Witam
Mam starego Net'a sprzed 15-tu lat. Ostatnio zaiskrzylo uzwojenie grzalki i przestala grzac (oryginalna od nowosci). Po wymianie grzalki, ktora wygladala identycznie, czuje ze to juz nie to samo urzadzenie. Na poczatku termopara w nowej grzalce troche zawyzala temperature, wiec wsadzilem termopare ze starej grzalki. Do 350'C moglem zmierzyc termometrem i teraz temperatura jest mniej wiecej ok, ale sprzet ktory naprawiam, nie zmienil sie a grzeje sie naprawde topornie. Wczesniej czynnosci ktore zajmowaly mi do minuty teraz robie po 4-5 minut i to w temperaturze srednio 15-30'C wyzszej niz wczesniej, a jak wiadomo dla elektroniki ma ogromne znaczenie. Ogolnie mam wrazenie ze po wlaczeniu stacji temperatura dochodzi duzo szybciej do zadanej, niz w przypadku starej grzalki, ladnie stabilizuje temperature. Czy moc grzalki mialaby jakies znaczenie? (nie znam parametrow ani starej ani nowej). Nie mam pomyslow co moze byc przyczyna takiego zachowania. Zauwazylem jeszcze, jesli chodzi o nowa grzalke to po wlaczeniu stacji na wyswietlaczu pojawia sie rozna temperatura - miedzy 20 a 40'C, ktora w pierwszym momencie spada do zera a nastepnie zaczyna rosnac do temperatury zadanej. Na starej grzalce po wlaczeniu hota pierwsza wartosc jaka pokazywal LCD to ok 20-30'C i odrazu szla bez cyrkow w gore.
Mial moze ktos podobny przypadek? Wszelakie sugestie mile widziane.
Pozdrawiam
Mam starego Net'a sprzed 15-tu lat. Ostatnio zaiskrzylo uzwojenie grzalki i przestala grzac (oryginalna od nowosci). Po wymianie grzalki, ktora wygladala identycznie, czuje ze to juz nie to samo urzadzenie. Na poczatku termopara w nowej grzalce troche zawyzala temperature, wiec wsadzilem termopare ze starej grzalki. Do 350'C moglem zmierzyc termometrem i teraz temperatura jest mniej wiecej ok, ale sprzet ktory naprawiam, nie zmienil sie a grzeje sie naprawde topornie. Wczesniej czynnosci ktore zajmowaly mi do minuty teraz robie po 4-5 minut i to w temperaturze srednio 15-30'C wyzszej niz wczesniej, a jak wiadomo dla elektroniki ma ogromne znaczenie. Ogolnie mam wrazenie ze po wlaczeniu stacji temperatura dochodzi duzo szybciej do zadanej, niz w przypadku starej grzalki, ladnie stabilizuje temperature. Czy moc grzalki mialaby jakies znaczenie? (nie znam parametrow ani starej ani nowej). Nie mam pomyslow co moze byc przyczyna takiego zachowania. Zauwazylem jeszcze, jesli chodzi o nowa grzalke to po wlaczeniu stacji na wyswietlaczu pojawia sie rozna temperatura - miedzy 20 a 40'C, ktora w pierwszym momencie spada do zera a nastepnie zaczyna rosnac do temperatury zadanej. Na starej grzalce po wlaczeniu hota pierwsza wartosc jaka pokazywal LCD to ok 20-30'C i odrazu szla bez cyrkow w gore.
Mial moze ktos podobny przypadek? Wszelakie sugestie mile widziane.
Pozdrawiam