Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przerywacz motorower Komar-3 i chce do niego dorobic kierunk

18 Jun 2005 11:59 3959 10
  • Level 13  
    Witam!
    Mam problem.
    Otoz mam motorower Komar-3 i chce do niego dorobic kierunkowskazy.
    i teraz potrzebuje jak najprostrzego układu przerywacza do kierunkowskazow ktory steruje przekaznikiem (nie zarowkami!!).
  • Level 13  
    Za duzo bebechow :( nie ma czegos mniejszego??
  • Helpful post
    Old radio specialist
    gh00st wrote:
    Za duzo bebechow :( nie ma czegos mniejszego??


    Proszę bardzo - w załączniku. Ten przełącznik w kolektorze Q2 musi być trójpołożeniowy - w pozycji środkowej nie załącza żadnego przekaźnika, w każdej skrajnej odpowiednio - lewy lub prawy. Częstotliwość mrugania ustalasz modyfikując R1 lub C1.
  • Level 20  
    Też za dużo bebechów.Nawała te przekażniki
  • Level 29  
    Ciekawe jak podobne mamy problemy? Mam zamiar zrobić coś podobnego w romecie, ale zamierzam przerobić całą instalacje, bo magneto jest za słabe. Jak się domyślam u ciebie nie ma akumulatora? Nie wiem, na jakie napięcie jest instalacja (albo standard 6V, albo rzadziej 12V). W moim przypadku instalacja jest 12 V. Zamierzam wyprostować i względnie wystabilizować prąd, najpierw kondensatorem, a potem stabilizatorem napięcia na około 6,8 - 7,2 V. Zależnie od tego, jaki amperaż może dać magneto wstawię akumulator, 6 V i najpewniej 1,2 do 2 Ah. Dopiero z akumulatora poszedłby prąd na resztę instalacji. A mając do dyspozycji wysoki amperaż z akumulatora nie komplikując sobie życia użyłbym gotowych stycznikowych przerywaczy od jakiegoś większego motocykla, albo trabanta (jak szkoda ci kasy zapraszam na auto złom, to moje główne źródło części i sprawują się one wcale nie gorzej od tych ze sklepu). Mając do dyspozycji akumulatorek, (który mimo małych rozmiarów może dać co najmniej 40 A) możesz zapakować do swojego motorku całkiem przyzwoitą instalacje (niewspominając o możliwości dodania innych drobiazgów jak światło stopu, podświetlenia prędkościomieża, klaksonu a nawet neonów podświetlających drogę pod tobą). Szczerzę mówię, nie radzę ci podłączać nawet i tranzystorowego przerywacza do tego co jest. Jeżeli nie chcesz pakować się w koszta związane z akumulatorem, można użyć elektronicznego przerywacza, ale musisz najpierw zmniejszyć pobór prądu z reszty świateł (założyć żarówki o mniejszej mocy), bo może się zdarzyć, że gdy zapali się dwie dodatkowe żarówki z kierunkowskazu, silnik zgaśnie. Magneto może nie być w stanie dać odpowiednio dużo prądu, żeby zasilić jednocześnie świece i nadmiar żarówek. Projekt pokazany wyżej przez tszczesn jest dobry. Prosty i logiczny. Znam ten układ na tranzystorach BC 211 i BC 107 z książki z przed około 27 -30 lat. Chciałem go zrobić, ale facet w elektronicznym palną mi gadkę żebym nie patrzył do starych książek, bo tych tranzystorów nie produkują. Zdziwiłem się, ale co tam. Na elektrodzie jest schemat podobnego na dwóch tranzystorach BC 237 i jednym BC 313 jako wzmocnienie wyjścia. Musisz ponadto pamiętać, że magneto (tylko takie widziałem) ma na wyjściu zmienny prąd i jak podłączysz powyższy układ bezpośrednio nie zadziała. Musisz dać prostownik, czy to lutowany samemu, czy to gotowy mostek, ale musi być.

    Życzę miłego grzebania w elektryce motorku.
  • Level 37  
    W motorowerze komar wykorzystywany jest prąd przemienny, można wykorzystać przerywacz z triakami, w tym układzie należy zmniejszyć wszyskie rezystory do dwukrotnie mniejszej rezystancji oraz usunąć stabilizator [/url] https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic339583.html
  • Level 39  
    Quote:

    Nawała te przekażniki

    Pewnie dla tego że tranzystor nie da rady sterować bezpośrednio żarówkami (mała moc tranzystora, duża rezystancja zimnego włókna żarówki), a układ jest uniwersalny.
    Odnośnie BC211 i BC107. Jeżeli nie ma takich - są odpowiedniki. Te układy są na tyle proste, że powinna działać większośc tranzystorów - oby tylko wytrzymywały odpowiednie prądy i napięcia.
    Moim zdaniem możnaby pójść troche do przodu i zamiast żarówek dać diody "ultra/super jasne" (chyba tak sie nazywają). Biorą mniej prądu, a świecą wystarczająco mocno.

    Akumulatorek (podejżewam że chodzi o jakiś malutki Ni-Hm) 2 Ah może oddać 10A. Większy pobór skraca jego żywotność. Ponadto trzeba zbudować jakiś układ nadzorujący ładowanie i konserwacje akumulatora. Zauważ że akumulator to nie studnia bez dna. Nic w naturze nie ginie - więc najpierw trzeba go naładować, a dopiero później czerpać energię. Sam proces ładowania też nie ma 100% sprawności. Zawsze troche energii jest tracona na ciepło itp.

    No i odnośnie neonów - nie jest to zakazane?
    Jakoś nie moge wyobrazić sobie dziadka w "orzeszku" jadącego z garścią wędek na ryby... z świecącymi "pod nim" neonami.
  • Level 29  
    Nie miałem na myśli żadnych Ni-Hm, tylko porządny ołowiowy albo żelowy akumulator jak na przykład te:

    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=59521767
    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=60714996
    a zwłaszcza ten
    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=60316795

    Co do układu nadzorującego naładowanie – racja, na śmierć zapomniałem. Dzięki za przypomnienie.
    Co do 10 A to chyba że Ni-Hm, bo miałem ołowiowy akumulator 6 V 1,2 Ah, i po pełnym naładowaniu przepalałem nim (robiąc na chama zwarcie) średniej grubości kable, a 12 V 4,5 Ah, gwoździe (i tym drugim nadal bym to robił, gdyby kolega nie naładował go za dużym prądem, przez co dostał okropnego efektu pamięciowego...). Samochodowym akumulatorem 12 V 70 Ah, rozgrzałem do czerwoności ( Ba! Prawie białości!) brzeszczot do metalu. Nad autokarowym nigdy nie miałem okazji się znęcać. 12 V żelowym opisanym wyżej do dziś zasilam szlifierkę z silnikiem pożerającym około 30 A
    A co do zakazania neonów – szczerze mówię nigdy o takim zakazie nie słyszałem. (Ale ten dziadek w „orzeszku” to po prostu zwalił mnie z nóg.... Myślałem że padnę ze śmiechu...... Udało ci się to! Nigdy nie myślałem w ten sposób...)
    Ale kto mówił że chce użyć nie naładowanego akumulatora? Uznałem że logiczne jest że najpierw go naładuję.
    Z tranzystorami (BC 211 i 107) to wydaje mi się że to koleś w sklepie się nie znał...

    P.S. Diody LED też są dobrym pomysłem., ale są mniej widoczne w dzień, bo choć bardzo by się producenci starali i tak nie dorównają ode żarówkom.
  • User removed account  
  • Level 29  
    Chodzi ci Stasiektoja o układ do kontroli naładowania akumulatora, czy ogólnie instalacje? Jeśli o układ do akumulatorka, jest to możliwe, i właściwie to najlepsze (i co najważniejsze najtańsze) rozwiązanie, z tym że każdy układ jest dostosowany do innego akumulatora (chodzi o pojemność i ewentualnie napięcie) i trzeba by poszukać kompletu (akumulator i kontrola ładowania razem z jednego motoru). Jeśli chodzi o całą instalacje – to bez sensu. We wszystkich motorach jest podobna instalacja i zmiana całej to lekkie przegięcie. Akumulator ładowałby się w dzień, gdy ktoś jedzie bez świateł i oddawał napięcie wieczorem, gdy jest ciemno. Poza tym w instalacji z akumulatorem można wsadzić nawet 24 W żarówki, przez co droga jest lepiej oświetlona. Wstawienie większych żarówek jest nawet wskazane, bo tak akumulator byłby właściwie nieużywany gdyby magneto dawało cały prąd.