Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rover 220 Coupe Turbo - Uklad chodzenia, dziwne zachowanie

05 Lut 2016 22:14 954 9
  • Poziom 12  
    Witam

    Mam problem z moim Rovrem 220 Coupe Turbo, mianowicie chodzi o, dziwne - nie wiem jak to inaczej określić, zachowanie układu chłodzenia.

    Od początku, w lipcu zeszłego roku zakupiłem Roverka 620 Ti jako dawce silnika do mojego Rovera Coupe, wtedy jeszcze 1.6 K series, dawcą jeździłem ok 3 tygodni, akurat trafiły się bardzo upalne dni, wszystko było w porządku, auto nie grzało się nadmiernie, temperatura cały czas 90 stopni, opadała jedynie przy szybszej jeździe z uwagi na brak termostatu, później się okazało że ktoś go usunął/nie zamontował, od razu uprzedzę że nie przejąłem się tym zbytnio, posiadam jeszcze jednego Roverka 620 Ti i tam zaraz po kupnie okazało się ze też brakuje termostatu, jest on po prostu trudno dostępny.

    We wrześniu wykonałem swap silnika do karoserii Rovera Coupe, i tu w zasadzie zaczyna się problem, temperatura rosła na postoju na wolnych obrotach niemal do czerwonego pola, załączały się wentylatory i auto stygło, górny wąż chłodnicy puchł bardzo mocno, podczas jazdy także temp[temperatura podskakiwała niebezpiecznie wysoko. Wymieniłem korek zbiorniczka wyrównawczego, znikł problem puchnących węży, ale auto nadal się grzało, wina obdarzyłem bardzo zmęczona chodnicę wody, chłodnica miedziana, dosłownie sypało się z niej, wymieniłem chodnicę na nową, dosyć długo zwlekałem z tematem ponieważ zależało mi na znalezieniu oryginalnej chłodnicy do Tomcata, co jednak graniczy z cudem, dlatego zdecydowałem się na zakup chłodnicy od rovera 620 Ti.

    Wymieniłem chłodnicę, układ zalałem świeżym płynem, poprawnie odpowietrzyłem, i znów zonk. Znów zaczęły puchnąć węże, nie tak bardzo jak wcześniej, natomiast najdziwniejsze podczas jazdy auto szybko się nagrzewa, zaś kiedy wskaźnik oscyluje w okolicach 90 stopni, temperatura potrafi gwałtownie spaść, wskaźnik pokazuje np 1/4 skali następnie znów rośnie do 90 i po chwili znów opada niżej, strzelam ze ma to związek z puchnącymi wężami?

    Postanowiłem wymienić termostat, chociaż poprzedni tez był w zasadzie nowy 3 miesięczny, nic to nie pomogło.

    1.

    Czy takie zachowanie może być spowodowane zapowietrzaniem układu? Czy w takim wypadku musiał by istnieć wyciek płynu? Takiego nie zaobserwowałem. Chociaż kiedy zostawię już nagrzane auto na wolnych obrotach to czuć odparowujący płyn chłodniczy, pasuje także chodnica cala powierzchnia, ale to może być spowodowane ochlapaniem jej woda z jezdni, czy spod kół innych samochodów, nie widać żadnego wycieku, wszystkie węże i połączenia suche.

    2.

    Czy mogę jakoś sprawdzić korek zbiorniczka, czy to możne być jego wina? Przy jakiej wartości powinien upuszczać ciśnienie? ok 1,5 bara? Mam drugi zbiorniczek wyrównawczy "luzem" pomyślałem żeby nabić go powietrzem i zobaczyć czy zaworek w korku działa prawidłowo?

    3.
    Czy takie objawy może powodować uszkodzona pompa wody? Przyznam szczerze że nie zaglądałem do niej przy przekładce silnika.

    Dodam jeszcze ze wszystkie połączenia są jak w oryginale, wszystko podłączone zgodnie ze schematem. Jeszcze odnośnie zapowietrzania, to ogrzewanie w kabinie mam cały czas, nie zauważyłem tez żeby podczas spadku temperatury z nawiewów leciało zimniejsze powietrze.

    Jutro podłącze dodatkowy wskaźnik temperatury i zobaczę jak się będzie układ zachowywał, postaram się tez zdemontować pompę wody.

    ps. uszczelki głowicy puki co nie biorę pod uwagę :D

    Proszę o opinię i sugestie co mogę jeszcze sprawdzić i na co zwrócić uwagę

    Dodano po 2 [godziny] 32 [minuty]:

    Mały update.

    Zrobiłem test korka, oprócz tego na aucie mam jeszcze 3 luzem. I tak ten który był na aucie
    - nowy- puszcza ciśnienie od razu w zasadzie. Natomiast pozostałe 3 zaczynają puszczać powyżej 1bara, gdzieś w okolicy 1.1 - 1.2 bara, po niżej trzymają ciśnienie. Podłączyłem pod zbiorniczek analogowy wskaźnik boost, i mały samochodowy kompresor, niestety nie jestem nim w stanie nabić wyższego ciśnienia niż 1,2 bar

    Co ciekawe te 3 korki które mam " luzem", kwalifikowałem wcześniej jako uszkodzone, jeździły wcześniej na drugim moim aucie, z tym samym silnikiem 2.0 turbo w Roverze 620ti i wszystkie wymieniłem z powody jakichś tam problemów z chłodzeniem.

    Co o tym sądzić? Jak wiadomo w moim samochodzie w układzie chłodzenia musi być nadciśnienie, przez to obniżona jest temperatura wrzenia płynu, może przez to że korek puszcza cały czas ciśnienie płyn zaczyna się po prostu gotować za szybko i stad puchnące węże i świrujący wskaźnik temperatury?

    Co o tym myśleć?

    pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Nie przeczytałem całości, ale diagnoza jest jedna: HGT.
    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    No to żeś [pomógł chłopie, nie przeczytałeś i postawiłeś. diagnozę
  • Poziom 38  
    slaxpopcorn napisał:
    Co o tym sądzić? Jak wiadomo w moim samochodzie w układzie chłodzenia musi być nadciśnienie, przez to obniżona jest temperatura wrzenia płynu, może przez to że korek puszcza cały czas ciśnienie płyn zaczyna się po prostu gotować za szybko i stad puchnące węże i świrujący wskaźnik temperatury?

    Po pierwsze, to cytowany tekst wymaga sprostowania.
    - Nadciśnienie jest nieodzowne w tych układach chłodzenia w których normalna temperatura pracy silnika jest bliska 100 st. C.
    - Nadciśnienie nie powoduje obniżenia temperatury wrzenia, ale jej podniesienie i dlatego jest wytwarzane, aby nie dopuścić do wrzenia płynu.
    - Przy niesprawnym korku, który nie trzyma ciśnienia (puszcza cały czas) jeżeli temperatura płynu jest bliska 100 st. C (98-100 st.C) może dochodzić (i prawdopodobnie dochodzi) do wrzenia płynu, ale na pewno z tego powodu nie będą puchnąć węże (będą miękkie, bo para ucieka przez korek, a nie tworzy ciśnienia), wskaźnik temperatury może, ale nie musi świrować.
    slaxpopcorn napisał:
    ps. uszczelki głowicy puki co nie biorę pod uwagę :D

    Ja w pierwszej kolejności sprawdziłbym czy są przedmuchy do układu. Źródłem przedmuchu nie zawsze jest uszczelka pod głowicą (chociaż tak najczęściej bywa), ale również inne elementy silnika będące pod ciśnieniem i mające kontakt z układem chłodzenia.
    Napisałem ogólnie, bo nie znam tego silnika.
  • Poziom 12  
    slaxpopcorn napisał:
    a w pierwszej kolejności sprawdziłbym czy są przedmuchy do układu.
    W jaki sposób to sprawdzić? test na obecność dwutlenku węgla? czy jest jakiś inny sposób?

    Dodano po 43 [minuty]:

    Dzis podłączyłem dodatkowy wskaźnik temperatury wraz z niezależnym czujnikiem, i tak temperatura waha się pomiędzy 83-88 *C podczas jazdy. Druga sprawa, nie pamiętam czy napisałem o tym wcześniej, na postoju temp potrafi podskoczyć do prawie 120 stopni, ale tylko na postoju, podczas jazdy auto nie grzeje się nadmiernie. Może to po prostu wina pompy wody? Może nie domaga na wolnych obrotach i dlatego chłodziwo się gotuje, natomiast podczas jazdy przepływ jest nierównomierny i stąd wahania temperatury.

    Niestety nie mam warsztatu, ani nawet garażu inaczej już dawno zdjął bym pompę wody, tym bardziej że napędzana jest ona paskiem wielokolorowym poprzez pompę wspomagania.

    teorię o HGF puki co odrzucam, gdyż troszkę czasu już siedzę w "roverach" i te silniki nie maja z reguły problemów z uszczelka głowicy, ZTCP to znam jedynie dwa przypadki awarii uszczelki. Ten silnik uchodzi raczej jako bezawaryjny.
  • Poziom 38  
    slaxpopcorn napisał:
    Druga sprawa, nie pamiętam czy napisałem o tym wcześniej, na postoju temp potrafi podskoczyć do prawie 120 stopni,

    A co robi w tym czasie wentylator na chłodnicy?
    Co do przedmuchu, ja to sprawdzam przy pomocy butelki, ale tu zaproponuję inny sposób, którego nie sprawdzałem, ale powinien się sprawdzić. Sprowadza się do pokrycia korka na zbiorniku wyrównawczym (konkretnie kapturka z zaworkami). Dokonać tego przy rozgrzanym pracującym silniku. Przy istnieniu przedmuchu piana na korku powinna się pienić.
  • Poziom 31  
    Kolego pierwsza i zasadnicza sprawa czy w czasie 120'C na silniku otwarty jest obieg na chłodnica i jest ona bardzo gorąca?
  • Poziom 12  
    gimak napisał:
    A co robi w tym czasie wentylator na chłodnicy?
    Tu jest pies pogrzebany :D

    Otóż chyba udało mi się rozwiązać problem. Auto gotuje się na postoju ponieważ nie załącza eis wentylator chłodnicy, albo inaczej załącza się dopiero drugi bieg, ale wtedy auto jest już mocno zagrzane.

    Wcześniej ten silnik siedział w roverze 620 Ti, tam układ chłodzenia wspomagany był przez dwa wentylatory, które wyposażono w dwa biegi. Ja ten silnik wrzuciłem do innej budy, ale z bardzo podobnym osprzętem wręcz identycznym, bardzo podobny ECU MEMS. Oryginalnie siedział tam silnik 1.6, na chłodnicy dwa wentylatory ale jeden bieg, wentylatory od razu pracowały z pełna mocą, okazuje się że przeoczyłem tę różnice i wentylatory na pierwszym biegu nie startują w ogóle... Dopiero na drugim. trzeba wiec przerobić instalację tak aby działały dwa biegi jak w oryginale.


    DJ ANNUS napisał:
    Kolego pierwsza i zasadnicza sprawa czy w czasie 120'C na silniku otwarty jest obieg na chłodnica i jest ona bardzo gorąca?

    Duży obieg otwarty, termostat działa prawidłowo.
  • Poziom 31  
    No to skoro obieg na chłodnice otwarty to ci się nieprawidłową załącza wentylator chłodnicy.
    ZA wysoko lub w ogóle się nie załącza.
  • Poziom 12  
    Załącza się zbyt późno, to znaczy dopiero drugi bieg.