Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zawór kulowy - czy warto naprawiać?

16 Sty 2016 15:51 8919 33
  • Poziom 29  
    Witam,

    Zaczął mi przeciekać zawór kulowy 1 1/2 cala bez dławika, po 10 latach.

    Koszt takiego nowego zaworu jest dość znaczny. Naprawa wiązałaby się z jego rozebraniem i wymianą uszczelek na ośce uchwytu. Pytanie, czy to tak samo długo wytrzyma? Wymiana czy naprawa zaworu wiąże się ze spuszczaniem części wody z CO.

    Mam pytanie, co mi radzicie? Wymienić zawór, na jaki? Naprawić? Czy ktoś już naprawiał taki zawór i jak to było trwałe?

    Poniżej zdjęcie zaworu i tymczasowe zabezpieczenie wycieku.

    Zawór kulowy - czy warto naprawiać? Zawór kulowy - czy warto naprawiać?

    Pozdrawiam
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 31  
    Tak , niektóre zawory są wadliwie wykonane , bo mimośród w środku jest za ciasny i prze na jedną za ścianek ośki i niszczy oringi.

    Tak że jak rozbierzesz do zrób luz na mimośrodzie i wymień oringi i masz na lata.
  • Poziom 29  
    Nie grzeb, tylko spróbuj złożyć reklamację w Valvexie. W końcu chwalą się 25 latami gwarancji, ciekaw jestem jak zareagują.
  • Poziom 29  
    Witam,

    piotr_boncza napisał:
    Nie grzeb, tylko spróbuj złożyć reklamację w Valvexie. W końcu chwalą się 25 latami gwarancji, ciekaw jestem jak zareagują.


    Chyba będę musiał czekać do końca sezonu grzewczego, żeby go wymontować. :D Muszę przyznać że jest mi bliższa "ciału moja koszula", aniżeli Kolegi ciekawość. :D Nie trzymałem paragonu 10 lat. :cry: Szacunek dla Kolegi, bo to kolejna opcja do rozważenia.

    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Wysłanie maila z pytaniem kosztuje Cię tylko trochę czasu. Dla zachowania dobrego imienia powinni zareagować.
  • Poziom 26  
    Sstalone napisał:
    Witam,Mam pytanie, co mi radzicie? Wymienić zawór, na jaki? Naprawić? Czy ktoś już naprawiał taki zawór i jak to było trwałe?
    Wszystko zależy od roli, jaka ten zawór pełni w instalacji. Jeśli jest tam "dla zasady", lub jeśli operację zamykania i otwierania wykonujesz raz na parę lat (?), to naprawę ograniczyłbym do zdjęcia pokrętła i nałożeniu na wystający trzpień gumowego korka, a następnie dociągnięciu go cybantem. Korek musi mieć niewielkie wybranie, możliwe do wykonania przez nawiercenie, tak, by dosyć ciasno wszedł na ten trzpień. Tak robiło się kiedyś w węzłach ciepłowniczych, kiedy nastała moda na wymianę zaworów grzybkowych na kulowe, a te były w wykonaniu wyłącznie z uszczelnieniem oringowym;- ciekło to niekiedy nie po 10 latach, ale po 10 dniach. Jeśli natomiast zaworu używasz często, to myślę, że raczej kupić nowy - lepszej konstrukcji. Ta obcięta butelka, nie wygląda najgorzej, dodaje instalacji kolorytu ;)

    Pozdrawiam
  • Poziom 31  
    ALe wymiana oringów i zluzowanie przekładni załatwia sprawę na zawsze.
  • Poziom 29  
    Witam,

    101pawel napisał:
    Wszystko zależy od roli, jaka ten zawór pełni w instalacji. Jeśli jest tam "dla zasady", lub jeśli operację zamykania i otwierania wykonujesz raz na parę lat (?), to naprawę ograniczyłbym do zdjęcia pokrętła i nałożeniu na wystający trzpień gumowego korka, a następnie dociągnięciu go cybantem. Korek musi mieć niewielkie wybranie, możliwe do wykonania przez nawiercenie, tak, by dosyć ciasno wszedł na ten trzpień. Tak robiło się kiedyś w węzłach ciepłowniczych, kiedy nastała moda na wymianę zaworów grzybkowych na kulowe, a te były w wykonaniu wyłącznie z uszczelnieniem oringowym;- ciekło to niekiedy nie po 10 latach, ale po 10 dniach. Jeśli natomiast zaworu używasz często, to myślę, że raczej kupić nowy - lepszej konstrukcji. Ta obcięta butelka, nie wygląda najgorzej, dodaje instalacji kolorytu ;)


    Zawór nie jest używany zbyt często. Nie lubię jednak prowizorki. Jest prawdopodobieństwo, że będzie ciekł bardziej. Butelka zdaje egzamin w tym położeniu. Przy zamkniętym zaworze nie spełnia swojego zadania.

    Zawór częściej używany Valvex 1 1/4 bez dławika wymieniałem 2 lata temu, czyli wytrzymał 8 lat. Mam jednak zasadę, że jeżeli zepsuje mi się jakieś urządzenie, to nigdy nie wymieniam na urządzenie tej samej firmy, co widać na zdjęciu na rączce innego zaworu. Każdemu polecam tę zasadę. Jeżeli nie naprawa, to jaki zawór mi polecacie?
  • Poziom 13  
    Zamontuj zawór z dławikiem.
  • Poziom 11  
    weź zawór z armatury,dodam że nie mam nic za reklamę...ogólnie jedna zasada nie bierz najtańszych
  • Poziom 29  
    Witam,

    pandamix napisał:
    weź zawór z armatury,dodam że nie mam nic za reklamę...ogólnie jedna zasada nie bierz najtańszych


    A dlaczego go polecasz? Jesteś hydraulikiem i go stosowałeś?

    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    tak jestem i śmiało mogę Ci go polecić
  • Poziom 26  
    Sstalone napisał:
    ...A dlaczego go polecasz? Jesteś hydraulikiem i go stosowałeś?...
    Marudzisz i marudzisz, tak jakby rzecz nie dotyczyła prymitywnego, elementarnego elementu instalacji. Przecież nikt nie prowadzi rankingu niezawodności takich zaworów, tak jak nie prowadzi się listy niezawodności miliona innych, bardziej wyrafinowanych technicznie i droższych urządzeń. Na zdrowy rozum nikt nie może polecić Ci tej czy innej firmy, bo co wynika z faktu, że każdy z nas ma w domowej instalacjach od kilkunastu do kilkudziesięciu zaworów i mu nie ciekną, albo jakiś cieknie? Zawór, ba, jego gumowa uszczelka wytrzymała Ci 10 lat, to mało? Mnie wypasiony telewizor ewidentnie number 1 wśród modeli i marek wysiadł po tygodniu! Jak chcesz niezawodności, to wstaw w jego miejsce zasuwę, tu masz Link do nienajdroższej. Niestety nie wiem jakie miejsce zajmuje na topowej liście.
    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Witam,

    101pawel napisał:
    Marudzisz i marudzisz, tak jakby rzecz nie dotyczyła prymitywnego, elementarnego elementu instalacji. Przecież nikt nie prowadzi rankingu niezawodności takich zaworów, tak jak nie prowadzi się listy niezawodności miliona innych, bardziej wyrafinowanych technicznie i droższych urządzeń. Na zdrowy rozum nikt nie może polecić Ci tej czy innej firmy, bo co wynika z faktu, że każdy z nas ma w domowej instalacjach od kilkunastu do kilkudziesięciu zaworów i mu nie ciekną, albo jakiś cieknie? Zawór, ba, jego gumowa uszczelka wytrzymała Ci 10 lat, to mało? Mnie wypasiony telewizor ewidentnie number 1 wśród modeli i marek wysiadł po tygodniu! Jak chcesz niezawodności, to wstaw w jego miejsce zasuwę, tu masz Link do nienajdroższej. Niestety nie wiem jakie miejsce zajmuje na topowej liście.


    Dzięki za chęć pomocy. Dowiedziałem się, że są też niedrogie zasuwy takich rozmiarów. Niestety jak widać na zdjęciach, prawdopodobnie kółko takiej zasuwy blokowałaby rączkę drugiego zaworu.

    Główną cechą zaworu w instalacji powinna być jego niezawodność. Czy mało, czy dużo 10 lat? To jest nieporównywalne. Zawór nie był używany często, więc uważam że powinien wytrzymać z 15 lat. Gdyby zawiódł mi jeden zawór tej firmy, to pewnie myślałby podobnie, jak ty o telewizorze. Telewizor mogłeś swobodnie oddać do naprawy. Z zaworem czeka mnie spuszczanie wody z układu i odkręcanie 3 holendrów i 2 śrubunków, trzeba postarać się o nowe uszczelki, itp. Co najmniej godzina, 2 godziny pracy, a gdyby był na gwarancji, to jeszcze czas na załatwienie tej sprawy. Nie uważam się za mądrzejszego od innych, dlatego marudzę. :D

    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Witam,

    Podaje stan na dziś. Zawór pozostaje w pozycji otwartej, i na razie nie cieknie. Ale butelka podstawiona. Ewentualny wyciek spadałby na czopuch pieca CO, i niszczył farbę silikonową.

    Spróbowałem zdjąć rączkę i obrócić zwór o 180 st., nie pomogło i znowu wróciłem do starego położenia.

    DJ ANNUS napisał:
    Tak , niektóre zawory są wadliwie wykonane , bo mimośród w środku jest za ciasny i prze na jedną za ścianek ośki i niszczy oringi.

    Tak że jak rozbierzesz do zrób luz na mimośrodzie i wymień oringi i masz na lata.


    Po sprawdzeniu zaworu, uznaje że winny nie jest zaciasny mimośród, a luz pomiędzy rączką i główką zaworu. Długa rączka powoduje przekrzywianie się ośki i nierówny nacisk na oringi.

    Z ewentualną wymianą wstrzymuje się tak długo jak się da, ponieważ piec ma 10 lat i może zdarzyć się że zacznie przeciekać...

    W tej chwili rada kolegi 101pawel jest najbardziej sensowna, tzn. zmniejszenie luzów i przekrzywień ośki zaworu ...

    Pozdrawiam
  • Poziom 3  
    Witam.
    Jestem tu nowy i chciałbym podpiąć się pod temat. Mianowicie mam podobny problem cieknącego zaworu bez dławika.
    Pytanie mam czy da radę głowiczkę zaworu wymienić bez odkręcania zaworu z instalacji . Druga sprawa Czy jeśli muszę wymienić cały zawór konieczne jest spuszczanie wody z instalacji grzewczej?Dodaje zdjęcie chodzi o zawór poziomy który prowizorycznie ścisnąłem tzw."trytytką"
    IMG_20190313_063309.jpg
  • Poziom 29  
    Też miałem takie wrażenie, że ten zawór ma dławik. Trzeba by było go dokręcić. Ale jeśli nie ma, nie obejdzie się bez wykręcania zaworu i spuszczania wody. Teoretycznie taki zawór można naprawić, trzeba go rozkręcić, wyjąć kulę, następnie trzpień z oringami i wymienić gumowe oringi. Jednak nie montowałbym zaworu bez dławika w miejscu gdzie aby wymieć zawór trzeba spuścić dużo wody.

    Dodam tylko, że nadal nie wymieniałem swojego zaworu, niestety od miesiąca zaczął cieknąć.
  • Poziom 3  
    roman18 zawór nie ma dławiczki jest on firmy valvex ale ma już z 15 albo więcej lat. Gdyby miał dławiczke problemu by nie było bo wyciek właśnie jest między rączką a zaworem. I oczywiście ściągałem rączkę zresztą to czy zawór ma dławiczke czy nie widać i bez ściągania rączki. Poza tym wewnątrz zaworu nie ma gwintu.
    Sstalone nie będę się bawił w naprawę, koszt całego zaworu z dławiczką firmy invena to ok. 35-40zl. Więc sprawa jasna że kupię nowy. Przy piecu jest zawór zwrotny grawitacyjny w sytuacji gdy nie ma prądu i pompka nie działa puszcza wode. Nie znam się na budowie tego zaworu, ale myślałem że dzięki niemu nie będę musiał spuszczać wody z całej instalacji....dziękuję za zainteresowanie i sugestie pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    ORZEŁ 80 napisał:
    myślałem że dzięki niemu nie będę musiał spuszczać wody z całej instalacji

    W celu ograniczenia wypływu wody z instalacji to jeśli masz zawory odcinające przy grzejnikach to zamknij zawory na zasilaniu i na powrocie każdego grzejnika, wtedy w najgorszym wypadku wypłynie woda tylko z samych rur.
  • Poziom 3  
    Bucks dzięki za zainteresowanie tematem. Niestety mam stara inastalację i nie ma zaworów odcinających...W każdym razie już po problemie. Kupiłem zawór Invena dzisiaj sobota - wolne, więc spuściłem wodę z instalacji, wymieniłem ten zawór ale nauczony doświadczeniem założyłem taki z dławiczką żeby w przyszłości nie spuszczać całej wody.
    P.S. nie obeszło się bez małej powodzi na poddaszu....:-)układ mam otwarty a z naczynia wybiórczego nadmiar wody spływa do wiaderka...Przy dopuszczaniu wody - na wzgląd że instalacje 3 kondygnacje domu jednorodzinnego "chwilę" się napełnia zająłem się czym innym,a gdy sobie przypomniałem że woda ciągle leci.....zbierałem 3 wiadra wody z parkietu która ściekła z poddasza na ostatnią kondygnacje :-). Dziękuję za rady pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    Może komuś się to przyda na przyszłość. U mnie na wyjściu z kotła zaczął przeciekać zawór. Zawór mało używany więc bez sensu spuszczać wodę, zalewać, odpowietrzać na nowo etc. Ja wytoczyłem uszczelkę z poliuretanu (elastomeru) i dałem między zawór a dźwignie. Skręciłem to śrubką dźwigni i trzeci sezon nawet kropli nie ma. To tyle. Fota więcej powie niż opisywanie więc załączam zdjęcie.

    Zawór kulowy - czy warto naprawiać?
  • Poziom 35  
    Wskazówka. Zawory kulowe są niezawodne, lepsze od grzybkowych, ale trzeba wybierać te z dławikiem, a nie byle najtańszy, najgorszy. W przypadku zaworu z dławikiem jest możliwość dokonania prostej naprawy (wymiany oringu).
  • Poziom 12  
    Można się doktoryzować w każdej dziedzinie owszem, stać i patrzeć na ręce. Ale doktorat "Kowalskiemu" robić ze wszystkiego trochę trudno. Natomiast trudno się nie zgodzić, że wiele rzeczy robionych jest na tanich komponentach i kwiatki po x latach wychodzą. Doraźnie rozwiązanie - zamiast podkładać butelki czy wiadra wystarczy to uszczelnić i problemu nie ma. Wymiana na taki zawór z dławikiem owszem, ale przy okazji a nie natychmiast. Zawór który pokazałem jest u mnie na wyjściu z kotła przed pompą CO. Drugi jest za pompą. Miały służyć do ewentualnego zamknięcia układu w celu wymiany pompy. Pompa działa od 20 lat a jeden zawór przecieka. Życie .......
  • Poziom 36  
    senio napisał:
    Pompa działa od 20 lat a jeden zawór przecieka. Życie .......

    Jak kupisz nową pompę elektroniczną to nastaw się, że w trakcie życia zaworu możesz wymienić kilka pomp, więc zawór daj wtedy nowy, bo zapewne będzie częściej używany niż obecnie.
  • Poziom 12  
    BUCKS napisał:
    Jak kupisz nową pompę elektroniczną


    W jakim celu? Moje ogrzewanie robione było w latach 90, w czasach rur 2.5 cala i grawitacji. W tej chwili nie ma już tych rur bo gdzie się dało jest kitek i jedna jedyna pompa na wyjściu z kotła. Grzejniki dalej 160 sztuk żeliwnych i nie przewiduję zmian. Więc po co, do tego pompa elektroniczna? Nawet zawór 3D zrobiony mam najprościej jak się da. Nitka powrotu wpuszczona przed pompę z zaworem. Potrzeba otwieram, nie potrzeba nie otwieram. Działa od lat bezbłędnie. Ci co mają pompy ciepła, gaz, podłogówki i inne cuda techniki niech zakładają elektroniczne pompy zawory komputery i cuda wianki. Ja zostanę przy tym co mam. Prosto i skutecznie, a i grawitacja w razie braku prądu też pójdzie. Powoli bo powoli ale idzie.