Witam,
jeszcze tu postanowiłem poszukać pomocy.
W moim Peugeocie po ostatniej mroźnej nocy padła cewka. Po odpaleniu auto dziwnie pracowało, a kontrolka check migała. Cóż pomyślałem, że te -16 jest temu winne, ale po kilku minutach auto zgasło. Kontrolka się zaświeciła na stałe, a auto nie dało się już odpalić. Po diagnostyce, która wskazała cewkę wymieniłem ją. Rzeczywiście była spalona, założona została nowa cewka i świece, auto znów odpaliło pochodziło kilka minut i znów zaczęło kuleć. Okazało się, że nowa cewka jest spalona (aż ją nadtopiło). Założona kolejna i tym razem auto odpala i kuleje albo odpala na kilka sekund i gaśnie. Ktoś może spotkał się z podobną usterką?
Może to jeszcze ten Map sensor, czyli czujnik podciśnienia w kolektorze dolotowym?
Jak go sprawdzić, da się pomierzyć na nim jakieś oporności jak w innych czujnikach?
jeszcze tu postanowiłem poszukać pomocy.
W moim Peugeocie po ostatniej mroźnej nocy padła cewka. Po odpaleniu auto dziwnie pracowało, a kontrolka check migała. Cóż pomyślałem, że te -16 jest temu winne, ale po kilku minutach auto zgasło. Kontrolka się zaświeciła na stałe, a auto nie dało się już odpalić. Po diagnostyce, która wskazała cewkę wymieniłem ją. Rzeczywiście była spalona, założona została nowa cewka i świece, auto znów odpaliło pochodziło kilka minut i znów zaczęło kuleć. Okazało się, że nowa cewka jest spalona (aż ją nadtopiło). Założona kolejna i tym razem auto odpala i kuleje albo odpala na kilka sekund i gaśnie. Ktoś może spotkał się z podobną usterką?
Może to jeszcze ten Map sensor, czyli czujnik podciśnienia w kolektorze dolotowym?
Jak go sprawdzić, da się pomierzyć na nim jakieś oporności jak w innych czujnikach?