Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niska żywotność świetlówek w kotłowni - przyczyny

misopi 04 Lut 2016 16:53 2832 20
  • #1 04 Lut 2016 16:53
    misopi
    Poziom 9  

    Witajcie,

    od czterech lat mam kłopot ze zużywającymi się w zastraszającym tempie świetlówkami. W kotłowni mam zamontowane trzy oprawy, w każdej po dwie świetlówki. Kupione byly w Castoramie. Model oznaczony nr 10 na załączonym zdjęciu. Niska żywotność świetlówek w kotłowni - przyczyny
    Identyczne dwie oprawy mam w magazynku. Większe wydanie w ilości czterech sztuk po wie świetlówki zainstalowane są w garażu. Zarówno w magazynku jak i w garażu od nowości nie wymieniłem ani jednej sztuki świetlówki. W kotłowni średnio co dwa- trzy miesiące wysiadają. Nie jedna, wszystkie po kolei. Nie pamiętam czy jakakolwiek wytrzymała więcej niż 4 miesiące. Światło zapalane jest kilka razy w ciągu dnia, z reguły na niezbyt długi czas. Elektrycy dokonywali już pomiarów, żeby wykryć potencjalne problemy w instalacji. Bezskutecznie. Wygląda na to, że wszystko jest OK. Po mniej więcej roku wymieniłem jedną z opraw, aby sprawdzić czy nie trafiła mi się jakaś wadliwa seria. Nie pomogło. W ostatnim czasie uświadomiłem sobie, że w kotłowni suszone jest pranie. Myślałem, że może to kwestia wilgoci. Zacząłem łączyć gasnące świetlówki z praniem. Ale w okresie zimy z całą pewnością wilgotność w garażu jest o wiele wyższa i dłużej się utrzymuje. Dziś w Castoramie (kupowałem kolejny komplet, bo z zakupionych w listopadzie sześciu świetlówek nie działała ani jedna) sprzedawca powiedział, że wilgoć nie ma wpływu na ich zużywanie. Dodam tylko, że zaczynałem od świetlówek firmy o specyficznej nazwie, od jakiegoś czasu używam lamp Pila.
    Czy ktokolwiek z Was ma jakąś podpowiedź? Co może być przyczyna problemu?

    Z góry dziękuję,
    Michał

    1 20
  • #2 04 Lut 2016 17:08
    Xantix
    Poziom 40  

    Z tego co wiem, to świetlówki bardzo nie lubią pracy w takich warunkach, jakie opisujesz (krótki czas pracy i częste załączanie) i dramatycznie obniża to ich żywotność. Sam miałem kiedyś świetlówkę w przedpokoju (częste załączanie) i padała po krótkim czasie, dlatego wymieniłem ją konwencjonalną żarówkę, która świeci kilka razy dłużej.

    0
  • #3 04 Lut 2016 17:13
    misopi
    Poziom 9  

    Mam świadomość, że krótki czas pracy im nie służy. Ale w pozostałych pomieszczeniach też pracują w podobnym trybie i od lat mam spokój. Dziękuję za podpowiedź.

    0
  • #4 04 Lut 2016 17:19
    towi
    Poziom 11  

    Z bardzo dużym prawdopodobieństwem 90% tak jak napisał Xantix przyczyną jest częste załączanie.

    1
  • #5 04 Lut 2016 17:34
    janek1815
    Poziom 38  

    Dość że częste zalaczanie skraca ich żywotność to również negatywnie odbija się na rachunku za energię elektryczną. Tam gdzie się świeci światło często i krótko bardziej ekonomiczne jest zamontowanie tradycyjnej żarówki.

    0
  • #6 04 Lut 2016 17:47
    Xantix
    Poziom 40  

    Pamiętam, że gdzieś na elektrodzie widziałem artykuł, w którym autor przerabiał swoje świetlówki, tak aby miały one tzw. ciepły start. Podobno mocno podnosiło to ich żywotność i poprawiało jakość światła tuż po włączeniu.

    0
  • #7 04 Lut 2016 18:02
    shulc
    Poziom 22  

    misopi napisał:
    w każdej po dwie świetlówki. Kupione byly w Castoramie. Model oznaczony nr 10 na załączonym zdjęciu.

    Dokładnie model, madel może być taki sam, a co jest w środku może być przyczyną przepalających się świetlówek.
    Tak jak pisali poprzednicy, częste załączanie skraca żywotność, ale żywotność w Twoim przypadku może skraca układ zapłonowy, przegrzewa żarniki i to jest przyczyną częstych wymian.
    Oprawa w markecie potrafi być porównywalna cenowo do ceny firmowych świetlówek w niej zanontowanych.

    0
  • #9 04 Lut 2016 19:22
    towi
    Poziom 11  

    Mogło by wydłużyć żywotność świetlówki przerobienie układu (wyrzucić elektronikę) i podłączyć statecznik i starterki , (stary typ układu)

    0
  • #10 04 Lut 2016 23:31
    MLODY73
    Poziom 13  

    Jak się zużywają: przepalają się skrętki czy zaczyna się od jak by falowania światła a następnie świeci fioletowo?

    0
  • #11 05 Lut 2016 06:18
    misopi
    Poziom 9  

    MLODY73 napisał:
    Jak się zużywają: przepalają się skrętki czy zaczyna się od jak by falowania światła a następnie świeci fioletowo?


    Przestają świecić dość nagle. W początkowej fazie prawie zawsze pomaga poruszanie świetlówką w oprawie, lub choćby lekkie puknięcie w oprawę.

    0
  • #12 05 Lut 2016 10:27
    arturavs
    Poziom 38  

    Próbowałeś przełożyć świetlówki z kotłowni do garażu? Te "spalone"? Bardziej bym obstawiał, że ze względu na panujące w kotłowni warunki śniedzieją piny w świetlówkach.

    Spróbuj takiej spalonej przeczyścić styki drobnym papierem ściernym. I sprawdź multimetrem skrętki.

    1
  • #13 05 Lut 2016 10:50
    Hektar Zahler
    Poziom 30  

    Witam

    misopi napisał:
    Po mniej więcej roku wymieniłem jedną z opraw, aby sprawdzić czy nie trafiła mi się jakaś wadliwa seria. Nie pomogło.
    A jakby się trafiła, to po czym poznać tę serie. Weź przestań. To nie wina tajemnych mocy, a po prostu "oszczędnego" inwertera pozbawionego kontroli jasności świecenia. Niech ktoś przyjdzie kompetentny i wyrzuci to badziewie, bo ten elektryk jest w ogóle nie w temacie stateczników indukcyjnych.

    0
  • #14 05 Lut 2016 22:04
    bipower
    Poziom 15  

    Witam

    Mam, dokładnie ten sam problem. Jestem od trzech lat posiadaczem czterech opraw tego typu jedno świetlówkowych 18W. Moje są zainstalowane w łazience i tak jak piszesz jak założę wszystkie 4 sztuki to 1 pada już po tygodniu następne w odstępach miesiąca. Ostatnia, (która to dzieło przypadku), potrafiła świecić ze dwa miesiące. Nie zgodzę się z przedmówcami, że to wina częstego włączana i wyłączana- w kuchni mam energooszczędną świetlówkę 18W tyle, że wkręcaną i żyje już trzeci rok włączana i wyłączaną ze 100 razy dziennie. Te oprawy jakoś nie lubią pracować w stadach.
    Zastanawiałem się nawet nad przeróbką na statecznik magnetyczny ale ta oprawa jest zbyt mała i nie wejdzie.
    Po roku użytkowania postanowiłem zacząć eksperymenty ponieważ strasznie nie lubię s__ć po ciemku. Na razie przerobiłem jedną sztukę zwiększając pojemność szeregową z żarnikami a zmniejszając pojemność włączoną szeregowo z całą rurą. Spowodowało to nieznaczne zmniejszenie natężenia światła ale też sporo niższą temperaturę rury. Czas życia takiej rury przedłuża sie do ok. roku.
    Powiem szczerze, że zainspirowany tym mailem muszę przerobić pozostałe i zbadać ich wpływ na siebie.

    0
  • #15 06 Lut 2016 08:14
    misopi
    Poziom 9  

    arturavs napisał:
    (...) Bardziej bym obstawiał, że ze względu na panujące w kotłowni warunki śniedzieją piny w świetlówkach.

    Spróbuj takiej spalonej przeczyścić styki drobnym papierem ściernym. I sprawdź multimetrem skrętki.


    Jest to bardzo prawdopodobne rozwiązanie, tak jak pisałem poruszanie uszkodzoną świetlówką w oprawie zazwyczaj przynosi efekt. Jak wysiądzie kolejna zrobię test.

    0
  • #16 07 Lut 2016 08:05
    Jacek Rutkowski
    Poziom 24  

    Jeśli dobrze widzę to są to świetlówki T8. Zastanów się czy nie prościej będzie kupić lampy LED w obudowie T8 np. 9W LED które można bezkarnie często wyłączać i od razu świecą pełną mocą. Wystarczy pominąć statecznik w zasilaniu. Kupić można już po ok 16zł np na Allegro. Zrobić xero paragonu i przez co najmniej rok mieć spokój...

    0
  • #17 07 Lut 2016 14:30
    Michał 1997
    Poziom 14  

    Jak ta oprawa odpala świetlówki? Po załączeniu napięcia od razu się świecą, czy chwilę na początku sa grzane same skrętki?
    Sądzę, że raczej ta pierwsza wersja, czyli elektronika dziadowska z zapłonem na zimno. Na takim układzie nawet najdroższa rura długo nie poświeci i to w najlepszych warunkach.
    Proponuję zmianę na firmowe stateczniki elektroniczne (Philips Osram albo BAG), czyli, że na początku są przez chwilę nagrzewane skrętki, a to naprawdę znacząco wydłuża żywotność lamp.
    2 lata temu zmieniałem u dziadka w piwnicy w oprawie statecznik właśnie na takiego BAG 2x36W i póki co świetlówki jak nowe świecą. A oświetlenie w tym miejscu też jest kilkanaście razy dziennie załączane i wyłączane.

    1
  • #18 07 Lut 2016 16:38
    zielony_gajowy
    Poziom 13  

    misopi napisał:
    Czy ktokolwiek z Was ma jakąś podpowiedź? Co może być przyczyna problemu?

    Cieki wodne.
    Wiem, bzdura. Ale, ja też tak mam.
    W garażu - 4 "żarówki LED" + 4 "oprawy 2x36W świetlówek".
    Nad garażem - spokój - od 6 lat.

    PS. Ja w to nie wierzę. Ale. się z tym pogodziłem. To są koszty życia w luksusie@

    0
  • #19 07 Lut 2016 19:27
    ledioda
    Poziom 14  

    Moja kilkunastoletnia przygoda z tematem oświetlenia zakończyła się przed kilku laty.
    Wówczas dominowały głównie tradycyjne układy tzn dławik i zapłonnik.
    Pojawiające się elektroniczne zapłonniki były stosunkowo drogie i niepopularne.
    Wówczas gdy na ogół wystarczała wymiana zapłonnika, a sporadycznie dławika.
    w wielu przypadkach zdarzały się kłopoty, bo mimo zalecanego, właściwego dla danej mocy świetlówki uparcie zakładano dowolny, po prostu jaki był pod ręką.
    Po epoce fascynacji świetlówkowej, nastąpiła era halogenów i kolejne problemy.Żarówki w wielu instalacjach siadały totalnie. Częste przyczyny: słaba jakość żarówek, błędy w robionych prymitywnie instalacjach, ale gdy już dobrano zalecaną moc trafa i nadal miało miejsce palenie żarówek, pozostawał jedynie do wymiany zachowany najczęściej ze starej instalacji - WYŁĄCZNIK !
    Oszczędzę więcej szczegółów, ale proszę w Twoim przepadku wziąć ten "drobiazg"
    pod uwagę.Jeszcze słowo o świetlówkach. Pewnie ponad 20 lat temu pojawił się prymitywny układ ; chyba dwa kondensatory + rezystor do odpalania zużytych świetlówek. Zużytych tzn. z przepaloną skrętką/skrętkami. Jednak ówczesna jakość dostępnych na rynku kondensatorów, sprawiała, że układ nie zawsze stawał się długowieczny. Pomijam już bardzo aktualny temat LED, bo uważam,
    że w twoim przypadku, należy w opisanej instalacji zrezygnować ze świetlówek ale też i led, na korzyść tradycyjnych żarówek. Plusy takiego rozwiązania:
    1. Oszczędność - wystarczy policzyć wydatki notorycznie ponoszone na świetlówki, u których największe zużycie następuje w chwili zapłonu.
    2. ZDROWIE, którego na ogół nie cenimy, gdy jeszcze je posiadamy.
    Zarówno świetlówki jak i ledy nie służą naszym oczom.
    Tam gdzie wciąż przebywamy lub gdzie często włączamy i wyłączamy oświetlenie lepiej pozostać przy tradycyjnych żarówkach, bo za jakiś czas może się okazać, że nie warto było oszczędzać. Na potwierdzenie przykład z innej bajki;
    Ta sama agencja, która przed laty wprowadziła na rynek margarynę (wynalezioną zresztą dla tuczenia gęsi, a że te jako zwierzęta posiadają w odróżnieniu od nas ludzi naturalny instynkt i nie chciały jej jeść), obecnie z uwagi na niekorzystny wpływ zwłaszcza na uklad sercowo-naczyniowy i nowotwory zdecydowała w USA, że za 3 (TRZY) lata wspaniała nadal w naszych reklamach margaryna (w dodatku w plastikowym opakowaniu, a tłuszcze rozpuszczają tworzywa !!! ) musi zniknąć z rynku.

    0
  • #20 09 Lut 2016 01:38
    Hektar Zahler
    Poziom 30  

    Dokładnie ten Twój elektryk jest sto lat za murzynami.

    Ładnie to opisał @Michał 1997 zupełny brak zimnego startu, to świetlówka potrzebuje więcej napięcia na zadziałanie.
    Takie inwertery samowzbudne są jak tykająca bomba zegarowa, bo niesamowicie niestabilne - tu "oszczędne" mosfety zwłaszcza.
    (nie wspomnę o gigantycznych zakłóceniach w radiach czy telewizorach)

    Znam młodego chłopka, co od pewnego czasu zakłada tylko i wyłącznie stateczniki klasyczne, bo pozakładał to w kiblach i potem musiał wywiązać się z umowy. Ja mu trochę musiałem pomagać, bo nie wolno żeby niewinny płacił za grzechy nie swoje, a chłopak w ramach gwarancji nie nadążął z wymianą na nowe..

    Koleżka wykończył sobie świetlówki czujką ruchu, więc jakaś sensowna reguła na to była.
    Problem powstaje kiedy reguły nie ma.

    Wykorzystuje się nieświadomość kontroli technicznej, której klient dokonuje osobiście z chwilą zatwierdzenia zakupu towaru.

    misopi napisał:
    Po mniej więcej roku wymieniłem jedną z opraw, aby sprawdzić czy nie trafiła mi się jakaś wadliwa seria.
    W ten sposób podpisujesz się nieświadomie pod kontynuacją produkcji pod nim.

    Jest na to sensowna rada.

    Przebunkrowałeś okres rozwoju "eko" - kupuj to, co się sprzedaje, to nie będziesz królikiem doświadczalnym.

    Sprawdziłem to wśród znajomych i działa.
    Biorą lampy obrysowe do TIRów, które świecą, bo są sprawdzone przez wszystkich.

    0
  • #21 05 Mar 2016 23:11
    misopi
    Poziom 9  

    Po pewnym okresie testów wydaje się, że:
    1. śniedzieją piny w świetlówkach wskutek zwiększonej (dużej) wilgotności;
    2. natychmiastowy start świetlówek skraca ich żywotność.

    Trudno - pozostaje się z tym zaprzyjaźnić lub mienić oprawy.

    Dziękuję za wszystkie sugestie.

    0
  Szukaj w 5mln produktów