Obecnie mamy do czynienia z dwoma trendami w elektronice pierwszy to miniaturyzacja, a drugi coraz większe zużycie energii.
W przypadku pierwszego, producenci starają się upchać jak najwięcej tranzystorów w strukturze procesora, elektroniki do poręcznego telefonu czy tabletu, dzięki czemu te urządzenia są szybsze i dają większe możliwości.
Drugi aspekt ściśle jest powiązany z pierwszym, w odległych czasach, gdy NOKIA 3310 była ogólnie dostępna i wiele osób z niej korzystało wystarczyło ją ładować dwa, no może trzy razy w tygodniu, dzisiejsze smartphony przy ciągłym użytkowaniu nie są w stanie dnia przeżyć bez ładowarki.
Drugą największą plagą dla użytkowników smartphonów po braku dostępu do internetu jest rozładowana bateria. W dobie techniki, elektroniki, dostępu do eBay, aliexpress czy allegro możemy za 20 do 200zl kupić POWER-BANKA, dzięki któremu będziemy mogli doładować swój telefon bez dostępu do gniazdka sieciowego.
Wiadome jest, że urządzenie które kosztuje 20zł nie będzie miało parametrów jak to które kosztuje 100zł, dokładnie chodzi o wszech dostępne tanie chińskie power-banki.
Niżej przedstawię porównanie kilku takich urządzeń, których cena nie przekracza 20zł:
#1 deklarowana pojemność wewnętrzna 2200mAh rzeczywista poniżej 1000mAh cena 10zł
wady:
- brak układów zabezpieczających przed przeładowaniem;
- mała pojemność (wystarcza na naładowanie telefonu do 50%);
- brak wskaźnika poziomu naładowania (niebieski naładowany, czerwony rozładowany);
- jedno wyjście 1A;
zalety:
- małe rozmiary;
- aluminiowa obudowa;
- przycisk do uruchamiania przetwornicy;
#2 deklarowana pojemność wewnętrzna 6000mAh rzeczywista poniżej 2000mAh cena 20zł
wady:
- brak układów zabezpieczających przed przeładowaniem;
- mała pojemność (wystarcza na naładowanie telefonu do 70%);
- brak wskaźnika poziomu naładowania (niebieski naładowany, czerwony rozładowany);
- brak przycisku uruchamiającego (sam się włącza, przetwornica pracuje ciągle);
- jedno wyjście 1A;
zalety:
- małe rozmiary;
- plastikowa solidna i estetyczna obudowa;
- zawieszka;
Dodatkowo power-bank był wyposażony w ogniwa no-name sztuk 2, których łączna pojemność wyniosła 1600mAh, telefon naładowany do około 70%, ogniwa zostały wymienione na inne o łącznej pojemności 4400mAh, dzięki czemu telefon można naładować ponad raz (1.5 raza).
#3 Power-bank typu DIY (zrób to sam) koszt około 35zl z eBay
wady:
- łatwo rysująca się obudowa przednia i tylna (plastik);
zalety:
- aluminiowa obudowa (boki);
- możliwość zamontowania aż trzech ogniw;
- procentowy wskaźnik naładowania;
- układy zabezpieczające przed przeładowaniem;
- układ ładowania TP4056
- przycisk, który pozwala na sprawdzenie stanu naładowania oraz wyłączenie ekranu LED w czasie ładowania;
- dwa wyjścia do 2A;
#4 Power-bank typu DIY (zrób to sam) koszt około 7zl z eBay
Tyle o power-bankach ich zaletach i wadach, teraz trochę o samych ogniwach.
Power-banki typu diy są to wyłącznie obudowa z elektroniką, kupujący musi się już sam zapatrzeć w ogniwa. Są to ogniwa litowo jonowe Li-ion o modelu 18650, napięcie nominalne takich ogniw to 3.7V, naładowane 4.2V a rozładowane 3.0 zaleca się nie rozładowywać tych ogniw poniżej 3V, ponieważ skraca to ich żywotność.
Skąd pozyskać ogniwa, jest kilka sposobów:
1. zakupić nowe, koszt sztuki to około 30zł są różne pojemności nawet do 3200mAh;
2. zakupić np. na allegro używane z odzysku, sprzedawcy nawet oferują posegregowane ze zmierzoną pojemnością np. powyżej 2000mAh cena za sztukę około 5-6zł;
3. pozyskać samemu ze starych baterii od laptopów (serwisy i sklepy komputerowe, pojemniki w marketach na baterie, punkty utylizacji elektro śmieci itd.) zwykle serwisy jeśli posiadają dają za darmo takie baterie.
Zwykle baterie są zużyte i to samo tyczy się ogniw, ale czasem się zdarza, że elektronika sterująca baterią została uszkodzona lub się wyłączyła z powodu nieprawidłowego użytkowania, wtedy można natrafić na ogniwa o naprawdę dobrych parametrach.
Jak mierzyć i sprawdzać ogniwa?
Najpierw musimy te ogniwa wydostać z baterii, dwie zasady:
- uwaga na ręce, żeby się nie pociąć śrubokrętem albo nożem;
- nie przebić ogniwa i w miarę możliwości nie uszkodzić koszulki izolacyjnej na nim;
Jeśli ogniwo jest rozładowane poniżej 1.5V lub nie ma w sobie wcale napięcia, to już raczej nic z niego nie będzie (można próbować). Następnie powinniśmy ogniwa naładować, pamiętajmy że ogniwa w baterii są łączone szeregowo i równolegle więc należy je ładować w odpowiednich punktach albo każde wyciąć i ładować osobno. Najlepszym rozwiązaniem byłaby ładowarka do takich ogniw np. modelarska z pomiarem pojemności.
Kolejny ważny parametr ogniwa to opór wewnętrzny, im większy tym słabsze parametry ogniwa (mniejsza pojemność i mniejsza wydajność prądowa). Niektóre ładowarki mają funkcję pomiaru oporu wewnętrznego, jeśli nie mamy takiego sprzętu wystarczy nam rezystor 10R i woltomierz.
Z pomocą przychodzi nam nawet Wikipedia : https://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C3%B3r_wewn%C4%99trzny_ogniwa
nie będę opisywał wzoru, jedynie przedstawię sposób pomiaru, mierzymy wartość rezystora, napięcie bez obciążenia i napięcie z obciążeniem (z rezystorem) i podstawiamy do wzoru, wartości poniżej 120mOhm oznaczają, że ogniwo jest w dobrym stanie, powyżej 250 - lepiej wyrzucić)
Jak dobierać ogniwa?
Ogniwa, które chcemy użyć do naszego power-banka powinny mieć jak najbardziej zbliżone do siebie parametry (opór wewnętrzny i pojemność).
Co do ogniw, to przestrzegam przed takimi jak ultrafire lub ogniwo o pojemności 5000mAh za 10zł itd. więcej w linku:
http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=13633
W razie pytań lub konieczności rozwinięcia wątku proszę o komentarze.
Dziękuję za cierpliwość i poświęcony czas na zapoznanie się.
W przypadku pierwszego, producenci starają się upchać jak najwięcej tranzystorów w strukturze procesora, elektroniki do poręcznego telefonu czy tabletu, dzięki czemu te urządzenia są szybsze i dają większe możliwości.
Drugi aspekt ściśle jest powiązany z pierwszym, w odległych czasach, gdy NOKIA 3310 była ogólnie dostępna i wiele osób z niej korzystało wystarczyło ją ładować dwa, no może trzy razy w tygodniu, dzisiejsze smartphony przy ciągłym użytkowaniu nie są w stanie dnia przeżyć bez ładowarki.
Drugą największą plagą dla użytkowników smartphonów po braku dostępu do internetu jest rozładowana bateria. W dobie techniki, elektroniki, dostępu do eBay, aliexpress czy allegro możemy za 20 do 200zl kupić POWER-BANKA, dzięki któremu będziemy mogli doładować swój telefon bez dostępu do gniazdka sieciowego.
Wiadome jest, że urządzenie które kosztuje 20zł nie będzie miało parametrów jak to które kosztuje 100zł, dokładnie chodzi o wszech dostępne tanie chińskie power-banki.
Niżej przedstawię porównanie kilku takich urządzeń, których cena nie przekracza 20zł:
#1 deklarowana pojemność wewnętrzna 2200mAh rzeczywista poniżej 1000mAh cena 10zł
wady:
- brak układów zabezpieczających przed przeładowaniem;
- mała pojemność (wystarcza na naładowanie telefonu do 50%);
- brak wskaźnika poziomu naładowania (niebieski naładowany, czerwony rozładowany);
- jedno wyjście 1A;
zalety:
- małe rozmiary;
- aluminiowa obudowa;
- przycisk do uruchamiania przetwornicy;
#2 deklarowana pojemność wewnętrzna 6000mAh rzeczywista poniżej 2000mAh cena 20zł
wady:
- brak układów zabezpieczających przed przeładowaniem;
- mała pojemność (wystarcza na naładowanie telefonu do 70%);
- brak wskaźnika poziomu naładowania (niebieski naładowany, czerwony rozładowany);
- brak przycisku uruchamiającego (sam się włącza, przetwornica pracuje ciągle);
- jedno wyjście 1A;
zalety:
- małe rozmiary;
- plastikowa solidna i estetyczna obudowa;
- zawieszka;
Dodatkowo power-bank był wyposażony w ogniwa no-name sztuk 2, których łączna pojemność wyniosła 1600mAh, telefon naładowany do około 70%, ogniwa zostały wymienione na inne o łącznej pojemności 4400mAh, dzięki czemu telefon można naładować ponad raz (1.5 raza).
#3 Power-bank typu DIY (zrób to sam) koszt około 35zl z eBay
wady:
- łatwo rysująca się obudowa przednia i tylna (plastik);
zalety:
- aluminiowa obudowa (boki);
- możliwość zamontowania aż trzech ogniw;
- procentowy wskaźnik naładowania;
- układy zabezpieczające przed przeładowaniem;
- układ ładowania TP4056
- przycisk, który pozwala na sprawdzenie stanu naładowania oraz wyłączenie ekranu LED w czasie ładowania;
- dwa wyjścia do 2A;
#4 Power-bank typu DIY (zrób to sam) koszt około 7zl z eBay
Tyle o power-bankach ich zaletach i wadach, teraz trochę o samych ogniwach.
Power-banki typu diy są to wyłącznie obudowa z elektroniką, kupujący musi się już sam zapatrzeć w ogniwa. Są to ogniwa litowo jonowe Li-ion o modelu 18650, napięcie nominalne takich ogniw to 3.7V, naładowane 4.2V a rozładowane 3.0 zaleca się nie rozładowywać tych ogniw poniżej 3V, ponieważ skraca to ich żywotność.
Skąd pozyskać ogniwa, jest kilka sposobów:
1. zakupić nowe, koszt sztuki to około 30zł są różne pojemności nawet do 3200mAh;
2. zakupić np. na allegro używane z odzysku, sprzedawcy nawet oferują posegregowane ze zmierzoną pojemnością np. powyżej 2000mAh cena za sztukę około 5-6zł;
3. pozyskać samemu ze starych baterii od laptopów (serwisy i sklepy komputerowe, pojemniki w marketach na baterie, punkty utylizacji elektro śmieci itd.) zwykle serwisy jeśli posiadają dają za darmo takie baterie.
Zwykle baterie są zużyte i to samo tyczy się ogniw, ale czasem się zdarza, że elektronika sterująca baterią została uszkodzona lub się wyłączyła z powodu nieprawidłowego użytkowania, wtedy można natrafić na ogniwa o naprawdę dobrych parametrach.
Jak mierzyć i sprawdzać ogniwa?
Najpierw musimy te ogniwa wydostać z baterii, dwie zasady:
- uwaga na ręce, żeby się nie pociąć śrubokrętem albo nożem;
- nie przebić ogniwa i w miarę możliwości nie uszkodzić koszulki izolacyjnej na nim;
Jeśli ogniwo jest rozładowane poniżej 1.5V lub nie ma w sobie wcale napięcia, to już raczej nic z niego nie będzie (można próbować). Następnie powinniśmy ogniwa naładować, pamiętajmy że ogniwa w baterii są łączone szeregowo i równolegle więc należy je ładować w odpowiednich punktach albo każde wyciąć i ładować osobno. Najlepszym rozwiązaniem byłaby ładowarka do takich ogniw np. modelarska z pomiarem pojemności.
Kolejny ważny parametr ogniwa to opór wewnętrzny, im większy tym słabsze parametry ogniwa (mniejsza pojemność i mniejsza wydajność prądowa). Niektóre ładowarki mają funkcję pomiaru oporu wewnętrznego, jeśli nie mamy takiego sprzętu wystarczy nam rezystor 10R i woltomierz.
Z pomocą przychodzi nam nawet Wikipedia : https://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C3%B3r_wewn%C4%99trzny_ogniwa
nie będę opisywał wzoru, jedynie przedstawię sposób pomiaru, mierzymy wartość rezystora, napięcie bez obciążenia i napięcie z obciążeniem (z rezystorem) i podstawiamy do wzoru, wartości poniżej 120mOhm oznaczają, że ogniwo jest w dobrym stanie, powyżej 250 - lepiej wyrzucić)
Jak dobierać ogniwa?
Ogniwa, które chcemy użyć do naszego power-banka powinny mieć jak najbardziej zbliżone do siebie parametry (opór wewnętrzny i pojemność).
Co do ogniw, to przestrzegam przed takimi jak ultrafire lub ogniwo o pojemności 5000mAh za 10zł itd. więcej w linku:
http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=13633
W razie pytań lub konieczności rozwinięcia wątku proszę o komentarze.
Dziękuję za cierpliwość i poświęcony czas na zapoznanie się.
Fajne? Ranking DIY
