Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie LED na bazie klosza lampy jarzeniowej.

Sly8-) 04 Sty 2016 17:42 17532 91
  • Oświetlenie LED na bazie klosza lampy jarzeniowej.

    Z góry przepraszam za prawdopodobnie nieadekwatny stosunek złożoności projektu do objętości jego opisu, dążący do nieskończoności, ale jakoś tak samo wyszło... 8-)

    Ostrzegam również, że pomimo iż projekt należy do grupy lekkich, łatwych i przyjemnych, może stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo przy nieostrożnym obchodzeniu się w trakcie prób i końcowym montażu, z powodu występowania w układzie niebezpiecznego napięcia sieciowego 230VAC/300VDC! (Chociaż pomiędzy poszczególnymi odcinkami taśmy led na wierzchu lampy, napięcie jest względnie niskie i bezpieczne.)

    UWAGA!
    Polecam post nr 72: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=15310851#15310851, w którym Kolega

    Jerzy Cieślański napisał:
    W omawianym przykładzie tytułowym na pewno bardziej elegancko było by nakleić układ pasków z zasilającą pajęczynką drutów na wspomnianym dodatkowym elastycznym pasie pleksi czy poliwęglanu i osłonięcie go oryginalnym kloszem od użytkowanej oprawy a nie odwrotnie.

    Polecam to rozwiązanie zabezpieczenia przed dotknięciem układu pasków będących pod wysokim napięciem, wszystkim czytającym i chcącym się wzorować na mojej lampie LED!
    Jednocześnie jeszcze raz przestrzegam przed możliwym niebezpieczeństwem takiego montażu pasków LED na wierzchu lampy!


    Pewnego wieczoru, po niemal 20-tu latach bezawaryjnej pracy (!), odmówiła współpracy rura jarzeniowa w lampie sufitowej zamontowanej w „ciemnej” kuchni. Na szczęście nie było to jedyne źródło światła i do końca dnia (w zasadzie wieczoru) jakoś dało się w kuchni podziałać. Lampa pochodzi ze znanego w świecie sklepu IK…A. Ma nietypowy nowoczesny kształt i jej konstrukcja pozwala na zamontowanie jednej cienkiej świetlówki, chyba 36W, chociaż od początku pracowała z grubą, „normalną” 40-ką. W przekroju poprzecznym ma kształt półkolisty, tak, że w najgrubszym miejscu mieści się akurat rura świetlówki, która jest zakryta mlecznym kloszem, a obok rury jest miejsce na niewielki zgrabny statecznik, starter i okablowanie.

    Tak się złożyło, że kilkanaście dni wcześniej kupiłem całą szpulkę (5m) taśmy ledowej, białej, z 300 diodami 3528, czyli 1 odcinek 5cm ma 3 diody. Od razu zacząłem dumać, jak można by ją wykorzystać w lampie zamiast świetlówki. Różne wersje przychodziły mi na myśl, np., z wykorzystaniem transformatora 12V, albo wersja beztransformatorowa, może ze ściemnianiem… A na końcu najprostszy pomysł: gdyby tak bez trafa, w ogóle bez obniżania napięcia, bezpośrednio z sieci 230V! Dało by się? Hmm… Chyba tak, ale całkiem bezpośrednio raczej nie…

    Tak narodził się pomysł ostateczny – potrzebny będzie 1 mostek prostowniczy, nieduży nawet, 1 elektrolit, również nieduży, może termistor przeciwprzeciążeniowy, i… to wszystko, oprócz oczywiście pewnego odcinka odpowiednio spreparowanej taśmy LED! Już spieszę z wyjaśnieniami: ten odcinek LED, to tak naprawdę 25 odcinków 2-sekcyjnych (10cm) połączonych szeregowo. Co? – zapytacie – Jak to szeregowo? Przecież odcinki w taśmie są właśnie połączone szeregowo! Czy to oznacza, że „moje” szeregowo jest jakieś inne? A tak! Właśnie! I tu dochodzimy do sedna mojego pomysłu: otóż przyjrzyjcie się każdej taśmie LED – wszystkie segmenty taśmy są tam połączone… równolegle – minus z minusem, plus z plusem. Przy 500 cm długości taśmy i 5 cm segmentu, daje nam 100 segmentów połączonych równolegle. To dla tego cała taśma może pobierać spory prąd 2A przy zasilaniu z 12V.

    Powróćmy do mojego połączenia szeregowego segmentów. Łącząc je tak, że plus jednego połączymy z minusem drugiego, a jego plus z minusem kolejnego, i tak 24x (25 odcinków), otrzymamy całkowite napięcie pracy takiego łańcuszka na poziomie… uff! 300V napięcia stałego! A teraz zagadka, ile otrzymamy napięcia stałego prostując napięcie przemienne sieci 230V i filtrując je na kondensatorze? Brawo, dokładnie tyle ile nam potrzeba, czyli ok. 300V. Chociaż po prawdzie, to najpierw określiłem i zmierzyłem wartość wyprostowanego napięcia sieciowego i dopiero potem wyliczyłem ile będzie potrzeba szeregowo połączonych odcinków taśmy.

    Mostek prostowniczy wystarczy typowy, mały, okrągły 1A/1000V, lub z 4 diod 1N4007. Kondensator elektrolityczny musi być na napięcie pracy 400V i może mieć wartość 22…47uF. Mniejsze wartości mogą spowodować zauważalne migotanie diod LED w takt 100Hz, a większe niepotrzebnie wydłużą czas „wygaszenia” po wyłączeniu zasilania. Takie wartości jak podane, powinny dać komfortowe, stałe światło z diod LED. Wspomniany termistor jest typowym elementem zabezpieczającym urządzenia przed nagłymi impulsami prądu, tutaj PTC 10R (uwaga, nie NTC!) – służy on przede wszystkim do tego, żeby kondensator, ani mostek nie dostały zbyt dużego „strzała” w chwili załączenia zasilania, gdy akurat jest szczyt sinusa napięcia w sieci (taki termistor przyjmując nadmierny prąd rozgrzewa się błyskawicznie, zwiększając swój opór, a co za tym idzie, redukuje przepływ tego prądu).

    Odcinki LED zostały naklejone w poprzek na wierzchu klosza lampy, w odstępach 5cm, połączone odcinkami drucika miedzianego w emalii fi 0,2 – 0,4 mm. Drucik poprowadzony jest an wierzchu klosza, ale jest tak cienki, że ledwo go widać, i w niczym nie przeszkadza. Minus pierwszego i plus ostatniego odcinka łączą się zwykłym przewodem w izolacji po wewnętrznej stronie klosza z minusem i plusem kondensatora filtrującego. Oczywiście starter i statecznik odłączyłem, chociaż nie usuwałem. Ot i cała filozofia modernizacji lampy. A efekt? Przerósł oczekiwania! 150 diod LED daje dużo światła całkiem dobrze rozproszonego (chociaż z milionem krawędzi w cieniach ;-), świetnie wygląda pod sufitem (jak świetlna siatka punktów na neonach w Las Vegas ;-), i pożera dużo… mniej prądu!

    Po zmierzeniu ile prądu pobiera jeden 2-modułowy odcinek LED i przemnożeniu z całkowitym napięciem pracy, wynika, że taśma pobiera ok. 6W, do tego niech dojdą straty na mostku, kondensatorze i termistorze w wysokości na wyrost 2~3W, otrzymujemy lampę pobierającą, max. 9W, przy jasności świecenia porównywalnej, z przewagą „przewyższającej”, do jasności do niedawna nam panującej świetlówki 40W (a do jej pobieranej mocy też trzeba by dodać moc strat na stateczniku). Uprzedzając pytania: przez wszystkie odcinki taśmy płynie ten sam prąd, bo przecież są połączone w szeregu. Ma to pewną wadę, wystarczy żeby jeden odcinek nawalił a cała lampa przestaje świecić… 8-(

    Moja nowa lampa ma jeszcze jeden mały feler, a mianowicie, z powodu zbyt małego poboru prądu nie nadaje się do pracy z typowym ściemniaczem – ściemniacz po prostu wariuje. Z tego co się orientuję, typowe „żarówki” LED również nie nadają się do współpracy z takim ściemniaczem, i potrzebne są do tego żarówki LED specjalnie zaprojektowane do ściemniaczy. Cóż, poradziłem sobie z tym, chociaż tylko połowicznie. Przez jedną sekcję włącznika ściennego załączam lampę do sieci bezpośrednio a przez drugą sekcję w szeregu z równolegle połączonymi rezystorami MŁT 18k o mocy 2W każdy. Dzięki temu uzyskałem przyciemnienie światła do poziomu ok. 1/4 pełnego światła (celowo nie używam pojęcia mocy, bo nie o zmniejszenie mocy mi chodziło, tylko właśnie światła). Oporniki spokojnie mieszczą się pod wyłącznikiem w puszcze podtynkowej i są ledwo ciepłe nawet przy baaardzo długim działaniu.

    Prostota układu elektronicznego a w szczególności brak rezystora rozładowującego kondensator po wyłączeniu zasilania powoduje, że światło gaśnie powoli, zamiast nagle, jak w zwykłym oświetleniu. Moim zdaniem jest to zaleta, ponieważ nie dostaje się braci mroczków w oczach, jak wtedy, kiedy nagle zapanowują egipskie ciemności, i można spokojnie opuścić pomieszczenie po wyłączeniu światła.

    Myślę, że projekt pomimo prostoty, znajdzie zainteresowanie i naśladowców. Pomijam tutaj fakt, że nie jest to tani sposób na zamianę prądożernych źródeł światła na energooszczędne, ale jeżeli ma się pod ręką takie materiały jak (tania) taśma LED, to czemu jej nie wykorzystać? Ale specjalnie kupować taśmę żeby to zrobić, to może się po prostu nie opłacać, przy niskich cenach niektórych gotowych „żarówek” LED na różne gwinty i mocowania. W tym projekcie zostało wykorzystane 25 odcinków 2-modułowych, czyli 50 modułów, czyli 150 diod LED, czyli połowa taśmy, czyli koszt lampy wyniósł mnie ok. 18zł (nie liczę reszty elementów, które miałem z odzysku). Podobne połączenie 25-ciu dowolnej długości odcinków taśmy można wykorzystać przy roz/budowie lampy/klosza w dowolnym innym kształcie, ograniczają nas tylko wymiary użytych odcinków taśmy, oraz wyobraźnia.

    Poniżej zamieszczam zbliżenie lampy w stanie wyłączonym, gdzie dokładnie widać drucikowe połączenia odcinków taśm led, oraz schemat połączeń elektrycznych, które z racji prostoty zostały wykonane na trwałego "pająka". Niestety nie ma zdjęcia z wnętrza lampy, bo nie chcę się męczyć z jej otwieraniem i zamykaniem, a poza tym tam jest tylko plątanina oryginalnych połączeń a wśród nich tylko mały pajączek... 8-)

    Oświetlenie LED na bazie klosza lampy jarzeniowej. Oświetlenie LED na bazie klosza lampy jarzeniowej.

    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i zapraszam do konstruktywnej krytyki, dzielenia się uwagami i pomysłami, może jakimiś usprawnieniami…
    Z góry przepraszam jeżeli wystąpią opóźnienia z moimi odpowiedziami.

    Aha, jeszcze mała dygresja: sklepowe żarówki LED na 230VAC, np. takie na gwint E27, posiadają w środku elektronikę sterującą/dopasowującą bardzo podobną do zastosowanej przeze mnie, chociaż jest tam kilka dodatkowych kondensatorków i rezystorków, bez żadnej elektroniki czynnej, a i same diody tworzą inny łańcuszek. Jednakże stwierdziłem to dopiero niedawno, ok. 1 roku po wykonaniu mojej lampy LED, która jeszcze działa… 8-)

    Sly8-)


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Testo
  • #2 04 Sty 2016 19:01
    D214d3k
    Poziom 39  

    Czemu nie zamontowałeś wszystkiego pod kloszem?

  • Testo
  • #4 04 Sty 2016 19:20
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Do D214d3k: Taśmy LED mają to do siebie, że strona klejąca jest od spodu, co oznacza, że mogłem je przykleić tylko po zewnętrznej stronie klosza. Inaczej były by skierowane do środka, co mijało by się z celem. Jeśli by chcieć na siłę wstawić wszystko pod klosz, to musiałbym te taśmy nakleić na czymś i to coś pakować pod klosz, a to wydawało mi się (wtedy) zbytnim komplikowaniem prostej rozbudowy lampy. Jeśli znajdę czas i odpowiedni kawałek jakiegoś gładkiego i giętkiego materiału, to kto wie czy nie pokuszę się o wpakowanie taśm pod klosz. Myślę, że pomimo surowości wyglądu, gdy zapali się światło, ostateczny efekt to maskuje. Dzięki za tą uwagę!

    Ponadto, same taśmy, pomimo że są na zewnątrz lampy, są całkiem bezpieczne, można śmiało dotykać je palcami (wiem, bo sam sprawdzałem), ponieważ panuje na nich stosunkowo niskie napięcie (na każdym odcinku to tylko 12VDC, na 2-ch 24V, na 3-ch 36V, itd.). Dopiero na skrajnie oddalonych odcinkach mamy 300VDC

  • #5 04 Sty 2016 19:28
    lelum0
    Poziom 16  

    Fajny pomysł, chyba sam go zrealizuję. Taśmy przykleję od wewnątrz klosza na termoklej.
    Czy brak rezystora PTC będzie poważnym problemem? W mojej okolicy chyba go nie dostanę.

  • #6 04 Sty 2016 19:29
    Freddy
    Poziom 43  

    Sly8-) napisał:
    Taśmy LED mają to do siebie, że strona klejąca jest od spodu, co oznacza, że mogłem je przykleić tylko po zewnętrznej stronie klosza. Inaczej były by skierowane do środka, co mijało by się z celem.

    Można było przykleić do metalowej części konstrukcyjnej lampy przecież.
    Sly8-) napisał:
    Ponadto, same taśmy, pomimo że są na zewnątrz lampy, są całkiem bezpieczne,
    Tak Ci sie tylko wydaje, nadal na każdym pasku jest faza!

  • #7 04 Sty 2016 19:41
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Do lelum0: Myślę, że z powodzeniem możesz zastosować chociaż zwykły rezystor z zakresu 10...100R i jakieś 2W, który jako-tako ograniczy prąd ładowania pustego kondensatora w sytuacji załączenia zasilania w szczycie sieci. Tak czy siak, polecam jednak taki termistorek PTC wykombinować, chociażby z uszkodzonego/niepotrzebnego zasilacza komputerowego lub jakiegoś innego impulsowego, gdzie również występują w części pierwotej.

    Do Freddy: Niestety w tej lampie dno (w zasadzie góra) obudowy rzeczywiście jest metalowe a do tego o niezbyt regularnym krztałcie, dochodzi jeszcze zbytna ciasnota z podwodu oryginalnego okablowania i elementów, których nie chiałem z lampy usuwać. Ponadto nie wydaje mi się, żeby było bardziej bezpieczne przyklejać taśmy do metalowej obudowy.

  • #8 04 Sty 2016 19:45
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Kiedyś zbudowałem bardzo podobną lampę, tylko że wyrzuciłem całą elektronikę i podłączyłem paski równolegle, dzięki czemu zainstalowałem w środku akumulator od skutera, wraz z układem czasowym podładującym urządzenie co jakiś czas pracy 8-)

  • #9 04 Sty 2016 19:50
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Do PC_Majster_Unix: Też dobrze, jeżeli spełniało założenie, ale sam widzisz, że spory prąd połączenia typowego taśmy wymagał użycia w Twoim przypadku ciężkiego i jakoś jednak gabarytowego "sprzętu" zasilającego. A tutaj mamy rozwiązanie bardzo minimalistyczne ilościowo i objętościowo, o co znowu mi chodziło. 8-)

  • #10 04 Sty 2016 20:19
    a_noob
    Poziom 22  

    Pomysł - no, w miarę ok.
    Estetyka - eeee... co kto lubi.
    Wykonanie - szkoda że nie dałeś jakiegoś układu HV to by Ci od razu muchy i komary tępiło, a przy napięciu z sieci to nic im nie będzie... Daj że człowieku chociaż jakąż bezbarwną osłonę na to! Przyjedzie teściowa, zacznie porządki wymyślać i nie zdążysz ostrzec nim z mokrą szmatą się na to rzuci... Freddy ma rację, tam wszędzie jest faza i nikt o zdrowym rozsądku by tego odkrytego we własnym domu nie trzymał i rodziny nie narażał!
    Pomijam już jakość światła z tanich taśm LED i używania ich do oświetlenia głównego.

  • #11 04 Sty 2016 20:32
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Sly8-) napisał:
    Do PC_Majster_Unix: Też dobrze, jeżeli spełniało założenie, ale sam widzisz, że spory prąd połączenia typowego taśmy wymagał użycia w Twoim przypadku ciężkiego i jakoś jednak gabarytowego "sprzętu" zasilającego. A tutaj mamy rozwiązanie bardzo minimalistyczne ilościowo i objętościowo, o co znowu mi chodziło. 8-)

    Dodam jeszcze że dorzuciłem pod kloszem pasek ledowy wielokolorowy (który
    miga w rytm muzyki za pomocą mikrofonu) całość jest sterowana pilotem IR od starego dekodera :D
    Niestety, ta lampa była zrobiona dla znajomego z Niemiec, przez co tam pojechała.
    Lecz zbuduję podobną (jak swój superkomputer dokończę) 8-)

  • #12 04 Sty 2016 20:40
    konrad123456
    Poziom 15  

    Ściągnij to szybko albo przykryj czymś izolującym zanim sie ktoś tego złapie ! Niby za mostkiem a zmierz sobie koniec plusowy względem ziemi wyjdzie kolo 150v Brak galwanicznej ochrony .Niebezpieczne dla życia ! To nadal pulsujący prąd. Szkoda było wydać ~35zł na "świętówkę led " Pobiera 18W dokładnie 16,5w przy 235v ma duży zakres działania od 100v do 250v AC. Brak migotania . I świeci jak dwie świetlówki po 36w razem . Wkładasz do tradycyjnej oprawki starter mostkujesz i świeci . Mniej roboty i przede wszystkim bezpieczeństwo :D

  • #13 04 Sty 2016 20:50
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    konrad123456 napisał:
    Ściągnij to szybko albo przykryj czymś izolującym zanim sie ktoś tego złapie ! Niby za mostkiem a zmierz sobie koniec plusowy względem ziemi wyjdzie kolo 150v Brak galwanicznej ochrony .Niebezpieczne dla życia ! To nadal pulsujący prąd. Szkoda było wydać ~35zł na "świętówkę led " Pobiera 18W dokładnie 16,5w przy 235v ma duży zakres działania od 100v do 250v AC. Brak migotania . I świeci jak dwie świetlówki po 36w razem . Wkładasz do tradycyjnej oprawki starter mostkujesz i świeci . Mniej roboty i przede wszystkim bezpieczeństwo :D

    No cóż, jak mawiali, na głupotę nie ma lekarstwa, a bez ryzyka nie ma zabawy :D
    Najwyżej korki wybiją.

  • #14 04 Sty 2016 20:54
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Tak, być może wyglądu "toto" nie ma jak należy, ale też nie obnoszę sięz tą lampą, a tylko Wam drodzy koledzy prezentuję ogólny pomysł na proste i tanie podłączenie się z taką taśmą "niemal" bezpośrednio pod sieć.

    a_noob napisał:
    Przyjedzie teściowa, zacznie porządki wymyślać i nie zdążysz ostrzec nim z mokrą szmatą się na to rzuci... Freddy ma rację, tam wszędzie jest faza i nikt o zdrowym rozsądku by tego odkrytego we własnym domu nie trzymał i rodziny nie narażał!

    Na szczęście teściowa nie ma w moim domu nic do gadania a tym bardziej do sprzątania. Poza tym tej lampy nikt nie dotykał przez wiele lat i myślę, że przez kolejnych wiele nie będzie, w myśl zasady "zrób i zapominj". Ale przyznaję, o czym przecież napisałem na początku, że faza występuje na całości względem uziemienia, przez co jako taka układ jest niebezpieczny! Jednakowoż nikt u mnie nie jest na tyle wysoki żeby stojąc na podłodze dotknąć tej lampy...

    a_noob napisał:
    Pomijam już jakość światła z tanich taśm LED i używania ich do oświetlenia głównego.

    Tu akurat nie masz racji. Zalew światła z tej "taniej" taśmy jest aż nazbyt duży i nawet w słoneczny dzień dodaje go dużo. Poza tym światła chyba nie opisuje się słowem "jakość" a innymi parametrami, chyba że chodziło o jakość LED'ów, które rzeczywiście mogą, ale nie muszą być słabe... 8-)

  • #15 04 Sty 2016 21:02
    Freddy
    Poziom 43  

    Sly8-) napisał:
    Ale przyznaję, o czym przecież napisałem na początku, że faza występuje na całości względem uziemienia, przez co jako taka układ jest niebezpieczny! Jednakowoż nikt u mnie nie jest na tyle wysoki żeby stojąc na podłodze dotknąć tej lampy...
    Tutaj w poście #4 pisałeś coś innego :D.
    Sly8-) napisał:
    Ponadto, same taśmy, pomimo że są na zewnątrz lampy, są całkiem bezpieczne, można śmiało dotykać je palcami (wiem, bo sam sprawdzałem), ponieważ panuje na nich stosunkowo niskie napięcie (na każdym odcinku to tylko 12VDC, na 2-ch 24V, na 3-ch 36V, itd.). Dopiero na skrajnie oddalonych odcinkach mamy 300VDC



    Sly8-) napisał:
    Do Freddy: Niestety w tej lampie dno (w zasadzie góra) obudowy rzeczywiście jest metalowe a do tego o niezbyt regularnym krztałcie, dochodzi jeszcze zbytna ciasnota z podwodu oryginalnego okablowania i elementów, których nie chiałem z lampy usuwać. Ponadto nie wydaje mi się, żeby było bardziej bezpieczne przyklejać taśmy do metalowej obudowy.
    Jak się przerabia lampę, to trzeba usunąć stare bebechy. Po co je zostawiać, skoro chcesz mieć spokój na lata?

  • #16 04 Sty 2016 21:18
    Sly8-)
    Poziom 10  

    PC_Majster_Unix napisał:
    konrad123456 napisał:

    Ściągnij to szybko albo przykryj czymś izolującym zanim sie ktoś tego złapie ! Niby za mostkiem a zmierz sobie koniec plusowy względem ziemi wyjdzie kolo 150v Brak galwanicznej ochrony .Niebezpieczne dla życia ! To nadal pulsujący prąd. Szkoda było wydać ~35zł na "świętówkę led " Pobiera 18W dokładnie 16,5w przy 235v ma duży zakres działania od 100v do 250v AC. Brak migotania . I świeci jak dwie świetlówki po 36w razem . Wkładasz do tradycyjnej oprawki starter mostkujesz i świeci . Mniej roboty i przede wszystkim bezpieczeństwo :D

    No cóż, jak mawiali, na głupotę nie ma lekarstwa, a bez ryzyka nie ma zabawy :D
    Najwyżej korki wybiją.

    W takim układzie jak zaprezentowałem nie ma żadnego efektu migotania, żeby nie wiem jak się przyglądać.
    Co do tej głupoty, to jakbyś mógł uściślić, kto lub co? Bo zabawa, a w zasadzie "radocha" ze zrobienia czegoś nietypowego i działającego rzeczywiście jest, chociaż bez ryzyka, które mi tujaj wypominacie. Korkom również nic nie grozi od samego układu, chyba żeby ktoś specjalnie dłubał w lampie...
    Freddy napisał:
    Tutaj w poście #4 pisałeś coś innego :D.
    Sly8-) napisał:

    Ponadto, same taśmy, pomimo że są na zewnątrz lampy, są całkiem bezpieczne, można śmiało dotykać je palcami (wiem, bo sam sprawdzałem), ponieważ panuje na nich stosunkowo niskie napięcie (na każdym odcinku to tylko 12VDC, na 2-ch 24V, na 3-ch 36V, itd.). Dopiero na skrajnie oddalonych odcinkach mamy 300VDC

    Przeczytaj to ze zrozumieniem jeszcze raz. Powtórzę: można w każdej chwili dotknąć dowolnego fragmentu taśmy na lampie i nic nie grozi, dopóki nie stoisz gołą stopą na mokrej posadce. No chyba że stoisz, ale po co miałbyś wtedy dotykać lampy...
    Freddy napisał:
    Jak się przerabia lampę, to trzeba usunąć stare bebechy. Po co je zostawiać, skoro chcesz mieć spokój na lata?

    Przezorny zawsze ubezpieczony. W końcu to "dopiero" rok od uruchomienia i wszystko może się jeszcze zdarzyć, może będę zmuszony wrócić do ryginału. 8-)

  • #17 04 Sty 2016 21:23
    Freddy
    Poziom 43  

    Sly8-) napisał:
    Przeczytaj to ze zrozumieniem jeszcze raz. Powtórzę: można w każdej chwili dotknąć dowolnego fragmentu taśmy na lampie i nic nie grozi, dopóki nie stoisz gołą stopą na mokrej posadce. No chyba że stoisz, ale po co miałbyś wtedy dotykać lampy...
    Ja napiszę Ci jeszcze raz, bo zdaje się, że Ty nie zrozumiałeś o czym ja i nie tylko ja piszę.
    W każdym punkcie tej lampy masz na diodach LED fazę.
    Nie musisz stać na podłodze, aby Cię zabiło.
    Wystarczy, że zapomnisz o tym i drugą ręką dotkniesz się sufitu.
    To co zrobiłeś, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Ta lampa nie jest bezpieczna.

  • #18 04 Sty 2016 21:27
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Przynajmniej jakiś minimalistyczny bezpiecznik do tej lampy wstaw.

  • #19 04 Sty 2016 21:36
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Do Freddy: Bardzo dziękuję Tobie i innym za zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo grożące z mojego egzemplarza lampy LED. Myślę że ewentualni naśladowcy wezmą to sobie do serca i zabudują te taśmy do wnętrza swoich lamp. Pozwolisz jednak, że nie będę więcej drąrzył tego tematu, bo nie jest sednem tego projektu. Chodzi tylko o możliwość ciekawego i nietypowego wykorzystania taśm LED'owych w oświetleniu mieszkania. Proszę o wyrozumiałość w tym temacie... 8-) Dziękuję.

    Do PC_Majster_Unix: Rzeczywiście jakiś bezpieczniczek powinien być wstawiony w linię zasilającą, ale układ był robiony na próbę od pomysłu do wykonania w parę chwil, lampa została powieszona na chwilę... i tak została przeszło rok. W najbliższej przyszłości postaram się domontować jakiś topik. Zastanawiam się tylko nad jego wartością; może koledzy coś podpowiedzą?

  • #20 04 Sty 2016 21:51
    Jarek-Badyl
    Poziom 10  

    Zmierz sobie prżd jaki pobiera twoja lampa i daj najbliższy temu bezpiecznik.
    Freddy ma racje, ta lampa jest niebepieczna, no ale to twoja sprawa najwyzej ciebie prąd popiesci.

  • #21 04 Sty 2016 22:03
    Sly8-)
    Poziom 10  

    Jarek-Badyl napisał:
    Zmierz sobie prżd jaki pobiera twoja lampa i daj najbliższy temu bezpiecznik.
    Freddy ma racje, ta lampa jest niebepieczna, no ale to twoja sprawa najwyzej ciebie prąd popiesci.

    No okej, tylko że trzeba chyba uwzględnić prąd udarowy, który może wystąpić przy włączaniu w szczycie sieci kiedy kondensator jest rozładowany, i tu akurat nie jestem mocny w jego określeniu. Sam układ w normalnym stanie pobiera ok. 25mA.
    Co do bezpieczeństwa takiej lampy (jeżeli paski LED były by wewnątrz obudowy) nie można chyba mieć zarzutu. Przecież oryginalne bebechy lampy nie są bardziej bezpieczne?

  • #22 04 Sty 2016 22:53
    a_noob
    Poziom 22  

    Sly8-) napisał:
    Tu akurat nie masz racji. Zalew światła z tej "taniej" taśmy jest aż nazbyt duży i nawet w słoneczny dzień dodaje go dużo. Poza tym światła chyba nie opisuje się słowem "jakość" a innymi parametrami, chyba że chodziło o jakość LED'ów, które rzeczywiście mogą, ale nie muszą być słabe... 8-)

    Lampa sodowa też daje dużo światła, jednak chyba średnio do kuchni się nada. Pod pojęciem "jakość światła" rozumiem stopień oddawania barw oświetlanych przedmiotów, a z tym parametrem ogólnie licho w taśmach, o tanich już nie wspomnę.

    Sly8-) napisał:
    Co do bezpieczeństwa takiej lampy (jeżeli paski LED były by wewnątrz obudowy) nie można chyba mieć zarzutu. Przecież oryginalne bebechy lampy nie są bardziej bezpieczne?

    Gdyby, problem właśnie w tym, że nie są.

  • #23 04 Sty 2016 22:53
    Freddy
    Poziom 43  

    Sly8-) napisał:
    Co do bezpieczeństwa takiej lampy (jeżeli paski LED były by wewnątrz obudowy) nie można chyba mieć zarzutu. Przecież oryginalne bebechy lampy nie są bardziej bezpieczne?
    Oryginalne bebechy, jak to określasz są osłonięte przez obudowę lampy.

  • #24 04 Sty 2016 22:57
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Jak będzie zwarcie to 2A pociągnie W 0.1s, dlatego radziłbym 1.5 amperowy bezpiecznik.

  • #25 05 Sty 2016 00:03
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Zalety tej lampy - prosty schemat, brak dodatkowego zasilacza.
    Wady - duże niebezpieczeństwo, brak separacji galwanicznej od sieci 230V, połączenia na zewnątrz.
    Co się może stać oprócz tego, co już koledzy wspomnieli powyżej - jak będzie zaparowane pomieszczenie, to prawdopodobieństwo porażenia prądem jest znacznie większe; jak się przypadkiem odklei taśma i opadnie w dół, np. komuś na głowę, to... ech.
    Umieszczenie taśm LED w mlecznym kloszu poprawi bezpieczeństwo, ale znacznie ograniczy ilość światła.

  • #26 05 Sty 2016 00:36
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    Sly8-) napisał:
    Taśmy LED mają to do siebie, że strona klejąca jest od spodu, co oznacza, że mogłem je przykleić tylko po zewnętrznej stronie klosza. Inaczej były by skierowane do środka, co mijało by się z celem.

    Niekoniecznie - gdybyś dodał folie Al jako odbłyśnik to miałbyś rozproszone światło.

  • #27 05 Sty 2016 05:58
    rb401
    Poziom 34  

    Nurtuje mnie jedna rzecz. Dlaczego budujesz tak niebezpieczną dla życia i wrażliwą na zmiany napięcia w sieci konstrukcję, w sytuacji kiedy zasilacz, bezproblemowy, mały, bezpieczny, stabilizowany 12V; 1,5 lub 2A, można kupić za 5zł (nawet 3zł) ?
    A taki zasilacz "pociągnie" nie tylko pół ale i całą rolkę standardowej taśmy led. No i nikogo nie zabije ;). A roboty z ledami tyle samo tylko inaczej druciki pociągnięte.

    Druga rzecz. Świetlówka 36W to gdzieś z 3000 lumenów. Uwzględniając nawet straty w oprawie i kloszu to i tak zostaje znacznie więcej niż Twoja przeróbka. Pół rolki zwykłej (60led/m) taśmy to gdzieś tak może 500-600 lumenów. Czyli wyraźnie ciemniej niż oryginał. Oszczędność prądu tylko pozorna.

    Akurat sam przerabiałem ten sam temat, zmiany oświetlenia świetlówki na led w kuchni. W zamian za dwie świetlówki 36W, musiałem dać ok. 50W (96 led po 0,5W) by uzyskać nie gorszy poziom oświetlenia (zweryfikowany pomiarami luksomierzem) co dawały te świetlówki. Co prawda sufit jest teraz mniej oświetlony ale to nie jest wadą.

    Co do plusów Twojej konstrukcji, to osobiście podoba mi się te ułożenie taśmy w poprzek na tej wypukłej powierzchni, co daje pewien efekt estetyczny. Ale i też pewnie wpływa na lepsze rozłożenie światła w pomieszczeniu. To że ledy są na kloszu też nie jest jakieś złe (pomijając kwestie bezpieczeństwa), bo w zasadzie nie patrzy się na nie bezpośrednio a zaletą jest brak strat świetlnych.

  • #28 05 Sty 2016 10:16
    OldSkull
    Poziom 27  

    Allegro:
    http://allegro.pl/listing/listing.php?order=d&string=zasilacz%2012V&bmatch=s0-aut-1-4-1218
    (wpisz "zasilacz 12V")
    1.6A zaczynają się od 7zł z wysyłką. Podstawowa cena to 3zł.
    Koledzy mają rację, w aktualnej formie lampa jest skrajnie niebezpieczna.

    Sam obecnie przerabiam temat i to w akwarium - tutaj szczególnie muszę być ostrożny. Może i nie wyjdzie najtaniej (policzyłem zwrot inwestycji 3-5 lat) ale zrobiłem tak:
    - radiator cięty na zamówienie 50cm z Piekarza oraz drugi 15cm na diody kolorowe
    - kilkanaście diod 1W o średniej sprawności 110-120lm/W
    - kilka diod 350-700mA czerwonych (crimson) i kilka niebieskich (royal blue) na porost roślin
    - zasilacz stałoprądowy 350mA max 48V Meanwell, sprawność prawie 90%
    - klosze z plexi ciętej na zamówienie (kilkanaście PLN) przyklejony na silikon akwarystyczny

    Okablowanie widać pod kloszem, ale to akwarium, więc rybka, bo tylko rybki mogą je oglądać ;) Zrobiłem tak aby móc zasilać albo diody białe albo na porost roślin.
    I jest bezpiecznie - niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Po taniości natomiast zrobiłem w kuchni pod szafkami - tanie LEDy z Chin 1W ciepłe, do każdej dodany rezystor na około 300mA przy 4V, zasilane połączone 3S z 12V. I jest o niebo lepiej niż gdyby były taśmy. Również bezpiecznie i tanio.
    A gdybym robił do pokoju "dziennego" to niestety ale też zasilacz stałoprądowy + dioda lub diody. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

  • #29 05 Sty 2016 11:11
    a_noob
    Poziom 22  

    deus.ex.machina napisał:
    Sly8-) napisał:
    Taśmy LED mają to do siebie, że strona klejąca jest od spodu, co oznacza, że mogłem je przykleić tylko po zewnętrznej stronie klosza. Inaczej były by skierowane do środka, co mijało by się z celem.

    Niekoniecznie - gdybyś dodał folie Al jako odbłyśnik to miałbyś rozproszone światło.

    W takiej formie na zewnątrz wydostanie się może połowa światła, każdy odbłyśnik i klosz to straty. Najlepsze rozwiązanie tutaj to bezbarwny poliwęglan lub coś podobnego, wytraci się jedynie kilka procent strumienia i będzie bezpiecznie. Dlatego to rozwiązanie jest wstanie konkurować u autora ze świetlówką bo świetlówka była wewnątrz oprawy, a sama oprawa ma małą sprawność.

    Nie krytykujcie tego, że kolega zbudował zasilacz zamiast kupić, bo chociaż chciało mu się pomyśleć i coś zrobić, a projekty na elektrodzie rzadko coś z ekonomią mają wspólnego. Po za tym tanie zasilacze z reguły mają kiepską sprawność. Samo zasilanie w tej formie nie jest złe, zły jest jedynie brak izolacji od otoczenia. Reszta tego projektu to kwestia gustu, preferencji i wymagań.

  • #30 05 Sty 2016 13:24
    michał_bak
    Poziom 16  

    rb401 napisał:
    Co do plusów Twojej konstrukcji, to osobiście podoba mi się te ułożenie taśmy w poprzek na tej wypukłej powierzchni, co daje pewien efekt estetyczny. Ale i też pewnie wpływa na lepsze rozłożenie światła w pomieszczeniu.

    No właśnie nie bardzo. Wystarczy sprawdzić jaki jest kąt świecenia. Tu chodzi o maksymalne wykorzystanie emitowanego światła a takie ułożenie powoduje, że ze skrajnych diod prawie nic nie uzyskujemy. Nic poza oświetleniem sufitu.
    Gdyby zastosować paski wzdłuż byłoby o niebo lepiej. Dodatkowo łatwiej dopasować konstrukcją tak by zmieściła się wewnątrz. Nawet przyklejając do zużytej świetlówki.