Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rębak do gałęzi dwuwałowy

potegat 03 Jan 2016 10:06 11052 18
  • Rębak do gałęzi dwuwałowy
    Przedstawiam rębak dwuwałowy mojej konstrukcji. Grubość cięcia do 10cm, ładowanie do dwóch worków na przemian. Konstrukcja resorowana do ciągnięcia za busem, napęd z silnika S-320 18 KM palony z rozrusznika. Zespół roboczy napędzany dwoma identycznymi kołami zębatymi z agregatu uprawowego, małe koło dorabiane, całość w obudowie będzie zalana olejem. Synchronizacja wałów roboczych tuleją Taper-lock. Napęd z silnika pięcioma pasami klinowymi o szerokości 17mm, dodatkowo pasek do napędu alternatora.

    Ogólne przełożenie to 1:6, z czego 1:4, 1 realizuje przekładnia pasowa a 1:1,9. Obroty silnika można regulować od około 900 do 1500, więc na wałach roboczych można uzyskać od 150 do 250 obr./min.

    Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy Rębak do gałęzi dwuwałowy

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    potegat
    Level 19  
    Offline 
    potegat wrote 512 posts with rating 65, helped 4 times. Live in city Jędrzejów. Been with us since 2008 year.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    saly
    Level 32  
    Worki zakłada się na te tuby, a do czego jest ta dźwignia między nimi, otwieranie wylotu zrębek?
  • #3
    wojtek1234321
    Level 34  
    saly wrote:
    a do czego jest ta dźwignia między nimi

    Chyba do przełączania lewy-prawy worek.
    Pytanie - czy zamontowana jest też jakaś dźwignia/urządzenie zabezpieczające przy gardzieli podawczej wyłączające napęd (18 KM z przełożeniami to dość spora moc) w przypadku "nechcianego wciągnięcia" operatora (np. gałąź zaczepi za ubranie itp. nieprzyjemne przypadki).
  • #4
    trance123
    Level 21  
    Mnie zastanawiają koszty wykonania np uchwytów noży .
  • #5
    hazet
    Level 26  
    Fajna konstrukcja. Jak pomalujesz to dopiero będzie efekt. Możesz zdradzić od jakiego agregatu uprawowego pochodzą koła zębate?
  • #6
    potegat
    Level 19  
    Niestety nie mam możliwości zatrzymania podawania ale gardziel od strony podawania jest dosyć długa i żeby zostać wciągniętym to trzeba by wejść do środka.Prędkość podawania nie jest bardzo zawrotna więc według mnie urządzenie jest w miarę bezpieczne i jeżeli gałąź zaczepi za ubranie to będzie można się wyrwać bez problemu lub oprzeć się o wlot. Najważniejsze jest zachowanie pewnej dozy zdrowego rozsądku podczas pracy, co tyczy się pracy przy każdej maszynie . Żadne rębaki dwu wałowe (na których się wzorowałem) najczęściej są napędzane z WOM traktora (bez wałów podających ) nie mają zabezpieczenia przed wciągnięciem.
    Wajcha pomiędzy tubami na worki służy do przekładani prawy lewy worek.
    Co do kosztów to jak na razie podbijam pod jakieś 6,5 tyś, poza zespołem roboczym czyli pracami obróbki skrawaniem wszystko robię sam.
    Koła kupiłem na znanym portalu aukcyjnym i pochodzą dokładnie od agregatu Rabewerk.
  • TermopastyTermopasty
  • #7
    cyborgctm
    Level 10  
    A jakiś filmik z pracą i jej wynikami (wielkość zrębek)?
  • #8
    potegat
    Level 19  
    Rębak był testowany ale filmu jeszcze nie mam, zrębka wielkości kilku cm maksymalnie około 10, generalnie im grubsze tym krótsze.
  • #9
    hazet
    Level 26  
    Jak zostało zrealizowane naciąg pasów?
  • #10
    potegat
    Level 19  
    Jest napinacz ale póki co jest zbędny gdyż napięć można poprzez obniżenie silnika względem rębaka.Obecnie pomiędzy silnikiem a ramą są zamontowane podkładki dystansowe o grubości prawie 20mm więc można dać cieńsze.
  • #11
    myszczopyszczek
    Level 12  
    Witam,
    Sadząc po twojej wypowiedzi- "według mnie urządzenie jest w miarę bezpieczne i jeżeli gałąź zaczepi za ubranie to będzie można się wyrwać bez problemu lub oprzeć się o wlot."
    jestem przekonany że nigdy nie pracowałeś z fabrycznymi rębakami - nie zdajesz sobie sprawy z jaką siłą gałąź jest wciągana do środka...

    Proponuję ci test przywiąż starą kurtkę lub spodnie do gałęzi i spróbuj jak to Ty nazwałeś "wyrwać" je bez problemu.

    Gwarantuje zmienisz swoje poglądy...

    W fabrycznych konstrukcjach jest montowana ramka przy gardzieli działająca na nacisk a lej jest sporo dłuższy od ręki, bo jeśli zaczepisz rękaw o gałąź i cię wciąga to ciałem opierasz się o ramkę na leju i ona rozłącza napęd natychmiastowo. Grzybki awaryjne też są stosowane ale jako ochrona dodatkowa bo nie zawsze wciągnięty ma możliwość naciśnięcia go.

    Sam mówisz że jest możliwość zrobienia napinacza, to czy nie można dorobić ramki z przodu leja i sprzęgnąć ją z napinaczem pasów który zwalnia ich naciąg w momencie jej naciśnięcia?


    Pozdrawiam
  • #12
    hazet
    Level 26  
    Ramka o której piszesz jest stosowana w rębakach z napędem posuwu hydraulicznym. Tutaj zrobienie takiego rozwiązania znacznie skomplikowało by konstrukcję a tym samym koszty.
  • #13
    wojtek1234321
    Level 34  
    hazet wrote:
    znacznie skomplikowało by konstrukcję a tym samym koszty.

    Tak, może, ale odcięta ręka lub zmiażdżona głowa chyba więcej "kosztuje"...
    A kwestia "hamulca" może prawie skutecznie temu zapobiec, druga sprawa, takie zabezpieczenia mają "fabryczne" rębaki inaczej nspekcja BHP napewno nie dopuściła by ich do użytku...
  • #14
    rafi_84
    Level 10  
    Miałem "szczęście" pracować przy profesjonalnym rębaku i mimo niewielkiego jakby się wydawało posuwu, wajcha od zatrzymywania/cofania podajnika była co najmniej co godzinę w użytku bo albo gałąź się o coś blokowała albo o kogoś.
    Najlepszym wyjściem według mnie było by sprzęgnięcie "ramki bezbieczeństwa" z napinaczem tak by przy jej naciśnięciu pasek został zluzowany.
    W rębakach Vermer bc 1000 i bc 1200 napęd bębna z nożami jest z paska a za sprzęgło robi zwykła wajcha.

    Dodatkowo taka możliwość rozpinania napędu zabezpieczyła by paski przed zerwaniem czy spaleniem lub uszkodzeniem konstrukcji w przypadku zablokowania noży.
  • #15
    kamil.b
    Level 12  
    W praktyce jako zabezpieczenie (raczej tańsze niż droższe) byłby hamulec bębnowy założony na koło odbiorcze pasowe + mechanizm na mocnej sprężynie który za pociągnięciem linki wyrywał by bolec/zapadkę i powodował zablokowanie koła pasowego. W wyniku tego albo zgasłby silnik, albo pasek zacząłby się ślizgać po kole. w obu przypadkach - rębak zatrzymał by się niemal natychmiast (zwłaszcza że część rębakowa ma dość małą bezwładność.).
    Miejscem na zastosowanie takiego hamulca mogło by być też koło zębate napędzające (wewnętrzne).
  • #16
    potegat
    Level 19  
    Widać pracowałeś na rębakach z wałkami podającymi gdzie gałąź jak wpadnie to nie ma możliwości żeby ją wyciągnąć.Jak pisałem wcześniej robiłem próby i urządzenie według mnie jest dosyć bezpieczne gałąź jak się ją szarpnie to można ją wyjąć, wynika to z konstrukcji wałów. Na każdym wale są 4 noże rozmieszczone co 90°, wały są tak zsynchronizowane że noże się schodzą i tną, w momencie docięcia gałęzi następna para noży jeszcze nie zdąży złapać i ciąć gałęzi więc jest czas żeby ją wyjąć ,przy 200 obr/min jest na to czas.
    Przy rębakach robiących drobną zrębkę czyli tarczowych bębnowych są wałki podające cały czas które jak złapią to już nie puszczają więc tam zabezpieczenie to konieczność, przy mojej konstrukcji jest trochę inaczej.

    Poniżej link do rębak o takiej samej zasadzie działania
    https://www.youtube.com/watch?v=3fZoLVHr0Ys
  • #17
    egojack1
    Level 13  
    kamil.b wrote:
    W praktyce jako zabezpieczenie (raczej tańsze niż droższe) byłby hamulec bębnowy założony na koło odbiorcze pasowe + mechanizm na mocnej sprężynie który za pociągnięciem linki wyrywał by bolec/zapadkę i powodował zablokowanie koła pasowego. W wyniku tego albo zgasłby silnik, albo pasek zacząłby się ślizgać po kole. w obu przypadkach - rębak zatrzymał by się niemal natychmiast (zwłaszcza że część rębakowa ma dość małą bezwładność.).
    Miejscem na zastosowanie takiego hamulca mogło by być też koło zębate napędzające (wewnętrzne).


    W praktyce Twój pomysł nie zadziała, hamulec na sprężynie nie będzie w stanie zatrzymać koła pasowego napędzanego napiętym paskiem, czy też tak jak tutaj pięcioma paskami klinowymi, które przenoszą moment napędowy na tyle duży, że wystarczający do napędu rębaka. Siła hamowania będzie za mała. A już kuriozalny wydaje się pomysł, że od tego hamowania zgaśnie silnik ;-). Silnik S320 jest największym silnikiem z serii dawnych silników stacjonarnych z Andorii, potężny jednocylindrowiec z wielkim kołem zamachowym o dużej masie, tego silnika nie można zdławić byle czym, kiedyś służyły do napędu stacjonarnych młockarni i sprzęgniętych z nimi pras do słomy.

    Dodano po 2 [minuty]:

    potegat wrote:
    napęd z silnika S-320 18 Km palony z rozrusznika


    Twój silnik miał już wieniec zębaty na kole zamachowym pod rozrusznik (były takie nowe silniki w sprzedaży) czy też wytaczałeś koło i wieniec wstawiałeś?
  • #18
    potegat
    Level 19  
    Akurat mój silnik nie miał wieńca, poprzedni właściciel kupił dawno temu i dostałem go razem z silnikiem.Zdemontowałem koło znajomy je zatoczył i zamontował wieniec.Rozrusznik kupiłem na złomie za 20 zł (podobno od MTZ z przekładnią) miał pęknięte jedno ucho więc dałem do spawania i wymieniłem bendiks, ogólny koszt naprawy i zakupu to jakieś 100 zł. Dorobiłem blachę przykręcaną razem z deklem który w oryginale służył do mocowania rozrusznika.
    Wersja S-320 ER miała rozrusznik i prądnicę, większość jednak zapalana była siłą ludzkich mięśni.
  • #19
    potegat
    Level 19  
    Wczoraj robiłem próby rębaka, nie ma problemu z wciąganiem gałęzi gorzej jest z odbiorem.Grube kawałki przy większych obrotach wpadają do worka ale drobne zapychają wylot przez co pocięty materiał wyrzucany jest dołem albo zabierany jest do góry i z powrotem do leja zasypowego.
    Skosu nie da się zwiększyć bo worek wyjdzie za nisko więc chyba przerobię dół, zamiast dna z blachy dorobię przenośnik taśmowy o długości około 40cm.Pocięte gałęzie będą zabierane przez podajnik i wrzucane do worka.Zastanawiam się tylko czy nie przerobić na jeden worek, bo nad podajnikiem będzie ukośna blacha (reguluje prawy czy lewy worek) a podajnik będzie prosto więc pocięte kawałki będą kierowane z ukosa właśnie na tą blachę.Nie wiem czy będą dobrze spadać do worka.

    Wiadomość dla BHP-owców jak pisałem wcześniej gałąź wystarczy lekko przytrzymać i przestaje być wciągana.