Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra F - Alternator ładuje, po zgaszeniu samochodu pobór prądu 5A.

06 Lut 2016 15:43 1173 6
  • Poziom 10  
    Witam. W mojej astrze f z 95 r z silnikiem x16xel 1.6 16v 101km nastąpiło dziwne zjawisko. Padł mi alternator (nie było ładowania), poszedł do regenracji. Uszkodzony był regulator napiecia. Przy okazji elektromechanik wymienił łożyska. Po zalezeniu alternatora jest ok, ładuje on ksiązkowo 14,4 V. Zostawiłem samochód pod szkołą na 3h chciałem odpalić samochód i koniec. Akumulator rozładowany. (myślalem że to już się on po prostu skonczył i nie trzymał, nie wiele się pomyliłem, jego sprawnośc wynosiła jedynie 1/6) Oczywiście od razu pojechałem po nowy akumulator, zalozyłem i wszystko super, działa ładuje. Rano chce odpalić samochód, przekrecam kluczyk i koniec. Nie przekreci rozusznik kontrolki gasną. Pomiar napięcia na akumulatorze wykazał niecałe 6V. Udało się naładować go, samochód odpala lecz gdy postoji dłuzej akumulator sie całkowicie rozładowywuje. Zmieżyłem prąd pobierany przez instalacje. Wpiąłem amperomierz pomiędzy "-" akumulatora a kabel masowy i moim oczą ukazał się pobór 5A !, po odłączeniu alternatora spada do 0,2 A. Przy ruszaniu kablami od alternatora skacze od 0,2 do 5 A. Przewód jest cały, nie ma zwarcia do masy.

    Kontrolka ładowania czasami się zaświeca po włączeniu zapłony (najprawdopobniej jak silnik jest zimny) lecz gdy się już delikatnie podgrzeje, to po przekręceniu zapłonu ona się nie świeci.

    Dziwi mnie to jakim cudem może on jednocześnie ładować prawidołowo akumulator (po przejechaniu dystansu nie ma żadnego problemu z odpaleniem samochodu) a po postoju akumulator się rozładowywuje.

    Wirnik był sprawdzany, nie ma przerwy.

    Forumowicze, spotkał się ktoś kiedyś z czymś takim? Oczywiście alternator będzie naprawiony przez elektromechanika w ramach "gwarnacji" lecz dla samego siebie, chciałbym wiedzieć co może powodować aż taki duży pobór prądu?

    Pozdrawiam
  • Poziom 28  
    Moim zdaniem sprawę spaprał elektromechanik. Niepoprawny montaż alternatora, sądząc po tych wahaniach prądu (szarpaniach przewodów) gdzieś jest przebicie do masy.
  • Poziom 10  
    Elekromechanik nie zakładał alternatora. Tylko serwis. Gdyby zwarcie do masy było to takie zwarcie raczej generuje wysyką temperature w szczególności przy poboRZe 5A. Według mnie każdy przewodnik/półprzewodnik zachowywał by się jak "grzałka". Przy przewodzeniu aż tak dużego prądu, w zależności od rezystancji wydziela się ciepło. Może to wina mostka prostowniczego? Lub diód? nie zdążyłem zwrócić uwagi na to, czy przy takim postoju i poborze 5A grzeje się alternator, ale przewody są zimne. Mogę się mylić ale raczej jakby był to przewód to by się dymiła topiona izolacja.
  • Poziom 28  
    Kabel jest tylko przewodnikiem. 5A to obciążenie przewodu zasilającego np. żarówkę samochodową 12V, a jakoś się nie topi, oczywiście jeżeli ma odpowiedni przekrój. Ten pobór prądu musi być w okolicy lub w alternatorze skoro twierdzisz że pojawia się podczas szarpania przewodów.
  • Poziom 31  
    Alternator do reklamacji.
  • Poziom 10  
    MARIUSZ R: diody prostownicze znajdujące się w alternatorze, jak i w mostku są półprzewodnikami. Moim zdaniem, przewód który przez 13 godzin przewodziłby ciągle prąd o natęzeniu 5A przegrzeje się. Posprawdzam przewody, ich końcówki. Sprawdze ciągłość ich jak i zwarcia do mas.
    DJ ANNUS: Jak już nadmieniłem wcześniej, w 1 poscie alternator jest naprawiany w ramach gwarancji.

    Moim zdaniem problem może lezeć w mostku lub diodach, jakiś zimny lut, bo przy poruszaniu przewodem przykreconym do alternatora występuje pobór 5A, przy całkowicie odkreconym, jest prawidlowy - 200 mA. Przyłożenie tego przewodu do masy samochodu narobiło by dużego bałaganu a nie tylko pobór 5-ciu amper.
  • Poziom 31  
    pietraś_12 napisał:
    Moim zdaniem, przewód który przez 13 godzin przewodziłby ciągle prąd o natęzeniu 5A przegrzeje się.

    Błąd, pobór 5A nie robi większego wrażenia na przewodzie 0,5mm^2 a co dopiero na ok 35mm^2 podłączonym do alternatora. Twoim problemem będzie coś co obciąża ten przewód i ma rezystancję trochę powyżej 2Ω, w związku z czym wydziela się na tym ponad 50W - musi się grzać. Może być to jakiś uszkodzony półprzewodnik, może prąd płynący przez uzwojenie alternatora. Z pewnością nie będzie to "metaliczne" zwarcie przewodu do masy. Brak świecenia kontrolki jest jednym z objawów uszkodzenia.
    BTW w zależności jak to mierzyłeś ale pobór 200mA jest dalej kilkakrotnie za duży.
    Pozdrawiam