Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seicento 900 - Gotowanie płynu chłodzącego.

26 Sty 2016 16:42 4656 14
  • Poziom 7  
    Witam, nie mogę sobie poradzić z gotującym się płynem chłodniczym w seicento.
    Z 2 mieś temu paliła mi się lampka od wysokiej temperatury płynu chłodzącego.
    Okazało się ,że jest go mniej niż min. więc wymieniłem cały płyn.
    W tym tyg znów się zapaliła, po otwarciu maski syk gotującego się płynu i płyn poniżej min. Dokupiłem -dolałem i tu zaczynają sie schody.
    Może jest to wina pompy wody, nie szczelna czy co, lecz nie jestem pewien.
    Płyn został dolany wczoraj i odpowietrzony (po 3min pracy ogrzewanie na max i odkręcenie korka)
    Lampka od temperatury płynu zapala się po 10min jazdy. Przewody od chłodnicy są jednakowo ciepłe, a w zbiorniczku nie czuć spalin co świadczy o nie uszkodzonej uszczelce pod głowicą (tak mi sie wydaje).
    Czy objawy pasują do uszkodzonej pompy wody? Jeśli nie to co może być przyczyną? :?:

    Pozdrawiam Piotrek
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Pierwsze co zrób to sprawdź termostat bo to raczej na niego wskazuje, no chyba że masz zerwany pasek pompa alternator, no ale wtedy tez byś nie miał ładowania...
    Wymiana termostatu to 20 minut roboty, koszt t około 40 złotych. Przy dalszej takiej eksploatacji to uszkodzenie UPG pewne jak najbardziej, jeżeli już nie ucierpiała...
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Tak jak kolega wyżej - najpierw zmień termostat, bo prawdopodobnie się zacina.
    Bardzo ważny jest również korek zbiorniczka płynu. Jeżeli jest uszkodzony, ciecz nie ma prwidłowego obiegu i wrze w niżeszj temperaturze. O ile dobrze pamiętam w układzie chłodzenia silnika ciśnienie wynosi 1,3bar .
  • Poziom 29  
    geforce933 napisał:

    Płyn został dolany wczoraj i odpowietrzony (po 3min pracy ogrzewanie na max i odkręcenie korka)

    Do tego są dwa odpowietrzniki. Jeden na wężyku przy nagrzewnicy(wychodzi na ścianie grodziowej, drugi na wężyku w okolicach nadkola - poniżej zbiorniczka wyrównawczego
  • Poziom 30  
    Gotowanie to wcale nie musi być wina termostatu-chociaż jest to najtańsza wersja naprawy.Możesz też mieć uszkodzoną uszczelkę pod głowicą,a to już tanie nie jest.Kup sobie prosty tester obecności spalin w zbiorniku płynu (na znanym portalu koszt ok 30pln)-jak zmieni kolor to tanio nie będzie
  • Poziom 11  
    zdzichra napisał:
    Gotowanie to wcale nie musi być wina termostatu-chociaż jest to najtańsza wersja naprawy.Możesz też mieć uszkodzoną uszczelkę pod głowicą,a to już tanie nie jest.Kup sobie prosty tester obecności spalin w zbiorniku płynu (na znanym portalu koszt ok 30pln)-jak zmieni kolor to tanio nie będzie


    Przy uszkodzonej uszczelce nie będzie gotować płynu. Może go wyrzucić przez wysokie ciśnienie, a nawet przez rozerwany wąż.
    Przy pękniętej głowicy silnik się tak nagrzewa.
  • Poziom 30  
    Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.Przez uszczelkę spaliny dostające się do płynu spokojnie go zagotują
  • Poziom 35  
    Przecież to Sei 900, tu wszystko jest tanie jak barszcz, wymiana uszczelki nie zaszkodzi, termostatu też, pompy wody też, odpowietrzenie proste, nie wiem tylko po co wymieniać płyn zamiast dolać. Parę kluczy i robota na parkingu ze wszystkim.
    Przydałby się dynamometryczny, ale bez niego też się da.
  • Poziom 33  
    zdzichra napisał:
    Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.Przez uszczelkę spaliny dostające się do płynu spokojnie go zagotują

    Nawet nie wiesz jak się mylisz, jeżdżę takim właśnie sejakiem od 14 lat, uszczelkę wymieniałem jakieś 3 lata temu bo własnie też "puszczała" do układu chłodzenia, zaczeło się od tego że minimalnie ubywało płynu, potem "stracił" równomierną pracę ale o gotowaniu nie było mowy, z braku rozeznania że to uszczelka pod głowicą robił w tym stanie po trasy kilkaset kilometrów, ale jak pisałem o gotowaniu nie było mowy. Dopiero jak po całonocnym postoju zaczął ciężko odpalać po dokładniejszych "badaniach" doszliśmy że to winna jest uszczelka, po naprawie autko "odżyło" i pracuje do dziś. Być może to zależe gdzie "puszcza" ta uszczelka i w pewnych warunkach może gotować, szczegulnie wtedy gdy 'wyrzut spalin do układu chłodzenia jest tak duży że wywala płyn z układu chłodzenia i zapowietrza układ, ale wtedy jazda to już jest praktycznie niemożliwa.
  • Poziom 34  
    Po pierwsze czy załącza się wentylator na chłodnicy i jaką masz temperaturę w czasie jazdy ? nie snujcie tutaj czarnych scenariuszy o uszczelce. No i zadam trywialne pytanie czy nie masz zerwanego paska klinowego albo obejrzyj jak wygląda pompa.
  • Poziom 12  
    sprawdź korek potem termostat potem pompę wody ale ja tez wiele razy miałem nadzieję i zapewne nie tylko ja że może być to wina tych podzespołów ale za każdym razem była to uszczelka pod głowicą. NO może być też pęknięta głowica... jak już czapka będzie na stole to warto sobie ją dać do sprawdzenia. miłej diagnozy
  • Poziom 30  
    Do wojtek1234321 jak wymienisz tyle uszczelek co ja to wtedy pogadamy.To ,że u ciebie tak było nie znaczy ,że tylko tak puszcza uszczelka.
  • Poziom 33  
    zdzichra napisał:
    To ,że u ciebie tak było nie znaczy ,że tylko tak puszcza uszczelka.

    Chciałem ci tylko zwrócić uwagę że jeżeli "siądzie" uszczelka to nie od razu gotuje ciecz chłodzącą, owszem gotuje ale to już są tak jakby "warunki ekstremalne" usterki, najczęściej to w 900 właśnie zaczyna się od minimalnych uszkodzeń,które z czasem używania narastają. 900 ma to do siebie że właśnie takie sporadyczne "zagotowania" czynnika chłodzącego przesądzają o uszkodzeniu uszczelki którego jak nie widać od razu to napewno po takim "zagotowaniu" po jakimś czasie się ujawni...
    Dodatkowo to układ w seicento jest ciśnieniowy i temperatura w jakiej czujnik "zaświeca" kontrolkę przegrzania to jeśli się nie mylę to 119 stopni bo tak jest kalibrowany czujnik więc nie ma siły że po nawet krótkim "gotowaniu" dochodzi do jakichś uszkodzeń uszczelki które mogą się ujawnić dopiero po jakimś czasie.
  • Poziom 30  
    Jeżeli wydmucha uszczelkę między kanałem wodnym i spalinowym to ubywa płynu,nie przybywa oleju i moc jest w miarę ok, a temperatura spalin powoduje szybki wzrost temperatury cieczy do zagotowania włącznie.Nie pisałem,że to jest przyczyna u autora ale podałem ją jako jedną z możliwych.Nie ma znaczenia czy układ jest ciśnieniowy czy nie płyn wcześniej czy później i tak się zagotuje.Sam zaczynałbym od sprawdzenia termostatu,później pompy i przeczyszczenia układu chłodzenia.Jeśli to by nie pomogło sprawdziłbym uszczelkę przy pomocy testera bo nos to zawodne urządzonko.
  • Poziom 7  
    Dziękuję za pomoc :) Winą był wadliwy termostat. Wyjąłem go i wyciągnąłem środek z niego tak by był cały czas otwarty. Auto się nie zagotowało już więcej. Nowy już zamówiony.
    Obeszło się bez większych wydatków na szczęście.

    Jeszcze raz dziękuję. Temat zamykam.