Poziom 32  

    @Xaveri
    Jest odpowiedź. Porównaj ze swoim zużyciem które masz teraz na gazowcu.
    Domy podobne więc możesz sobie doprecyzować resztę.

    @orionbenny
    Miałeś wcześniej piec gazowy czy masz go od niedawna ?

    0
  • #23 03 Sty 2016 21:33
    stano15
    Poziom 13  

    gersik napisał
    Kocioł stałopalny ma być w układzie otwartym

    Powinien ale nie musi. Można zamknąć układ i zastosować wężownice schładzającą oraz odpowiednie zabezpieczenia kotła stałopalnego.

    Mam podobny układ co autor. Jest kocioł gazowy atmosferyczny + kocioł węglowy.
    Wszystko pracuje w układzie zamkniętym. Ciśnienie 0,7, 0,8 atm i jest wszystko OK.

    0
  • #24 03 Sty 2016 22:08
    orionbenny
    Poziom 13  

    idepopizze napisał:
    @Xaveri
    @orionbenny
    Miałeś wcześniej piec gazowy czy masz go od niedawna ?

    Obecny ACV wisi od połowy listopada. Lata temu (początek lat 90 ubiegłego wieku) mieliśmy takie coś Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę
    do spalania gazu. Żarło toto 16m na dobę, a w domu bywało +16 :D

    0
  • #25 03 Sty 2016 22:35
    Xaveri
    Poziom 17  

    Pewnie ze względu na późną porę coś poknociłem, ale wypociłem z siebie taki schemat. Założenie to możliwość gonienia wody przez wymiennik w obie strony w zależności czy ma grzać gazowiec czy śmieciuch... ale jak widzę stopień skomplikowania tego i źródła potencjalnych awarii to chyba zamknę instalację z grzejnikami i gazowcem całkiem, a stałopalny dam na otwartej + zabezpieczenie przed przegrzaniem (chłodnica).
    Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę

    0
  • #26 03 Sty 2016 22:42
    stano15
    Poziom 13  

    Pamiętaj najlepsze rozwiązania są najprostsze, a na wszelkie wynalazki szkoda kasy.

    0
  • #27 03 Sty 2016 23:42
    idepopizze
    Poziom 32  

    @orionbenny

    W te wakacje z mojej instalacji wyleciał taki sam tylko czerwony :lol:

    0
  • #28 04 Sty 2016 08:35
    gersik
    Poziom 31  

    idepopizze napisał:
    Można zamknąć układ i zastosować wężownice schładzającą oraz odpowiednie zabezpieczenia kotła stałopalnego.

    Producent tego kotła nie przewiduje jego pracy w układzie zamkniętym.

    0
  • #29 04 Sty 2016 18:28
    Xaveri
    Poziom 17  

    gersik napisał:
    idepopizze napisał:
    Można zamknąć układ i zastosować wężownice schładzającą oraz odpowiednie zabezpieczenia kotła stałopalnego.

    Producent tego kotła nie przewiduje jego pracy w układzie zamkniętym.


    True - dopuszczalne ciśnienie 0,15MPa.

    Wymyśliłem jeszcze takie rozwiązanie, które pozwala przerobić układ bez kucia ścian:
    1) Zaślepienie obecnej rury bezpieczeństwa przy naczyniu.
    2) Przepięcie i wykorzystanie rury 1 i ¼" od naczynia jako nowej rury bezpieczeństwa.
    3) Jako rura łącząca naczynie i powrót rurka ½" - dotychczasowy "przelew" (brak kamienia) nie uwzględniony na wcześniejszych schematach (wystarczy?!)
    4) Dodanie chłodnicy zabezpieczającej przed zagotowaniem wody.

    A) Dopuszczalne jest takie coś?
    B) Przy zasobniku C.W.U. trzeba będzie zastosować jakiś zawór dławiący ze względu na mniejsze opory przepływu niż przez wymiennik czy mieszający trójdrogowy wystarczy (i modyfikacja obecnego schematu oczywiście)?
    Modernizacja instalacji C.O. - proszę o poradę

    0
  • #30 05 Sty 2016 19:09
    stano15
    Poziom 13  

    Xaveri napisał
    Mam już lekko dosyć chodzenia kilka razy dziennie do kotłowni - chciałbym odpalić w październiku i wyłączyć w kwietniu, a stałopalny traktować jako rezerwę na wypadek awarii albo ostrej zimy lub palić w nim raz na 3-4 lata jak mi się nazbiera opału z pielęgnacji ogrodu/działki itp.
    True - dopuszczalne ciśnienie 0,15MPa.

    A ja proponuje zamknąć układ dołożyć pompe obiegową (do kotła stałopalnego), naczynie przeponowe, zawór bezpieczeństwa 1,5 bara oraz odpowietrzenie, filtry i zawory w odpowiednich miejscach, a wszystko będzie hulać jak talala.
    Acha jeszcze kocioł gazowy jednofunkcyjny plus zawór trójdrogowy (w większości jest w kotle) i jeżeli dobry zostawić istniejący zasobnik CWU.

    -1