Witam,
Xsara Picasso 1.6 8V + LPG 2002 r. 190 kkm
Początkowo pojawiły się problemy z ładowaniem. Problem ignorowałem ze względu na to, że problemy pojawiały się tylko po wjechaniu w kałużę na luzie i objawiały się zanikiem ładowania (przygasające kontrolki) i piszczeniem paska. Po jakimś czasie poza tymi objawami doszło do tego, że po wjechaniu w kałużę samochód zaczynał przerywać i nie pracował na wszystkie cylindry. Alternator wyjąłem, oddałem do sprawdzenia. Wymieniono szczotki i wyślizgane kółko napędowe. Dodatkowo doszedł nowy pasek. Problemu nie udało się rozwiązać. Wymieniłem napinacz automatyczny - też bez zmian.
Kilka tygodni temu po dłuższej trasie zgasiłem auto. Chciałem przeparkować i już się nie udało. Auto kręciło i nie odpalało. Udało się odpalić awaryjnie na LPG. I niezły temat, bo zgasł wyświetlacz. Po przekręceniu kluczyka już nie zapalał się ale auto odpalało. Odpiąłem klemy na 0,5 h i wszystko się unormowało.
Dzisiaj rano (deszczowo) auto nie odpaliło ani na benzynie ani na LPG. Kręci i nic się nie dzieje. Ponieważ jestem "domorosłym" mechanikiem chciałbym spróbować sam zdiagnozować co się dzieje. Od czego zacząć?
Xsara Picasso 1.6 8V + LPG 2002 r. 190 kkm
Początkowo pojawiły się problemy z ładowaniem. Problem ignorowałem ze względu na to, że problemy pojawiały się tylko po wjechaniu w kałużę na luzie i objawiały się zanikiem ładowania (przygasające kontrolki) i piszczeniem paska. Po jakimś czasie poza tymi objawami doszło do tego, że po wjechaniu w kałużę samochód zaczynał przerywać i nie pracował na wszystkie cylindry. Alternator wyjąłem, oddałem do sprawdzenia. Wymieniono szczotki i wyślizgane kółko napędowe. Dodatkowo doszedł nowy pasek. Problemu nie udało się rozwiązać. Wymieniłem napinacz automatyczny - też bez zmian.
Kilka tygodni temu po dłuższej trasie zgasiłem auto. Chciałem przeparkować i już się nie udało. Auto kręciło i nie odpalało. Udało się odpalić awaryjnie na LPG. I niezły temat, bo zgasł wyświetlacz. Po przekręceniu kluczyka już nie zapalał się ale auto odpalało. Odpiąłem klemy na 0,5 h i wszystko się unormowało.
Dzisiaj rano (deszczowo) auto nie odpaliło ani na benzynie ani na LPG. Kręci i nic się nie dzieje. Ponieważ jestem "domorosłym" mechanikiem chciałbym spróbować sam zdiagnozować co się dzieje. Od czego zacząć?