Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki

10 Sty 2016 16:04 1053 3
  • Poziom 9  
    Witam!

    Założyłem ten temat ponieważ nie udało mi się znaleźć (prócz ofert sprzedaży) polskojęzycznej strony na której byłby opisany ten wzmacniacz.

    Zakupiłem ja jednym z portalów z ogłoszeniami wzmacniacz samochodowy Bestar Electronics, CT120, Compact technology, 115 + 115W. Niestety okazało się że jest on uszkodzony, a sprzedawca ma mnie gdzieś. Wydałem na niego 100zł, więc chciałbym spróbować go naprawić, choć nie bardzo lubię naprawiać tego typu sprzęt z racji jego prostoty która często sprowadza się do "co autor miał na myśli tak robiąc?".

    Problem polega na tym że podłączając do niego zasilanie mam malutkie zaiskrzenie (ładowanie wewnętrznego kondensatora), ale jak próbuje go wzbudzić to wywala i 20A bezpieczniki. Kilka razy próbowałem, na różnych bezpiecznikach też, i jest tak samo.
    Przy okazji, w miarę możliwości chciałbym oszacować jakoś jego parametry, bo nie znalazłem nawet z jaką opornością minimalną może chodzić. Z tego co pisze producent na jego deklu odda on moc równą 2X 115W przy zniekształceniu 0.6%, w paśmie -3dB z zakresu 9Hz - 30kHz. Tyle jest opisane na nim.

    Teraz trochę zdjęć i opisu, ponieważ pozwoliłem go sobie rozebrać. :)

    Wzmacniacz z zewnątrz niczym się nie wyróżnia, cały wykonany jest z aluminium.
    Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki
    Wyżej wspomniane parametry:
    Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki
    W środku małe zdziwienie. Pierwsza tego typu konstrukcja, z którą się spotkałem, która nie zajmuje całego dostępnego miejsca w środku, oraz ma lekkie zamieszanie w niezbyt grubych przewodach. Funkcji tych przewodów które wychodzą po lewej stronie obudowy oraz tego czarnego gniazda wielkości złącza DIN jeszcze nie doszedłem.
    Płytka drukowana jest podzielona mniej więcej po połowie na przetwornicę i wzmacniacz. Na pierwszy rzut oka sam koniec mocy wygląda raczej na konstrukcje typu Unitra 2x 25W, a nie koniec mocy 2X 100W.
    Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki
    Koniec mocy składa się z jednej pary, aż za dobrze nam znanych, tranzystorów BDX33C i BDX34C. Rezystory emiterowe to druciaki 0.1R 3W.
    Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki
    Po wydłubaniu wszystkiego z obudowy, z płytki dostajemy kolejne informacje. Wszystko jest ładnie polutowane a ścieżki w całości pokryte są cyną. Przetwornica jest w standardowym układzie. Uzwojenie wtórne jest symetryczne, podłączone środkiem do masy a oba końce pod mostek prostowniczy. Pierwotnie też jest symetryczne podłączone środkiem do + zasilania, a jego końce przez tranzystory 2SC3300 do masy. Oryginalnie jest miejsce na druga parę takich tranzystorów. Stabilizacja za przetwornicą to dwa kondensatory 1000uF/35V połączone równolegle na stronę. przetwornica nie jest sterowana żadnym scalakiem, tylko z małej płytki, tej wlutowanej na sztorc po prawej, zawierającej jedynie kilka tranzystorów, rezystorów i kondensatorów. Do niej idzie sygnał wzbudzenia wzmacniacza.
    Wzmacniacz samochodowy Bestar CT120 wywala bezpieczniki
    Chyba tyle z istotnych informacji. :)

    To co na razie sprawdziłem to tranzystory 2SC3300 nie mają przebicia oraz na złączu zasilającym wzmacniacz nie ma zwarcia. Uprzedzając pytania, wlutowałem jedna stronę diod prostowniczych z mostka za przetwornicą (widać to na ostatnim zdjęciu) aby sprawdzić czy zwarcie jest po stronie przetwornicy, czy wzmacniacza. Jak wykopie zasilacz symetryczny to sprawdzę poprawność działania końcówki mocy.

    Może ktoś umiał by powiedzieć co może mu dolegać, oraz czego się w pierwszym rzędzie czepić.
    Przydały by się też jakieś parametry (nawet bardziej szacunkowe) tego wzmacniacza i sugerowana minimalna oporność z jaką może on pracować.

    Jak ktoś umiał pomóc, lub posiada jakieś informacje na temat tego wzmacniacza to proszę o informację.

    Pozdrawiam Michał.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Proponuję testować przetwornicę zasilając przez żarówkę 21W 12V. Może wyczujesz co się grzeje - to taki najprostszy sposób.
    Sprawdzałeś diody prostownicze przetwornicy?
  • Poziom 9  
    Diody w przetwornicy są ok.
    Po ich odlutowaniu okazało się że między dodatnim a ujemnym napięciem za przetwornicą jest zwarcie. Winowajcą są tranzystory mocy lewego kanału (przebicie C-E).
    Przetestowałem jeszcze przetwornicę w stanie jałowym (z tymi wylutowanymi diodami). Użyłem do tego zasilacz 12V 1,5A (lekko mu nie było). Trzy razy się odezwała (trzy włączenia), a potem zamilkła. :/ Najwyraźniej będę jeszcze przy niej dłubał. :(
    Mam jeszcze takie 2 pytania, które wynikneły podczas testów:
    1) Jakie mocniejsze (chodzi mi głównie o PD) tranzystory mocy polecacie? Te mają co prawda 100V i 10A, ale tylko 70W.
    2) Opłaca się wymienić tranzystory w przetwornicy na coś nowszego i mocniejszego czy nie? Te mają max 15A.
  • Poziom 9  
    Chwilę się w tym temacie nie odzywałem, z racji że miałem pilniejsze roboty.

    W uszkodzonej końcówce mocy wymieniłem tranzystory na takie jak w oryginale i końcówka ruszyła. Zwarć nie ma, na zewnętrznym zasilaczu +/- 30V śmigało aż miło. Miałem też problem z tym że po podaniu sygnału w końcówce była cisza, ale okazało się że winowajcą tego jest to czarne gniazdo przypominające DIN, które jest tak jakby wyjściem na korektor graficzny oraz przełącznik stereo/BTL.
    Problem z przetwornicą polegał na tym że sygnał ze stacyjki szedł przez szklaną diodę prostowniczą na bazę tranzystora który załączał samowzbudny przerzutnik t=50/50%, i właśnie ta dioda nie przewodziła.
    Po wymianie tych elementów wzmacniacz działa prawidłowo. Co prawda nie uzyskuje tych 115W na kanał pod 4ohm, ale około 70W jest (ma to swoje 115W jak z odczytu na oscyloskopie pomnożę U*I, a nie 0,707U*I :D ).
    Konstrukcja nie typowa jak na obecne czasy (brak scakaków) ale bardzo porządna w wykonaniu.

    Dziękuje za udzieloną pomoc.
    Pozdrawiam Michał.