mirek230 napisał: wzmocnienie w przypadku ze schematu jest 27,5 krotne, więc jeśli na wejście dam 10mV to na wyjściu otrzymuje 275mV??
Tak, pod warunkiem, że impedancja wejściowa odbiornika jest bardzo duża (nie obciąża wyjścia naszego wzmacniacza).
Oznaczając elementy:
- Re - w emiterze 120 Ohm
- Re1 - w emiterze 2,7k
- Rc - w kolektorze 3,3k
- C - równoległy do Re1
- potencjometr o wartości R szeregowo z C
Aby uzyskać jak największy zakres regulacji należałoby jak najbardziej zmniejszyć Re i zwiększyć Rc, gdyż ku=Rc/Re.
Rc zmieniać nie należy gdyż ustala on słałoprądowy punkt pracy, Re można zmniejszyć nawet do zera - ale to niekorzystne, bo wtedy rosną zniekształcenia spowodowane brakiem ujemnego sprzężenia zwrotnego jakie dawała wartość Re. Realnie można ustawić Re na np. 33 Ohm i wtedy (dla potencjometru włączonego szeregowo z C i skręconego na min. wartość czyli zero) kumax=3300/33=100.
Dla potencjometru nastawionego na max. wartość R wzmocnienie wyniesie ku=Rc/(Re+R1), gdzie R1=(Re1 x R)/(Re1+R) - równoległe połączenie potencjometru R i Re1 (dla składowej zmiennej sygnału).
Widać, że nawet największa wartość R nie zwiększy R1 ponad Re1=2,7K, więc minimalne wzmocnienie nie da się ustawić mniejsze niż kumin=Rc/(Re+R1)=3300/(33+2700)=1,2.
W dodatku zastosowanie potencjometru o dużej wartości jest niewskazane gdyż regulacja od Rmax do ok. 2k nie dawała by słyszalnych efektów, zaś w pobliżu R=0 regulacja byłaby nieproporcjonalnie gwałtowna (w funkcji kąta obrotu potencjometru), a co gorsza - byłaby skokowa a nie płynna z powodu "ziarnistości" ścieżki potencjometru. Im większa wartość potencjometru (mam na myśli zwykły węglowy stosowany w układach audio) tym wyraźniejszy byłby ten efekt skokowej zmiany jego rezystancji w pobliżu jego końców, i nawet zastosowanie potencjometru o charakterystyce wykładniczej (odwrotnej do zwykle stosowanych - logarytmicznych) niewiele by tu pomogło.
Tak więc są tu dwa sprzeczne wymagania (z jednej strony aby R było jak największe, a z drugiej - aby R było jak najmniejsze) i trzeba iść na kompromis, którym byłaby wartość R rzędu 4,7k (może 10k ?).
Dla Re=33 Ohm, R=4,7k - R1= ok. 1,8k, kumin= ok.2 i wtedy ku=2-100.
I teraz widać, że ten sposób regulacji Uwy jest bezsensowny w stosunku do tradycyjnego - potencjometr na wejściu (regulujący amplitudę sygnału wejściowego) albo potencjometru na wyjściu (regulujący amplitudę sygnału wyjściowego).