Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kondensator tłumiący dla cewki

30 Jan 2016 02:59 3138 43
  • Level 11  
    Rozumiem zastosowanie diody do tłumienia przepięć z cewki. Dobrze jest to opisane np. tutaj.
    Ja mam jednak trochę inną sytuację bo na cewkę podawane jest napięcie o zmieniającej się polaryzacji. Plus i minus jest załączany przez krótką chwilę, a po minucie znowu ale odwrotnie. I tak wielokrotnie. Nie mogę zastosować diody bo ta polaryzacja nie jest stała. W takim przypadku widzę np. kondensator ceramiczny. Niestety poza tym, że cewka jest zasilana napięciem 24V i ma rezystancję 4K to nic o niej nie wiem. Widziałem przy niej kondensator 22nF na 400V. Czy taki kondensator skutecznie wytłumi wyindukowaną szpilkę? Chcę zabezpieczyć mostek H np. L293D, który podaje wspomniane zasilanie o zmiennej polaryzacji bo jak sądzę szpilka może być tu bardzo duża. Czy jakieś dodatkowe zabezpieczenie można/trzeba zastosować poza wspomnianym kondensatorem?
  • HelukabelHelukabel
  • Level 13  
    Dzień dobry.

    Jeżeli cewka ma być zasilana "dwukierunkowo" to chyba musi to być zasilanie mostkowe jak poniżej:
    Kondensator tłumiący dla cewki
    tylko w miejscu silnika będzie cewka.

    Czy inaczej? Nie przychodzi mi do głowy nic innego. Jeżeli zaś jak ten schemat, to kondensator nie jest potrzebny.
    Wprawdzie może być zasilanie z dwóch napięć zasilających Ua+ i Ub- ale w takim wypadku też żaden kondensator nie jest potrzebny. W tym wypadku też problem rozwiążą równolegle z C-E podłączone diody.
    Identycznie z punktu widzenia rozładowania energii cewki bedą wyglądały sytuacje przy wykorzystaniu innych elementów przełączających - MOSFET-y, przełączanie ręczne, tyrystory, itd, itp.

    A może czegoś nie wiem?

    Oj, oj. Wyglada, że byłem niezbyt wnikliwy. Dopiero teraz zauważyłem, że napisałeś o wykorzystaniu mostka H L293D. Czyli dokładnie jak schemat, który załączyłem. Nie potrzebujesz więc kondensatora. W tym mostku masz wszystko co trzeba, a nawet dwa mostki (zapasik jak znalazł). Chyba, że diody wewnętrzne będą zbyt słabe i wtedy trzeba by dołożyć zewnętrzne jak w schemacie powyżej. W takim przypadku trzeba by włożyć jakieś diody o małym Uf - musi być mniejsze niż Uf diod wewnętrznych.

    Pozdrawiam.
    Leszek_n
  • HelukabelHelukabel
  • Level 11  
    Konkretnie chodzi o taki "silnik krokowy" w mechanizmie zegara wtórnego.
    Kondensator tłumiący dla cewki
    Tu oryginalnie jest już wspomniany kondensator. Problem w tym, że oryginalny zegar matka jest pewnie inaczej skonstruowany. Ja podłączam to do L293D, który jest sterowany z mikrokontrolera. Mechanizm taki pochodził kilka cykli i mój układ padł. Jest martwy i nawet z mikrokontrolerem nie mozna się skomunikować. Dlatego pomyślałem, że wystąpiło jakieś przepięcie z tych cewek. Trochę boję się podłączać kolejnego sterownika zanim się nie upewnię, że jest to bezpieczne.
  • Level 36  
    Tu jest fragment schematu sterownika wycieraczki tylnej szyby. Silnik spryskiwaczy jest zasilany "dwu kierunkowo". Tłumienie przepięć za pomocą dwóch przeciwstawnych diod, podłączonych "środkiem" do masy. Dodatkowo, na wszelki wypadek jest podłączony warystor. Układ pracuje bezproblemowo już kilka lat.
    Kondensator tłumiący dla cewki
  • Tube devices specialist
    Problem może polegać na tym że diody wewnątrz układu mają za mały prąd i ulegają zniszczeniu, może też być tak że diody przenoszą szpilko na zasilanie - blisko układu musisz rownolegle do zasilania wpiąć elektrolit i kondensator bezindukcyjny które pochłoną szpilki.
    Inny sposób zabezpieczenia - transil równolegle do silnika.
  • Level 11  
    "Blisko układu" tzn. między mostkiem H, a silnikiem czy między mostkiem, a mikrokontrolerem?
  • Level 43  
    jdubowski wrote:
    transil równolegle do silnika.
    Slusznie, ale.....To wielkie cewki i wielka indukcyjność, i zjawisko generowania długiego impulsu o przeciwnej polaryzacji na skutek ,,przeskoku'' wirnika. Zasugerował bym raczej dwie diody Zenera na nap.ok 25V w połączeniu przeciwnie szeregowym. Jeżeli ten mechanizm steruje mostek H na MOSFETach, to mechanizm wówczas ,,poczuje się" jak sterowany z przekaźników elektromechanicznych. Pamiętajmy, że to ZEGAR a nie silnik modelarski (Kwestia opóźnienia w obrocie wirnika jest czynnikiem pogarszającym dokładność tego zegara).
  • Level 11  
    Niewielkie opóźnienie nie jest problemem bo impuls wywołuje zegar RTC więc czy wskazówka obróci się idealnie zgodnie z czasem czy sekundę później to nie ma znaczenia. Ona i tak się rusza w odstępach minutowych.
    Czy podłączenie "przeciwnie szeregowe" to takie jak na rysunku @Marian B?
    Co to tego jak jest zbudowany mostek H to musiałbym popatrzeć w dokumentacji, ale jak pisałem używam L293D i czy on jest na MOSFETach czy nie to tego nie pamiętam.
  • Level 13  
    Dzień dobry.

    mac310 wrote:
    Konkretnie chodzi o taki "silnik krokowy"


    Tak było od razu.
    Przy silniku krokowym pamiętać należy, że:
    1. Na postoju powinno być podtrzymywane wysterowanie.
    2. Zasilać należy prądem nie przekraczającym dopuszczalnego nominalnego, którego Imax <= Uzn/Rl. Jeżeli Uzas > Uzn to załączenie uzwojenia należy choperować tak, by nie przekroczyć Imax.
    3. Energia zgromadzona w cewce może być duża, a nawet b. duża.
    4. Dla uzyskania maksymalnie dobrych parametrów (szybkości i mocy) energia jw. powinna być wytracona skutecznie (do końca przed kolejnym wysterowaniem cewki) i najszybciej jak można.
    5. Wytracanie energii jw. najwolniejsze z możliwych wykonuje się na diodach. Rozwiązanie skuteczniejsze to dioda z szeregowym niewielkim opornikiem, jeszcze skuteczniejsze to dioda z szeregową diodą Zenera włączoną zaporowo w stosunku do diody zwykłej.
    6. Elementy wytracające energię pasożytnicza mogą wymagać radiatorów.
    7. Przy wytracaniu energii powstaje bardzo duży pik przepięcia.

    Z tego co powyżej napisałem to chyba widać, że gdy nie zna się dokładnie parametrów silnika, właściwe jego wysterowanie wcale nie jest łatwe. Jeżeli wźniemy silnik i "jakiś" sterownik to jest możliwe, że będzie on się kręcił ale wątpię by optymalnie. Faktem jest, że w praktyce, do określonego zastosowania może to być wystarczające i będziemy zadowoleni.

    W sytuacji jak w tym wątku sugerowałbym:
    8. Zamienić L293 na L298 tak by wyeliminować wewnętrzne diody rozładowujące i zastosować znane, przez siebie wybrane, diody zewnętrzne.
    9. Ewentualnie z diodami jw. dodać diody Zenera o wartości okoł Uzas jak pisałem powyżej, a również jak sugeruje Krzysztof Kamienski.
    10. Do całej sprawy wykorzystać AVT1725. - Nie analizowałem szczegółowo tego układu ale chyba będzie wystarczający. Jest też w nim L298 - czyli to o czym pisałem i nie ma diod rozładowujących. Do decyzji pozostaną jeszcza diody Zenera.
    11. Przyjrzeć się (ewentualnie co się da przemierzyć) parametrom silnika - (Imax).

    Pozdrawiam.
    Leszek_n
  • Tube devices specialist
    leszek_n wrote:
    Dzień dobry.

    mac310 wrote:
    Konkretnie chodzi o taki "silnik krokowy"


    Tak było od razu.
    Przy silniku krokowym pamiętać należy, że:
    1. Na postoju powinno być podtrzymywane wysterowanie.


    Zegar wtórny nie wymaga podtrzymania.
  • Level 11  
    Chyba nie obejdzie się bez oscyloskopu i sprawdzenia jak dane rozwiązanie tłumi piki. O dziwo używałem kilka sterowników bez dodatkowego zabezpieczenia i dają sobie doskonale radę, a ten konkretny mechanizm coś zbyt agresywnie chyba zareagował i popsuł mi sterownik.
  • Level 43  
    mac310 wrote:
    sekundę później to nie ma znaczenia.
    Tak? A ja uważam, że ma, bo jak zaczną się te sekundy sumować, to ho,ho,ho. 24 minuty na dobę :D .A, propos, z dziesięć lat temu musiałem zbudować zegar sterujący do sieci takich zegarów wtórnych (ok.10 szt), bo ktoś ukradł oryginał (pewnie był mosiężny, z pięknym wahadłem i w drewnianej skrzynce na wysoki połysk :D) Zastosowałem mostek typu H z czterech IRFow sterowany z ATmegi, a jako generator czasu użyłem kwarcu 1MHz w termostacie. Każdy zegar zaopatrzyłem w warystor 150V, a na mostku w ,,centrali '', właśnie Zenery 30V równolegle do dren-źródło tych MOSFETów. Parametry impulsu : 1 impuls na minute o czasie trwania 1 s, zmiana polaryzacji co impuls. Pozdrawiam ,,Kolejarza'' Fajny zegar do domu.
  • Level 13  
    Dzień dobry.

    O ile z zakresu sterowania silników krokowych chyba byłem kiedyś profesjonalistą, nawet mam patent z lat osiemdziesiątych "Układ sterujący silnikiem krokowym" świadectwo autorskie nr 236895 (schemat w załączeniu), to w temacie tych zegarów co to tutaj dyskutujecie, jestem noga. Jednak odnośnie tego podtrzymywania wysterowania uzwojenia trochę się upieram. Brak podtrzymywania wysterowania uzwojenia można zastosować w układach samohamownych (tak mi się wydaje). Gdy kroki wykonują się bez specjalnych oporów, może nastąpić cofnięcie i kolejny krok będzie wsteczny lub zostanie zgubiony.
    Jest jeszcze jeden problem. Silnik ma określoną maksymalną prędkość kroków i z tego wynika, że wystarczający jest impuls na krok równy odwrotności kroków/sek. Jednak ta długość impulsu jest wtedy gdy wcześniej zastosujemy rozpędzanie wg. określonej charakterystyki.

    Kondensator tłumiący dla cewki

    Pozdrawiam.
    Leszek_n
  • Level 43  
    leszek_n wrote:
    to w temacie tych zegarów co to tutaj dyskutujecie, jestem noga
    Stwierdzenie jak najbardziej prawdziwe. Co do reszty wątpliwe (schemat :cry: ) Kiedy wreszcie Panowie zrozumieją, że mechanizm zegara wtórnego ma się do silnika krokowego jak pięść do nosa ! Można by co najwyżej nazwać taki mechanizm zegarowy ,,półobrotowym, 180°, jednokierunkowym, dwubiegunowym silnikiem krokowym :idea: " Przyłożenie napięcia stałego na cewkę tego mechanizmu powoduje JEDNORAZOWY półobrót wirnika (magnes o dwóch biegunach N i S), czyli o kąt 180°, co następnie jest konwertowane w przekładni mechanicznej na 6°, czyli JEDNA MINUTE na tarczy zegara. Następny impuls elektryczny o tej samej polaryzacji nie spowoduje ŻADNEGO ruchu wirnika. Dopiero odwrócona polaryzacja zasilania powoduje kolejny półobrót. Ewentualny ruch wsteczny wirnika eliminuje albo układ z zapadką, albo odpowiednie ukształtowanie nadbiegunników ,,stojana" (częściej). Opracowano ten system z odwrotną polaryzacją co impuls, by uniezależnić sieć zegarową o ewentualnych zakłóceń - choćby przepięć w liniach zasilających zegary spowodowane wyładowaniami atmosferycznymi. Takie to trudne do zrozumienia, Panie Wynalazco :cry:

    Dodano po 4 [minuty]:

    P.S
    leszek_n wrote:
    Jednak odnośnie tego podtrzymywania wysterowania uzwojenia trochę się upieram.
    A o tzw. Biegunach wydatnych, Kolega słyszał? Samohamowność tego mechanizmu zapewnia pole magnetyczne wytwarzane przez wirnik (magnes stały) Echhh... :cry:
  • Level 34  
    Po co na upartego kluczować coś czymś co się do tego nie nadaje.
    Przecież ten zegar wyraźnie nie chce jak uzwojenie oddaje napięcie, bo prąd płynie w odwrotnym kierunku i wtedy hamuje..

    Trochę działa, a trochę nie działa, ale chce, to czyli działa.
    Czuć swąd spalenizny, ale co tam.
    Widzisz tu sens, bo ja nie.

    Weź nadaj tej wskazówce moment obrotowy żeby to zniwelować jak wycieraczce samochodowej.
    W stopniu adekwatnym do proponowanych zabezpieczeń.

    Wesołego Nowego Roku i Szczęśliwego Alleluja.
  • Tube devices specialist
    Hektar Zahler wrote:
    Po co na upartego kluczować coś czymś co się do tego nie nadaje.
    Przecież ten zegar wyraźnie nie chce jak uzwojenie oddaje napięcie, bo prąd płynie w odwrotnym kierunku i wtedy hamuje..


    Czyli co proponujesz? Bo z postem #15 się rozumiem zapoznałeś?
  • Level 16  
    Kolego Hektar Zahler, W cewce indukcyjnej napięcie samoindukcji pojawia się w momencie zmian strumienia magnetycznego, a więc podczas załączania i wyłączania cewki. W momencie załączania jest przeciwne i powoduje, że prąd rośnie powoli a w momencie wyłączania podtrzymuje przepływ prądu, więc prąd płynie nadal w tym samym kierunku, tym większy im większa indukcyjność cewki. Diody zabezpieczające mają za zadanie zamknąć obwód dla tego prądu. Przepływ tego prądu skutkuje oddawaniem energii z cewki do obwodu. Dlatego w omawianym przykładzie diody w mostku H muszą mieć odpowiednią wytrzymałość prądową a także dla zamknięcia obwodu (przez zasilacz) w zasilaniu lub równolegle do zasilania musi być odpowiednio duży kondensator ( i lub diody zenera). W przeciwnym wypadku przepływ prądu przez układ zasilania spowoduje wzrost napięcia na szynach zasilania skutkujące uszkodzeniem obwodu sterującego.
  • Level 11  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    mac310 wrote:
    sekundę później to nie ma znaczenia.
    Tak? A ja uważam, że ma, bo jak zaczną się te sekundy sumować, to ho,ho,ho. 24 minuty na dobę :D

    No ale to nie wpływa na podstawę czasu więc nawet jeśli wskazówka przeskoczy tę sekundę później to nie dodaje się do podstawy czasu w RTC i kolejny impuls wyjdzie dokładnie o czasie, tylko wskazówka znowu przestawi się z ewentualną zwłoką więc nie widzę problemu w nakładaniu się tych zwłok.
  • Level 16  
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to następny impuls na cewkę pojawi się dopiero po prawie minucie, zatem w tym czasie cewka całkowicie "rozładuje" się. Następny impuls przekręci wirnik znów o pół obrotu. Czas trwania impulsu nie jest zatem krytyczny. Jeżeli zaś chodzi o kondensator połączony równolegle do cewki, to w momencie wyłączenia cewki ten kondensator odbierze część energii od cewki naładuje się, po czym rozładuje się przez cewkę i ten proces będzie skutkował gasnącymi oscylacjami w obwodzie cewka - kondensator. Wprawdzie obniży pik napięcia ale stan oscylacji nie jest korzystny. Zamiast tego kondensatora lepiej zastosować przeciwnie połączone diody zenera na napięcie nieco wyższe od napięcia zasilania. Ale ostatecznie należy także zabezpieczyć i zasilacz i sterownik kondensatorami: elektrolitem i szybkim kondensatorem np. ceramicznym.
  • Level 11  
    W normalnym cyklu następny impuls będzie za minutę. Wyjątkiem jest chęć popchnięcia zegara szybciej do czego służy specjalny przycisk i on powoduje wysyłanie impulsów naprzemiennie z pominięciem podstawy czasu. Wtedy wskazówka powinna przeskakiwać w cyklu 2 do 3 razy na sękundę.
  • Level 16  
    Myślę, że czas "gaszenia" cewki będzie rzędu milisekund, a (w trybie ustawiania) kilka impulsów na sekundę to czas rzędu setek milisekund, więc dasz radę.
  • Level 13  
    Dzień dobry.

    Czas szybko biegnie. Po napisaniu postu #14 dopiero teraz byłem w stanie zajrzeć do tematu.
    Z uwagą przeczytałem post #15 i ze zdziwieniem zrozumiałem, że Pan Krzysztof Kamienski obraża mnie.

    1. Tekst
    Krzysztof Kamienski wrote:
    leszek_n napisał:
    to w temacie tych zegarów co to tutaj dyskutujecie, jestem noga
    Stwierdzenie jak najbardziej prawdziwe. Co do reszty wątpliwe (schemat :cry: )

    w szyderczy sposób kwestionuje moje uwagi zamieszczone w poście #14, a możliwe też, że inne moje informacje zamieszczone we wcześniejszych postach. Niestety, tego ostatniego tj. kwestionowania moich wcześniejszych informacji pewien nie jestem, gdyż musiałbym przyjąć, że Pan Krzysztof Kamienski, tak jak powinien to czynić każdy dyskutant w temacie zanim zabierze głos, zapoznaje się z wcześniejszym przebiegiem dyskusji, - a ja tego nie wiem. Tym nie mniej przytoczony powyżej cytat ironizując deprecjonuje moje uwagi jako wątpliwej jakości, a na dowód powołuje schemat. Wygląda, że Pan Krzysztof Kamienski wybrał dowód najgorszy z możliwych, gdyż z wykorzystaniem tego schematu wyprodukowanych i sprzedanych zostało kilkadziesiąt tysięcy urządzeń w Polsce i za granicą. Nie wykluczam, że Pan Krzysztof Kamienski nie był w stanie zrozumieć tego schematu, ale w tej sytuacji powinien poprosić o wyjaśnienie. - Prośbę rozważyłbym. - Zwracam uwagę, że nie obrażam Pana Krzysztofa gdyż to Pan Kamienski schemat zgodnie z którym produkowane i sprzedawane były urządzenia oraz, który przyjęty został przez UP, określił jako wadliwy.

    2. Jak wyżej napisałem nie wykluczam, że Pan Krzysztof Kamienski przeczytał cały temat, a w tym moje posty #2 i #10. W tej sytuacji możliwe też jest, że uogólniona negatywna informacja o wartości moich wypowiedzi ma uzasadnienia również #2 lub #10. Jeżeli tak, to proszę Pana Krzysztofa Kamienskiego o konkretne wskazanie błędów. W tych postach schematy są prostsze i ogólnie uznane, w związku z tym przypuszczam, że one powołane nie będą, ale może tekst?

    3.
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Opracowano ten system z odwrotną polaryzacją co impuls, by uniezależnić sieć zegarową o ewentualnych zakłóceń - choćby przepięć w liniach zasilających zegary spowodowane wyładowaniami atmosferycznymi. Takie to trudne do zrozumienia, Panie Wynalazco :cry:

    Przynajmniej w powyższym fragmencie Pan Krzysztof Kamienski szydzi ze mnie jako tego, który powinien i musi wiedzieć jak działa zegar omawiany w temacie. Moja informacja, że jestem w tym noga służy do tyrady. Pan Krzysztof Kamienski nie dopuszcza, że w życiu nie zetknąłem się z zegarem jak w temacie. Tymczasem jak życie pokazuje można nie znać się na czymś i w pewnym momencie poznać w stopniu może równym lub wyższym od Pana Krzysztofa.

    4. Odpowiadając zaś na:
    Krzysztof Kamienski wrote:
    leszek_n napisał:
    Jednak odnośnie tego podtrzymywania wysterowania uzwojenia trochę się upieram.
    A o tzw. Biegunach wydatnych, Kolega słyszał? Samohamowność tego mechanizmu zapewnia pole magnetyczne wytwarzane przez wirnik (magnes stały) Echhh... :cry:

    stwierdzam, że w „mojej” szkole uczono by niczego nie być pewnym. Wszystko przyjmować na „najgorszy przypadek”. Dopiero jak „coś” się ma to przyjmować takie jakie jest. W swoich uwagach zawsze stosowałem, stosuję i będę stosował zasadę: „Wpierw znaleźć wszystkie trudności, potem je zbadać/przeanalizować, wykluczyć nierealne, doprecyzować rzeczywiste i uwzględnić w wykonaniu”. Jeżeli Ktoś zada sobie trud to może sprawdzić, że również w omawianym temacie w 101% stosuję się do powyższej zasady. Wymieniam wszystkie uwagi odnośnie silnika krokowego włącznie z podtrzymywaniem napięcia na uzwojeniu w formie sugestii i pozostawienia decyzji autorowi tematu. On wie, co ma.
    Nie moją winą jest końcowy fakt, że zegar to silnik krokowy/nie silnik krokowy/silnik krokowy z jednym uzwojeniem. Kto to wiedział powinien wyraźnie wyartykułować najszybciej jak to było możliwe i cały wątek uprościłby się.

    5. W sytuacji którą opisałem powyżej proszę Pana Krzysztofa Kamienskiego o:
    a) udowodnienie (wskazanie), że moje informacje i schematy w tym wątku (posty #2, #10, #14) mają merytoryczne błędy. - Mam nadzieję, że przejęzyczenia, błędy ortograficzne, wyraźne pomyłki lub tp. jako błędy podane nie zostaną.
    lub
    b) przeproszenie mnie za ironię i szyderstwa w stosunku do mnie w zakresie merytorycznych informacji jakie podałem w tym wątku.

    6. W przypadku braku właściwych działań ze strony Pana Krzysztofa Kamienskiego, zgodnie z regulaminem forum, rozważę zgłoszenie zaistniałej sytuacji administratorowi.

    Pozdrawiam.
    Leszek_n
  • Level 11  
    m_wozniak wrote:
    Zamiast tego kondensatora lepiej zastosować przeciwnie połączone diody zenera na napięcie nieco wyższe od napięcia zasilania. Ale ostatecznie należy także zabezpieczyć i zasilacz i sterownik kondensatorami: elektrolitem i szybkim kondensatorem np. ceramicznym.

    Czyli reasumując... wyciągam ten kondensator 22p 400V z zegara wtórnego i w to miejsce montuję równolegle dwie diody zenera na 30V (zegar będzie zasilany 18V-19V, nie więcej niż 24V) w przesiwne strony. Dodatkowo na płytce sterownika, na wyjściu zegarów wtórnych daję dwa kondensatory elektrlit i ceramiczny. Tu mam wątpliwość co do ich wartości. Jakie one powinny być i czy napięcie maksymalne nie powinno być jakieś wysokie (czy podobnie jak ten kondensator przy cewkach powinienem tu dać po kilkaset woltów)?
    No i idąc dalej czy przed mostkiem dać kolejne kondensatory między mostkiem, a ATmegą? Czy tam jeden ceramiczny 100nF wystarczy?
  • Level 43  
    Szanowny Kolego Leszku! ZANIM Kolega zabrał glos w dyskusji, należało się do niej przygotować merytorycznie, a nie stwierdzajac, ,,cyt. jestem noga, etc", i ciągnać dalej wątek w kierunku technicznych herezji. W swoich postach wyjaśniłem dokładnie róznice pomiędzy silnikiem krokowym, a układem napędu zegara, jednakże Kolega dalej udowadniał swoje błędne racje, podpierając się nawet ,,Świadectwem Autorskim'', które nijak ma się do powyższego problemu technicznego. Moje szyderstwo wzięło się właśnie z tego powodu. Osoba posiadająca (we własnym mniemaniu) wiedzę reprezentowaną przez Kolegę, powinna natychmiast ZROZUMIEC różnicę pomiędzy Silnikiem Krokowym a Napędowym zegara. Niestety stało się inaczej. Mogę Kolegę publicznie przeprosić za nieco ironiczny ton, użyty w stosunku do Kolegi, ale błędy merytoryczne będę wytykał niestety dalej, gdyż Forum Elektroda jest stworzone właśnie w tym celu - edukacyjnym. Pozdrawiam.

    Dodano po 8 [minuty]:

    @mac310 Szanowny Kolego ! Na płytce - kostce elektromagnesów proszę wstawić albo : dwie diody Zenera przeciwnie szeregowo, albo transil 30V, można ewentualnie dodać niewielki kondensator (jak na fotografii). Na wyjściu mostka H zbudowanego na bazie dowolnych MOSFETów wystarczy sam transil. Musi kolega zauważyć, ze zakłócenia czy impulsy generowane przez indukcyjności włączane i wyłączane stromo narastającymi przebiegami tłumi się u źródła. Pozdrawiam.
  • Level 11  
    Panowie. Widzę, że emocje niepotrzebnie rosną, a ja prosiłem tylko o konkretną poradę.
    Zrobiłem coś takiego (i proszę nie krytykować od razu poprawności sporządzania schematu bo nie jestem w tym fachowcem).
    Kondensator tłumiący dla cewki
    L1 to cewka zegara wtórnego. CL1 i CL2 to wyjście z L293D podłączone do złącza J1 na płytce. Przed tym złączem jest kondensator C5, dalej idą przewody ze złącza J1 i na wejściu do cewki w mechanizmie zegarowym montuję dwie zenerki ZNR1 i ZNR2. Czy o takie zabezpieczenie gaszące chodzi?
    Nie bardzo wiem gdzie miałbym wstawić elektrolit bo jest to kondensator spolaryzowany więc nie mogę go dać równolegle do C5.
  • Level 43  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    dwie diody Zenera przeciwnie szeregowo, albo transil 30V,
    Szanowny Kolego !!!!!!!! W obecnym ukladzie nastąpi zwarcie na kirunku przewodzenia diod Z.

    Dodano po 1 [minuty]:

    mac310 wrote:
    Nie bardzo wiem gdzie miałbym wstawić elektrolit bo jest to kondensator spolaryzowany więc nie mogę go dać równolegle do C5.
    O kondensatorze elektrolitycznym NIE WSPOMINALEM.
  • Level 11  
    Krzysztof Kamienski wrote:

    @mac310 Szanowny Kolego ! Na płytce - kostce elektromagnesów proszę wstawić albo : dwie diody Zenera przeciwnie szeregowo, albo transil 30V, można ewentualnie dodać niewielki kondensator (jak na fotografii). Na wyjściu mostka H zbudowanego na bazie dowolnych MOSFETów wystarczy sam transil. Musi kolega zauważyć, ze zakłócenia czy impulsy generowane przez indukcyjności włączane i wyłączane stromo narastającymi przebiegami tłumi się u źródła. Pozdrawiam.

    Jeśli tak to powinienem zostawić ten kondensator 22pF 400V i dołożyć tylko dwie diody jak na schemacie jaki przed chwilą wrzuciłem.
    A na wyjściu L293D dać transil zamiast tego kondensatora C5. Czy może być tu też para zenerek czy musi być transil?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski wrote:
    Krzysztof Kamienski wrote:
    dwie diody Zenera przeciwnie szeregowo, albo transil 30V,
    Szanowny Kolego !!!!!!!! W obecnym ukladzie nastąpi zwarcie na kirunku przewodzenia diod Z.

    No właśnie... i problem nadal pozostaje. Czyli jeśli nie dwie diody to co poza tym kondensatorem, który już tu jest fabrycznie?

    Dodano po 36 [minuty]:

    Czy zatem coś takiego Koledzy sugerują?
    Kondensator tłumiący dla cewki
    Tylko czy tak połączone diody zenera w ogóle coś będą przewodziły? Przecież jak jedna puści to druga zatrzyma. Chyba, że się mylę?
  • Level 43  
    Teraz jest dobrze, tylko nie 22 pF a 22 nF Mylisz się, bo to diody Zenera, jedna zacznie przewodzić przy swoim napięciu Zenera (30V np) jednocześnie druga będzie spolaryzowana w kierunku przewodzenia czyli ok 0.5V Impuls zostanie ograniczony do wartosci 30 +0,5 =30,5 V :D
  • Level 13  
    Dzień dobry.
    Krzysztof Kamienski wrote:
    ZANIM Kolega zabrał glos w dyskusji, należało się do niej przygotować merytorycznie, a nie stwierdzajac, ,,cyt. jestem noga, etc", i ciągnać dalej wątek w kierunku technicznych herezji.

    1. Nie zgadzam się na kłamstwa. Do postu #13 nigdzie nie napisano, że dyskutowany zegar używa mechanizmu silnika krokowego/nie silnika krokowego/silnika krokowe z jednym uzwojeniem. Jeżeli podtrzymuje Pan swoje twierdzenie to proszę wskazać fragment do #13 który "kasowałby" nagminnie używane i utrwalone do tego momentu sformułowanie "silnik krokowy".
    2. Proszę odpuścić sobie kolejne pouczania o przygotowaniu się do dyskusji, ponieważ do #13 mowa była o silniku krokowym, a w tym zakresie nie mam sobie nic do zarzucenia. Zaś stwierdzenie "jestem noga" odnosiło się do zakresu tematyki zegara innej niż sterowanie silnika krokowego. Czy jeżeli stwierdzę, że nie wiem jak wywiercić dziurę w obudowie zegara to też uzna Pan, że nie jestem przygotowany do dyskusji? - Żal.
    3.
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Osoba posiadająca (we własnym mniemaniu) wiedzę reprezentowaną przez Kolegę, powinna natychmiast ZROZUMIEC różnicę pomiędzy Silnikiem Krokowym a Napędowym zegara.

    Z wypowiedzi Pana odczytuję, że Pan NATYCHMIAST ROZUMIE, sprawy nawet nie wypowiedziane i tego Panu zazdroszczę. Ja wpierw muszę coś usłyszeć i dopiero potem ROZUMIEM.

    4. Podtrzymuję prośbę o wskazanie tekstu do #13, że napęd w dyskutowanym zegarze to coś innego niż silnik krokowy. - Oczywiście z wyłączeniem postu #1 w którym jest mowa o cewce i tak ją interpretowałem w poscie #2, po którym w poście #3 autor "wrzucił" sformułowanie silnik krokowy i nikt tego nie zakwestionował. (Zaznaczam, że nie mam tu do nikogo żadnych pretensji, gdyż przyjmuję, że bieg dyskusji może być różny i różnisty).

    Pozdrawiam.
    Leszek_n