Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

falownik 3 fazowy silnik 1faz jak podłączyć

15 Cze 2005 12:20 15708 20
  • Specjalista Automatyk
    Falownik na wyjściu ma 3x220 silnik jest 1-fazowy czy ktoś wie jak to połączyć ?
    Pozdrowienia
  • Poziom 24  
    Ja bym go podłączył po prostu pod jedną fazę. Zależy jeszcze jakiej mocy jest falownik i silnik - aby nie przeciążyć falownika.
  • Poziom 11  
    O ile dobrze zrozumiałem temat to tego się nie da podłączyć.
    W moim 13 -letnim doświadczeniu nie spotkałem się z takim układem : silnik jednofazowy + falownik trójfazowy.
    Jednofazowego silnika nie można podłączyć do jednej fazy falownika gdyż falownik powinien mieć równomierne obciążenie na wszystkich fazach.

    Pozdrawiam

    Jak ktoś się z takim połączeniem spotkał to proszę to opisać.
  • Poziom 17  
    Silnik 3f można podłączyć pod 1f, ale odwrotnie nie da rady.
  • Specjalista Automatyk
    sytuacja jest jeszcze lepsza .
    Byłem na obiekcie i okazało się , że falownik jest 3-fazowy jednak "normalny" tzn na wyjściu jest 3x400 a nie jak pisałem 3x230 moc falownika i silnika - 0,75 kW silnik typowy 1-fazowy jednak bez kondensatora .
    Układ podobno działał -> były jednak jakieś zmiany na listwie zaciskowej silnika . Silnik po zmianach podłączony bezpośrednio kręci się dwa razy szybciej niż z falownika przy 50Hz .
    Za wszelką pomoc z góry dziękuję
    Pozdrowienia
  • Poziom 11  
    Prawdopodobnie musisz tam mieć silnik jednofazowy jak z rys.4.
    Jednak odłączasz wszystkie niepotrzebne pierdoły (tzn. kondensatory łączniki) i podłączasz jak zwykły silnik trójfazowy rys.1.

    Ja bym to tak spróbował podłączyć, chociaż ko końca nie jestem pewien.

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Napisz jaki to falownik "producent typ itp. " opisz ten silnik .Jaki typ silnika ? co ma, na tabliczce znamionowej ??? Wtedy cos poradzimy.
  • Poziom 18  
    Filon007 napisał:

    falownik powinien mieć równomierne obciążenie na wszystkich fazach.

    .


    A dlaczego ?
    Jeżeli obciążenie daję między dwoma fazami a trzecia zostanie wolna
    to falownik to rozpozna?
    Pytanie retoryczne - bo znam odpowiedź
    Falowniki drogie mają pomiar prądu na dwóch lub trzech fazach.
    Najtańsze falowniki (do 1kW) zwykle mają tylko pomiar prądu szyny
    DC600 więc nie są w stanie rozpoznać co zostało przypięte na wyjściu

    Leszek Wieczorek

    Dodano po 1 [minuty]:

    Marcin Sz. napisał:
    Ja bym go podłączył po prostu pod jedną fazę. .


    to znaczy jak? Jeden koniec pod fazę a drugi gdzie ? :-)

    Leszek Wieczorek
  • Poziom 18  
    Przecież w falownikach nie ma żadnego zera

    Leszek
  • Poziom 15  
    Zdaje się że temat można zamknąć w 2 zdaniach:
    Jeżeli silnik jest 1 -fazowy to zapewne na typowe napięcie 230 V (ale należałoby to sprawdzić jak dawno temu napisał to Sławox.
    Aby podłączyć go pod 3- faz. falownik należy wykorzystać 2 fazy i wtedy byłby on zasilany napięciem międzyfazowym a więc 400 V :!:
    I to by było na tyle .
  • Poziom 24  
    upsss... Chyba mi sie falownik pomyliłem z przetwornicą. Przepraszam za zmarnowany czas i nadszarpnięte nerwy.
  • Poziom 18  
    Yellow Tigra napisał:
    Zdaje się że temat można zamknąć w 2 zdaniach:
    Jeżeli silnik jest 1 -fazowy to zapewne na typowe napięcie 230 V (ale należałoby to sprawdzić jak dawno temu napisał to Sławox.
    Aby podłączyć go pod 3- faz. falownik należy wykorzystać 2 fazy i wtedy byłby on zasilany napięciem międzyfazowym a więc 400 V :!:
    I to by było na tyle .


    Wszystko się zgadza, ale są dwa problemy które osobiście zbadałem
    Silnik na 230V nie może pracować na 400V bo się koszmarnie nagrzeje
    już po 2 min - rozwiązanie? Przetwornica obniżająca na wejściu falownika

    Drugi problem to taki, że kondensator przy silniku nie wytrzyma sieczki
    z falownika o częstotiwości 5kHz. - rozwiązanie? - filtr silnikowy
    Ale w tym momencie falownik + przetwornica + filtr = dość duża cena
    Czy nie taniej by wyszło kupić silnik trójfazowy ?
    Chyba że ktoś ma jakiś inny sposób?

    Leszek
  • Poziom 15  
    leszek_w napisał:
    Wszystko się zgadza, ale są dwa problemy które osobiście zbadałem
    Silnik na 230V nie może pracować na 400V bo się koszmarnie nagrzeje
    już po 2 min - rozwiązanie? Przetwornica obniżająca na wejściu falownika

    Drugi problem to taki, że kondensator przy silniku nie wytrzyma sieczki
    z falownika o częstotiwości 5kHz. - rozwiązanie? - filtr silnikowy
    Ale w tym momencie falownik + przetwornica + filtr = dość duża cena
    Czy nie taniej by wyszło kupić silnik trójfazowy ?
    Chyba że ktoś ma jakiś inny sposób?

    Leszek

    8-) I właśnie o to mi chodziło że silnik na 230 V nie pożyje będąc zasilanym z 400 V -ale to było "między wierszami" - a przy tej mocy nie bardzo jest o czym dywagować bo koszt silnika 0,75 kW jest śmiesznie niski i wymiana go jest optymalnym rozwiązaniem.
    Przetwornica obniżająca na wejściu :?:
    Brzmi intrygująco ale rozumiem że to rozwiązanie teoretyczne lub dla bardzo archaicznych falowników gdyż od 10-15 lat praktycznie każdy falowniczek jest tak konstruowany że spadek napięcia poniżej ok. 180 V (a właściwie jego "odwzorowanie" w postaci napięcia na kondensatorze za mostkiem) zostanie potraktowany jako spadek napięcia sieci i falownik zostanie zablokowany - kto nie wierzy niech se zmierzy - jak mówi przysłowie elektronika :wink:

    Z kondensatorem też jest mały haczyk - gdyż jak autor napisał jest to układ bez kondensatora 8-) - z czego wynika że :
    a) jest to silnik z uzwojeniem rozruchowym odłączanym sprzęgłem odśrodkowym - jak w poczciwej pralce "Frania" - ale tu nie miałby racji bytu gdyż przy zasilaniu z falownika mógłby nie uzyskać właściwych obrotów (przy f < 50 Hz) i bardzo szybko by się spalił
    b)silnik komutatorowy
    c)silnik z przesunięciem pola magn. (ze zworą magnetyczną) - jak w "farelkach" na przykład.
    Ta ostatnia wersja (silnik klatkowy :roll: jeśli dobrze pamiętam ale mniejsza o nazwę) jest najbardziej prawdopodobna.
    A jeśli tak to problem kondensatora odpada.
    A dławik na wyjściu daje każdy szanujący się producent układu falownikowego gdyż obcinając harmoniczne powyżej drugiej- trzeciej zmniejsza nagrzewanie się silnika.
    Marcin Sz. - loozik - oba pojęcia są często stosowane zamiennie - chodzi o co innego- falownik po wyprostowaniu przekształca napięcie stałe na prostokąt o regulowanym współczynniku wypełnienia ale z reguły musi mieć wyjście separowane od "zera" sieci - inaczej logika potraktuje to jak zwarcie doziemne i d... z króla - znaczy wyjście zostanie zablokowane.
  • Poziom 18  
    [/quote]
    8-) I właśnie o to mi chodziło że silnik na 230 V nie pożyje będąc zasilanym z 400 V -ale to było "między wierszami" - a przy tej mocy nie bardzo jest o czym dywagować bo koszt silnika 0,75 kW jest śmiesznie niski i wymiana go jest optymalnym rozwiązaniem.
    Przetwornica obniżająca na wejściu :?:
    Brzmi intrygująco ale rozumiem że to rozwiązanie teoretyczne lub dla bardzo archaicznych falowników gdyż od 10-15 lat praktycznie każdy falowniczek jest tak konstruowany że spadek napięcia poniżej ok. 180 V (a właściwie jego "odwzorowanie" w postaci napięcia na kondensatorze za mostkiem) zostanie potraktowany jako spadek napięcia sieci i falownik zostanie zablokowany - kto nie wierzy niech se zmierzy - jak mówi przysłowie elektronika :wink:
    [/quote]

    Chodzi mi o wmontowanie przetwornicy obniżającej z 330= na 230=
    Nie jest to szczególny problem dla mnie bo energoelektroniką zajmuję
    się na codzień - wystarczy tyrystor + parę elementów. Falownik rzeczywiście zauważy obniżenie napięcia. Ale człowiek jest przecież
    mądrzejszy od falownika :-) - trzeba wymienić rezystory na pomiarze
    napięcia i po problemie. Nie jest prostą sprawą odnaleźć te rezystory
    ale jak kogoś interesuje temat to podpowiem. Kolejny problem to taki
    że falownik będzie pokazywał wtedy błedną wartość napięcia i mocy - na to już nie mam pomysłu - ale na pracę nie ma to większego wpływu

    Leszek

    Dodano po 6 [minuty]:

    Yellow Tigra napisał:

    A dławik na wyjściu daje każdy szanujący się producent układu falownikowego gdyż obcinając harmoniczne powyżej drugiej- trzeciej zmniejsza nagrzewanie się silnika.


    Tu bym się nie zgodził. Dławik na wyjściu jest w drogich falownikach
    na większą moc, ewentualnie - na zamówienie. W tanich poniżej 1kW
    raczej się nie spotyka. A rozumiem że autorowi wątku chodziło o tanie
    rozwiązanie.

    Leszek
  • Poziom 15  
    Większość producentów przynajmniej zaleca filtry harmonicznych a niektórzy wręcz warunkują ich zastosowaniem rozpatrywanie roszczeń gwarancyjnych- było nie było taki dławik działa i w drugą stronę - oszczędzając falownik.
    I żaden szanujący się producent się na tym nie oszczędza bo jeśli uruchomi taki układ to gwarantuje swoim dobrym imieniem jego sprawne działanie.
    Oszczędność może być bardzo pozorna- i szybko weżmie w łeb jeśli silnik się spali.
    Ja daję obligatoryjnie filtry od 0,5 kW w górę a zajmuję się przedziałem "zabawek" do 400 kW.
    Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem - oczywiście nie wewnątrz falownika ale jako opcjonalne wyposażenie do włączenia między wyjściem falownika a silnikiem.
    Rozumieć że masz na myśli redukcję napięcia zmiennego lub tętniącego wyprostowanego a nie stałego jak napisałeś bo przy stałym raz otworzony tyrystor się nie zamknie chyba że będzie to tyrystor GTO (koszty) lub zrezygnujesz z kondensatora wygładzającego za mostkiem - wtedy można "obrobić" prąd wyprostowany tętniący i później go odfiltrować - ale harmonicznych od tego na pewno nie ubędzie :) tak samo zakłóceń wprowadzanych do sieci.
    Tak czy inaczej to przestaje być tanio i niezawodnie- a silniczek 0,75 kW można wyrwać za sumę rzędu 100 zł. więc gra nie warta świeczki - ale podyskutować zawsze można 8-)
    Rezystory odnaleźć bardzo prosto jeśli się wie gdzie ich szukać - a to już napisałem -ale niech tam powtórzę się - jest to dzielnik napięcia na kondensatorze - wystarczy pomierzyć , przeliczyć i voila .
    A na wskazania - najlepiej poprawić sofcik 8-) a jak ktoś nie umie lub nie ma takiej możliwości to sporo układów (ale nie wszystkie) można skorygować podobnie jak kontroli napięcia - dzielnikiem w odpowiednim miejscu.
    A co z kondensatorkiem :?: :wink:
  • Poziom 18  
    No właśnie - nie wiem jak to rozwiązać

    Jeśli chodzi o zmniejszenie napięcia
    to za mostkiem trzeba włączyć tyrystor
    i układ sterowania kątem kontrolujący
    napięcie na szynie DC.

    A tak przy okazji - czy z Danfossami masz
    też do czynienia? Miałbym parę ciekawych
    pytań.
    Ja siedzę w małych mocach tylko do 100kW :-(
    Jedynie serwonapędy czasem naprawiam
    większe - do 180kW
    Ale 400kW nie miałem jeszcze zaszczytu
    dostąpić

    Leszek
  • Specjalista Automatyk
    Temat upadł ze względów finansowych : doradziłem klientowi zmianę silnika na 3-fazowy .
    Jednak generalnie , już czysto akademicko jest to ciekawe . Najprawdopodobniej silnik był podłączony jak mówił FILON007 Silnik to SSKH-2C Besela 1x230 , Falownik S1 Apatora 0,75kW 3x400
  • Poziom 11  
    Każdy silnik trójfazowy klatkowy, który ma wyprowadzone wszystkie przewody (6 sztuk) można połączyć jako jednofazowy. Trzeba po prostu dołączyć kondensatory rozruchowe, wyłączniki, itp.
    Tak samo zbudowany jest silnik jednofazowy (nie każdy), który ma wyprowadzone 6 przewodów.
    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Filon007 napisał:
    Każdy silnik trójfazowy klatkowy, który ma wyprowadzone wszystkie przewody (6 sztuk) można połączyć jako jednofazowy. Trzeba po prostu dołączyć kondensatory rozruchowe, wyłączniki, itp.

    Ale po co :?: :wink:
    Tu chodziło przecież o sytuację odwrotną - a silnikowi który działa z 230 bez kondensatora przy 3 fazach tym bardziej nie jest on do szczęścia potrzebny.
    Leszek_w :
    Ja dzubię ten temat głównie na własne potrzeby tzn. firmy w której pracuję a poznane obszary to głównie ABB Sami GS , Wilo,Grundfos i Simovert. Okazjonalnie również inne wynalazki.
    Z wyższych mocy to 315/330 kW Voturon GTO (poznany na wylot i tu nie ma usterki która mogłaby mnie zaskoczyć) i 400 kW Toshiba - ale Toshiba jak na razie głównie eksploatacyjnie i osprzęt - samego falownika odpukać nie musiałem jeszcze męczyć. To układy wentylatorów wyciągowych.
    Co do Danfossa to też takowe u mnie występują (kilkanaście szt. w systemach pompowych i klimatyzacji - od 0,75 do ok. 100 kW) - ale z tymi mam w zasadzie doświadczenia wyłącznie eksploatacyjne bo te bestie (przynajmniej u mnie) nie chcą się na razie psuć.
    W razie czego zapraszam na pw .
  • Poziom 14  
    Według mojej wiedzy falownik trójfazowy ( zwykły wykorzystujący tryb regulacji U/f=const) jest przeznaczony tylko do silnika trójfazowego asynchronicznego klatkowego. Kominacje z podłaczaniem silników jednofazowych nie powiodą się - ponieważ falownik zostanie zablokowany przez fimware tegoż falownika. Chcąc sterować prędkością obrotową silnika jednofazowego proponuję zakup ściemniacza ściennego, wymianę tyrystora lub tranzystora na mocniejszy.
    Ps. We wcześniejszych postach jest mowa o zmianie taliczki zaciskowej prawdopodobnie 2 przewody się zapodziały.