Jeśli chodzi o sam silnik, to w silnikach diesla (nie wiem jak w benzynie) dosyć popularnym problemem było zacieranie się tych silników z powodu awarii pompy oleju. Problemem jest jakaś drobna część coś co służy do napędzania tej pompy olejowej. Po jej wymianie na inną trwalszą problem znika. Ja samochód kupiłem bezpośrednio od francuza w lipcu 2015 roku. Auto miało przejechane 174 tysiące i zatarty silnik. Auto przywiozłem na lawecie do Polski i tu mechanik wymienił mi silnik, na taki sam z niższym przebiegiem (przynajmniej tak się chwalił sprzedawca) od rozbitego anglika-sebringa. Nowy silnik komputer pokładowy przyjął bez ingerencji (po założeniu zapalił bez problemów). Obecnie mam 187 k na liczniku i żadnej awarii. Silnik w dieslu jest dosyć głośny, ale to mi nie przeszkadza.
Autko jest spore i długie, a przez to ciężkie, ale 144 konie dają radę. Pod maską ogrom miejsca, jedynie co akumulator jest dosyć mocno schowany i najlepiej jak jest pod niego dedykowany (ze względu na wymiary). Dla pasażerów jest mnóstwo przestrzeni. Fotele bardzo wygodne, fotel kierowcy regulowany elektronicznie (przód-tył, góra-dół, kąt siedziska, no i oparcie). Podgrzewane lusterka na deszcz są idealne, zawsze suche i wszystko widać. Środkowe lusterko z funkcją redukowania błysków świateł jadących za mną samochodów. Regulacja kierownicy góra-dół i wysuw. Skrzynia sześciobiegowa. Mocne światła przeciwmgielne tylne i przednie. System multimedialny gra dosyć dobrze i z funkcją zestawu głośnomówiącego (mikrofony zbierają całkiem dobrze). W moim mam problem z podświetlaniem tablicy zegarów, raz podświetli, a raz nie. Mówię tu o samym podświetleniu, a nie o kontrolkach.
Bagażnik spory, choć nie ogromny. Największym ograniczeniem jest stosunkowo mała dziura, ale wiadomo, to tak jak w sedanie bez podnoszonej tylnej szyby. No i to otwieranie bagażnika albo z pilota, albo trzeba lecieć do przycisku przy kierownicy.
Moja wersja jest dosyć uboga bo nie ma nawigacji gps, podgrzewanych fotel, podgrzewanego kubka, czujników cofania, ani kamery i czegoś tam jeszcze.
Spalanie to około 6,5 litrów w cyklu mieszanym (miasto/trasa) przy dosyć agresywnej jeździe.
Filtry paliwa, oleju w normalnych cenach, mimo nietypowego samochodu.
Podsumowując, jak na razie 13k bez najdrobniejszej awarii. Wsiadam i w drogę. Samochód idealny na długie trasy i wysokie prędkości (przy 180 km/h tej prędkości nawet nie czuć). Bardzo wygodnie się w nim siedzi, no i ten wygląd amerykańca...
Puki co jestem z niego zadowolony. O awariach ci nie powiem, bo takowych odpukać nie miałem. Jeśli jeszcze jakieś pytania to pytaj, bo nie mam pomysłu co jeszcze pisać. Chyba, że jesteś z okolicach Mielca to wizualnie możesz umówić się ze mną i go kiedyś zobaczyć, bo o takowego to ciężko spotkać.