Współpracując z niektórymi serwisami, procedura którą opisałeś na początku postu powyżej jest standardem.
Cytat: moze sprawdzić na hamowni ile mocy jeszcze zostało ale przyczyny spadu mocy nie okresli jesli jest to usterka mechaniczna lub zwykłe zużycie wtrysków pierscieni lub zmiejszonej srednicy dolotu itd.
Tam gdzie pomagam w kwestii chipowania/usuwania DPF/FAP starają się przywrócić auto do serii. Jeśli ktoś specjalizuje się w jednej marce, potrafi przy pomocy sprzętu serwisowego, po czasami żmudnej analizie wszystkiego trafić co jest nie tak, że mocy ubyło. To oczywiście są dodatkowe koszty, które są po stronie klienta. Trzeba pamiętać, że nie każdy serwis posiada hamownie podwoziową czy drogową aby móc sprawdzać co chwilę postępy swoich prac.
Cytat: czy te mapy które ktoś mi zmodyfikuje nie skopią silnika?
To zależy kto Ci to będzie modyfikował. Jeśli to będą kalki z innych map z chomika czy innych płyt albo "wydaje mi się, że...", zawsze masz takie ryzyko. Jeśli jednak skorzystasz z oferty kogoś, kto wspiera się odpowiednim oprogramowaniem i ma pojęcie na temat tego co robi nie powinno się nic stać. Jednak warto pamiętać, że po podniesieniu limiterów może być tak, że np. słaba już lub konająca turbina w końcu dokończy żywota.
Cytat: czy te wszystkie czynności to troche mit lub są potrzebne tylko i wyłacznie do wycisniecia maximum mocy??
Hm... no nie wiem

W sumie to kwestia klienta. Jeśli przyjedzie ktoś, komu zależy na cenie i podniesieniu mocy bez względu na wszystko i godzi się na wszelkie konsekwencje... możesz tego nie robić. Z doświadczenia jednak wiem, że taki klient jednak wróci do Ciebie z pretensjami. Szkoda nerwów na szarpanie. Oczywiście wszystko to kwestia podejścia zarówno Twojego jak i klienta.
Cytat:
czy nawet podczas zrzutu i wrzutu map moge uwalić sterownik??
Zrzut mapy nie powinien niczego złego wyrządzić. Chyba, że ktoś poda napięcie zbyt duże lub nie tam gdzie powinien. Albo jeśli jest taka konieczność, przy rozpoławianiu ECU np. EDC17 użyte zostaną zbyt duże siły, może uszkodzić się druk. Nawet nie musi być to widoczne gołym okiem, a np. przestaną żyć jakieś wysterowania podczas pracy silnika.
Wrzut mapy zawsze niesie za sobą jakieś ryzyko. Tutaj kolega już podał link do mojego tematu, gdzie udało mi się powalić sterownik w Renault Kangoo. Całkowicie ponoszę za to winę, bo: dałem się namówić na tę operację pod chmurką, uległem naciskom aby zrobić to sprzętem, którego wiedziałem że nie powinienem używać

Tyle, że jak ktoś tutaj napisał, to są groszowe naprawy. Jak powalisz takiego świeżęgo MINI, to musisz się liczyć z dużym wydatkiem.
Jeśli jednak robisz to zgodnie ze sztuką, jesteś ostrożny, to masz 90% szans na powodzenie. Oczywiście zacznij sobie od jakiś starszych modeli. Nie musisz od razu robić BMW serii F
Cytat: co w takiej sytuacji? zabezwpieczacie sie jakoś prawnie??
Jeśli masz serwis z prawdziwego zdarzenia, zawsze możesz spróbować wykupić sobie odpowiedni pakiet ubezpieczenia. Dla takich jak pisałem wyżej - może jakieś oświadczenie, że robisz mu to na jego własne ryzyko.
Z pomocą kolegów na elektrodzie czy na zagranicznych portalach powinieneś sobie poradzić z elektroniczną naprawą każdego w sumie sterownika. Ważne abyś miał oryginalny zrzut.
Po przypadku z Renault Kangoo, okazuje się, że warto mieć albo dobry sprzęt diagnostyczny albo serwisówkę do marki w której się specjalizujemy.
Pozdrawiam,