Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Windows 10 zbiera zbyt dużo informacji z naszych urządzeń?

ghost666 14 Sty 2016 12:02 12060 83
  • Czy Windows 10 zbiera zbyt dużo informacji z naszych urządzeń?
    Tytułowa myśl rozchodzi się w środowisku IT po ostatnich doniesieniach firmy Microsoft dot. Windows 10. Już 200 milionów urządzeń na świecie używa nowego systemu giganta z Redmond. Yusuf Mehdi ujawnił niedawno, na oficjalnym blogu Microsoftu "kilka ciekawych szczegółów" odnośnie tytułowego systemu i jego użytkowników. Z zebranych danych wynika jednak jedna ciekawa rzecz - Microsoft wie zadziwiająco dużo o użytkownikach Windows 10 - czy to może być problemem dla naszej prywatności? Przykładowe statystyki, jakie przedstawił Mehdi dotyczą tego ile minut użytkownicy spędzili korzystając z przeglądarki Edge lub ile zdjęć przeglądneli korzystając z aplikacji Photo.

    Na blogu czytamy: "Jedną z metod, jaką mierzymy postęp Windowsa 10, jest informacja o tym, jak ludzie z niego korzystają. Ostatnio osiągnęliśmy kolejny kamień milowy - ludzie spędzili ponad 11 miliardów godzin korzystając z Windowsa 10 w samym tylko grudniu - to dotychczasowy rekord. (...) Ponad 44,5 miliarda minut spędzone zostało na korzystaniu z przeglądarki Edge (...) ponad 4 miliardy godzin spędzono w 2015 roku grając w gry komputerowe na Windows 10.

    Jak zauważa Martin Brinkman z gHacks powyższe statystyki wskazują mocno, że "Microsoft może zbierać więcej danych o użytkownikach niż pierwotnie zakładano". Jak dalej pisze Brinkman komentując post Microsoftu "jeśli wczytamy się dokładnie, zauważymy, że Microsoft przedstawia zagregowane statystyki, nie tylko jeśli chodzi o czas korzystania z systemu, ale także o czas korzystania z poszczególnych programów. (...) Zasadnicze pytanie dotyczy teraz tego, jak dokładne są te dane, czy Windows 10 zbiera informacje o tym co robią użytkownicy w Edge i jakie pytania zadają systemowi Cortana? Jako, że Microsoft nie ujawnia detali zbierania informacji i tego co zostaje przesłane na serwery firmy to warto być tego co najmniej świadomym. Oczywiście niezwykle pomocne by było, gdyby dało się wyłączyć to zbieranie danych w systemie. Częściowo jest to możliwe w Windows 10, ale nie da się zablokować analityki w pełni". Jak zauważają czytelnicy gHacks dane wysyłane przez Windows 10 są zaszyfrowane, więc nie można podejrzeć co system tak na prawdę wysyła.

    Przedstawiciele firmy Microsoft niezłomnie podtrzymują stanowisko, że "Microsoft chroni prywatność swoich klientów. (...) Tak jak we wszystkich systemach webowych i na stronach www zbierane dane, pokazane na blogu Microsoft, są standardowymi danymi diagnostycznymi - anonimową analityką - która ma umożliwić polepszanie korzystania z systemu Windows 10".

    Ed Bott z ZDNet komentuje te informacje w inny sposób: "Niektórzy chcą zmienić rutynową diagnostykę systemu w kolejną kontrowersyjną informację o inwigilowaniu naszej prywatności przez system Windows 10. Nie dajcie się na to nabrać. Znowu mamy do czynienia z podkręconą kontrowersją na temat Windows 10 i prywatności. Panie i panowie - to nie szpiegowanie, to analityka".

    Microsoft posiada informacje o tym ile zdjęć przeglądanych jest w aplikacji Photo na Win10 czy statystyki wyszukiwania i strumieniowania gier z Xboxa na urzadzenia z Win10, ale dane te są anonimowe - telemetria tego rodzaju nie może być wykorzystana do zidentyfikowania osoby korzystającej z Windowsa 10, to tylko statystyka. Jak pisze Ed Bott "nikt nas nie szpieguje, anonimowe dane są bezwartościowe i stanową jedynie część statystyki, która cenna jest dopiero gdy zebrana jest na dużej grupie" a chęć dowiedzenia się co robią użytkownicy 200 milionów instalacji Win10 wynika z "priorytetowego rozwoju i poprawiania tych funkcji Windowsa i jego aplikacji jakie są najbardziej wykorzystywane".

    Źródło: http://techxplore.com/news/2016-01-microsoft-blog-windows-privacy-eyebrows.html


    Fajne! Ranking DIY
  • #2 14 Sty 2016 13:35
    japko1024
    Poziom 17  

    ghost666 napisał:
    nie można podejrzeć co system tak na prawdę wysyła
    ghost666 napisał:
    telemetria tego rodzaju nie może być wykorzystana do zidentyfikowania osoby korzystającej z Windowsa 10
    Skoro nie wiadomo, jakie dane system wysyła (dane są zaszyfrowane, a Windows ma zamknięty kod źródłowy), to nie można stwierdzić, że nie da się na ich podstawie zidentyfikować użytkownika. Większość ludzi przechowuje na swoich komputerach pliki zawierające ich imię i nazwisko, loguje się do różnych serwisów wymagających ich podania (chociażby do Facebooka, który usuwa konta osób posługujących się pseudonimem), podpisuje się w mailach itd. Zarejestrowanie samego Windowsa też chyba wymaga podania danych osobowych.

  • #3 14 Sty 2016 13:40
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    japko1024 napisał:
    ghost666 napisał:
    nie można podejrzeć co system tak na prawdę wysyła
    ghost666 napisał:
    telemetria tego rodzaju nie może być wykorzystana do zidentyfikowania osoby korzystającej z Windowsa 10
    Skoro nie wiadomo, jakie dane system wysyła (dane są zaszyfrowane, a Windows ma zamknięty kod źródłowy), to nie można stwierdzić, że nie da się na ich podstawie zidentyfikować użytkownika. Większość ludzi przechowuje na swoich komputerach pliki zawierające ich imię i nazwisko, loguje się do różnych serwisów wymagających ich podania (chociażby do Facebooka, który usuwa konta osób posługujących się pseudonimem), podpisuje się w mailach itd. Zarejestrowanie samego Windowsa też chyba wymaga podania danych osobowych.


    Nie wiadomo co Windows 10 na prawdę wysyła, a informacje o "anonimizowaniu telemetrii" pochodzą od producenta ;).

  • #4 14 Sty 2016 14:10
    helmud7543
    Poziom 42  

    "Za dużo" to pojęcie względne, które trzeba by do czegoś odnieść. Np: czy te informacje są konieczne do tego, aby zapewnić jakość produktu? Dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna. Tym bardziej jak się czyta takie coś jak: Link Niech mi ktoś nie wmawia, że wysyłanie danych do NSA poprawi jakość systemu...

  • #5 14 Sty 2016 14:36
    a_noob
    Poziom 22  

    ghost666 napisał:
    "(...) Ponad 44,5 miliarda minut spędzone zostało na korzystaniu z przeglądarki Edge (...)

    Gdyby podali w godzinach to wtedy byłyby tylko miliony, a nie miliardy jak w pozostałych przykładach i statystyka nie brzmiała by tak spektakularnie.

    Co do samego wysyłania danych, to powinien być przydzielany indywidualny klucz szyfrujący do każdego użytkownika, pozwalający podglądać każdemu jakie dane o nim są zbierane i wysyłane, a uniemożliwiający zobaczenie ich komukolwiek innemu. Pozwoliło by to na jakąkolwiek transparentność działań Microsoftu, a w takiej formie jak teraz jest to niestety tylko gadanie przedstawicieli bez żadnego pokrycia i pobożne życzenie ludzi którzy w to wierzą.

  • #6 14 Sty 2016 16:28
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Windows, jak sama nazwa wskazuje to okienko, ale czy napewno dla ciebie?
    Nie!
    To okienko na twoje życie dla elit...
    Polecam Linuxa, bo to ty masz nad nim kontrolę, a nie tak jak zamknięte oprogramowanie mające kontrolę nad tobą!
    Polecam obejrzeć :)
    http://m.youtube.com/watch?v=pr-ZdeGBEGQ

  • #7 14 Sty 2016 16:41
    Kiermasz
    Poziom 19  

    No cóż... Wniosek nasuwa się jeden.
    Popatrzeć na ruch sieciowy z maszyny z W10, zobaczyć gdzie się łączy. Następnie zablokować totalnie wszystko co wychodzi bez naszej intencji i mamy święty spokój.
    Pomijam mobilnych bo tu sieci różne a system typu szpieg raczej nie pozwoli się unieszkodliwić z pozycji pliku hosts.

    Pozdrawiam.

  • #8 14 Sty 2016 16:59
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Kiermasz napisał:
    No cóż... Wniosek nasuwa się jeden.
    Popatrzeć na ruch sieciowy z maszyny z W10, zobaczyć gdzie się łączy. Następnie zablokować totalnie wszystko co wychodzi bez naszej intencji i mamy święty spokój.
    Pomijam mobilnych bo tu sieci różne a system typu szpieg raczej nie pozwoli się unieszkodliwić z pozycji pliku hosts.

    Pozdrawiam.

    Dlatego, na początku sieci domowej, warto postawić sobie cieńkiego klienta (mały PC typu terminal) z zaporą i monitoringiem ruchu sieciowego od A do Z.

  • #9 14 Sty 2016 17:35
    MasMas
    Poziom 16  

    A kojarzycie jakieś sprzętowe firewall'e? Bo można zablokować to gdzie windows się łączy, ale na prawdę nie sądzicie, że tego nie przewidzieli? Jakimkolwiek programem to zrobicie to ten program jest wykonywany przez system operacyjny, który może nie pozwolić na zablokowanie portów i hostów potrzebnych mu do wysyłania danych.

    Inaczej jakiś sprzętowy firewall, taka nakładka na kartę sieciową, to by było mocne i przy okazji mocna ochrona przed wirusami itd.

  • #10 14 Sty 2016 18:41
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    MasMas napisał:
    A kojarzycie jakieś sprzętowe firewall'e? Bo można zablokować to gdzie windows się łączy, ale na prawdę nie sądzicie, że tego nie przewidzieli? Jakimkolwiek programem to zrobicie to ten program jest wykonywany przez system operacyjny, który może nie pozwolić na zablokowanie portów i hostów potrzebnych mu do wysyłania danych.

    Inaczej jakiś sprzętowy firewall, taka nakładka na kartę sieciową, to by było mocne i przy okazji mocna ochrona przed wirusami itd.

    Dobry trojan to podmieniający pliki trojan, każdy kumaty o tym wie.

  • #11 14 Sty 2016 19:10
    helmud7543
    Poziom 42  

    PC_Majster_Unix napisał:

    Polecam Linuxa, bo to ty masz nad nim kontrolę (...)

    Używam, ale po próbie wdrożenia go w stanowisku pracy, walce z głupim ustawienie auto startu niektórych aplikacji, próbie zainstalowania drukarek i skanerów z zamiarem korzystania z ich funkcjonalności, nie miałem odczucia że to jam mam nad nim kontrolę :-) I tu jest właśnie problem - w specjalistycznych zastosowaniach (serwer, ruter, komputer serwisowy) sprawdza się wyśmienicie, w typowym komputerze typu "dokumenty, internet, multimedia" też, ale już w standardowej stacji roboczej czy też przy wykorzystywaniu specyficznego oprogramowania, nie wspominając o maszynach do gier - zupełnie nie. Dlatego Microsoft może sobie na to pozwolić - Windows nie ma realnej konkurencji, więc ludzie i tak go kupią, bo większość powszechnie znanego oprogramowania jest projektowana na ten system. Linux uzupełnia Windows w wielu zastosowaniach, ale go nie zastępuje.

  • #12 14 Sty 2016 20:46
    matrix0606
    Poziom 14  

    Mialem na kompie wiele dystrybucji (odmian) lunuxa, Open suse, mandriva, mandriva electronic, red hat, ubuntu, kubuntu, xubuntu, debian, i niestety żadna nie do ogarnięcia tak jak bym tego chciał. Czasem coś się wieszało, lub nie chciało działać bo o instalacji potrzebnych mi programów do elektroniki już nie wspomnę.

    Z windowsem nie ma kłopotów. Wszystkie elektroniczne programy działają jak trzeba i można go dostosować pod siebie. Gdyby na linuxie dało się instalować programy tak jak na windowsie i dokładnie te same to po diabła był by mi win ?

    Na koniec mojej krótkiej wypowiedzi żeby nie było, nie jestem przeciw linuxowi i nie hejtuję go. Wręcz przeciwnie, bardzo chciał bym go uzywać, podchodziłem wiele razy do instalacji tego systemu u siebie ale niestety nie daje się go zaadaptować pod siebie tak jak windę.

  • #13 14 Sty 2016 21:21
    a_noob
    Poziom 22  

    Jeżeli spojrzymy na samartphon'y to zobaczymy totalną dominację google'a, któryż to nas śledzi znacznie bardziej niż microsoft, nie dziwi mnie sprzeciw praktykom microsoft'u, dziwi mnie że google dał radę dojść do takiego poziomu zbieractwa bez tak wielkiego hałasu, a dopiero przy win10 jest takie halo... A może to google napędza to halo...

  • #14 14 Sty 2016 21:24
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    a_noob napisał:
    Jeżeli spojrzymy na samartphon'y to zobaczymy totalną dominację google'a, któryż to nas śledzi znacznie bardziej niż microsoft, nie dziwi mnie sprzeciw praktykom microsoft'u, dziwi mnie że google dał radę dojść do takiego poziomu zbieractwa bez tak wielkiego hałasu, a dopiero przy win10 jest takie halo... A może to google napędza to halo...


    Google dosyć otwarcie mówi jakie dane i w jakim celu zbiera ;).

  • #15 14 Sty 2016 21:36
    a_noob
    Poziom 22  

    ghost666 napisał:
    Google dosyć otwarcie mówi jakie dane i w jakim celu zbiera ;).

    No właśnie mówi, ale większość danych zbieranych przez google'a jest już po za naszym komputerem, w sieci, czyli to też jest tylko gadanina bez pokrycia.

  • #16 14 Sty 2016 21:43
    elektryku5
    Poziom 37  

    Osoby uczulone na google mogą zainstalować alternatywny soft (licząc się z możliwymi utrudnieniami w korzystaniu z urządzenia), to jest jakiś plus Androida.
    Z drugiej strony istotne jest też to na co pozwalamy aplikacjom, jak byle głupota wymaga wglądu w osobiste dane, to coś jest nie tak.

  • #17 14 Sty 2016 22:13
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    Więc jak WYRZUCIĆ androida na zawsze i wgrać np.
    Raspbdebiana?
    Nowy kernel zapowiada się cudnie dla smartfonów :)

  • #18 14 Sty 2016 22:23
    helmud7543
    Poziom 42  

    Ja tam nie zapomniałem o google :-) Mój "smarfon" to Nokia e72 - ma więcej niż potrzebuję, jest 3g, jest nawigacja, znośny odtwarzacz i aparat, jest fizyczna klawiatura. Dopóki nie padnie to go nie zmienię. A jak zmienię to w zapasie mam "starego", topornego Samsunga, które zamieniłem na Nokię tylko ze względu na brak 3g (u mnie jest dosyć kiepski zasięg, mając dostęp do dwóch zakresów sieci daje się bez złorzeczenia rozmawiać), niestabilnie działającą funkcję modemu oraz soft (Nokia PC Suite oraz Nokia Suite biją na głowę wszystko co do tej pory widziałem na telefony). Niestety - Microsoft po przejęciu i to zabił...

  • #19 14 Sty 2016 23:59
    adikbo
    Poziom 26  

    Ciekawe w jaki sposób i w którym momencie są szyfrowane te dane. Jeżeli tylko podczas transmisji za pomocą SSLa to wystarczyłoby postawić SSL proxy aby zobaczyć co w tych danych siedzi. Nie podejrzewam coprawda Microsoftu o takie partactwo, ale istnieje pewna doza prawdopodobieństwa, że dane nie są szyfrowane po stronie aplikacji a tylko przesyłane zaszyfrowanym połączeniem. A takie połączenie przy pewnej dozie samozaparcia można przejąć wykonując sztuczkę z certificate pinningiem i deszyfracją SSLa np na Squidzie czy labowej wersji F5 BigIp (skromne 10$ za licencję).

  • #20 15 Sty 2016 17:39
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    adikbo napisał:
    Ciekawe w jaki sposób i w którym momencie są szyfrowane te dane. Jeżeli tylko podczas transmisji za pomocą SSLa to wystarczyłoby postawić SSL proxy aby zobaczyć co w tych danych siedzi. Nie podejrzewam coprawda Microsoftu o takie partactwo, ale istnieje pewna doza prawdopodobieństwa, że dane nie są szyfrowane po stronie aplikacji a tylko przesyłane zaszyfrowanym połączeniem. A takie połączenie przy pewnej dozie samozaparcia można przejąć wykonując sztuczkę z certificate pinningiem i deszyfracją SSLa np na Squidzie czy labowej wersji F5 BigIp (skromne 10$ za licencję).

    Więc jakie połączenia są najbezpieczniejsze?

    Dodano po 53 [minuty]:

    Gdyby ktoś był w temacie wolnego oprogramowania :D
    http://youtu.be/UdfY25gDjK8

  • #21 15 Sty 2016 18:58
    wywrotek
    Poziom 1  

    Zgadzam się całkowicie z autorem tego tematu. Zainstalowałem Windows 10. Dla ciekawości sprawdziłem co dzieje z moimi danymi. Wypływały on szerokim strumieniem. Odinstalowałem ten szpiegowski wynalazek. Bardzo ciekawe.

  • #22 15 Sty 2016 21:35
    PC_Majster_Unix
    Poziom 14  

    wywrotek napisał:
    Zgadzam się całkowicie z autorem tego tematu. Zainstalowałem Windows 10. Dla ciekawości sprawdziłem co dzieje z moimi danymi. Wypływały on szerokim strumieniem. Odinstalowałem ten szpiegowski wynalazek. Bardzo ciekawe.

    Jak już diabełek kogoś korci, to niech zainstaluje to sobie na maszynie wirtualnej :)

  • #23 16 Sty 2016 00:25
    Qujav
    Poziom 22  

    Nie rozumiem jednej rzeczy.

    Windows 10 to produkt tak jak każdy inny.

    Jak idę do sklepu to kupuję dobry keczup, który mi smakuje, ma odpowiedni smak i zapach, a nie ten, który jest najpopularniejszy w danym dyskoncie.

    Jak komuś produkty MS nie pasują to co za problem wydać skromne kilka tysięcy i kupić komputer z Mac OS X, albo przebrnąć przez okrutną instalację Gentoo?

    Tyle hałasu i to na nic, bo windows nie ma żadnej konkurencji, jest monopolistą na jeszcze co najmniej 100 lat. Wszystkie pseudo systemy operacyjne jak np. Ubuntu, Debian czy SUSE wymagają od użytkownika takiej wiedzy i ilości czasu na pierdoły, że to się zwyczajnie nie opłaca.

    Ludzie wolą być inwigilowani i zainstalować sobie głupi odtwarzacz muzyczny w 2 minuty, niż spędzać całe noce na dochodzeniu dlaczego odtwarzacz z repozytoriów nie chce się zainstalować. Nie wspominam już o tym, że programy w Linuxie są do bólu ubogie w funkcje. A są dlatego, że Linux nie jest tak popularny jak windows i koło toczy się dalej...

  • #24 16 Sty 2016 00:26
    japko1024
    Poziom 17  

    MasMas napisał:
    program jest wykonywany przez system operacyjny
    Nie wiem, czy to jest do końca precyzyjne sformułowanie. Wtedy system operacyjny pełniłby funkcję maszyny wirtualnej, co nie byłoby optymalnym rozwiązaniem (w ten sposób działają programy w Javie - są wykonywane przez maszynę wirtualną). Programy napisane np. w języku C++ są wykonywane bezpośrednio przez procesor, a system operacyjny tylko kontroluje ich pracę i komunikuje się z nimi (dzięki temu można uruchamiać na Linuxie znaczną część programów na Windowsa - trzeba tylko sprawić, żeby reagował na ich odwołania do systemu tak, jak Windows, co jest możliwe np. po instalacji Wine).

  • #25 16 Sty 2016 00:27
    KJ
    Poziom 31  

    W windowsie xp mogłem zmienić co tylko chciałem jak chciałem i kiedy chciałem rzeczy, których nie dało się spersonalizować normalnie można było bez większych problemów zmienić z poziomu rejestru. Windows7 ustawić pod siebie z mojego punktu widzenia jest już bardzo trudno i wymaga to sporo zachodu - jest kilka rzeczy, które da się zmienić tylko z poziomu rejestru w dodatku nie do końca a ich istnienie pozostaje dla mnie po dziś dzień zagadką - ot np. ograniczenie operacji na wielu plikach do 16 plików. Nie da się wydrukować więcej niż 16 PDFów za jednym zaznaczeniem czy otworzyć więcej niż 16 plików mp3. Wyłączyć niezrozumiałego dla mnie ograniczenia się nie da. Da się tylko zwiększyć limit do 255 plików (chyba, że o czymś nie wiem, ale trochę się naszukałem). Windows 8/8.1 to jest system który całkiem dobrze sprawuje się na urządzeniach mobilnych. Szczerze powiedziawszy wywaliłem przez okno wszystkie smartfony z androidem :P. Jest mało aplikacji na windowsowe telefony? No może jest - i co z tego potrzebuję telefon z którego można zadzwonić, w sytuacji awaryjnej sprawdzić rozkład jazdy autobusów/pociągów w Internecie i którego nie trzeba codziennie ładować albo zabierać ze sobą 5 powerbanków jeśli się wie że nie będzie się miało przez kilka dni dostępu do gniazdka. Nie rozumiem fenomenu całodobowego klepania w Internet w telefonie zwłaszcza że interfejsy dotykowe i klawiatury ekranowe uważam za najbardziej niewygodny i niefunkcjonalny wynalazek ostatnich lat. Mój rekord na lumii 735 to 15 dni bez ładowania, podczas gdy mało który android wytrzymuje 5 dni - przynajmniej z tych z którymi miałem styczność. Do tego płynność działania windowsa na sprzęcie o zbliżonych parametrach jest zauważalnie lepsza od androida - czyżby skutek wirtualizacji i oparcia systemu na języku programowania będącym przeciwieństwem optymalizacji? .Natomiast win8/8.1 na PC to katastrofa, jakich mało. Spersonalizować w cywilizowany sposób da się kolor okien, tapetę na pulpicie wielkość czcionek i to jeszcze w jakiś debilny sposób który zmienia wszystko jak mu się podoba i to chyba wszystko co można. Żeby zmienić coś takiego jak np. głupi odstęp między ikonkami na pulpicie trzeba już grzebać w rejestrze, muli się niesamowicie niewiadomo dlaczego poza tym nie da się go w przystępny sposób całkowicie zamknąć bo żeby to zrobić trzeba kombinować. No i do tego to nieszczęsne UEFI i partycje GPT nierozpoznawalne przez nic innego poza win 8/8.1 oraz kafelkowy pulpit owszem dobry na smartfonie ale tam i tylko tam. Windowsa 10 jeszcze nie testowałem bawiłem się tylko chwilę na komputerze znajomego. Jakoś nie było czasu ani chęci, aby zainstalować u siebie a tych ostatnich jest coraz mniej po przeczytaniu kolejnych rewelacji na temat ilości danych wysyłanych do M$ w dodatku o bliżej nieokreślonej treści zawartości i przeznaczeniu. Bo to że producent twierdzi że nie zbiera prywatnych danych to akurat o niczym nie świadczy. No chyba, że ktoś kiedyś słyszał o jakimś producencie oprogramowania który oficjalnie ogłosił że: "no tak zgadza się zbieramy informacje o adresach numerach telefonów rodzinie stanach i numerach kont bankowych, zainteresowaniach i życiu seksualnym wszystkich naszych klientów i przechowujemy te dane w naszej bazie celem ich późniejszego wykorzystania lub sprzedaży" ;). Przy pierwszym kontakcie stwierdziłem ze system wygląda bardzo obiecująco - działał wyraźnie szybciej od win8 który kolega miał wcześniej zainstalowany na tym samym PC a włożenie kafelków w menu start uważam za bardzo sprytne posunięcie i sposób na połączenia starego dobrego menu start z nowym interfejsem nie zakłócający pracy i nie "zrywający kontaktu wzrokowego" z pulpitem i programami na pasku co było największą dla mnie porażką windowsa8/8.1. Co do wszelkiej maści linuxów – owszem systemy bardzo dobre z którymi można zrobić co się tylko żywnie podoba... Tylko właśnie nie do końca. Bo teoretycznie można a praktycznie do „co się żywnie podoba” zaliczam np. uruchomienie tam np. programów do projektowania 3D czy do PCB. Niby istnieją opensourcowe odpowiedniki ale każdy kto w nich pracował chyba próbował też kiedyś wytłumaczyć pani pracującej w firmie która ma wykonać płytki albo wyciąć coś laserem dlaczego jego plików z projektem nie da się normalnie tj. w protelu/altiumie/innym komercyjnym lub autocadzie otworzyć.

  • #26 16 Sty 2016 07:23
    helmud7543
    Poziom 42  

    Qujav napisał:

    Jak komuś produkty MS nie pasują to co za problem wydać skromne kilka tysięcy i kupić komputer z Mac OS X, albo przebrnąć przez okrutną instalację Gentoo?

    Gdyby nie iPhony, iPody i iPady, to mało kto o tej firmie by w ogóle słyszał. Dość powiedzieć, że kiedyś na uczelni kupiono kilka stacji MacPRO tylko dlatego, że zamówiony sprzęt EEG/ERP był obsługiwany właśnie przez OSX. Co najlepsze, ile razy by ktoś nie przyszedł, to gdy ktoś pracował na tych stacjach to nie na OSX ale starym poczciwym XP...

  • #27 16 Sty 2016 12:50
    japko1024
    Poziom 17  

    KJ napisał:
    Jest mało aplikacji na windowsowe telefony? No może jest - i co z tego potrzebuję telefon z którego można zadzwonić, w sytuacji awaryjnej sprawdzić rozkład jazdy autobusów/pociągów w Internecie i którego nie trzeba codziennie ładować albo zabierać ze sobą 5 powerbanków jeśli się wie że nie będzie się miało przez kilka dni dostępu do gniazdka.
    Jeśli potrzebujesz telefonu tylko do tych rzeczy, to być może niepotrzebnie kupowałeś smartfona. Tyle to potrafił nawet mój pierwszy telefon Mitsubishi Trium Eclipse.
    A jeśli chodzi o Windows XP, to być może był on najlepszym z Windowsów, ale i tak trzeba go było co parę lat odinstalować i zainstalować ponownie, bo przestawał działać. Przynajmniej użytkownik miał system na fizycznym nośniku, a nie tak jak teraz preinstalowany. Dzięki temu można było podczas instalacji umieścić foldery z plikami użytkowników w innej partycji, niż system (co miało za zadanie chronić je przed skasowaniem w razie awarii partycji systemowej). Teraz np. na laptopie z Windows 8 można wprawdzie utworzyć nową partycję i trzymać w niej pliki, ale raczej nie da się przenieść do niej kont użytkowników, co nie jest zbyt wygodne. W Linuxie jest już dużo łatwiej to zrobić, chociaż też trzeba mieć pewne doświadczenie.

  • #28 16 Sty 2016 14:15
    Jarosx9
    Poziom 35  

    japko1024 napisał:
    Programy napisane np. w języku C++ są wykonywane bezpośrednio przez procesor, a system operacyjny tylko kontroluje ich pracę i komunikuje się z nimi

    Aż w oczy boli... C++ to tylko kompilator, który je kompiluje do postaci kodu wykonywalnego, ewentualnie z nagłówiekm itd. i tam już nie ma mowy o C++.

  • #29 16 Sty 2016 14:59
    KJ
    Poziom 31  

    Owszem zgadza się smartfon mi jest tak na prawdę potrzebny jak kula u nogi ;) Problem w tym że tak jak nie mogę kupić kolejnej licencji na windows XP i zainstalować go na nowym PC nie mogę też kupić normalnego telefonu przyzwoitej jakości bo wszystkie klasyczne telefony obecne na rynku to niesamowity szajs o wykonaniu gorszym niż siemens C60 :D

  • #30 16 Sty 2016 18:16
    a_noob
    Poziom 22  

    KJ napisał:
    (...)nie mogę też kupić normalnego telefonu przyzwoitej jakości bo wszystkie klasyczne telefony obecne na rynku to niesamowity szajs(...)

    Oooo to to to, po prostu nie ma solidnie wykonanych i dobrze wyglądających telefonów, takich następców 6310, z funkcjami z dzisiejszych czasów ale bez żadnego os'a.