Witam, odświeżę temat ponieważ dzisiaj spotkało mnie coś podobnego (takiego samego).
Mam Peugeota 1.6 16V (jak w temacie) od kilku lat i nigdy żadnych problemów z elektryką, nawet najmniejszych,
dziś rano przyjechałem do pracy, zamknąłem auto, po kilku godzinach wróciłem na parking i nie mogłem otworzyć drzwi z pilota (zero reakcji).
Otworzyłem wkładając kluczyk do zamka (centralny zadziałał prawidłowo), przy próbie odpalenia w pozycji zapłonu po kilku sekundach włączyły
się wycieraczki (ustawienie czasowe co kilka/kilkanaście sekund), przy rozruchu zapalają się światła pozycyjne (rozrusznik kręci elegancko,
ale nie ma szans na odpalenie). Odłączałem akumulator na jakiś czas, ale nic to nie dało (gdzieś wyczytałem że ktoś miał podobny problem i pomogło ładowanie akumulatora, ale u mnie nie, ładowałem 2 godziny na odłączonym i nic). Nie mam pomysłu co dalej, jutro laweta i do mechanika chyba..., aha, bateria w kluczyku sprawdzona, nie upadł, jest sprawny (dodatkowym kluczykiem bez pilota również nie da się odpalić). Czy ktoś miał taki problem i go skutecznie rozwiązał?