Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera

wladziu22 15 Sty 2016 00:29 12510 43
  • Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera

    Witam.
    Dziś zaprezentuję Wszystkim urządzenie, służące w praktyce w mieszkaniu i jako model dydaktyczny podczas nauki programowania.
    Tajemniczym pudełkiem nie jest kolejny zasilacz laboratoryjny. ;) Jest to... "Elektroniczny zawór".
    (Hmm chyba powinienem wyświetlić "Elektroniczna głowica" jak w tytule)

    Główne założenie było takie, jakie miał zazwyczaj MacGyver: zrobienie z niczego czegoś użytecznego ;) co by mi duży pokój podgrzewało, godzinę przez porannym wstawaniem do pracy i godzinę przed powrotem z pracy.

    Tym czymś nieużytecznym było:
    - "szuflada" CD-ROMu z odtwarzacza filmów (generalnie wszytko przydało się: dwie krańcówki, silnik wraz z przekładnia, plastiki, pręty metalowe),
    - tasiemki odtwarzacza filmów,
    - kawałek rury z wentylacji okapu,
    - kawałek rurki (brązowa) z jakiejś podstawki czy też nóżki,
    - kawałek obudowy długopisu (czerwony),
    - śruba i nakrętki.
    Pozostałe elementy elektryczne służące jako sterowanie:
    - wyświetlacz 2x16 - do wyświetlania menu,
    - ATmega8,
    - stabilizator 5V - do zasilania z zasilacza zewnętrznego,
    - "179050 EDB1229" - stabilizator 5V - do akumulatora o niskim poborze własnym,
    - L293D - driver dla silnika,
    - DS1388 - zegarek RTC,
    - SFH5110-36 odbiornik podczerwieni - do sterowania pilotem z RC5 (zamiast przyciskami pod wyświetlaczem),
    - 2x tranzystory (całkowite wyłączenie wyświetlacza, całkowite wyłączenie drivera),
    - 3x przyciski microswitch - do sterowania (góra, dół, zatwierdź),
    - drobnica (rezystory, koncentratory filtrujące),
    - kwarc zegarkowy 32.768 kHz,
    - przełącznik/wyłącznik,
    - gniazdo zasilacza,
    - gniazdo akumulatorka,
    - przewody (białe sygnałowe, czerwone Vcc, żółte gnd),
    - płytka uniwersalna.

    Głowna zasada działa:
    - wykorzystująca przekładnie ślimakowa (tzn. śrubę w nakrętkach) oraz przekładnie zębata napędzaną paskiem z silniczka CD, wciskać i popuszczać bolec zaworu grzejnikowego.

    Głownie funkcje sterujące:
    - ustawienie godziny i dnia tygodnia,
    - wybór trybu pracy (manualny, automatyczny, stoper),
    - wybór mocy grzania od P0 - P7 (gdzie P0 - całkowicie zamknięty),
    - sterowanie pilotem (ustawianie wszystkiego zamiast przyciskami pod wyświetlaczem, ustawienie bezpośrednie trybu manualnego o danej mocy),




    - wygaszacz LCD (w zasadzie to wyłącza zasilanie LCD),
    - wyłączać drivera (czyli sterownika silniczka),
    - odbiór informacji z dwóch styczników.

    Opis trybów:
    - manualny: czyli zastępuje ręczne wybór nastawy głowica.
    - stoper: czyli zastępuje ręczne wybór nastawy głowica na ograniczony, ustawiony czas (po czasie zamknij zawór; max 3h, skok 15min).
    - automatyczny: ustawanie dwóch zakresów czasowych (w danej dobie, nie nachodzących na siebie), na dzień/dni tygodnia (Pn-Ndz), o nastawie zaworu Px.

    Dokładniejszy opis urządzenia
    Urządzenie powstało zimą 2011/2012 roku, gdy miałem jeszcze dużo czasu wieczorami, bo nie mailem dzieci. :) Jak te kilka lat temu zrobiłem to urządzenie, to wówczas nie było takich głowic elektrycznych w cenie ok. 80zł z Chin, tylko np. z Czech za ok. 200zł i więcej.
    Długo myślałem, jak zmontować i zamontować urządzenie na zaworze i skąd wziąć elementy konstrukcji. Nie zaglądałem do takich urządzeń, więc tylko wyobraźnia kierowała mnie. :) To było w zasadzie najtrudniejsze do zrealizowania. Dużo dłubania i rzeźbienia w plastiku. To moja druga konstrukcja i pewnie ostatnia. Pierwsza była tylko "szkicem" i doświadczeniem, jakiej mocy przekładni potrzeba mi dla tak małego silniczka. Tzn. sam "ślimak" nie wystarczył i za szybko wkręcała się śruba. Stad pomysł na połączenie ślimaka i przekładni zębatej napędzanej paskiem gumowym z silniczka 5V, co dodało większego przełożenia i zwolniło wkręcanie śruby.

    Na moje szczęście znalazłem rurkę (brązowa) z wewnętrznym rantem, idealnie pasującą na kolo zębate. Koło zębate kreci się, kręcąc rurka. Rurka kreci "motylkiem" wraz z śruba. Śruba wkręca się w 2 naprzemienne nakrętki (czerwony plastik z długopisu i dwie nakrętki).
    Wkręcana śruba wpycha trzpień zaworu, czyli zamyka zawór.
    Myślałem nad prostszym rozwiązaniem (bezpośrednie duże kolo zębate z śrubą, zamiast "motylka", a na trzpieniu silnika wąski wałek ślimakowy, który kręciłby koło zębate). Niestety brak elementów nie pozwolił na realizację tego pomysłu.
    Mocowanie całości polega na otwarciu urządzenia (górnej pokrywy), włożeniu na trzpień zaworu kaloryfera, zakleszczenie przygotowanym pod wymiar "kowadłem". Zamkniecie pokrywy urządzenia.

    Co do elektroniki - udało mi się upakować wszytko z akumulatorem do wewnątrz. Ale z uwagi na małą pojemność tego akumulatora, urządzenie działało tylko kilka godzin. Akumulator ma tylko 280mAh, stąd taki krótki czas pracy. Kombinowałem, jak tu zmniejszyć pobór prądu z akumulatora, stąd pomysł na osobny stabilizator o niskim własnym poborze, dodatkowo zarówno wyłączanie napięcia drivera, jak i LCD za pomocą tranzystora pnp.
    Dopiero po czasie przyszło mi do głowy, że mogę użyć jakiegoś akumulatora, z komórki na 5V i zasilacza z komórki, by od razu lądować i zasilać wszytko. No ale "później" to już czasu nie miałem, a zasilacz 9V dawał radę.
    Zastosowałem łączówki by móc wszytko łatwo rozebrać i testować.

    Co do programu...
    Program w całości napisany w C. Czas RTC służył do jego prezentowania w trybie auto oraz do pracy wraz z timerem T1 wewnętrznym uC, tzn. co jakiś określony interwał sprawdzałem czas i zrealizowana była odpowiednia procedura "timera" (taki softowy alarm), czy też odświeżany LCD.
    Wymyśliłem sobie bufor dla LCD i wszytko, co wpisywałem na LCD, zapisywałem do bufora znaków 2x16, by moc po wyłączeniu i włączaniu napięcia LCD ponownie wyświetlić.
    Wkręcanie śruby, czyli obracanie "motylkiem", polegało na zliczaniu półobrotów. Dwa półobroty to jeden stopień "mocy" nastawy. Zliczanie półobrotów polegało na sprawdzaniu napięcia ("1" logicznej) na styczniku (krańcówce przechyłowej lewo/prawo podpiętej pod 2 piny uC).
    Dodatkowa druga krańcówka służyła to wyznaczenia max wkręcenia śruby, czyli początku odliczania.
    Atmega8 wpierw działał z 8MHz wew RC, a potem ustawiłem na 1Mhz, by zmniejszyć pobór prądu. Trochę "mutowało" działa przez to odświeżanie LCD, gdy chodzi się po menu.
    Próbowałem z trybem uśpienia ale za bardzo nie mogłem go użyć z uwagi na wykonywane działania. Na pewno kolejna wersję w takie urządzeniu użyłbym inny RTC z alarmem wbudowanym i tryby uśpienia w Atmedz8.
    Chciałem się przy tym projekcie sporo nauczyć i utrwalić wiedzę programistyczną tworząc małe biblioteki, np. do obsługi kilku przycisków wraz z 3 stanami (push, release, hold) oraz zapis/odczyt danych (stringów) do pamięci ROM, za pomocą

    Kod: c
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod
    jak i
    Kod: c
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod
    . Było to też moje pierwsze starcie z "menu" napisane na taki uC. Przyznam się bez bicia, że mogło być lepsze, gdyż niedawno pisałem podobne i zdecydowanie było bardziej responsywne niż pierwsze. Menu bazuje na użyciu 4 tablic, których elementami są struktury np.:
    Kod: c
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Do poprawy i pomysły na ulepszenie:
    - zasilanie, zamiana na akumulator 5v z telefonu + ładowarkę z telefonu. To tylko do podtrzymania napięcia w razie braku prądu, by moc zamknąć zawór.
    - oczywiście płytka drukowana, a nie "pająk".
    - zastąpienie ds1388 innym RTC z wbudowanym alarmem i przez to włączenie trybu uśpienia uC.
    - błędy w kodzie lub połączeniach (zdarzyło mi się kilka razy ze używając pilota zresetował się uC)
    - dodanie sprawdzenia napięcia akumulatora - zamknięcie zaworu, gdy niskie napięcie.
    - czujnik temperatury i reakcja na określona temp.
    - ew. oklejenie grafiką.

    Cena
    Nie wydałem (specjalnie) ani jednej złotówki.
    Szacunkowo myślę, że w ok. 60zł można by się zamknąć, bez aku i zasilacza, mając nieużyteczne graty/plastiki CD-ROM.
    Tak czy inaczej, jaka to by cena nie była, to zdecydowanie nieadekwatna do wykonanej roboty i poświęconego czasu. :)

    Załączniki (zdjęcia i filmik)
    1. Schemat - niestety na kartce i wygląda jak wygląda, nie mam innego (etapami wymyślałem kolejne elementy i co do czego podłączę, wprowadzając poprawki na schemacie oraz na "płytce").
    2. Zdjęcia - proces tworzenia i "końcowy" efekt.
    3. Krótki filmik - przykład działania trybu manualnego.

    Nie używam już tego urządzenia z uwagi na ciekawskie dzieci i konieczność prawie cały czas grzania kaloryferem, wiec jak ktoś jest chętny mogę "odstąpić" do dalszej edukacji i ulepszeń, jakie zaproponowałem.

    Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera


    Fajne!
  • Semicon
  • #2 15 Sty 2016 01:12
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    Programowany Kaloryfer Wodnego CO ? Jako idea rzecz kapitalna :idea: , wykonanie elektroniki zupełnie niezłe, całość także estetyczna, wielki plus za rozwiązanie mechaniki i taki sam wielki minus za jej trwałość. Rozumiem tylko, że elektrozawór proporcjonalny w wydaniu fabrycznym byłby niestety zbyt ,,ponadbudżetowy'' i trudny do zainstalowania. O ile ten napęd wytrzyma jeden sezon grzewczy, to i tak będzie dużo. Pozdrawiam i inwencji gratuluje.
    PS. Sam też jestem leniwy, i tez buduję elektronikę na płytkach uniwersalnych PCB. Jak ktoś przygada o tym, to w obronę wezmę :D

  • #3 15 Sty 2016 07:50
    tatanka
    Poziom 20  

    Prościej zaadaptować silniczek regulacji wysokości świateł z samochodu.

  • #5 15 Sty 2016 09:48
    bubu1769
    Warunkowo odblokowany

    Widzę że @Krzysztof Kamienski dalej podbudowuje swoje EGO, no cóż.
    Projekt świetny, idealny do zastosowań w mieszkaniach spółdzielczych.
    Pomysł z silniczkiem od świateł też warto by przemyśleć, uprościłby mechanikę i zwiększył niezawodność, tylko trzeba by było poszukać jakiegoś mniejszego gabarytowo.

  • #6 15 Sty 2016 10:09
    WędkarzStoLica
    Poziom 29  

    Krzysztof Kamienski napisał:
    O ile ten napęd wytrzyma jeden sezon grzewczy, to i tak będzie dużo.
    Chodzi Ci zapewne o te trybiki plastikowe? Mógłbym się założyć że wytrzyma o wiele dłużej niż się Tobie wydaję. Przełożenie jest duże i te wszystkie plasticzki mają lekko. No i nie pracuje to często, raptem kilka razy dziennie po kilka sekund.

  • Semicon
  • #7 15 Sty 2016 14:07
    toto80
    Poziom 14  

    Pomysł bardzo dobry, ktoś tu pisał że idealnie sprawowało by się w mieszkaniach spółdzielczych myślę że mówi prawdę,fajna opcja by była sterowaniem tego przez neta lub przez sms,jak wychodzisz wywłaszczasz jak chcesz mieć ciepło w domu jak wrócisz to godzinkę wcześniej włączasz żeby ci się nagrzało , jako prototyp wykonanie może być wersja rozwojowa to przecież wszystkiego nie przewidzisz :-P

  • #8 15 Sty 2016 14:33
    Mark II
    Poziom 20  

    Mechanika jest zawsze najtrudniejszą częścią projektu. I dlatego przyszedł mi kiedyś do głowy pomysł nieco wariacki. Zamiast męczyć się z mechaniką, można by obudować głowicę termostatyczną zaworu niewielkim kubeczkiem z jakiejś izolacji cieplnej, choćby styropianu i wnętrze tego termosu podgrzewać jednowatowym oporniczkiem. Może nawet wystarczyłoby mniej mocy. Zaletą prostota, wadą pobór niewielkiej mocy potrzebnej do podtrzymania stanu wyłączenia grzejnika i prawdopodobnie długi czas stygnięcia, co wymagałoby znalezienia kompromisu pomiędzy jakością izolacji i mocą grzałki.

  • #9 15 Sty 2016 15:05
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  
  • #10 15 Sty 2016 15:19
    eurotips
    Poziom 34  

    Cóż, kiedyś takich fabrycznych Conrada używałem, trwałość to góra jeden sezon a leci właśnie ten ostatni człon, popychacz iglicy zaworu co powoduje że zawór otwiera się na full i biada temu kto tego nie przyuważy mając podzielniki na kaloryferach.
    Plus to sterowanie manualne, żaden zawór termostatyczny nie oferuje otwarcia na pół gwizdka, a tu jeśli całość skalibrujesz to możesz sobie ustawić przepływ jaki chcesz.
    W sumie nie wiadomo do czego to potrzebne bo w mieszkaniu w bloku masz automatykę pogodową a we własnej chałupie na piecu sobie regulację robisz.

  • #11 15 Sty 2016 15:43
    Tomasz Gumny
    Poziom 27  

    Mark II napisał:
    Mechanika jest zawsze najtrudniejszą częścią projektu. I dlatego przyszedł mi kiedyś do głowy pomysł nieco wariacki. Zamiast męczyć się z mechaniką, można by obudować głowicę termostatyczną zaworu niewielkim kubeczkiem z jakiejś izolacji cieplnej, choćby styropianu i wnętrze tego termosu podgrzewać jednowatowym oporniczkiem. Może nawet wystarczyłoby mniej mocy. Zaletą prostota, wadą pobór niewielkiej mocy potrzebnej do podtrzymania stanu wyłączenia grzejnika i prawdopodobnie długi czas stygnięcia, co wymagałoby znalezienia kompromisu pomiędzy jakością izolacji i mocą grzałki.
    Właśnie wymyśliłeś siłownik termiczny... :)
    Z opisu AVT5305:
    "W klasycznym elektrycznym siłowniku zaworu źródłem napędu jest dwufazowy silnik elektryczny. Napędza on przez redukcyjną przekładnię zębatą trzpień zaworu. Wymagana precyzja i ilość elementów powodowały znaczny koszt takiego rozwiązania. Współczesne siłowniki dla takich zastosowań mają odmienną konstrukcję, składają się z rozszerzającego się pod wpływem przyłożonego napięcia polimeru lub podgrzewanego bimetalu, naciskającego przez popychacz na trzpień zaworu. Konstrukcja jest prosta i niezawodna, ale w porównaniu z zaworem napędzanym silnikiem wolniejsza przy przejściach ze stanu otwartego do zamkniętego i mniej dokładna. W praktyce wykorzystuje się tylko dwa położenia zaworu, czasem kilka pośrednich przy wykorzystaniu sterowania PWM. Poza niską ceną napęd termoelektryczny ma tę niezaprzeczalną zaletę, że jest cichy. W warunkach mieszkaniowych to bardzo istotna cecha, bo chyba nikt nie chciałby mieć chrobotającego zębatkami zaworu w sypialni..."

  • #12 15 Sty 2016 15:47
    toto80
    Poziom 14  

    tak na bloku jest automatyka ustawiona jeśli będzie po niżej 10 stopni dopiero puszcza ciepło,a na przykład wyjeżdżasz na weekend w piątek ustawiasz sobie żeby delikatnie grzało, lub żeby nie grzało w ogóle, a w niedziele przed przyjazdem odkręca ci się by było ciepło...

  • #13 15 Sty 2016 15:48
    Flaman11
    Poziom 17  

    eurotips napisał:
    W sumie nie wiadomo do czego to potrzebne bo w mieszkaniu w bloku masz automatykę pogodową a we własnej chałupie na piecu sobie regulację robisz.


    W bloku zgadza się jest automatyka pogodowa, ale ona włącza lub wyłącza CO, a nie ustawia temp. w poszczególnych pokojach mieszkania.
    Podobnie jest w domu, co prawda możesz sterować temp. pieca, ale on nie ustawi ci w każdym pomieszczeniu jednakowej temp., więc jeżeli masz taki zawór na każdym grzejniku z czujnikiem temperatury, to możesz indywidualnie regulować temp. w pomieszczeniach, a nie całym domu.

  • #14 15 Sty 2016 16:20
    eurotips
    Poziom 34  

    Flaman11 napisał:
    ..
    W bloku zgadza się jest automatyka pogodowa, ale ona włącza lub wyłącza CO, a nie ustawia temp. w poszczególnych pokojach mieszkania.


    Nie wiem jak ta automatyka działa ale efekt jest taki że jak nie ma mrozu i zdejmę głowicę z zaworu powodując full przepływ to mam max 50 stopni na kalafiorze ale jak za oknami mróz to kalafior do 90 stopni dochodzi aż z ciekawości termometr do niego przykręciłem aby się upewnić swoich obserwacji.
    Zawór na bank jest dwustanowy, jak go nie ustawisz to i tak zawsze będzie się otwierał na maksa lub całkowicie zamykał, w zależności jak ustawisz będzie to robił przy innej temperaturze.
    Co do ustawiania temperatury w każdym pokoju innej, hmmm, no chyba że drzwi uszczelki będą miały i dziurki od kluczy pozatykać a i tak ciepło równomiernie przez ściany rozejdzie się po całym mieszkaniu.
    Więc sens ma tylko sterowanie grzaniem w ciągu doby zimniej jak nikogo nie ma albo jak na dłużej wyjeżdżasz. Tyle że to żadna oszczędność bo potem takie wychłodzone mieszkanie drożej ci wyjdzie dogrzać niż byś zostawił termostat nie ruszany.

  • #15 15 Sty 2016 17:16
    lukasixthm
    Poziom 23  

    eurotips napisał:
    Nie wiem jak ta automatyka działa...

    Pozwolę sobie wyjaśnić, regulacja temperatury czynnika obiegu grzewczego uzależniona jest od temperatury zewnętrznej. Regulator węzła cieplnego mierzy temperaturę zewnętrzną i ustawia temperaturę zadaną centralnego ogrzewania zgodnie z ustawioną tak zwaną krzywą grzania. Węzeł cieplny wyłącza się po przekroczeniu temperatury wyłączeniowej (np. 14 st. C). Poniżej tej wartości temperatura w kaloryferach zmienia się od ustawionych wartości min i max na węźle (najczęściej 40 -80 st. C) zgodnie z nastawioną krzywą.


    Co do urządzenia to jeżeli powstało aby oszczędzić na zużyciu ciepła to może się to nawet sprawdzić. No i nauki nigdy dość :) Daję "lajka" :)

  • #16 15 Sty 2016 17:50
    trance123
    Poziom 20  

    Projekt ok ale współcześnie kupiłem w Lidlu taki zawór i to dopiero rewelacja za 60 czy tam 80 PLN chodzi 2 albo trzeci sezon na dołączonych akumulatorkach. Sam się kalibruję co jakiś czas. Ustawia się temp w na określone godziny np 00-6 rano 19 od 6 do 8 21 stopni od 8 do 14 15 stopni itp dodając do tego dzień tygodnia. Wykrywa otwarte okno (nagły spadek temp) wyłącza całkiem grzejnik. Ustawia się histerezę tak aby na drugim końcu pomieszczenia było np te 21 a nie przy grzejniku. Można otworzyć na programowalny czas grzejnik na maksa 1 przyciskiem. Jest blokada tak aby np dziecko nie zmieniło temp pokrętłem. W lecie rusza zaworem raz na tydzień tak żeby nie zastał się. Jak jeszcze raz się tam pojawią na pewno kupie. Jak bym dorwał taki sterownik do pieca żeby tak samo można było ustawić przedziały czasowe i temp to było by też coś ;]

  • #17 15 Sty 2016 19:45
    toto80
    Poziom 14  

    może można i gotowe urządzenia kupić, ale jaka satysfakcja zrobienia samemu :-)

  • #18 15 Sty 2016 19:52
    PEPE64
    Poziom 16  

    @trance123, możesz dać zdjęcie tego zaworu? Bo coś na niego w Lidlu nie trafiłem. Pozdrawiam.

  • #19 15 Sty 2016 19:54
    toto80
    Poziom 14  

    wpisz w google Głowica termostatyczna z możliwością programowania Powerfix lub Silver Crest :-)

  • #20 15 Sty 2016 20:02
    PEPE64
    Poziom 16  

    toto80, fakt, Jest kilka na Aledrogo od 59 do 269 pln. Ale jakoś zawsze mi się w oczy rzucały te mechaniczne;)

  • #21 15 Sty 2016 20:29
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Ostatnio w LIDLu byly ze sterowniem bluetooth - przez smartphone... podziwiam za wytrwałość :-) Tak czy siak w nowym mieszkaniu idzie 100% podłogówka no może oprócz drabinkowych w łazience bo tu mają sens, suszyć ręczniki. Kaloryfery to przeżytek :)

  • #22 15 Sty 2016 21:35
    adversus
    Poziom 23  

    Witam szanowne grono...

    Projekt wykonany przyzwoicie, ważne że spełnia założenia wykonawcy i że działa, mam pewne obawy co to trwałości wykonania ale może niepotrzebne, bo zdjęcia mimo wszystko nie pokazuja dokładnej budowy.

    Ja się pokusiłem o zakup 4 sezony temu takich programowalnych zawów we wspomnianym Conradzie, w promocji po około 50 pln za sztuke. Możliwości maja takie jak wspomniał o swoim zakupie kolega trance123. Zainstalowałem 4 takie w mieszkaniu 4 pokojowym (2 grzejniki w kuchni i jednym małym pokoju zakrecone na stałe). Mieszkam w bloku, więc za ogrzewanie jest doliczana oplata do czynszu.
    Ustawiłem sterowanie tak by idąc spać temperatura spadała do ok 19-20, do tego rano od 6 gdy się wstaje i szykuje do pracy temperatura na 21 tak do 8, pozniej podobnie po południu i wieczorem, i tak na kazdy dzień wg jakiegoś tam schematu przebywania w domu. Tak więc temperatura w ponieszczeniach ustawiona aby zapewnić jakiś tam komfort termiczny (wiadomo że każdy ma inny - a nawet naukowo stwierdzone jest że kobieta i mężczyzna odczuwają go inaczej). Ponadto obniżenie temperatury o 2-3 stopnie nie wyziębia pomieszczenia.

    Jakiez było moje zdziwienie po pierwszym sezonie gdy przyszło rozliczenie i miałem nadpłatę za ogrzewanie w wysokości 1800 pln, oraz z czynszu zdjęto mi znaczącą część zaliczki na poczet CO.
    W kolejnym sezonie poświęciłem wiecej czasu na zaprogramowanie czasów i temperatur... efekt ? w rozliczeniu sezonu znowu nadpłata około 800 pln i kolejna obniżka w czynszu. Wniosek ? Dotychczas miałem zawory termostatyczne z kapilarą i nikt nie zamykał i otwierał ich ( nie zmieniał ustawień, bo wszyscy lubimy jak jest ciepło ) zapewne z wygody i lenistwa. Pozatym nie wyobrażam sobie kilka razy dziennie otwierac i zamykać wszystkie zawory w domu (ustawiać kilku krotnie w ciągu dnia inna temperaturę).


    W trzecim sezonie nadpłata już była mała około 100 pln.
    Teraz idzie 4 sezon, a steroniki zaworów nadal działają wyśmienicie (ważne by przed każdym sezonem włożyć do każdego zaworu nowy komplet bateri alkaicznych - 2 szt paluszków AA), mimo plastikowych trybików.

    Zakup uważam za udany, i tylko potwierdza że jesli się chce to można oszczędzać i nie potrzeba do tego dużych wydatków, a oszczędności są wymierne.

  • #23 15 Sty 2016 22:31
    eurotips
    Poziom 34  

    adversus napisał:
    ...
    W kolejnym sezonie poświęciłem wiecej czasu na zaprogramowanie czasów i temperatur... efekt ? w rozliczeniu sezonu znowu nadpłata około 800 pln i kolejna obniżka w czynszu. Wniosek ? Dotychczas miałem zawory termostatyczne z kapilarą i nikt nie zamykał i otwierał ich ( nie zmieniał ustawień, bo wszyscy lubimy jak jest ciepło ) zapewne z wygody i lenistwa. Pozatym nie wyobrażam sobie kilka razy dziennie otwierac i zamykać wszystkie zawory w domu (ustawiać kilku krotnie w ciągu dnia inna temperaturę).....


    Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt takiej zabawy,
    ja stwierdziłem że na 5 zainstalowanych głowic termostatycznych dało się skalibrować 2 więc zmuszony byłem szukać przyczyny. I znalazłem. Bo zawory ustawione zostały na 3 i nikt ich nie ruszał i w takiej pozycji zastygły, nie dawały się zamknąć. Dopiero kilkudniowa gimnastyka i wiadro przeróżnych zajzajerów dała oczekiwane efekty, ale jeden taki Conrad nie przeżył, połamała się obudowa tego gwintu podczas próby skalibrowania bo ten trzpień to siłą kilkunastu kilogramów jest zamykany, albo i więcej, palcem go na pewno nie popchniesz.

  • #24 15 Sty 2016 22:51
    wladziu22
    Poziom 17  

    Witam serdecznie,

    Dziękuję wszystkim za zabranie głosu do dorzucenie swoich 5 groszy, do tematu.
    Niezmiernie ciesze się ze mogę na głównej stornie zobaczyć coś co sam zrobiłem :)
    Postaram sie każdemu odpowiedzieć.

    Krzysztof Kamienski napisał:
    ten napęd wytrzyma jeden sezon grzewczy, to i tak będzie dużo. Pozdrawiam i inwencji gratuluje.
    PS. Sam też jestem leniwy, i tez buduję elektronikę na płytkach uniwersalnych PCB. Jak ktoś przygada o tym, to w obronę wezmę

    Oj wytrzymałe dokładnie 2.5 sezonu. Potem już żona (na macierzyńskim) robiła za trybiki :)
    To była moja jedna z nielicznych (dwóch czy trzech) płytek pająków. Wole wytrawiać. Wtenczas nie mailem pomysłu jak to wszytko miałoby działać, czy będzie działać. Jednostronna nie wystarczyłaby.

    tatanka napisał:
    Prościej zaadaptować silniczek regulacji wysokości świateł z samochodu.

    Dziękuję. Plus dla Ciebie. Szkoda ze wówczas nie chwaliłem się i nie szukałem pomocy na forum. Jeśli faktycznie tam jest ślimak i trzpień przesunie przynajmniej 8mm, to pewnie byłoby ok. Szukałem wówczas trybików w necie i jakiś sklepach ale nie znalazłem odpowiednich. Domyślam się ze taki mechanizm jest w takich głowniach sprzedawanych na rynku, tzn duże koło zębate i wałek ślimakowy.

    bubu1769 napisał:
    Projekt świetny, idealny do zastosowań w mieszkaniach spółdzielczych.

    Dokładnie tak jak piszesz. Tam gdzie zamontowane są liczniki, na grzejniku lub gdzieś w pionie komunikacyjnym (gdzie są rury, tal tez jest u mnie), to wówczas da się sporo zaoszczędzić. Niektórzy o tym nie wiedzą ale oryginalne głowice czasami maja blokadę np min ustawienie to 1 lub 2. Czyli grzejnik cały czas cos tam grzeje.

    toto80 napisał:
    fajna opcja by była sterowaniem tego przez neta lub przez sms,jak wychodzisz wywłaszczasz jak chcesz mieć ciepło w domu jak wrócisz to godzinkę wcześniej włączasz żeby ci się nagrzało

    aż tak daleko nie wybiegałem z pomysłami :) ale zgadza się dla chcącego nic trudnego. W moim przypadku musiałbym całość zmienić, bo już za wiele miejsca tam nie ma.
    Tomasz Gumny napisał:
    tak na bloku jest automatyka ustawiona jeśli będzie po niżej 10 stopni dopiero puszcza ciepło,a na przykład wyjeżdżasz na weekend w piątek ustawiasz sobie żeby delikatnie grzało, lub żeby nie grzało w ogóle, a w niedziele przed przyjazdem odkręca ci się by było ciepło...

    Flaman11 napisał:
    W bloku zgadza się jest automatyka pogodowa, ale ona włącza lub wyłącza CO, a nie ustawia temp. w poszczególnych pokojach mieszkania.
    Zgadza się, u mnie mam próg 16 st powietrza na zewnątrz. Wyżnej CO już nie grzeje/ą.
    Ja mam manie zamykania wszystkich zaworów jak wyjeżdżam. Dodatkowo wyłączam bezpieczniki. Tylko lodówka pracuje.
    Zatem u mnie pomysł nie sprawdziłby się ale zapewne większość robi jak piszesz i taka funkcja byłby super.

    Co do przykładowych cen jakie koledzy tu umieszczacie, np z allegdogo itp... Pisałem już w opisie tematu, ze przed rozpoczęciem czyli projektu (2011r) szukałem w necie podobnych. Jedynie głowice Czeskiej firmy znalazłem za 200 i więcej złotych. Nie zabierałbym się za temat jakbym znał takie ceny jakie mamy teraz czyli 50zł i nie miał również za cel nauczenie się czegoś nowego. Zresztą miło czas spędziłem przy tym projekcie (bo nie było to tylko czyste programowanie).
    Sterowanie pilota dorobiłem rok później. Dalej juz nie rozwijałem urządzenia. Byłem zadowolony z działania, spełniało swoje zadanie i jak pisałem nie mailem już tyle czasu.

    Jak głowica nie ma możliwości kalibracji (ustawienia minimum na trzpienie) to jestem prawie pewny, ze nie reguluje dokładnie, tzn nie zamknie zaworu całkowicie.
    Jak widać na zdjęciach ja dałem krańcówkę montowana na śrubkę, bym mógł wyregulować położenie jako minimum.
    W moim urządzeniu, jakbym złe ustawił krańcówkę, tzn śruba wkreślałaby się za głęboko, to wówczas zadziała "zabezpieczenie" tzn ślizg na pasku :) W przypadku sztywnego przełożenia czyli tylko ślimaka pewnie zablokuje się całość. No ale to tylko moja teoria.

    Dodano po 6 [minuty]:

    eurotips napisał:
    ale jeden taki Conrad nie przeżył, połamała się obudowa tego gwintu podczas próby skalibrowania bo ten trzpień to siłą kilkunastu kilogramów jest zamykany, albo i więcej, palcem go na pewno nie popchniesz.

    O tym tez napisałem (pisałem jak Ty dodałeś swój komentarz)... tzn domyślam się ze bez kalibracji to raczej nie będzie dobrze działać. Oczywiście prawdą również jest to co kolega pisze dalej, ze palcem nie da się wepchnąć trzpienia. Za bardzo boli. Sam się zdziwiłem jak spróbowałem sprawdzić jakiej siły trzeba użyć.

  • #25 16 Sty 2016 03:19
    toto80
    Poziom 14  

    wladziu22 ja nie wymagam żebyś miał to w swej konstrukcji , tylko mówię że fajnie by było mieć takie cudo obniżka za ciepło gwarantowana :-)

  • #26 16 Sty 2016 08:37
    nikus_v13
    Poziom 11  

    Krzysztof Kamienski napisał:
    elektrozawór proporcjonalny
    Czy taki zawór nie wymaga ciągłego podawania napięcia do pracy ? . Bo jak dla mnie kolega wladziu22 rozwiązał to idealnie. Wielkie brawa za mechanikę !

  • #27 16 Sty 2016 18:36
    didii0074
    Poziom 11  

    Można zrobić coś z niczego ;) Ostatnio w Lidlu były dostępne głowice RT2000BT sterowane przez bluetooth na układzie CC2541 a całością steruje Atmega169 i spokojnie można wgrać własny soft.

  • #28 16 Sty 2016 21:47
    Flaman11
    Poziom 17  

    eurotips napisał:
    Co do ustawiania temperatury w każdym pokoju innej, hmmm, no chyba że drzwi uszczelki będą miały i dziurki od kluczy pozatykać a i tak ciepło równomiernie przez ściany rozejdzie się po całym mieszkaniu.


    Nie chodzi o ustawienie różnych temperatur, a wyrównaniu oddawania ciepła przez grzejniki. U mnie ze względu na powierzchnię w korytarzu, kuchni jadalni mam jednakową temperaturę, w salonie niższą, a w łazience wyższą, więc nie rozchodzi się równomiernie. Dlatego taki sterownik ma sens.

  • #29 18 Sty 2016 12:36
    byrrt
    Poziom 21  

    Ja rozumiem że czasem fajnie jest coś zrobić samemu ale przecież alledrogo i inne portale pękają w szwach od tego typu głowic. Wystarczy wpisać "elektroniczna głowica termostatyczna". Sam takowe z Conrada kupiłem, są ładne, funkcjonalne i puki co niezawodne a kosztowały około 60zł / szt. W życiu bym nie pomyślał aby to robić samemu. Pomijam już fakt, że można przecież kupić siłowniki do tych zaworów w handlu takie sterowane DC..

  • #30 18 Sty 2016 12:54
    Freddy
    Poziom 43  

    Zrobiłem sobie cos podobnego 3 lata temu w posiadanych przeze mnie zaworach Honeywell HR20.
    Jest nawet specjalna strona OpenHr20 dotycząca tychże zaworów.
    Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera Elektroniczna głowica zaworu kaloryfera