Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosze o sprawdzenie poprawności wyliczeń transformatora.

kesz. 03 Lut 2016 09:53 960 20
  • #2 03 Lut 2016 10:28
    kwazar
    Poziom 29  

    Najlepiej by było, jak byś mógł policzyć ile zwojów jest teraz na uzwojeniu wtórnym.
    Chyba ich nie ma wiele, przy tej mocy...
    Ze zgrubnych obliczeń wychodzi, że masz teraz około 46 zwojów.
    Powinieneś mieć jakieś 30 zw. przy 10.5V.
    Czyli trzeba odwinąć 15zw. Jak odwiniesz to nie ucinaj tylko zmierz napięcie czy nie jest za niskie.

    Jest jeszcze jedna metoda. Nawiń na trafko 10zwojów cienkiego drutu nawojowego, lub zwyczajnej krosówki, czyli taki cienki drut izolowany. Po podłączeniu napięcia zmierz napięcie na tych 10 zwojach.
    Po przeliczeniu wyjdzie ci ile masz zw/V. Potem tylko policzyć ile dokładnie odwinąć zwojów.
    Powodzenia.

    0
  • #3 03 Lut 2016 11:07
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Można spróbować nawinąć kilkanaście zwojów cienkim kabelkiem w izolacji i zmierzyć napięcie - może połączyć je szeregowo z którymś już istniejących uzwojeń, jeśli woltomierz ma większy błąd z pobliżu zera (tak zwykle jest z tanimi woltomierzami). Wyliczyć z tego ilość zwojów na tych uzwojeniach (przy tej mocy pewnie to będzie około 3 zwojów na wolt) i popatrzeć, gdzie one są - widać wszystkie na wierzchu, czy część jest schowana i niedostępna? Może się okazać, że przeróbka będzie praktycznie niewykonalna - chociaż, jeśli tam są 3 zwoje na wolt, czyli te uzwojenia mają po 50 zwojów, to po zewnętrznej stronie toroidu nie zapełniają nawet całego obwodu i można je policzyć...

    Aha, przy tej mocy transformator powinien dawać napięcie o 5% wyższe od nominalnego - przyjmuje się, że przy obciążeniu napięcie spada o 5% - trzeba to wziąć pod uwagę przy wyliczeniach, zarówno dla istniejących, jak i dla projektowanych uzwojeń. Trzeba pamiętać, że on będzie transformował w przeciwną stronę, więc i te 5% trzeba liczyć w przeciwną stronę - pytanie, jak to policzył autor projektu i dla jakich warunków pomiaru określił napięcie transformatora.

    0
  • #4 03 Lut 2016 13:47
    kesz.
    Poziom 10  

    OK kwazar. Rozumiem to z tymi zwojami. Dziś policzę ilość zw. i dam znać. Ale czy mam rozumieć, żeby odwijać od razu trzy druty bo tak jest nawijany ? I jeszcze jedno - co zrobimy z tym ażebym uzyskał napięcie symetryczne 2x10,5V ; P=250W ; jak to połączyć - tak jak to widać na rysunku (po prawo) - te trzy króćce ??? Co mam zrobić z trzema uzwojeniami (czyli 6 drutów jak połączyć by dało 3druty), a moc zachować i napięcie 10,5V ???

    0
  • #5 03 Lut 2016 14:05
    kwazar
    Poziom 29  

    Jeżeli uzwojenie jest nawijane trzema drutami na raz, to możesz odwinąć ile trzeba tego uzwojenia potrójnego. Zostawić jedno uzwojenie, a pozostałe dwa połączyć symetrycznie, czyli do końca jednego uzwojenia dołączyć początek drugiego.
    Jednak w takim przypadku Uzwojenie wtórne będzie trochę za cienkie do wykorzystania pełnej mocy trafa. Chyba, że nie będziesz go wykorzystywał w sposób ciągły na pełnej mocy.
    Jeżeli chcesz wykorzystać pełną moc trafa, to musisz nawinąć nowe uzwojenie grubszym drutem podwójnym i połączyć symetrycznie.
    To już zależy od Ciebie.

    0
  • #6 03 Lut 2016 19:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Drutu wystarczy na uzwojenia o łącznym napięciu 49.5V - a potrzeba 21V, czyli można połączyć dwa równolegle (moc nieco zmaleje, o kilka %). Ale najpierw trzeba zobaczyć, jaki jest układ uzwojeń.

    0
  • #7 03 Lut 2016 23:41
    kwazar
    Poziom 29  

    Z tego co pisał kesz to jest 16,5V nawinięte potrójnym drutem fi=1,5mm.
    Zgadza się powinno wystarczyć na nawinięcie podwójnym drutem. Potrzeba jakieś 60 zw.
    Czyli tak: Odwinąć całość i polutować tak druty, aby można było nawijać np. podwójnym drutem dwa razy po 30zw.

    Jeszcze jedno:
    Drut na uzwojeniu wtórnym powinien mieć przekrój około 4,5 mm2
    Te dwa druty o średnicy 1,5mm dają w sumie jakieś 3,5 mm2.
    Czyli brakuje "tylko" jakieś 20%.

    0
  • #8 04 Lut 2016 08:42
    kesz.
    Poziom 10  

    Witam ponownie. Liczba zw. = 49, druty nawijane "równomiernie" (zdjęcie). A może zrobić tak koledzy: odwijam druty (3-druty jednocześnie) tak by zostało około 30zw. na 10.5V z trzech drutów. Mając odpad 3druty po około 20zw. lutuje druty i nawijam nowy dodatkowy obwód (składający się z około 30zw. na 10,5V). Mam 4 druty, z których dwa łączę równolegle i następne dwa druty łączę równolegle dając dwie pary po dwa druty. Całość łączę symetrycznie. Czy tak będzie OK (rysunek) ??? A jaką wtedy będę miał moc ? Czy grubość drutu mogę zostawić 1,5mm ???

    0
  • #9 04 Lut 2016 10:27
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeśli 49 zwojów daje 16.5V, to na 10.5V potrzeba 31 zwojów - z każdego uzwojenia trzeba odwinąć po 18 zwojów. Z odwiniętych części dwóch uzwojeń uzyskasz dość drutu, żeby nawinąć jedno uzwojenie 31 zwojów.

    Stracisz trochę na mocy - łączna ilość zwojów będzie około 84% tego, co było, więc przy zmniejszeniu mocy o 9% w uzwojeniu wtórnym będzie się wydzielać tyle ciepła, ile przed przeróbką przy pełnym obciążeniu; za to w uzwojeniu pierwotnym będzie go mniej, więc wystarczy zmniejszyć moc o 4-5%, żeby ciepła było tyle samo.

    Nie zapomnij o tych 5% - czy napięcie 16.5V to jest zmierzone, czy nominalne? A jak określono te 10.5V, które ma mieć transformator do przetwornicy? To może nieco zmienić ilości zwojów - może trzeba będzie zostawić np. po 33, a z odwijania uzyskasz po 16, wtedy drutu z dwóch uzwojeń nie wystarczy.

    Pewną niedogodnością jest odrobinę większy opór uzwojenia, które będzie składane z kawałków - spowoduje to jakąś asymetrię działania przetwornicy, ale może nie taką, żeby to miało znaczenie? Można by to skorygować wykorzystując nadmiar drutu, żeby kawałek czwartego uzwojenia nawinąć podwójnie.

    0
  • #10 04 Lut 2016 10:49
    kwazar
    Poziom 29  

    Dodam tylko, że ja bym się nie przejmował różnicą rezystancji uzwojeń na skutek lutowania. Wiele lat temu często tak robiłem z powodu braku drutu i nigdy nie miałem problemów z tego powodu.

    Poza tym biorąc pod uwagę jaka to przetwornica, 12/230V myślę, że nie ma potrzeby zwiększanie napięcia 10,5V ponieważ będzie to uzwojenie pierwotne.

    0
  • #11 04 Lut 2016 11:25
    kesz.
    Poziom 10  

    Napięcie 16,5V po prostu mierzyłem zwykłym miernikiem - więc chyba zmierzone. Nie wiem jak określono te 10,5V - w linku od przetwornicy tak wyczytałem, ale tak na prawdę w schemacie przetwornicy jest 2x10V. Więc nawet mniej zwojów.
    _jta odwijając 3 uzwojenia (druty) po 18 zwojów do 31 zwojów, które mają zostać pozostaje mi drutu na 54 zw. (18x3=54).
    To jak koledzy mogę zostać przy tych 10,5V ??? A i czy na rysunku wyżej dobrze połączyłem obwody symetrycznie ???

    0
  • #12 04 Lut 2016 11:46
    kwazar
    Poziom 29  

    Myślę, że zostaw te 10,5V. Prawdopodobnie nie uzyskasz akurat tyle, ale nie zwiększaj go. Takie napięcie jest podyktowane minimalnym napięciem akumulatora do zasilania przetwornicy.
    Tak, obwody narysowałeś poprawnie, tylko połącz również poprawnie, najlepiej zmierzyć napięcie obydwu uzwojeń szeregowych czy się sumują.
    Jeżeli masz 49zw, a napięcie 16,5V, to wychodzi Ci 2,96zw/V.
    Z obliczeń wychodzi, że potrzebujesz 31zw.

    0
  • #13 04 Lut 2016 12:01
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Ja bym to zrobił nieco inaczej. Obecnie uzwojenie jest nawinięte trzema drutami razem, więc napięcie pomiędzy sąsiadującymi zwojami gwarantuje że izolacja drutów nie zostanie przebita. Odwijając wszystkie zwoje do wymaganych np. 31 i dowijaniu jednego uzwojenia spowodujemy, że obecnie nawinięte uzwojenie (jeden drut) będzie pracował w części uzwojenia symetrycznego. po odpowiednim jego połączeniu, a wtedy napięcie sąsiednich zwojów już nie będzie takie bezpieczne.
    Moim zdaniem trzeba odwinąć wszystkie zwoje, rozłączyć druty i nawinąć osobno najpierw jedno uzwojenie dwoma drutami, a potem na drugiej części transformatora drugie tez podwójnie. Alternatywą może być nawinięcie jednego uzwojenia na drugim po ówczesnym odizolowaniu uzwojeń, ale w tym przypadku może zabraknąć drutu z uwagi na większą średnicę pojedynczego zwoju.

    0
  • #14 04 Lut 2016 12:08
    kwazar
    Poziom 29  

    Jeżeli to miało by być uzwojenie na 230V to masz rację, ale weź pod uwagę fakt, że to uzwojenie ma pracować przy 12V, a druty nawojowe powyżej średnicy 0,5mm mają izolację na 1kV.
    To tak moim zdaniem...

    0
  • #15 04 Lut 2016 12:30
    kesz.
    Poziom 10  

    krzysztofh piszesz, że "może zabraknąć drutu z uwagi na większą średnicę pojedynczego zwoju". Zwróć uwagę, że z odpadu mam 54zw. odjąć 31 na nowy obwód zostaje mi jeszcze 23zw. Wiadomo, że obwód się zwiększy przy nawijaniu na już istniejące zwoje.
    I dlatego mam do was następne pytanie. Gdzie mam nawinąć ten nowy obwód (na miejscu odwiniętych, czy na tych zwojach co zostały po skróceniu) ???

    0
  • #16 04 Lut 2016 12:42
    krzysztofh
    Poziom 29  

    kwazar napisał:
    Jeżeli to miało by być uzwojenie na 230V to masz rację, ale weź pod uwagę fakt, że to uzwojenie ma pracować przy 12V, a druty nawojowe powyżej średnicy 0,5mm mają izolację na 1kV.
    To tak moim zdaniem...


    Prawda, ale jak robić to porządnie. W końcu co za problem odwinąć 50 zwojów z toroida. Gorzej gdyby trzeba było przezwajać trafo z rdzenie z blach, ale i takie się robiło jak trzeba.
    Nawinął bym jedno na połowie rdzenia a drugie na pozostałej części.

    0
  • #17 04 Lut 2016 13:45
    kwazar
    Poziom 29  

    Ależ oczywiście masz rację, już na początku pisałem, że ja bym odwinął wszystko i nawinął od początku. Ale nie wiem jak jest ze zdolnościami manualnymi kesza :-)
    Z ostatnim zdaniem się nie zgodzę, niestety. Na trafie toroidalnym nawija się równomiernie na całym obwodzie, inaczej traci się najważniejszą z zalet toroida- małe rozproszenie strumienia magnetycznego.

    0
  • #18 04 Lut 2016 13:48
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    kwazar napisał:
    druty nawojowe powyżej średnicy 0,5mm mają izolację na 1kV.
    Od kiedy? Bo mnie uczono, że dopuszczalne napięcie między-zwojowe dla DNE wynosi 30V, a dla DNEE (podwójna emalia) 60V... Coś się zmieniło, czy pomyliłeś badanie na przebicie, z dopuszczalnym napięciem między-zwojowym?
    kwazar napisał:
    Na trafie toroidalnym nawija się równomiernie na całym obwodzie, inaczej traci się najważniejszą z zalet toroida- małe rozproszenie strumienia magnetycznego.
    Rozproszenie się zwiększa? Niby w jaki sposób? Rozproszenie pola elektromagnetycznego (jeśli już) to akurat zależy od samego rdzenia, a konkretnie od braku ciągłości obwodu magnetycznego - dlatego też największe rozproszenie tego pola mają transformatory składane z wielu blach (bo każda blacha żeby zamknąć obwód musi być albo przecięta, albo musi być z dodatkową blachą zamykającą obwód) potem na rdzeniu zwijanym (Podobna konstrukcja jak toroida, z tym , ze po nawinięciu rdzenia jest on przecinany w połowie, a ze względu, ze przecięcie jest precyzyjne, a rdzeń - o ile dobrze złożony - ma tylko jedną (a w zasadzie dwie) szczelinę; właśnie w miejscu przecięcia), a najmniejsze mają na rdzeniu toroidalnym - które ma ciągłość bo nawinięte jest z jednej taśmy blachy transformatorowej.

    0
  • #19 04 Lut 2016 14:04
    kesz.
    Poziom 10  

    Zdolności manualne u kesza są :D !!! Dobra jeżeli będę go owijał od nowa to:
    od razu owijać czterema drutami jeden obok drugiego :?: No i mam rozumieć, że mam tak rozłożyć zwoje (stosować odstępy) aby równomiernie wypełnić cały obwód rdzenia :?: Nie zostawiać pustego rdzenia gdy już np. osiągnie się żądaną liczbę zwojów :?:

    0
  • #20 04 Lut 2016 14:31
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Możesz nawinąć dwojako.
    Pierwszy sposób:
    pierwsze uzwojenie na całej powierzchni trafo, tak aby początek i koniec uzwojenia wypadał w tym samym miejscu. Później owijka z materiału izolacyjnego i tak samo drugie uzwojenie.
    Drugi sposób:
    Nawijasz pierwsze uzwojenie na połowie obwodu trafo, ale tak że połowę zwojów czyli ok 15 nawijasz aby wypadły równo na połowie obwodu i wracasz nawijając niejako do początku aby znów początek i koniec były obok siebie. Przy tej wartości napięcia będzie OK.
    Podobnie postępujesz z drugim uzwojeniem na drugiej połowie trafo.
    Niezależnie od przyjętego rozwiązania zawsze nawijasz dwoma drutami (nie czterema).
    Z tymi końcami i początkami to tylko i wyłącznie kwestia późniejszej wygody przy podłączaniu końców tych uzwojeń do jakiś zacisków. Innego znaczenia oczywiście to nie ma.
    I jeszcze jedno - na początek i koniec uzwojenia nakładaj koszulkę izolacyjną aby zachodziła na jeden zwój.

    0
  • #21 04 Lut 2016 14:55
    kwazar
    Poziom 29  

    398216 Usunięty napisał:
    kwazar napisał:
    druty nawojowe powyżej średnicy 0,5mm mają izolację na 1kV.
    Od kiedy? Bo mnie uczono, że dopuszczalne napięcie między-zwojowe dla DNE wynosi 30V, a dla DNEE (podwójna emalia) 60V... Coś się zmieniło, czy pomyliłeś badanie na przebicie, z dopuszczalnym napięciem między-zwojowym?
    kwazar napisał:
    Na trafie toroidalnym nawija się równomiernie na całym obwodzie, inaczej traci się najważniejszą z zalet toroida- małe rozproszenie strumienia magnetycznego.
    Rozproszenie się zwiększa? Niby w jaki sposób? Rozproszenie pola elektromagnetycznego (jeśli już) to akurat zależy od samego rdzenia, a konkretnie od braku ciągłości obwodu magnetycznego - dlatego też największe rozproszenie tego pola mają transformatory składane z wielu blach (bo każda blacha żeby zamknąć obwód musi być albo przecięta, albo musi być z dodatkową blachą zamykającą obwód) potem na rdzeniu zwijanym (Podobna konstrukcja jak toroida, z tym , ze po nawinięciu rdzenia jest on przecinany w połowie, a ze względu, ze przecięcie jest precyzyjne, a rdzeń - o ile dobrze złożony - ma tylko jedną (a w zasadzie dwie) szczelinę; właśnie w miejscu przecięcia), a najmniejsze mają na rdzeniu toroidalnym - które ma ciągłość bo nawinięte jest z jednej taśmy blachy transformatorowej.


    Z tego co ja się uczyłem (30 lat temu) to tak pamiętam. Teraz sprawdzałem to druty z izolacją DNE mają izolację na 700V, a z izolacją DN2E na 1400V.
    Nie pomyliłem z napięciem przebicia bo to jest około 5kV.

    Co do rozproszenia pola, oczywiście elektromagnetycznego, w trafach, to masz rację, ale spróbuj nawinąć toroida tak, aby miał uzwojenie pierwotne na jednej połowie rdzenia, a wtórne na drugiej połowie. Tak jak kiedyś, również dzisiaj, mają trafa z rdzeniem LL.
    Z tego powodu rdzenie toroidalne nawija się na całym obwodzie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    krzysztofh napisał:
    Pierwszy sposób:
    pierwsze uzwojenie na całej powierzchni trafo, tak aby początek i koniec uzwojenia wypadał w tym samym miejscu. Później owijka z materiału izolacyjnego i tak samo drugie uzwojenie.


    Ja bym to nawijał tym sposobem, ponieważ tym drugim po połowie to może wyraźnie brzęczeć trafo, tym bardziej, że pracują na przemian.

    0