Witam, mam problem z routerem. Oberwał on podczas burzy i nie synchronizował się, ale chciałem go wykorzystać jako AP, ale że wtedy gdy oberwał spalił się zasilacz to dałem dla kolegi zeby dobrał jakiś do niego i takowy znalazł, ale w tym zasilaczu były zamienione kable + z -. Po podłączeniu router nie reagował (na oryginalnym zasilaczu działał na 100%) po fakcie skumał się, że kable mogą być zamienione. Po zmianie włączył się router, zaświeciła się kontrolka power, ale na 3 sekund po czym zgasła i od tamtej pory router sie nie włącza. Na płytce nie widać, żeby coś było spalone. Jak dotknę plusa probówką, a drugim końcem np na: tranzystor, kondensator itp świeci się, ale co i jak tego nie wiem...
PS. może zabiło go napięcie? Bo zastosowany zasilacz to 10v 1200mA, a oryginalny to 9v 0.85mA
PS. może zabiło go napięcie? Bo zastosowany zasilacz to 10v 1200mA, a oryginalny to 9v 0.85mA