Witam,
na wstępie zarys sytuacji:
Po ok 10 miesiącach od zakupu - padła wkrętarka Parkside PSBSA 18-Li A1 (nagle podczas pracy przestała kręcić mimo naładowanego aku). Wstępna amatorska diagnoza świadczyła że napięcie nie jest podawane na wirnik tuż za włącznikiem - pomyślałem więc, że uszkodził się właśnie on i oddałem sprzęt na gwarancję. Szczęśliwie otrzymałem z powrotem nowiutki kompletny zestaw (wraz z ładowarką i aku - choć zestaw oznaczony był jako PSBSA 18-Li B2, ale z zewnątrz jest identyczny) dzięki czemu cieszyłem się sprawną wkrętarką i 2 "bateriami" i ładowarkami do niej. Niestety niezbyt długo.
Postanowiłem, że skoro mam nówkę baterię, to jednak przez jakiś czas poużywam jeszcze tej starej i rozpocząłem pracę w pełni naładowanym zestawem. Nagle po dosłownie 3min majsterkowania - identyczny objaw. Wkrętarka przestała kręcić. Ale tym razem okazało się, że tester na baterii wskazuje "rozładowany". Stwierdziłem, że to niemożliwe bo przecież dopiero co była ładowana. Szybki test wkrętarki na drugim nowym aku - działa.
W związku z tym postanowiłem bliżej przyjrzeć się samym akumulatorom. Poniżej zdjęcia wraz z opisami:
Ponadto mierzyłem także napięcia na poszczególnych pojedynczych ogniwach w obu zestawach i zarówno podczas testu jak i bez obciążenia - były one równe i wynosiły odpowiednio ok 3,66V dla starej baterii oraz 4,1V dla nowej.
Stara bateria nie chce się ładować w ładowarce (którejkolwiek) - wskazuje, że "w pełni naładowana".
Ponieważ dosłownie 2 tyg wcześniej stara bateria była w pełni sprawna, wystarczała na kilka godz. normalnej pracy i padła nagle, a po powyższym sprawdzeniu okazuje, się, że napięcie spada drastycznie jedynie na wyjściu a pozostaje niezmienne na zaciskach ogniw - podejrzewam, że albo owa płytka sterująca uległa uszkodzeniu, albo wręcz została zaprogramowana aby przestać działać po jakimś czasie. Dodam, że wkrętarkę kupiłem z polskiej dystrybucji w Lidlu, natomiast ta, którą otrzymałem w ramach gwarancji ewidentnie przeznaczona była na rynek niemiecki (wszystkie napisy, opakowanie, oznaczenia i instrukcja - wyłącznie po niemiecku). Wygląda mi to na celową robotę i bez względu na to czy uda się ją zreanimować czy nie - chciałem podzielić się z Wami moim odkryciem - może przyda się potomnym...
W związku z tym będę wdzięczny za pomoc w dalszej diagnozie i znalezieniu faktycznej przyczyny - być może z Waszą pomocą uda mi się przywrócić ją do życia?
PS jeśli umieściłem temat w złym dziale albo tytuł mógłby być lepszy - proszę o wybaczenie i ew. poprawkę
pozdrawiam serdecznie forumowiczów
na wstępie zarys sytuacji:
Po ok 10 miesiącach od zakupu - padła wkrętarka Parkside PSBSA 18-Li A1 (nagle podczas pracy przestała kręcić mimo naładowanego aku). Wstępna amatorska diagnoza świadczyła że napięcie nie jest podawane na wirnik tuż za włącznikiem - pomyślałem więc, że uszkodził się właśnie on i oddałem sprzęt na gwarancję. Szczęśliwie otrzymałem z powrotem nowiutki kompletny zestaw (wraz z ładowarką i aku - choć zestaw oznaczony był jako PSBSA 18-Li B2, ale z zewnątrz jest identyczny) dzięki czemu cieszyłem się sprawną wkrętarką i 2 "bateriami" i ładowarkami do niej. Niestety niezbyt długo.
Postanowiłem, że skoro mam nówkę baterię, to jednak przez jakiś czas poużywam jeszcze tej starej i rozpocząłem pracę w pełni naładowanym zestawem. Nagle po dosłownie 3min majsterkowania - identyczny objaw. Wkrętarka przestała kręcić. Ale tym razem okazało się, że tester na baterii wskazuje "rozładowany". Stwierdziłem, że to niemożliwe bo przecież dopiero co była ładowana. Szybki test wkrętarki na drugim nowym aku - działa.
W związku z tym postanowiłem bliżej przyjrzeć się samym akumulatorom. Poniżej zdjęcia wraz z opisami:
Ponadto mierzyłem także napięcia na poszczególnych pojedynczych ogniwach w obu zestawach i zarówno podczas testu jak i bez obciążenia - były one równe i wynosiły odpowiednio ok 3,66V dla starej baterii oraz 4,1V dla nowej.
Stara bateria nie chce się ładować w ładowarce (którejkolwiek) - wskazuje, że "w pełni naładowana".
Ponieważ dosłownie 2 tyg wcześniej stara bateria była w pełni sprawna, wystarczała na kilka godz. normalnej pracy i padła nagle, a po powyższym sprawdzeniu okazuje, się, że napięcie spada drastycznie jedynie na wyjściu a pozostaje niezmienne na zaciskach ogniw - podejrzewam, że albo owa płytka sterująca uległa uszkodzeniu, albo wręcz została zaprogramowana aby przestać działać po jakimś czasie. Dodam, że wkrętarkę kupiłem z polskiej dystrybucji w Lidlu, natomiast ta, którą otrzymałem w ramach gwarancji ewidentnie przeznaczona była na rynek niemiecki (wszystkie napisy, opakowanie, oznaczenia i instrukcja - wyłącznie po niemiecku). Wygląda mi to na celową robotę i bez względu na to czy uda się ją zreanimować czy nie - chciałem podzielić się z Wami moim odkryciem - może przyda się potomnym...
W związku z tym będę wdzięczny za pomoc w dalszej diagnozie i znalezieniu faktycznej przyczyny - być może z Waszą pomocą uda mi się przywrócić ją do życia?
PS jeśli umieściłem temat w złym dziale albo tytuł mógłby być lepszy - proszę o wybaczenie i ew. poprawkę
pozdrawiam serdecznie forumowiczów
