Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ford Transit 2014 - smród siarkowodoru w kabinie.

andexp 13 Lut 2016 00:54 1251 7
  • #1 13 Lut 2016 00:54
    andexp
    Poziom 18  

    Samochód jak w temacie Ford Transit 2014 2.2 TDCi, długi blaszak, 3 miejsca, klima manualna. Przebieg 192 000 km.

    Śmierdzi siarkowodorem w kabinie po włączeniu klimy, taki typowy smrodek zgniłych jaj. Nie pomagało ozonowanie, odgrzybianie itp. działania wykonywane w różnych warsztatach, mniej lub bardziej profesjonalnie. Problem pozostał, wystarczyła 30-sto minutowa jazda i trzeba było zmieniać ubranie. Po prostu katastrofa.
    Z uwagi na to, że samochód od nowości nie miał zamontowanego filtra kabinowego to podejrzenia zostały skierowane na parownik, a raczej jego zarośniecie tzw. grzybem, ale tutaj nie za bardzo zgadzał mi się zapach, bo w takich przypadkach z reguły mamy do czynienia z tzw. "niepranymi skarpetami". Dobra mniejsza z tym. Decyzja zapadła, wyciągamy parownik. Problemu większego nie było. 2 rbh i deska leży poza samochodem, więcej zabawy było z wyłuskaniem parownika z obudowy nadmuchów. Parownik jakoś szczególnie tragicznie nie wyglądał, można by rzec, że wyglądał raczej normalnie. Z uwagi na brak zamienników oraz cenę w ASO (coś około 2600 pln) została podjęta decyzja o jego wyczyszczeniu. Został zawieziony do firmy która jakoby gwarantowała 100 % sukcesu. Po przywiezieniu z powrotem i obejrzeniu wyników postanowiłem, że zrobię to sam. Za początek alkaliczny środek do mycia silników, karcher z gorącą wodą 90 st, później moczenie w profesjonalnym medycznym środku do dezynfekcji (bardzo skutecznym, przetestowany osobiście). Na samym końcu, ale to chyba już z nudów zabrałem go do domu i przez godzinę gotowałem w garnku do gotowania weków za co dostałem opi...ol od żony :). Dodatkowo wszystkie przewody powietrzne zostały wymyte i wypłukane, nagrzewnica rozebrana i także wymyta w/w metodami, ale już bez gotowania. Gąbki uszczelniające w większości wymienione, reszta sprawdzona organoleptycznie. Efekt jest taki, że po złożeniu wszystkiego do kupy nadal śmierdzi, mniej ale nadal śmierdzi. Ręce opadają. Wymontowałem fotele podejrzewając, że może one, ale nie. Z akumulatora nie śmierdzi (jest pod fotelem kierowcy). Gdyby to była benzyna to powiedział bym, ze to katalizator, ale to klekot. Ręce opadają. Wykładzina przy okazji wymyta. Na pace nie podaje.
    Poratujcie jakąś poradą, bo mi już pomysły się skończyły. Pewnie coś pominąłem, ale co?
    W trakcie rozbierania wszystkie elementy były sprawdzane organoleptycznie i jakichś większych uwag nie miałem.

    0 7
  • Pomocny post
    #2 13 Lut 2016 01:46
    Foxtrott
    Poziom 33  

    Z Twojego opisu wygląda na celowe działanie osób 3cich (niezadowolony pracownik) , sprawdź boczki , ewentualnie oparcia foteli , tyły wraz z wkładem.Był taki przypadek w naszej firmie.

    0
  • Pomocny post
    #3 13 Lut 2016 02:22
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    andexp napisał:
    taki typowy smrodek zgniłych jaj.
    Ja też wyciągałem zainstalowane jajka w samochodzie, zawinięte niechlujnie w folię bąbelkową umieszczone w kanale powietrznym. Smród nie do wytrzymania. Drugi przypadek, skorupki jajka na podszybiu, albo jakieś zwierzę, albo też smrodliwa zemsta.

    0
  • #4 13 Lut 2016 12:18
    marek1977
    Poziom 33  

    Spróbuj umyć chlodnicę silnika. Bardzo dokładnie, bez demontażu tylko z zewnatrz.

    0
  • Pomocny post
    #5 13 Lut 2016 19:44
    Hart3
    Poziom 24  

    Akumulator pod siedzeniem,jego wyziewy podczas ładowania to siarkowodór.Ładowanie do sprawdzenia czy nie przekracza 14,2V jeżeli w porządku to może któraś cela zasiarczona i intensywnie gazuje, po dłuższym postoju nie powinno być mniejsze niż 12,5V.

    0
  • Pomocny post
    #6 13 Lut 2016 20:28
    Staszek49
    Poziom 34  

    Jednak sprawdź to ładowanie i jeśli masz możliwość, to również ilość elektrolitu w akumulatorze (obsługowym). Miałem podobny przypadek podczas jazdy na wczasy, ale mnie padł regulator i wygotowało elektrolit. W aucie było czuć smród. Po zatrzymaniu się na odpoczynek i podniesieniu maski widziałem "gotowanie" się resztek elektrolitu w akumulatorze (w białej skrzynce). Miałem z sobą 1 l wody destylowanej, po ostygnięciu zalałem akumulator wodą i dojechałem na wczasy. Oprócz jajek taki smród wydziela też wylane mleko i pochodne.

    0
  • Pomocny post
    #7 13 Lut 2016 20:56
    Foxtrott
    Poziom 33  

    Silny zapach siarkowodoru podczas ładowania jest równoznaczny z problemem z samym akumulatorem i to może być :
    .zasiarczone cele
    .oberwana cela
    .zły elektrolit
    .brak ładowania

    Moja propozycja :
    wyjmij akumulator , wylej z niego elektrolit , zalej wodą destylowaną i podłącz pod ładowanie (inteligentne) po 24h sprawdź elektrolit ,jeżeli jest wszystko ok to go opróżnij i zalej właściwym elektrolitem,jeżeli nie masz prawidłowych parametrów to wymień akumulator.

    0
  • #8 15 Lut 2016 21:41
    andexp
    Poziom 18  

    Problem rozwiązany. Winnym okazał się akumulator. Trzy cele suche, po uzupełnieniu wodą destylowaną, intensywnie gazował/gotował się na jednej celi. Napiecie wynosiło 6,5 V. Z uwagi na to, że były dwa to samochód odpalał i generalnie jeździł. Po wymianie akumulatorów wszystko w porządku. Ładowanie 14,45 - 14,5 V.
    Zmyliło mnie to, że smród był wyraźnie wyczuwalny ze strony nawiewów. Dokładne "obwąchanie" kabiny pozwoliło zlokalizować problem.

    0
  Szukaj w 5mln produktów