Witam wszystkich. Mam od jakiegoś czasu problem z moim Fiatem Pb/Lpg(instalacja II gen Tartarini od nowości auta). Gdy było zimniej czyli około 0 stopni rano auto zapalało na 3 cylindrach, a po około 20, 30 sek. samochód już pracował na 4. Sprawdziłem czy na zimnym silniku na gazie też pracuje na 3 cylindrach jednak o dziwo od razu wskakiwał na 4 więc wykluczam świece kable czy cewki bo na gazie raczej by było tylko gorzej. Pojeździłem na samej benzynie i zauważyłem że jak mu mocniej depnę to auto lekko poszarpuje, a jak mu wcisnąłem mocniej na pierwszych 4 biegach tak do 4500-5000 obr/min to znowu zaczął przez chwile chodzić na 3 karki i migać kontrolka check, po odpuszczeniu gazu kontrolka zgasła i na średnich czy niskich obrotach było ok. Po podłączeniu do kompa FESa na ECU nie było żadnych błędów.
Co może być przyczyną takich objawów bo już nie mam pomysłów. Świece mają taki sam kolor, zawory robione w wakacje i wymienione kable WN, świece też.
Co może być przyczyną takich objawów bo już nie mam pomysłów. Świece mają taki sam kolor, zawory robione w wakacje i wymienione kable WN, świece też.