Witam.
Od niedawna posiadam Mercedesa CLK 320 w208 1998 rok.
Otóż problem dotyczy elektryki, a dokładniej świateł pozycyjnych (postojowych) przednich.
Dodam, że również miałem problem ze światłem stopu w tylnej prawej lampie. Jest tam żarówka dwu włóknowa. Raz jest ten stop raz nie. Wymieniłem na nową żarówkę i jest nadal tak samo. Więc zacząłem podginać styki w gnieździe tejże żarówki, a że robiłem to pod napięciem, zrobiłem zwarcie, wysadziło bezpiecznik. Zmieniłem dwa bezpieczniki i stop przez chwile był. Na drugi dzień stopu prawego już nie było,później znikłanajpierw prawa żarówka pozycyjna a potem na drugi dzień już obie nie świeciły.
Symbol żarówki oryginalnej i taka jest włożona : H6W.
Co dziwne, napięcie w gnieździe jest a żarówka nie świeci. Obie żarówki podpinałem pod zewnętrzne i pewne 12v i wszystko działa. W aucie już niestety nie chce działać. Zrobiłem też tak, że kiedy były światła zapalone i żarówka osadzona w gnieździe, profilaktycznie podpiąłem przewód do obudowy żarówki i drugi koniec do pewnej masy. Też na marne - jak nie świeciło, tak nie świeci.
Ma ktoś na to jakieś rozwiązanie ?
Od niedawna posiadam Mercedesa CLK 320 w208 1998 rok.
Otóż problem dotyczy elektryki, a dokładniej świateł pozycyjnych (postojowych) przednich.
Dodam, że również miałem problem ze światłem stopu w tylnej prawej lampie. Jest tam żarówka dwu włóknowa. Raz jest ten stop raz nie. Wymieniłem na nową żarówkę i jest nadal tak samo. Więc zacząłem podginać styki w gnieździe tejże żarówki, a że robiłem to pod napięciem, zrobiłem zwarcie, wysadziło bezpiecznik. Zmieniłem dwa bezpieczniki i stop przez chwile był. Na drugi dzień stopu prawego już nie było,później znikłanajpierw prawa żarówka pozycyjna a potem na drugi dzień już obie nie świeciły.
Symbol żarówki oryginalnej i taka jest włożona : H6W.
Co dziwne, napięcie w gnieździe jest a żarówka nie świeci. Obie żarówki podpinałem pod zewnętrzne i pewne 12v i wszystko działa. W aucie już niestety nie chce działać. Zrobiłem też tak, że kiedy były światła zapalone i żarówka osadzona w gnieździe, profilaktycznie podpiąłem przewód do obudowy żarówki i drugi koniec do pewnej masy. Też na marne - jak nie świeciło, tak nie świeci.
Ma ktoś na to jakieś rozwiązanie ?