Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tani prostownik - prąd ładowania

03 Sty 2016 19:13 2688 26
  • Poziom 17  
    Nabrałem dziś pewnych wątpliwości. Jestem w posiadaniu taniego, chińskiego prostownika - czegoś w tym stylu:
    Tani prostownik - prąd ładowania

    Zawsze ładował dość niemrawo (co zrozumiałe ;)), ale dzisiaj już zupełnie mnie zbił z tropu. Podłączyłem go do ładowania akumulatora, który od wielu miesięcy nie widział prostownika i był po kilkudniowym postoju w temperaturze ok -10°C. Akumulator nie jest pierwszej młodości więc auto ledwo odpaliło. Akumulator 45Ah, silnik benzynowy.

    No więc podłączyłem prostownik spodziewając się, że w początkowej fazie ładowania wręcz zafurczy ;) a wskazówka amperomierza skoczy co najmniej do połowy skali. Niestety nic z tych rzeczy. Wskazówka ledwie drgnęła. Wręcz miałem wątpliwości, czy ten szmelc w ogóle cokolwiek ładuje. Po przyłożeniu ucha usłyszałem, że coś tam niemrawo mruczy.

    Po ok. półtorej godziny pofatygowałem się do auta z miernikiem. Wskazówka amperomierza była zasadniczo w tym samym miejscu na skali. Prostownik nie był ani odrobinę ciepły. Zmierzyłem prąd ładowania. Przy pokrętle miernika przestawionym na 10A wskazanie było 0,68 A czyli padaka :-? Co ciekawe napięcie ładowania wynosiło 15,58V czyli chyba dość dużo :crazyeyes:

    Co takie wskazania znaczą? Czy do wyrzucenia nadaje się akumulator, prostownik, obydwie te rzeczy czy może żadna, a ja sieję panikę :roll: :?:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Od kiedy się ładuje akumulator na mrozie, weź go do pomieszczenia i ogrzej a wtedy jeśli jest dobry na pewno podejmie pracę , chyba że jest skończony?
  • Poziom 17  
    hobbyelektronik, ładowałem w garażu. Po paru godzinach ładowania (a raczej męczenia) rozrusznik zakręcił już dużo żwawiej. Zobaczymy, co będzie jutro.

    Ale z ciekawości podpiąłem prostownik pod akumulator również pod moje drugie auto. Tam już akumulator jest większych rozmiarów - 80 Ah. Po podłączeniu prostownika była nieco żywsza reakcja niż w przypadku pierwszego akumulatora, ale też bez rewelacji - 1,18 A.
  • Poziom 18  
    Może tez być tak że |Twój prostownik to po prostu transformator i mostek prostowniczy bez żadnej regulacji prądu ładowania ( spotkałem się już z takimi konstrukcjami ) I jeśli akumulator jest rozładowany to ciężko go takim sprzętem pobudzić do pracy
    Proponuje zajrzeć do środka obudowy i zapoznać się z konstrukcją
  • Poziom 17  
    Sam już nie wiem, co o tym myśleć. Dzisiaj po nocce -12°C auto odpaliło normalnie. Więc aż taka do końca padaczka to z tego akumulatora jeszcze nie jest.
  • Poziom 39  
    -Obywatel- napisał:
    Podłączyłem go do ładowania akumulatora, który od wielu miesięcy nie widział prostownika i był po kilkudniowym postoju w temperaturze ok -10°C

    Aku zasiarczony i do tego zamrożony więc nie chce pobierać prądu - normalne.
    -Obywatel- napisał:
    Ale z ciekawości podpiąłem prostownik pod akumulator również pod moje drugie auto. Tam już akumulator jest większych rozmiarów - 80 Ah. Po podłączeniu prostownika była nieco żywsza reakcja niż w przypadku pierwszego akumulatora, ale też bez rewelacji - 1,18 A.

    Tu aku pracował, można przyjąć że nie był rozładowany, jest sprawny tylko zmrożony więc i prąd wyższy.
  • Poziom 17  
    Będę obserwować akumulatory, a jak sie zrobi cieplej, to doładuję. Grunt, że fury odpalają mimo tęgich mrozów.

    Ale niezależnie od stanu akumulatorów mam wrażenie, że ten prostownik (główny bohater tematu) to dziadostwo. Od zawsze miałem wrażenie, że pracuje anemicznie i nie doładowuje do końca. Ale tak to jest z prezentami "za rozsądną cenę". Nie wiem ile trzeba dziś dać za prostownik, żeby on miał takie parametry jak prostowniki z czasów PRL.

    A tak przy okazji, w kwestii kupna nowego prostownika, to czy BOSCH C3 będzie OK, czy lepiej dołożyć do chwalonego CTEK MXS 5.0? Podobno niezłe recenzje zbierają też prostowniki Ultimate Speed z Lidla - czy one są w ogóle godne uwagi?
  • Poziom 37  
    Ten prostownik co masz do trafo z odczepem + mostek. Kiedyś takiego grata naprawiałem to większe transformatory spotykałem w radio odbiornikach stołowych unitry. Lepszy był ten z biedronki gdzie bezpieczniki powsadzane na 10A a trafo przy 2A mało co się nie chciało zapalić...
    Co do samych ładowarek impulsowych to czy to Bosch czy CTEK czy Speed działają bardzo podobnie i nic zarzucić im nie można aczkolwiek nastaw się że ładowanie akumulatora takimi zabawkami schodzi dłużej i te ładowarki nigdy nie naładują Ci akumulatora w 100%.
  • Poziom 35  
    Tak jak wyżej podają koledzy - jest to kiepski prostownik, wykonany w prymitywny sposób pod względem elektronicznym (brak możliwości regulowania natężenia prądu).
    Moim zdaniem nadaje się on głównie do ładowania akumulatorów motocyklowych, zresztą zwróć uwagę na jego transformator o małym przekroju i pewnie uzwojony drutem aluminiowym. Nadto wielkość klem też o czymś świadczy.
    Sprawdź miernikiem (na klemach) jakie napięcie "daje" ten prostownik podczas ładowania akumulatora.
    Jeśli masz dobrego elektronika w m. zamieszkania i dostęp do odpowiednich podzespołów, to wykona Ci on właściwy prostownik tj. na pewno lepszy od tych "biedronkowych".
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli nie zależy Tobie na czasie, to masz wolno ładujący, małym prądem prostownik. Krzywdy akumulatorowi nie zrobi, pod warunkiem, że nie przeładujesz.
  • Poziom 17  
    Pawel wawa napisał:
    Jeśli nie zależy Tobie na czasie, to masz wolno ładujący, małym prądem prostownik. Krzywdy akumulatorowi nie zrobi, pod warunkiem, że nie przeładujesz.


    Przeładować chyba by było trudno bo przy założeniu, że jego wydolność to 1A z hakiem, to akumulator o pojemności 80Ah będzie ładował ponad 70 godzin.

    Trochę też mnie zaniepokoiło to trafo nawinięte drutem aluminiowym. W razie jakiegoś przebicia auto miałbym pozamiatane bo nie mam zwyczaju odpinać aku podczas ładowania :| Chyba się szarpnę na jakaś ładowarkę bo tam instrukcja oficjalnie dopuszcza ładowanie przy nieodpiętym akumulatorze. No i rewelacyjna opcja dla leniwych - ładowanie przez gniazdo zapalniczki. W Clio by to nie przeszło - gniazdo podłączone po stacyjce, ale w Passacie - jak najbardziej :D
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    -Obywatel- napisał:
    No i rewelacyjna opcja dla leniwych - ładowanie przez gniazdo zapalniczki.
    Proponuję zapomnieć o tej opcji. Jest dla ZAMOŻNYCH leniwych, zwłaszcza w nowszych autach. ;)
    -Obywatel- napisał:
    na jakaś ładowarkę bo tam instrukcja oficjalnie dopuszcza ładowanie przy nieodpiętym akumulatorze.
    -Obywatel- napisał:
    Trochę też mnie zaniepokoiło to trafo nawinięte drutem aluminiowym.


    Wolałbym nawet takie trafo niż "ładowarkę". Ta dopiero może zaszkodzić. Zwłaszcza przy odłączeniach i załączeniach sieci. Widziałem przypadek, gdzie na akumulator poszło wysokie napięcie. Szczęście, że zabezpieczenia zadziałały. Gdyby akumulator był w aucie, niewiele elektroniki nadawałoby się do naprawy.
  • Poziom 35  
    Piszesz napięcie ładowania było prawie 15,6V a prąd blisko 0.7A co to mówi że akumulator został naładowany prawie do pełnej jego pojemności.Jeżeli napięcie na aku w trakcie ładowania wzrosło do takiego poziomu to zmalał prąd ładowania do o.7A Tylko głęboki rozładowany aku pobiera stosunkowo duży prąd w trakcie ładowania.Przy dłuższym ładowaniu ten prąd poboru przez aku spada.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Przy tak długim postoju aku w tej temperaturze zachodzi reakcja w aku i kwas siarkowy wchodzi w płyty i elektrolit stanowi słabe stężenie kwasu w wodzie destylowanej.Dopiero po Podłączeniu prostownika do aku powoli kwas wychodzi z płyt i już po pełnym naładowaniu akumulatora elektrolit posiada prawidłowy odczyt około 1.28 Dłuższe pozostawienie rozładowanego aku w samochodzie w takiej temperaturze może doprowadzić do jego zamrożenia a nawet rozsadzenia przez mróz.
  • Poziom 39  
    kierbedz4 napisał:
    Tylko głęboki rozładowany aku pobiera stosunkowo duży prąd w trakcie ładowania.Przy dłuższym ładowaniu ten prąd poboru przez aku spada.

    Tak się zachowuje sprawny aku. Aku zasiarczony najpierw pobiera mały prąd, potem prąd rośnie aby spaść pod koniec ładowania. Mowa tu o słabym zasiarczeniu. Bateria zasiarczona na amen może prawie nie pobierać prądu pomimo ładowania np 24V i w krytycznym przypadku może wcale nie ruszyć.
  • Poziom 17  
    Pawel wawa napisał:
    -Obywatel- napisał:
    No i rewelacyjna opcja dla leniwych - ładowanie przez gniazdo zapalniczki.
    Proponuję zapomnieć o tej opcji. Jest dla ZAMOŻNYCH leniwych, zwłaszcza w nowszych autach. ;)
    -Obywatel- napisał:
    na jakaś ładowarkę bo tam instrukcja oficjalnie dopuszcza ładowanie przy nieodpiętym akumulatorze.
    -Obywatel- napisał:
    Trochę też mnie zaniepokoiło to trafo nawinięte drutem aluminiowym.


    Wolałbym nawet takie trafo niż "ładowarkę". Ta dopiero może zaszkodzić. Zwłaszcza przy odłączeniach i załączeniach sieci. Widziałem przypadek, gdzie na akumulator poszło wysokie napięcie. Szczęście, że zabezpieczenia zadziałały. Gdyby akumulator był w aucie, niewiele elektroniki nadawałoby się do naprawy.


    Czyli, jak rozumiem, ładowarkę odradzasz. Trochę mnie to dziwi bo w necie same komplementy właśnie pod adresem ładowarek - o tym jak to potrafią nawet padnięte aku przywrócić do życia. No i znowu jestem w kropce bo chciałem kupić ładowarkę. Przy obecnym prostowniku raczej nie chcę pozostać bo to prymitywna konstrukcja bez żadnego sterowania i o słabej mocy. Czy jedynym rozwiązaniem jest wyskoczenie z kilku stówek na nowy prostownik?
  • Poziom 18  
    Kolego proponuje zaopatrzyć sie w transformator o odpowiedniej mocy ( ja preferuje trafa 250W ) ze względu że nigdy nie wiadomo jaki akumulator się trafi, do tego jakiś układ regulacji napięcia ( preferuję układy na NE 555 ) i półsterowalny mostek prostowniczy do tego dajesz amperomierz i masz prostownik na lata
  • Poziom 17  
    solar744 napisał:
    Kolego proponuje zaopatrzyć sie w transformator o odpowiedniej mocy ( ja preferuje trafa 250W ) ze względu że nigdy nie wiadomo jaki akumulator się trafi, do tego jakiś układ regulacji napięcia ( preferuję układy na NE 555 ) i półsterowalny mostek prostowniczy do tego dajesz amperomierz i masz prostownik na lata


    O zrobieniu prostownika raczej nie myślę - sam nie posiadam wystarczających umiejętności, a i nie mam też żadnego zaufanego elektryka, któremu mógłbym to powierzyć.

    Więc skoro nie ładowarki typu BOSCH C3 czy CTEK MXS 5.0, to może coś takiego z oferty Stef-Pol da radę?
    http://www.stef-pol.civ.pl/produkt.php?idproduktu=26

    Jest też tańsza opcja:
    http://www.stef-pol.civ.pl/produkt.php?idproduktu=46

    ale ma ona ograniczenie do 60Ah, a niestety w Passacie mam 80Ah.]Link[/url]
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Wolałbym dołożyć te 80 zł i kupić droższy. Te są udane.
  • Poziom 17  
    Pawel wawa napisał:
    Wolałbym dołożyć te 80 zł i kupić droższy. Te są udane.


    Naprawdę EST-511 (6A) nie da rady doładować akumulatora 80Ah :?:

    Będę jednak musiał kupić prostownik więc zastanawiam się, czy bez dwóch zdań powinienem dołożyć do EST-514, czy też może EST-511 da radę :?:
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    -Obywatel- napisał:
    EST-511 da radę
    Tylko jak kiedyś będziesz potrzebował do innego akumulatora, to znowu będziesz kupował? Ja bym dołożył i kupił droższy. A może sąsiadka przyjdzie po ratunek, a u Ciebie tylko mały prostownik... ;)
  • Poziom 17  
    OK, kupię EST-514 ;)
  • Poziom 14  
    Przy tej cenie to wolałbym coś używanego z ogłoszeń poszukać i ta waga 2 kg.
    Bez znajomości zasad ładowania to może lepiej taki automatyczny jak z lidla bym polecił bo przynajmniej nie przeładuje i można go profilaktycznie raz na miesiąc podłączyć.
    Jak naprawiałem tego typu plastikowy to był tam mały transformator i diody się w
    wewnątrz odlutowały pomimo bezpiecznika.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Kolega rozbierał TAKIE prostowniki jak z linku, czy tylko tak sobie pisze, klepiąc bez sensu w klawiaturę? Te akurat są solidne. I poczyta Kolega sobie ich instrukcje.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Akurat te są polskie, i zaręczam, że jako ładowarki spisują się świetnie. Kolega rozróżni ładowarkę od zespołu prostowniczego bezpiecznego, który ta firma także ma w ofercie. Urządzenia podobne a jednak ich parametry inne i sposób zastosowania także. W tym przypadku, że tak powiem, waga jest OK. Wynika z konstrukcji i przeznaczenia.
  • Poziom 17  
    Kupiony EST-514 za 276,99 zł z przesyłką na znanym portalu aukcyjnym :wink: Jestem w szoku - zamówienie złożone dziś krótko po południu, a już przed 15 dostałem informację, że paczka została wysłana :D Rzadko kiedy trafia się taki ogarnięty sprzedawca. No to mam szansę, że aku w moim Pasku dożyje przybycia prostownika bo dziś rano kręcił jak żółw pomimo postoju w garażu.

    Dziękuję wszystkim za pomoc :)