Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz regulowany LM317 z dodatkowymi wyjściami 5V, 12V

krzysiekjanek 25 Sty 2016 06:08 14772 65
  • #31 25 Sty 2016 06:08
    Artur k.
    Admin grupy audio

    pikarel napisał:
    Dioda jest zbrodnią?
    Przecież wystarczyło napisać, aby kondensator elektrolityczny umieścić przed tą diodą, a tylko bezbiegunowy (dla poprawienia dynamiki) - za diodą - i układ jest w pełni poprawny
    (przyznaję i przepraszam, nie zwróciłem uwagi na to, że kondensator elektrolityczny będzie narażony na odwrotne połączenie).

    Dioda może i nie jest zbrodnią, tyle że takie jej włączenie psuje parametry zasilacza. Jeśli chcemy zabezpieczyć się przed nieprawidłowym podłączeniem akumulatora, należy zrobić to tak, jak przedstawił to Kolega Wawrzyniec. Takie rozwiązanie jest w 100% skuteczne i nie pogarsza parametrów zasilacza, a więc jest lepsze.
    Wracając do schematu zamieszczonego przez Autora tematu - zgadzasz się z tym, że dioda włączona jest źle, albo kondensator powinien być BP, jednak na schemacie jest zwykły elektrolit i dioda włączona jak włączona, a opis jest taki jaki jest.
    No to jest błąd na schemacie, czy nie ma? Nie wnikajmy jak go naprawić, odpowiedz rzetelnie na pytanie - jest / nie ma.

    pikarel napisał:
    Próbujesz wmówić (wspólnie z @trymer01) wszystkim czytającym, że przez kilkanaście lat w kilkunastu kolejnych - edytowanych przez National Semiconductor, potem Texas Instruments - publikacjach aplikacji LM117/317 z uporem maniaka umieszczano błąd, podając złą wartość rezystora, czyli 5kΩ.

    Bo jest błąd i widać to gołym okiem. Jak pisałem - błędy nie są rzadkością. Jakbyś trochę czytał dokumentacji "od deski do deski", to byś wyłapał tych błędów mnóstwo. Tak samo mnóstwo jest błędów w dokumentacjach serwisowych do urządzeń. Takie ludzkie prawo - każdy się może mylić, dlatego nie wolno bezgranicznie wierzyć w to, co ktoś napisał/narysował.

    pikarel napisał:
    Poniższy schemat nie jest skopiowany z jednej publikacji do następnępnej, on jest narysowany na nowo, w 2011 roku:
    Zasilacz regulowany LM317 z dodatkowymi wyjściami 5V, 12V
    Sprawdziłem osobiście, praktycznie i bardzo szczegółowo działanie tej aplikacji z rezystorem 5kΩ. Działa bardzo dobrze.

    Ano działa, tylko że max prąd jaki można wycisnąć to 1A - tyle ile wynosi max dla LM317.

    Układ "wspomagający" nie ma prawa działać z tranzystorem wykonawczym PNP tak jak na schemacie. Działałby gdyby nie było tu 2N2905 i rezystora 500R.
    Przeanalizujmy działanie tego, co na schemacie:
    Po przekroczeniu pewnej wartości prądu płynącego przez LM317, za sprawą spadku napięcia na R = 22Ohm otwiera się tranzystor 2N2905. Tranzystor jest PNP i wszystko się zgadza - otworzy się, gdyż na jego bazie będzie niższe napięcie niż na emiterze (mierzone względem masy).
    I teraz uwaga - otwierający się tranzystor 2N2905 zacznie zwierać ze sobą bazę oraz emiter tranzystora wykonawczego PNP - co się wówczas stanie? Tranzystor ten zacznie się zamykać, zamiast otwierać! Działanie układu jest dokładnie odwrotne niż być powinno.
    Wniosek? To nie będzie działało z tranzystorem PNP!
    A dlaczego Tobie działało? Dlatego, że jeśli zastosowałeś TIP73 (nie wnikam skąd go wziąłeś) to jest on tranzystorem NPN i z jakimkolwiek NPN układ działał będzie (choć lepiej by działał bez rezystora 5k, a co już tu wyjaśniono)! Jednak na schemacie w datasheet wyraźnie jest narysowany PNP, a typ tranzystora wskazuje na NPN - to na schemacie z 2011 jest błąd, czy nie ma?
    Wracając do kwestii rezystora - sprawdź równie bardzo szczegółowo działanie tego układu bez rezystora 5k. Bo ja też sprawdziłem i to nie raz, nie znając nawet schematu z datasheet, bo tak to w Polsce było, że ok. 2000r nie było łatwo o dostęp do internetu, a zasilacze na LM317 już wtedy się budowało.

  • Arrow Multisolution Day
  • #32 25 Sty 2016 08:16
    Freddy
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    Freddy napisał:

    Schemat jest dalej we wszystkich DS z Texasa, tylko na innych stronach

    Kolega "idzie w zaparte"?
    Przecież pisałem

    trymer01 napisał:

    Przy okazji - to nie jest najnowszy datasheet. W najnowszym (2015) - tego schematu brak

    Ja idę w zaparte? Opieram się na aktualnym DS.
    Zasilacz regulowany LM317 z dodatkowymi wyjściami 5V, 12V

    podaję po prostu informacje, które są ściągnięte z dostępnego na stronie Texasa DS (aktualne jest rev.W).

    W końcu DS wydany przez producenta jest po to, aby się na nim opierać.

    Trymer01, czy możesz zamieścić DS z Texasa, ten w którym według Ciebie nie ma tego schematu? ten z 2015r o którym mówisz?

  • #33 25 Sty 2016 09:46
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    Freddy napisał:
    Trymer01, czy możesz zamieścić DS ten w którym według Ciebie nie ma tego schematu? ten z 2015r o którym mówisz?

    W którym nie ma schematu z TIP73 ? - proszę: http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm117.pdf - wrócili do wersji z LM195, prawdopodobnie ktoś zauważył ten błąd z TIP73 i 5k.
    A błędnych wersji jest jak widać więcej - bo wyżej kol. pikarel toczy wojnę w obronie schematu który wyciął też z jakiegoś DS, a który to schemat jest kompletną bzdurą.

  • Arrow Multisolution Day
  • #34 25 Sty 2016 09:51
    Freddy
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    W którym nie ma schematu z TIP73 ? - proszę: http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm117.pdf - wrócili do wersji z LM195,
    O tym napisałem w #18.
    Zwróć jednak uwagę na taki mały szczegół.
    Tego PDF możesz znaleźć, jeśli wpiszesz LM117, jeśli wpiszesz LM317, to jest inny PDF :) i to jest najciekawsze.

  • #35 25 Sty 2016 10:02
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    Freddy napisał:
    O tym napisałem w #18.
    A jakie to ma znaczenie?
    Bo ja pisałem o tym w poście nr 16.
    Freddy napisał:
    Zwróć jednak uwagę na taki mały szczegół.
    Tego PDF możesz znaleźć, jeśli wpiszesz LM117, jeśli wpiszesz LM317, to jest inny PDF :) i to jest najciekawsze.

    Nie, obydwa DS - z 2014 i 2015 znajduje mi google po wklepaniu LM317.
    Czy to na pewno ma jakieś znaczenie?
    Bo znowu zbaczamy...

  • #36 25 Sty 2016 10:36
    Freddy
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    Czy to na pewno ma jakieś znaczenie?
    Bo znowu zbaczamy...
    Jedynie takie, że jak wejdziesz na stronę ti.com i poszukasz LM317 to dostępna jest jedynie starsza wersja "W" dalej zawierająca TIP.

    Nie zbaczamy, bo jest to o tyle istotna informacja, bo:
    Datasheet układu LM317 innych producentów, nie zawiera tego schematu w ogóle.
    Chodzi o uzmysłowienie innym, że jeśli szukasz DS popularnego, produkowanego przez wielu układu, warto ściągnąć i porównać DS kilku producentów.


    ---------------------------------------
    P.S. W #33 podajesz link do LM117 i to jest ta sprawa o której napisałem w #34.
    Rozbieżność DS na stronie tego samego producenta.

  • #37 25 Sty 2016 11:10
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    Freddy napisał:
    Chodzi o uzmysłowienie innym, że jeśli szukasz DS popularnego, produkowanego przez wielu układu, warto ściągnąć i porównać DS kilku producentów.

    A to jest prawda, zawsze warto porównać, tyle że większość użytkowników nigdy żadnego DS nie czyta, polegając na różnych wynalazkach z sieci, w tym na kretyńskich filmach z youtube.

    Ciekawostką jest to, że żaden z producentów nie zamieszcza w swoich DS LM317 klasycznego "boostera" do LM317 (tranzystor pnp sterowany z opornika na wejściu LM317). "Szczątki" tego sposobu widać chociażby w schemacie Fig.28 http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm117.pdf (opornik R1 i tranzystor Q1) - chociaż to stabilizator impulsowy.

  • #38 25 Sty 2016 11:35
    Freddy
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    Ciekawostką jest to, że żaden z producentów nie zamieszcza w swoich DS LM317 klasycznego "boostera" do LM317
    Dokładnie tak, ale zauważ też jedną ciekawą rzecz z danymi z Ti - inne DS podają, jeśli wpiszesz LM317, a inne jeśli wpiszesz LM317-N.
    Co ma według Texasa oznaczać literka "N"? Tergo nie wie chyba nikt, oprócz Ti. :D

  • #39 25 Sty 2016 11:47
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    Freddy napisał:
    Co ma według Texasa oznaczać literka "N"? Tergo nie wie chyba nikt, oprócz Ti.

    LMx17 są produkowane w wersjach standart, przemysłowa, wojskowa: http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm117.pdf - str. 3, "Table1.LM317FamilyOptions".
    Główna różnica - zakres temperatur.
    Tak było zawsze dla wszystkich wyrobów, produkowano trzy wersje, tu dodatkowo jest oferowana czwarta wersja - "kosmiczna" (Space grade) - o podwyższonej odporności na promieniowanie.

  • #40 25 Sty 2016 12:57
    Freddy
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    LMx17 są produkowane w wersjach standart, przemysłowa, wojskowa:
    Tyle, to ja też wiem, ale DS nie powinny się różnic treścią, a jedynie wskazaniem parametrów. Pretensja nie do Ciebie, ale do Ti. bo w wersji "N" nie ma schematu o który tyle sporów, a w wersji bez "N" ten schemat nadal jest.

    Wniosek nasuwa się chyba tylko jeden - nie wierzyć Texasowi w kwestii układów produkowanych popularnie przez wiele firm :D:D:D.
    Kolejny babol Texasa, to LM340 i LM7805, obydwa z nich są oznaczane jako LM340-T5, lub 7805 zamiennie, mimo, że to nie ten sam układ. Funkcję pełni taką samą, ale struktury są inne.

  • #41 25 Sty 2016 13:01
    eurotips
    Poziom 35  

    Skoro dyskusja się rozwija to zdradzę wam ciekawostkę jak odkryłem robiąc kiedyś zasilacz na tym układzie. Otóż te stabilizatory można łączyć równolegle jak tranzystory MOSFET, łączyłem równolegle 3 sztuki noga w nogę bez jakichkolwiek rezystorów wyrównujących tyle tylko że zamiast 240 Ohm dałem 120 Ohm z wyjścia do Adj. I działa taki zasilacz rewelacyjnie, 4,5A macie za grosze bez dobierania i dodawania czegokolwiek. Takie same eksperymenty robiłem z 7805, dwa połączone równolegle działa pięknie, niestety jak łączyłem 3 równolegle to już zaczynały się problemy. Polecam autorowi takie równoległe łączenie w tych dodatkowych gałęziach +5 i +12V.

    A co do dobrania odpowiedniego DS, czy to w ogóle ma sens? i tak prawie 100% tych układów trafia do Polski z Chin, jedynie firmy produkujące elektronikę zaopatrują się bezpośrednio u producenta, a dla chińczyka DS to znaczy tyle samo co CE, dla niego to tylko dwie literki.

  • #42 25 Sty 2016 16:03
    pikarel
    Poziom 30  

    @Artur k.
    Dziękuję za merytoryczne odniesienia.
    Przepraszam, nie zauważyłem czeskiego błędu Texas Instruments we wklejonym przeze mnie fragmencie.
    Tak zająłem się wartością rezystora w bazie 2N2905, że nie zauważyłem pomyłki w piktogramie tranzystora:
    oczywiście powinien być NPN, Emiterem połączonym z wyjściem układu.
    Nota National Semiconductors (2006r), z której ja wciąż korzystam nie ma tego błędu.
    Tranzystory stosuję takie, jakie mam w szufladzie, wybieram z największym β.

    Za błąd z kondensatorem już przeprosiłem.
    Jednak przy diodzie tak włączonej pozostaję z prostego powodu:
    nie wymaga demontażu zasilacza czy odkręcania oprawki bezpiecznika,
    bo proste odłączenie odwrotnie podłączonego akumulatora przywraca działanie zasilacza.

    Napiszę kilka słów o dokładności Uwy tej konstrukcji.
    Omawiany zasilacz nie ma klasy laboratoryjnej, a miernik napięcia dołączony bezpośrednio do zacisków wyjściowych wskaże dokładne napięcie za diodą.
    Zmiana napięcia przewodzenia przy zmianie temperatury to maksymalnie 0,2 V dla zwykłej diody prostowniczej lub ok. 0,1 dla diody Shotky.
    Przy napięciu wyjściowym 5 V daje to dokładność napięcia 3% (1,5% na Shotky), a przy napięciu 12 V - 0,6% (0,3% na Shotky). W zastosowaniu opisanym przez konstruktora jest to zupełnie wystarczające, więc nie warto wymuszać na konstruktorze stosowania tego, czego nie chce i wskazywać inne, jako jedynie słuszne rozwiązanie.

  • #43 25 Sty 2016 19:39
    Artur k.
    Admin grupy audio

    pikarel napisał:
    Przepraszam, nie zauważyłem czeskiego błędu Texas Instruments we wklejonym przeze mnie fragmencie.

    To nie jest czeski błąd, tylko właśnie bezmyślne przerysowanie schematu przez twórcę datasheet-a. Zwróć uwagę, że identyczny schemat jest dla LM195, tylko oznaczenie elementu wykonawczego jest inne. Widocznie zakończyli produkcję LM195 i zaistniała potrzeba użycia innego elementu w przykładowej aplikacji. Padło na zwykły tranzystor (nota bene również mało popularny i trudno dostępny) i tu właśnie jest czeski błąd bo powinno być TIP74 jeśli już. Tyle że w przypadku TIP74 i każdego innego "zwykłego" tranzystora NPN ten właśnie rezystor 5k jest niepotrzebny. Wypróbuj działanie układu bez tego rezystora, a się przekonasz że będzie działało znacznie lepiej i mniej się grzało. Zresztą tę kwestię wyjaśniono już wcześniej, nie ma sensu tłumaczyć tego raz jeszcze.

    Myślę, że przeprosić powinieneś przede wszystkim moderatora trymer01, który od początku wskazywał ten błąd, tylko Ty z niewiadomych powodów nie chciałeś tego przyjąć do wiadomości i na dodatek naskoczyłeś na niego.

    pikarel napisał:
    ednak przy diodzie tak włączonej pozostaję z prostego powodu:
    nie wymaga demontażu zasilacza czy odkręcania oprawki bezpiecznika,
    bo proste odłączenie odwrotnie podłączonego akumulatora przywraca działanie zasilacza.

    Odkręcenie oprawki bezpiecznika to nie jest nie wiadomo jak skomplikowana i czasochłonna czynność. A jak komuś się nie chce tego robić, to nie ma problemu - są bezpieczniki polimerowe. Akurat na napięcie max 30V można nabyć nawet 4A.

    pikarel napisał:
    miana napięcia przewodzenia przy zmianie temperatury to maksymalnie 0,2 V dla zwykłej diody prostowniczej lub ok. 0,1 dla diody Shotky.
    Przy napięciu wyjściowym 5 V daje to dokładność napięcia 3% (1,5% na Shotky), a przy napięciu 12 V - 0,6% (0,3% na Shotky). W zastosowaniu opisanym przez konstruktora jest to zupełnie wystarczające, więc nie warto wymuszać na konstruktorze stosowania tego, czego nie chce i wskazywać inne, jako jedynie słuszne rozwiązanie.

    Ale tu nie chodzi o zmianę napięcia pod wpływem temperatury, tylko o to że napięcie przewodzenia diody zmienia się w zależności od płynącego przez nią prądu.
    Tak dla przykładu, zastosowana tutaj dioda BY251 przy prądzie 3A może mieć napięcie przewodzenia aż 1.1V (w zależności od egzemplarza). Przy prądzie 1A, będzie to ok. 0.9V.
    Rzut oka do datasheet:
    http://diotec.com/tl_files/diotec/files/pdf/datasheets/by251
    Napięcie przewodzenia zmienia się wraz ze zmianami prądu diody - dlatego właśnie takie rozwiązanie znacząco pogarsza parametry zasilacza. Przy wyższych napięciach wyjściowych nie jest to dużym problemem, ale przy napięciu wyjściowym np. 5V, które przy obciążeniu prądem 1A spadnie do 4V to bez sensu. Jakbyś próbował takim zasilaczem zasilić jakikolwiek układ zawierający mikroprocesor oraz np. silnik krokowy, to nie wróżę sukcesów - uruchomienie silnika spowodowałoby spadek napięcia zasilania i zresetowanie lub zawieszenie procesora (jeśli nie od razu, to po kilku sekundach) i nie pomoże tutaj żaden kondensator, nawet jakbyś dał tam kilka tysięcy uF. Długo byś się zastanawiał dlaczego urządzenie nie działa prawidłowo i się zawiesza. Nie mówiąc już o tym, że takie numery mogą spowodować uszkodzenie zawartości pamięci procesora. Dlatego właśnie takie rozwiązanie to całkowita dyskwalifikacja zasilacza nawet jako niedokładnego przyrządu warsztatowego. Byle jaka bateria ogniw AA, czy AAA, czy chiński bazarowy zasilacz za 10zł będzie miał znacznie lepsze parametry (znacznie niższą rezystancję wyjściową).
    Dlatego właśnie proponowane rozwiązanie z diodą włączoną równolegle zaporowo i bezpiecznikiem to nie jest wciskanie komuś czegoś na siłę, tylko jedyna słuszna propozycja poprawienia zasilacza tak, by pracował on poprawnie i do czegoś sensownego się nadawał. W takiej formie w jakiej jest teraz, to po prostu przekombinowana i na dodatek kiepska ładowarka do akumulatorów żelowych, bo pojedynczych ogniw litowych, czy wodorkowych nie proponuję tym ładować.

  • #44 25 Sty 2016 20:52
    pikarel
    Poziom 30  

    Dziekuje za rozmowę.
    Nie mam już sił i ochoty tłumaczyć, że:
    -można stosować różne rozwiązania w zależności od POTRZEB, a nie jedynie słusznej czyjejś potrzeby;
    -można zastosować taką wartość elementu, jaką podano;
    -tranzystor w jednym miejscu narysowany pomyłkowo widać narysowany poprawnie w pięciu innych datasheets wskazując, jak jest poprawnie;
    - zasilacz może też pracować z diodą, która nie robi z urządzenia złomu.
    Szkoda, że można, ale nie na Elektrodzie, bo tu "inaczej" - to... niemożliwe.

  • #45 25 Sty 2016 20:58
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Widzisz, ja też nie mam siły tłumaczyć oczywistych rzeczy. Błędy w konstrukcji są i uniemożliwiają użycie tego zasilacza w wielu przypadkach, a Ty się upierasz że wszystko zależy od potrzeb.

    Rozwiązanie z diodą jest bzdurne, w założeniu ma działać tak:

    krzysiekjanek napisał:
    Dioda służy zabezpieczeniu właśnie przed odwrotnym podłączeniem akumulatorka lub kondensatora lub czego kolwiek co mogło by mieć inny biegun i jakieś napięcie.

    I działało tak nie będzie. Nie wierzysz? To weź sobie rozrysuj którędy popłynie prąd gdy odwrotnie podłączymy akumulator. Dlatego pisałem wcześniej - ta dioda nie zabezpiecza przed niczym!
    Ale Ty zamiast rozrysować (jeśli nie umiesz sobie wyobrazić), to wolisz brnąć w zaparte i pisać bzdury.
    Krytykujesz rozwiązanie z bezpiecznikiem? Jak bardzo chcesz się przekonać o skuteczności tego z diodą, to wstaw sobie diodę szeregowo z zasilaczem, podłącz naładowany akumulator odwrotnie i zobaczysz co będziesz musiał w zasilaczu wymienić. W moim rozwiązaniu tylko bezpiecznik, a co się stanie w przypadku diody - sprawdź sam.
    Czy tego chcesz, czy nie - zasilacz z tą diodą jest bezużyteczny przy napięciach wyjściowych poniżej ok. 12V. Dioda w żaden sposób nie spełnia przewidzianej dla niej roli, na dodatek w istotny sposób pogarsza parametry zasilacza. To po co ona tam jest?

    Ja się mogę założyć, iż Autor tematu nie zdaje sobie sprawy z istniejących tutaj istotnych błędów, Ty zaś usilnie próbujesz wmówić że wszystko jest dobrze.

  • #46 25 Sty 2016 21:44
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    No cóż - ja skwituję to dwoma zdaniami:
    - opisana konstrukcja stanowi dobry przykład jak tego nie powinno się robić.
    - są osoby, których żadnymi argumentami nie da się przekonać do oczywistej prawdy.

  • #47 26 Sty 2016 00:15
    krzysiekjanek
    Poziom 9  

    Po dość ciekawej i gorącej dyskusji, postanowiłem przyjrzeć się jeszcze raz i zrozumieć co za bubel stworzyłem. Człowiek uczy się na błędach więc i ja też.
    Dodam schemat który poprawiłem po moim zrozumieniu waszych wskazówek.
    Na pewno czeka mnie przeróbka i udoskonalenie tego ustrojstwa.
    Zasilacz regulowany LM317 z dodatkowymi wyjściami 5V, 12V

  • #48 26 Sty 2016 06:28
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Rezystor R5 nadal jest niepotrzebny. Napięcie wtórne transformatora nie ma żadnego powiązania z jego obecnością lub brakiem.
    Diody D3, D5 są niepotrzebne, bez współpracującego z nimi bezpiecznika (tak jak przy LM317) nie mają żadnego sensu.
    Warto dodać diodę równolegle do złącza CE T1 - tak jak dodałeś D1 i D2. Z kolei D1 powinna obejmować oba stabilizatory, albo należy dać kolejną diodę dla 7818. Przydałby się też kondensator równoległy z C2 o wartości przynajmniej 10uF. Warto dodać też kondensator rzędu 100nF na wejściu 7818 - jak najbliżej jego wyprowadzeń.

    Widzę że zdecydowałeś się włączyć BY251 zgodnie ze wskazówkami, więc zapytam - czy rozumiesz dlaczego poprzednie rozwiązanie w ogóle nie spełniało swojej funkcji jako zabezpieczenie? Poza tym dioda ta, powinna mieć dopuszczalny prąd przewodzenia większy, niż prąd zadziałania bezpiecznika - w przeciwnym wypadku w przypadku zadziałania zabezpieczenia, razem z bezpiecznikiem uszkodzi się dioda. To samo zresztą dotyczy D3, D5.
    Ja bym zastosował jako D7 diodę 6A, zaś jako D3, D5, diody 3A (i bezpiecznik 1A).
    Warto dodać, że dioda D7 włączona szeregowo (tak jak w poprzedniej wersji) ma pewien sens, ale tylko i wyłącznie w przypadku ładowania akumulatora. W przypadku wykorzystania urządzenia jako zasilacza należałoby zastosować dodatkowy przełącznik do jej zwierania. Dlaczego?

    Masz dwa pytania zawarte w moim poście, każde warte 100 punktów. Odpowiedz poprawnie na oba, a dostaniesz ode mnie 200 punktów. ;) Oferta skierowana jest tylko do krzysiekjanek, nikt inny za poprawne odpowiedzi punktów nie dostanie. Proszę o nie wyręczanie Kolegi, to on ma się nauczyć i zrozumieć popełnione przez siebie błędy.

  • #49 26 Sty 2016 09:38
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    Dobre pytania. O ile 1 proste po rozrysowaniu przepływu prądu przy odwrotnym podłączeniu np akumulatora na wyjście, to drugie wymaga myślenia. A odnośnie schematu ja bym jeszcze proponował opornik minimum 5om/10W umieszczony przed 7818. Pozwoli to uniknąć przekroczenia mocy strat na 7818 przy dużym prądzie. Zauważ że max nap na wejściu 7818 przy prądzie 1A to33V w warunkach idealnego chłodzenia (Pstrat = 15W). Opornik pozwoli przesunąć tą granicę w górę o 5V.

  • #50 26 Sty 2016 10:05
    krzysiekjanek
    Poziom 9  

    Artur k. napisał:


    Widzę że zdecydowałeś się włączyć BY251 zgodnie ze wskazówkami, więc zapytam - czy rozumiesz dlaczego poprzednie rozwiązanie w ogóle nie spełniało swojej funkcji jako zabezpieczenie? Poza tym dioda ta, powinna mieć dopuszczalny prąd przewodzenia większy, niż prąd zadziałania bezpiecznika - w przeciwnym wypadku w przypadku zadziałania zabezpieczenia, razem z bezpiecznikiem uszkodzi się dioda. To samo zresztą dotyczy D3, D5.
    Ja bym zastosował jako D7 diodę 6A, zaś jako D3, D5, diody 3A (i bezpiecznik 1A).
    Warto dodać, że dioda D7 włączona szeregowo (tak jak w poprzedniej wersji) ma pewien sens, ale tylko i wyłącznie w przypadku ładowania akumulatora. W przypadku wykorzystania urządzenia jako zasilacza należałoby zastosować dodatkowy przełącznik do jej zwierania. Dlaczego?

    Masz dwa pytania zawarte w moim poście, każde warte 100 punktów. Odpowiedz poprawnie na oba, a dostaniesz ode mnie 200 punktów. ;).


    Chyba zrozumiałem.
    spojrzałem na schemat i zastanowiłem się, Fakt przy diodzie podłączonej w szeregu tak jak miałem na początku, przy odwrotnym podłłączeniue AKU Po głowie dostał by Potencjometr przy skrajnym położeniu poprzez diodę D4, która też pewnie by wysiadła, nie wiem jak ze strukturą LM317. Kondensator który był zaraz za diodą (elektrolityczny) też by wysiadł (bieguny).

    Dioda pozostawiona w przypadku ładowania akumulatora, miała by sens gdy podczas ładowania zabrakło prądu w sieci, więc napięcie z akumulatora nie pozostawało by się na wyjściu LM317 ani na emiterze tranzystora T1.


    Co do diody D7 chwilowo posiadam tylko taką z dużym prądem (2A) a rozumiem zabezpieczenie i rozumiem że powinna mieć prąd przewodzenia większy niż bezpiecznik, inaczej uszkodzi się.

  • #51 26 Sty 2016 10:36
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    krzysiekjanek napisał:
    Dioda pozostawiona w przypadku ładowania akumulatora, miała by sens gdy podczas ładowania zabrakło prądu w sieci, więc napięcie z akumulatora nie pozostawało by się na wyjściu LM317 ani na emiterze tranzystora T1.
    Też, ale chyba nie tylko o to chodziło kol. Artur k. Myśl dalej.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Podpowiem: Tak umieszczona dioda zachowuje się w pewnym sensie jak ...żarówka.

  • #52 26 Sty 2016 10:51
    krzysiekjanek
    Poziom 9  

    Wawrzyniec napisał:


    Podpowiem: Tak umieszczona dioda zachowuje się w pewnym sensie jak ...żarówka.



    Pewny nie jestem, ale podczas ładowania rozładowanego akumulatorka(większy prąd) będzie ograniczać napięcie (spadek napięcia wraz zwiększaniem prądu)
    jedyna rzecz która mi przychodzi do głowy.

  • #53 26 Sty 2016 11:01
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    A poprzez zmniejszenie napięcia co się stanie? Jaki będzie efekt?

  • #55 26 Sty 2016 11:33
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    Jaki wpływ będzie miało na prąd ładowania?

  • #56 26 Sty 2016 11:40
    krzysiekjanek
    Poziom 9  

    Wawrzyniec napisał:
    Jaki wpływ będzie miało na prąd ładowania?


    Zmniejszy się prąd ładowania , a gdy zmniejszy się prąd ładowania to dioda będzie puszczać większe napięcie.
    Czyli mam to rozumieć żę będzie to taki mini stabilizator prądu ładowania ?

  • #57 26 Sty 2016 11:49
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    Tak. W pewnym małym zakresie, ale tak.

    Dodano po 4 [minuty]:

    A pytanie miałeś

    Artur k. napisał:
    W przypadku wykorzystania urządzenia jako zasilacza należałoby zastosować dodatkowy przełącznik do jej zwierania. Dlaczego?

  • #58 26 Sty 2016 11:58
    krzysiekjanek
    Poziom 9  

    Wawrzyniec napisał:
    W pewnym stopniu będzie właśnie to tak działało.

    Dodano po 4 [minuty]:

    A pytanie miałeś
    Artur k. napisał:
    W przypadku wykorzystania urządzenia jako zasilacza należałoby zastosować dodatkowy przełącznik do jej zwierania. Dlaczego?



    Ze względu na spadki napięcia pod różnym obciążeniem. w takim wypadku klik i mamy stabilny zasilacz.

  • #59 26 Sty 2016 16:03
    Vic384
    Poziom 19  

    Czesc
    Ze wzgledu na to, ze mam przekorny character, tez powiem slowo.
    Analizujac uklad doszedlem do wniosku, ze uklad jest dobry ale ma jedno ale: opornik R5 jest 10 razy za duzy. Tlumacze dlaczego. Zakladam prad wyjsciowy 4A, bete 2N3055 rowna 40 przy tym pradzie, czyli BD140 musi dac 100mA. Zakladam bete BD140 na 100 co oznacza prad bazy 1mA. Na R5 rownym 5k, da to spadek 5V, czyli na R4 musi byc spadek 5.5V, a to z kolei wymusza prad LM317 na poziomie 0.25A I kilka wat zamienione na cieplo. Potrzebny radiator.
    Jezeli opornik bedzie 500 om, to maksymalny prad ukladu wyniesie 50mA, czyli moze on pracowac nawet bez radiator. Uklad moze pracowac bez tego opornika, ale to jest niebezpieczne - mozliwosc przebicia zlacza B-E tranzystora BD140.
    Pozdrowienia

  • #60 26 Sty 2016 16:59
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    Vic384 napisał:
    opornik R5 jest 10 razy za duzy. Tlumacze dlaczego. Zakladam prad wyjsciowy 4A, bete 2N3055 rowna 40 przy tym pradzie, czyli BD140 musi dac 100mA. Zakladam bete BD140 na 100 co oznacza prad bazy 1mA. Na R5 rownym 5k, da to spadek 5V, czyli na R4 musi byc spadek 5.5V, a to z kolei wymusza prad LM317 na poziomie 0.25A I kilka wat zamienione na cieplo. Potrzebny radiator.

    Tu kolega powtórzył moje wyliczenia z postu nr 29, ale z błędnymi wnioskami. Radiator dla opornika? - bo ja widzę konieczność radiatora dla BD140, bo na nim może wydzielać się moc rzędu 4-5W.
    Vic384 napisał:
    Uklad moze pracowac bez tego opornika, ale to jest niebezpieczne - mozliwosc przebicia zlacza B-E tranzystora BD140.

    A to jest nieprawda, prosimy o lepsze rady.

    Następny błąd tej konstrukcji - napięcie wejściowe LM317 wynosi tu ok. 50V (zwłaszcza bez obciążenia wzrośnie) co przy niskim Uwy rzędu 2V da Uwe-Uwy= ok. 50V co jest wartością sporo większą niż dopuszczalna dla LM317 wartość 40V.
    Cóż - tu błędów jest tak dużo że trudno od razu wyłapać wszystkie....