logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Microsoft testuje podwodne serwerownie dla swoich datacentrów

ghost666 06 Lut 2016 13:28 2988 6
REKLAMA
  • Microsoft testuje podwodne serwerownie dla swoich datacentrów
    Firma Microsoft ogłosiła w poniedziałek, że chce przejść na przetwarzanie informacji w chmurze, korzystając w tym celu z rozproszonych serwerów pracujących... pod wodą. Badacze giganta z Redmond pracują nad projektem Natick - prototypowymi serwerami, które pracować mają pod wodami oceanu. Pierwszy taki system umieszczony został na Pacyfiku około kilometra od wybrzeża. Nazwano go Leona Philipot, za jedną z postaci z serii gier Halo z Xboxa.

    Norm Whitaker, szef pionu projektów specjalnych NExT Microsoft Research tak opisuje testowanie serwera: "Najważniejsze jest to, że w ciągu jednego dnia maszyna została umieszczona na dnie, podłączona do sieci i odpalona. I tak oceaniczna przygoda zamieniła się wtedy w zwykłą pracę w biurze, jak co dzień". Co miesiąc na dno schodził nurek, aby sprawdzać w jakim stanie jest obudowa serwera, ale codzienny kontakt z maszyna utrzymywany był zdalnie, po sieci.

    Obiecujące wyniki

    Dane zebrane podczas eksperymentu nadal są analizowane, ale wstępne wnioski, jakie można z nich wyciągnąć są bardzo obiecujące. "Możemy spekulować jak ta technologia - o ile uda się ją zastosować na szerszą skalę - wpłynie na ekonomię prowadzenia serwerowni" mówi Whitaker.

    Celem projektu Natick jest budowa i zainstalowanie podwodnego datacenter. Niemalże połowa ziemskiej populacji żyje w pobliżu dużych akwenów wodnych. Dla dostępu do aplikacji w chmurze, posiadanie serwerowni położonych blisko siebie, może istotnie przyspieszyć działanie systemu, a to przekłada się na realne zyski finansowe, twierdzi Microsoft. Dodatkowo środowisko podwodne, stanowi naturalny system chłodzenia, a prądy morskie wykorzystane mogą być do generowania prądu elektrycznego do zasilania systemów serwerowni.

    Jak mówi Norm Whitaker, tworzone serwerownie będą mogły korzystać z ruchów wody do generowania elektryczności do zasilania systemów datacenter, a zimna woda otaczająca serwerownię wykorzystana zostanie do chłodzenia komputerów. Umieszczenie serwerów pod wodą da nam dostęp do chłodzenia, odnawialnych źródeł energii i pozwoli na umieszczenie serwera w bardzo stałym i dobrze znanym otoczeniu.

    Kolejna faza rozwoju projektu Natick zakłada umieszczenie pod wodą większeho systemu, charakteryzującego się 20 razy większą mocą obliczeniową, który został wykorzystany do wstępnego testowania pomysły, a teraz znajduje się z powrotem w siedzibie Microsoftu w Redmond w stanie Waszyngton.

    Microsoft w ostatnich dniach opublikował raport na temat przychodów, które przekroczyły oczekiwania, w dużej mierze dzięki przychodom z obsługi chmury Internetowej. Inwestycja w oprogramowanie w chmurze może być dla firmy bardzo istotne. Rynek odchodzi od tradycyjnego oprogramowania sprzedawanego w pudełkach z fizycznym nośnikiem; podwodne serwerownie są być może krokiem ku przystosowania sprzętu do nowego modelu biznesowego.

    Dzięki przetwarzaniu danych w chmurze ludzie zdobywają dostęp także do możliwości zdalnego przetwarzania i przechowywania dużych ilości danych. "Firmy na całym świecie wykorzystują Microsoft Cloud jako cyfrową platformę do realizacji ambitnych celów przetwarzania w chmurze" mówi Satya Nadella podczas spotkania z akcjonariuszami. Jak dodał - "Usługi w chmurze dla firm są ogromną szansą biznesową".

    Źródło: http://phys.org/news/2016-02-microsoft-underwater-datacenters.html#jCp

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    https://twitter.com/Moonstreet_Labs
    ghost666 napisał 11960 postów o ocenie 10197, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • REKLAMA
  • #2 15409120
    freebsd
    Poziom 42  
    To chyba zmienią nazwę usługi z "przetwarzanie w chmurze" na "przetwarzanie w rafie"?
  • REKLAMA
  • #4 15411198
    bsw
    Poziom 20  
    the4anoni napisał:
    freebsd napisał:
    To chyba zmienią nazwę usługi z "przetwarzanie w chmurze" na "przetwarzanie w rafie"?

    Raczej na "Przetwarzanie na pacyfiku" :twisted:


    albo

    Denne przetwarzanie ;-)
  • REKLAMA
  • #5 15414490
    japko1024
    Poziom 18  
    Tyle nazbierali danych o użytkownikach Window$a 10, że nie mają czym chłodzić serwerów do ich przetwarzania? :P A może dałoby się wykorzystać powstałe ciepło w bardziej pożyteczny sposób? Wiadomo, że nie jest ono zbyt użyteczne ze względu na brak możliwości uzyskania wysokiej temperatury (nie można np. bezpośrednio używać procesorów do produkcji pary napędzającej silnik parowy, bo musiałyby pracować w niebezpiecznych dla nich temperaturach), ale np. do ogrzewania wody użytkowej byłoby wystarczające. Ewentualnie ciepło z serwerów można by wykorzystywać do wstępnego podgrzania cieczy, która w następnym etapie byłaby doprowadzana do żądanej temperatury (za pomocą innego źródła, ale o mniejszej mocy niż gdyby pracowało ono samo) lub odprowadzać je do układu, który chcemy ogrzać, za pomocą pompy ciepła o dostatecznie wysokim COP. W zimniejszych krajach z pewnością by się przydało.
  • REKLAMA
  • #6 15416522
    Fredw
    Poziom 23  
    Jak to się ma do globalnego ocieplenia?
  • #7 15418840
    VaM VampirE
    Poziom 22  
    Ano tak że normalne data center ma solidną klimatyzację, a klimatyzacja tez pobiera energię, więc chłodzenie w tym przypadku jest efektywniejsze, odpada zużycie energii na klimatyzację.
    Do tego, jeśli prądy wodne by generowały energię choć dla części tych systemów, to zużycie energii z tradycyjnych elektrowni spadnie, w miarę (jeśli się powiedzie) rozbudowy takich serwerowni.

    Więc jeśli ktoś wierzy we wpływ człowieka w globalne ocieplenie, to logicznie rzecz rozpatrując rozwiązanie Microsoftu ma pozytywny wpływ.
    Negatywny może mieć dla danych akwenów, duże ilości takich podwodnych serwerów będą na pewno skutkować zaburzeniami w lokalnym ekosystemie. Może wzrosnąć ilość glonów, albo niektóre gatunki mogą się za bardzo, lub zupełnie nie rozmnażać.

    Zastanawia mnie natomiast, czy nie praktyczniej było zbudować małe podwodne bazy, które można by łączyć ze sobą tworząc coraz większe instalacje, a w nich serwery chłodzone otaczającą bazę cieczą. Łatwiejszy serwis/modernizacja niż wyciąganie z dna tych zbiorniczków z serwerami.
    Tyle że pewnie koszty znacznie większe.

    Rosja chyba gdzieś na Syberii jakieś data center buduje, też będzie gdzie puścić niepotrzebne ciepło.
REKLAMA